Dodaj do ulubionych

Psychopaci - mężczyźni pozbawieni skrupułów

11.05.07, 05:42
"Psychopaci to społeczni drapieżcy, którzy oczarowują, manipulują i
bezwzględnie torują sobie drogę przez życie, pozostawiając za sobą złamane
serca, zdruzgotane nadzieje i puste portfele. Całkowicie pozbawieni sumienia
i wrażliwości na potrzeby innych, egoistycznie zdobywają to czego pragną,
i postepują tak, jak zechcą, łamiąc przyjęte w społeczeństwie zasady bez
cienia żalu i poczucia winy.Ich ofiary pytają bezradnie: "Kim są Ci ludzie ?"
"Dlaczego tak się zachowują? " "Jak możemy się przed nimi chronić? " "

Robert D.Hare "Pychopaci są wśród nas".

i kilka cytatów z tej książki :
"bezlitośnie wykorzystują ludzką potrzebę znalezienia w życiu celu
i żerują na słabych, zagubionych, bezradnych."

"wykazują nieprzeciętną zdolność do rozpoznawania i wykorzystywania
"ciepły" kobiet - takich, które czują głęboką potrzebę pomagania i matkowania
innym"

"wszyscy nie wyłączając ekspertów , jesteśmy narażni na ich oszustwa,
kłamstwa i manipulację. Zęczny psychopata potrafi w każdym znaleźc czułą
strunę i zagrać na niej koncert"

"trudno jest nie ulec promiennemu uśmiechowi, intrygującej gestykulacji i
potoczystej wymowie typowego psychopaty, a wszystko to nie pozwala nam
dostrzec jego prawdziwych zamiarów"

"wiele osób nie potrafi sprostać przenikliwemu ,beznamiętnemu
i "drapieżnemu"spojrzeniu psychopatów" (...) "wpatrują nam się w oczy nie
tyle z powodu zainteresowania czy empatii, ile z chęci uzskania przewagi i
samozadowolenia"

"próbuje (psychopata) obezwłanić swoją ofiarę za pomocą pochlebstw, udawanego
zainteresowania i życzliwości"

"psychopaci znają słownikowe znacnie słów, nie potrafią jdnak dostrzec ani
pojąć ich wartości emocjonalnej"

Polecam tę książkę szczególnie kobietom, które z racji bycia płcią
słabszą i bardziej emocjonalnie nastawioną do życia, są bardziej podatne
na manipulacje różnych bawidamków i kłamczuchów ... a czemu w tym miejscu ?
to pozostawiam już Waszej wyobraźni ;)

Spotkalicie na swojej drodze psychopatę ? Bo ja odnoszę wrażenie, że tak...
Obserwuj wątek
    • buszmen33 Re: Psychopaci - mężczyźni pozbawieni skrupułów 11.05.07, 08:35
      To nie tyczy się tylko mężczyzn ale i kobiet które równie dobrze umieją
      wykożystać swoją przewagą swoim seksepilem.
      A psychopate spotkałem włefista ze szkoły średniej zawsze na rozgrzewke
      biegaliśmy 2000 metrów na przełaj .By potem znowu biegać zawsze z szyderczym
      uśmieszkiem sadysty, ale do czasu gdy jego Fiat 125P znalazł się pewnego dnia w
      śmietniku więc widzisz można walczyć z psychopatami:):)
      • kookardka Re: Psychopaci - mężczyźni pozbawieni skrupułów 11.05.07, 09:59
        > Nie wiem dlaczego polecasz tą książkę i dlaczego tylko kobietom...


        jak już napisałam w pierwszym poście: nie tylko kobietom,
        ale szczególnie kobietom,dlaczego też tam napisałam.
        Polecam dlatego, że czasem trudno zorientowac się od razu z kim ma się
        do czynienia a to może doprowadzić do wielu przykrych sytuacji...
        • izabellaz1 Re: Psychopaci - mężczyźni pozbawieni skrupułów 11.05.07, 11:13
          kookardka napisała:

          > > Nie wiem dlaczego polecasz tą książkę i dlaczego tylko kobietom...
          >
          >
          > jak już napisałam w pierwszym poście: nie tylko kobietom,
          > ale szczególnie kobietom,dlaczego też tam napisałam.
          > Polecam dlatego, że czasem trudno zorientowac się od razu z kim ma się
          > do czynienia a to może doprowadzić do wielu przykrych sytuacji...

          Osobę o skłonnościach psychopatycznych niezwykle trudno wyczuć i zdiagnozować.
          Wiesz jak o Bundym wyrażali się profesorowie na uczelni? Studiował psychologię,
          wiedział jak rozwiązywać testy, wywiódł większość w pole, wyrażali się o nim
          jako o dobrze rokującym młodzieńcu. Zabił kilkadziesiąt kobiet. Coś jeszcze? Z
          książki nikt się życia nie nauczy.
          • kookardka Re: Psychopaci - mężczyźni pozbawieni skrupułów 11.05.07, 11:51
            > Wiesz jak o Bundym wyrażali się profesorowie na uczelni? Studiował
            psychologię,
            > wiedział jak rozwiązywać testy, wywiódł większość w pole, wyrażali się o nim
            > jako o dobrze rokującym młodzieńcu. Zabił kilkadziesiąt kobiet. Coś jeszcze? Z
            > książki nikt się życia nie nauczy.


            Z ksiązki nie, ale mając tę wiedzę która tam jest ( mało jej to fakt,
            ale zawsze coś) mozna poznać metody działania psychopatów,
            co pozwoli czujniej spojrzeć na wiele spraw. A życia uczymy się
            też na własnych błędach, ale warto chyba korzystać z doświadczen innych
            ludzi i wiedzy teoretycznej ...

            a o Bundy jest tam przywoływany co czas jakiś...
            • izabellaz1 Re: Psychopaci - mężczyźni pozbawieni skrupułów 11.05.07, 11:59
              kookardka napisała:

              > Z ksiązki nie, ale mając tę wiedzę która tam jest ( mało jej to fakt,
              > ale zawsze coś) mozna poznać metody działania psychopatów

              Nie poznasz...To tak jakbyś zapisała się na kurs samoobrony i po dwóch
              miesiącach była pewna, że nastukasz każdego gościa na ulicy.
            • grzech_o_1 Re: Psychopaci - mężczyźni pozbawieni skrupułów 11.05.07, 12:25
              Ja sądzę, że psychopaci z tej kategorii o której piszesz, to faceci którzy
              latami prowadzą normalne bardzo uładzone życie. A ich psychopatyczne działanie
              ujawnia się pod wpływem jakiegoś impulsu wyzwalajacego. Po zrealizowaniu swych
              psychopatycznych zapędów, przykładowo seksualnych lub pobiciu żony wracają do
              całkowitej normalności. Aż do nastepnego razu. Może to być za miesiąc a równie
              i za rok. :)
              • bupu Re: Psychopaci - mężczyźni pozbawieni skrupułów 11.05.07, 20:19
                Psychopatą nie bywa się chwilami z powodu impulsu, psychopatą się jest zawsze.
                Niemniej jednak niektórzy z nich (i niektóre) potrafią znakomicie ukrywać
                mroczne strony swojej osobowości i manipulować ludźmi, owijając ich dookoła
                palca. A kiedy maska spadnie jest już za późno.
                • kookardka Re: Psychopaci - mężczyźni pozbawieni skrupułów 11.05.07, 20:58
                  Każda z półkul mózgowych ma odmienne, ściśle określone zadania.
                  Lewa półkula odpowiada za aalityczne i sekwencuyjne przetwarzanie
                  informacji i odgrywa główną rolę w rozumieniu i uzywaniu języka.
                  Prawa półkula przetrza otrzymane informacje całościowo, równocześnie
                  i pełni ważną funkcję w postrzeganiu relacji przestrzennych, obrazowaniu ,
                  doznaniach emocjonalnych i przyswajaniu muzyki.Pólkula prawdopodobnie tak
                  rozdzieliła obowiązki między półkule mózgowe aby zapewnić im max skuteczność,
                  któraś z częsci mózgu musi sprawować nadrzędną kontrolę nad zadaniem
                  a u psychopatów każda z pólkul mózgowych próbuije przejać dowodzenie,
                  w rezultacie wypowiedzi są słabo monitorowane i nadzorowane.

                  ( to jest w książce )


                    • kookardka Re: Psychopaci - mężczyźni pozbawieni skrupułów 11.05.07, 21:11
                      jak dlamnie jest to jasne i logiczne,poza tym poparte wynikami doświadczeń...

                      ja nie mam odwagi podważać treści pisanych przez profesora Uniwersytetu
                      Kolumbii Brytyjskiej w Kanadzie pioniera badań nad psychopatią,
                      który opracował jedną z najpowszechniej stosowanych metod oceny tego
                      zaburzenia...
                      • bupu Re: Psychopaci - mężczyźni pozbawieni skrupułów 11.05.07, 21:37
                        To albo tłumaczenie jest wyjątkowo dodupne, albo coś źle zacytowałaś.

                        "Każda z półkul mózgowych ma odmienne, ściśle określone zadania.
                        Lewa półkula odpowiada za aalityczne i sekwencuyjne przetwarzanie
                        informacji i odgrywa główną rolę w rozumieniu i uzywaniu języka.
                        Prawa półkula przetrza otrzymane informacje całościowo, równocześnie
                        i pełni ważną funkcję w postrzeganiu relacji przestrzennych, obrazowaniu ,
                        doznaniach emocjonalnych i przyswajaniu muzyki.Pólkula prawdopodobnie tak
                        rozdzieliła obowiązki między półkule mózgowe aby zapewnić im max skuteczność,
                        któraś z częsci mózgu musi sprawować nadrzędną kontrolę nad zadaniem
                        a u psychopatów każda z pólkul mózgowych próbuije przejać dowodzenie,
                        w rezultacie wypowiedzi są słabo monitorowane i nadzorowane."

                        No więc z tego co Hare pisze (nie z powyższego cytatu) wynika że układ limbiczny
                        psychopaty nie działa tak samo jak u człowieka normalnego. Układ limbiczny
                        odpowiada za powstawanie emocji. To co pobudza układ limbiczny człowieka
                        zdrowego nie pobudza go u psychopaty, pobudza za to obszary odpowiedzialne za
                        rozumienie języka. Stąd brak empatii. Natomiast nie wiem jak mogłoby być możliwe
                        żeby półkule wzajemnie wydzierały sobie dowodzenie nad ciałem, ktos z tak
                        działającym mózgiem mialby solidne problemy z lateralizacją...
                        • kookardka Re: Psychopaci - mężczyźni pozbawieni skrupułów 12.05.07, 06:47
                          NIE cytowałam ( ja to z łapki stukam a nie kopiuj wklej) - widocznie
                          pominęłam fragment, którego brak osobie z wiedzą dał do myślenia :)


                          ale teraz zacytuję to o czym Ty mówisz :

                          "Natura prawdopodobnie tak "rozdzieliła obowiązki" między półkule mózgowe, aby
                          zapewnić im maksymalną skuteczność.
                          Na przykład złożone procesy nieodzowne w posługiwaniu się mową przynoszą
                          niewątpliwie lepsze rezultaty, jeśli zachodzą w jednej półkuli, a nie w dwóch.
                          Gdyby obie półkule były zaangażowane, informace krążyłyby z jednej części mózgu
                          do drugiej, co spowalniałoby tempo przetwarzania i zwiększało ryzyko błędu".
                          Co więcej któraś część mózgu musi sprawować nadrzędną kontrolę nad zadaniem :
                          gdyby półkule współzawodniczyły o przywództwo, ich konflikt zmniejszyłby
                          skuteczność działań. Właśnie stąd mogą pochodzić, na przykład, niektóre formy
                          jąkania się i dysleksji : ośrodki odpowiedzialne za mowę są obustronne-
                          umiejscowione w obu półkulach. Ich rywalizacja powoduje rozmaite trudnościz
                          rozumieniem i produkcją mowy.
                          Najnowsze wyniki doświadczeń wskazują, że dwustronne procesy językowe są
                          również charakterystyczne dla psychopatów. Wnioskuję na tej postawie, że
                          psychopatyczna skłonność do głoszenia sprzecznych twierdzeń wiąże się po części
                          z niewydajną "oganizacją zarządzania": każda z półkul próbuje przejąc
                          dowodzenie,a w rezultacie wypowiedzi są słabo zintegrowane i monitorowane"

                          potem w książce jest o pustych słowach i o tym, że psychopaci znają słownikowe
                          znaczenie słów ale nie dostrzegają ich wartości emocjonalnej...

                          jest opisane też dość ciekawe doświadczenie... w skrócie napiszę przepisywać mi
                          się nie chce...
                          jest komputer, na ekranie pojawiają się jakieś literki, ale czasem wśród nich
                          pojawiają się słowa - badany w momencie gdy zauważa słowo musi nacisnąć
                          przycisk... badacze zmierzyli czas reakcji osób badaych... okazało się, że
                          reakcja badanych na słowa związane z emocjami ( śmierć, miłość) jest szybsza
                          niż reakcja tych samych osób, na słowa nie związane z emocjami ( dzbanek,
                          ołówek)... to samo doświadczenie przeprowadzono na psychopatach... reakcja na
                          słowa jest taka sama bez względu na ich znaczenie emocjonalne...
      • kookardka Re: Psychopaci - mężczyźni pozbawieni skrupułów 11.05.07, 10:09
        nie zamierzam kłócić się o to czy to dobre określenie czy nie,
        bo nie ja jestem autorytetem tylko autor książki chociaż wspominał,
        że zamiast psychopata używa się zamiennie określenia socjopata,
        bo psychopata bywa mylony z jakimś innym psycho - nie pamiętam ;)

        nigdzie nie napisałam, że tylko faceci bywają psychopatami.

        nie można nauczyć się odporności, ale świadomość ich zachowań pozwala
        na szybkie zoprientowanie się w sytuacji, co z pewnością z korzyścią
        wpłynie na samopoczucie upatrzonej ofiary ;)
      • kookardka Re: Psychopaci - mężczyźni pozbawieni skrupułów 11.05.07, 10:13
        cieszę się, ze chociaż jedna osoba zdaje sobie sprawę z tego, jakim
        koszmarem może być obcowanie z psychopatą... oczywiście do momentu,
        aż ofiara nabierze przekonania z kim ma do czynienia, zbierze siłę
        by stawić opór i nie dać sobą manipulować ... polecam Ci tę książkę ;)

        czasem mam wrażenie, że ludzie idą na psychologię tylko po to by
        wyleczyć swoje hopsie, bo nijak nie umieją wykorzystać zdobytej
        wiedzy w praktyce ... albo są tak zauroczeni osobowością psychopaty,
        że nie chcą wierzyć iż są manipulowani ( o tym tez jest mowa w tej
        książce)... ale to taka luźna moja uwaga ;)
        • ulotne_piekno Re: Psychopaci - mężczyźni pozbawieni skrupułów 11.05.07, 10:42
          kookardka napisała:

          > cieszę się, ze chociaż jedna osoba zdaje sobie sprawę z tego, jakim
          > koszmarem może być obcowanie z psychopatą... oczywiście do momentu,
          > aż ofiara nabierze przekonania z kim ma do czynienia, zbierze siłę
          > by stawić opór i nie dać sobą manipulować ... polecam Ci tę książkę ;)

          książka już została zaakceptowana do przeczytania:)co do obcowania z psychopatą,
          to mam za sobą takich 7 lat. nie było oczywiście wszystkich cech, które
          wymieniłaś, ale terror psychiczny był codziennością. długo trwało, zanim
          zrozumiałam, że można żyć inaczej...

          > czasem mam wrażenie, że ludzie idą na psychologię tylko po to by
          > wyleczyć swoje hopsie, bo nijak nie umieją wykorzystać zdobytej
          > wiedzy w praktyce ... albo są tak zauroczeni osobowością psychopaty,
          > że nie chcą wierzyć iż są manipulowani ( o tym tez jest mowa w tej
          > książce)... ale to taka luźna moja uwaga ;)

          co do psychologii...nie da się wszystkiego nauczyć. mnie się wydaje, że trzeba
          mieć to coś w duszy, co pozwala na zrozumienie drugiego człowieka i pobudek nim
          kierujących.
          >
          >
          • kookardka Re: Psychopaci - mężczyźni pozbawieni skrupułów 11.05.07, 11:09
            wiesz, jeśli wg autora tej książki psychopata potrafi zmanipulowac
            psychologa, łąwę przysięgłych i przekonać innych o swojej niewinności
            ( w ksiązce są przykłady i przypadki z praktyki lekarskiej).

            mówi też o tym, że wielu psychologów ma niewielkie pojęcie o tym,
            kto to psychopata, jak działa i jakie metody stosuje....
            • ulotne_piekno Re: Psychopaci - mężczyźni pozbawieni skrupułów 11.05.07, 11:28
              kookardka napisała:

              > wiesz, jeśli wg autora tej książki psychopata potrafi zmanipulowac
              > psychologa, łąwę przysięgłych i przekonać innych o swojej niewinności
              > ( w ksiązce są przykłady i przypadki z praktyki lekarskiej).
              >
              > mówi też o tym, że wielu psychologów ma niewielkie pojęcie o tym,
              > kto to psychopata, jak działa i jakie metody stosuje....
              >
              ludzie sa podatni na to, co mówia inni, to zupełnie normalne. nieważne, czy
              jesteś psychologiem, czy sędzią, czy klientem supermarketu. odpowiednie
              "wyczucie" współrozmówcy powoduje, że ktos, potrafiący "wyczuć" kieruje rozmowę
              na pożądany przez siebie tor. to techniki np. sprzedaży, których znajomość daje
              zadatki na manipulatora. i, jeśli ktoś ten zmysł ma szczególnie "rozbudowany" i
              dodatkowo nie ma skrupułów wykorzystywać innych, moglibyśmy uznać go za
              "psychopatę"?

              • kookardka Re: Psychopaci - mężczyźni pozbawieni skrupułów 11.05.07, 11:56
                psychopaci mają szczególną intuicję, do wynajdywania słabych
                punktów u swojej ofiary i wykorzystują to z premedytacją...

                natomiast w kwestiach handlowych - nie wiem co za szkolenia znasz,
                ale na tych, na których ja bywałam, zawsze powtarzano, że manipulowanie
                i wykorzystywanie kontrachenta może szybko zakończyć się brakiem
                współpracy i że nie jest to metoda na długotrwałą współpracę ...
                • ulotne_piekno Re: Psychopaci - mężczyźni pozbawieni skrupułów 11.05.07, 12:11
                  zupełnie nie chodziło mi o manipulowanie ludźmi w kwestiach handlowych. to był
                  tylko przykład, jak łatwo można sprawdzić swoje "umiejętności".chodzi mi o to,
                  że my sobie sprawy czasem nie zdajemy jak wielu ludzi próbuje nami manipulować w
                  codziennym życiu...sztuką jest to rozpoznać i wychwycić.
                  • kookardka Re: Psychopaci - mężczyźni pozbawieni skrupułów 11.05.07, 13:18
                    manipulowany nie wie, że jest manipulowany dopóki nie pozna metod,
                    którymi posługuje się manipulator ... jeśli istnieje chociaz nikła
                    szansa, żeby pomóc sobie rozgryźć te metody to czemu myslisz,
                    że nie warto spróbować ?

                    swoją drogą to by było bardzo ciekawe doświadczenie, gdyby tak spotkało
                    się dwóch psychopatów... najlepiej modliszka z bawidamkiem ...
                    może by zyli długo i szczęsliwie, bo przecież swój do swojego ciągnie
                    i krzywdy swojemu nie zrobi... teraz juz przynajmniej wiadomo czemu
                    niektórzy nie spotkali na swojej drodze psychopaty ;)
                      • kookardka Re: Psychopaci - mężczyźni pozbawieni skrupułów 11.05.07, 13:51
                        Nie ma związków idealnych ... sa tylko takie, nad którymi ludzie pracują,
                        często idąc na ustępstwa w imię dobra drugiej strony
                        ( czyli na zasadzie : mi się krzywda nie stanie jesli nie będę
                        tak kategoryczna w jakiejś sprawie a druga strona tylko na tym skorzysta).

                        A w związku to facet musi nosić galoty ;) tyle, że nie bez udziału kobiety ;)
                        • grzech_o_1 Re: Psychopaci - mężczyźni pozbawieni skrupułów 11.05.07, 14:07
                          Słuszne.
                          Ale jeszcze coś Ci powiem już z własnego przykładu jak już mówimy o roli
                          przywódczej [w żadnym wypadku dominujacej czy decydujacej]. Związek w pełnym
                          tego słowa znaczeniu partnerski od samego początku. Jeśli chodzi o dom nie ma i
                          nie było jakiegoś podziału sztywnego. No, może oprócz prania, prasowania czy
                          innych jeszcze drobiazgów. Ale przez lata chyba to przywództwo [nie mam innego
                          słowa] było w pewnym stopniu pochylone na moją stronę. A ostatnie lata chyba
                          się pochyliło na stronę przeciwną. Tak jakoś mi to wygląda.
                          Miłego dnia i weekendu, już zawczasu. :))))))))
                          Zajrzyj do skrzynki.
                            • grzech_o_1 Re: Psychopaci - mężczyźni pozbawieni skrupułów 11.05.07, 14:59
                              To też tak nie do końca. Filary to zawsze były raczej dwa, bośmy oboje 'po
                              jednakowych pieniądzach'.
                              Raczej chodzi mi o wysuwanie pomysłów typu, co robimy, co planujemy, jaką
                              drogą idziemy dalej, co sobie nakreslamy w dalszej perspektywie. Coś w tym
                              stylu.
                              Kurcze, sama widzisz jakie to 'proste' jest określić i 'skatalogować' dany
                              związek. Przecież to nie jest coś statycznego. lata za latami. Cos sie zmienia.
                              Zwiazek dwojga to rzecz dynamiczna. Ciagła, można powiedziec ewolucja.:)))
                              • kookardka Re: Psychopaci - mężczyźni pozbawieni skrupułów 11.05.07, 15:23
                                i trzeba umieć za zmianami nadążyć, by co dzień na nowo dopasować
                                się znowu... dlatego tak ważna jest chęć wsłuchiwania się w potrzeby
                                drugiej strony i dopasowania swoich oczekiwań do oczekiwań drugiej
                                strony ... ale to istnieje tylko wtedy, gdy ludzie naprawdę się kochają
                                taką przyjacielską ciepłą miłością, nie chcą i nie potrafią się ranić,
                                myslą o drugim człowieku jak o człowieku, a czasem nawet rezygnują
                                ze swoich planów w imię wspólnego dobra :))

                                ale inne pokolenie przez Ciebie przemawia, teraz rozwydrzone małolaty
                                o wolności tylko krzyczeć potrafią...kompletnie nie mają pojęcia
                                co to znaczy mieć obok siebie drugiego człowieka...
                                podobno nastawienie się zmienia gdy pojawiają się dzieci ...
                                ale niektórych to szczęście omija i muszą w sobie jakoś zagłuszyć
                                macierzyństwo... różnie się to kończy ... czasem lepiej nie żyć,
                                niż żyć ze świadomością, że nie można mieć dzieci ...
                                taka pusta dziura w środku i brak spełnienia musi się skończyć jakimś
                                wariactwem na stare lata...
        • smutas27 Re: Psychopaci - mężczyźni pozbawieni skrupułów 11.05.07, 10:51
          wydaje mi sie, ze zbyt wielką wage przykładasz do jednej pozycji , tak
          naprawdę , literackiej.
          Ilu ja takich guru pamietam!Mijaja bezpowrotnie.
          Pierwszym ktory utkwił mi w pamięci był , pod koniec lat60 Alla Ginberg i
          jego " Skowyt".
          Zakazany przez władze , czytany ukradkiem "memoriał" hippisow.
          Gdy dzisiaj czytam stary , przepisywany tekst , ogarnia mnie tylko usmiech
          zażenowania.Pomijam jakośc tej poezji , to rzecz gustu ale gdzie podziała się
          cała "filozofia" na ktorej zbudowano wielomilionowy " ruch społeczny"?
          • kookardka Re: Psychopaci - mężczyźni pozbawieni skrupułów 11.05.07, 12:00
            nie umniejszaj wagi tej pozycji jak ją nazywasz literackiej ...
            nie mam jej ze sobą, więc posłużę się opisem z merlina...
            "Doktor Robert D. Hare przedstawia charakterystykę tych niebezpiecznych
            mężczyzn i kobiet opartą na dwudziestopięcioletnich badaniach naukowych,
            barwnie opisując świat oszustów, kanciarzy, gwałcicieli i najrozmaitszych
            drapieżców, którzy oczarowują, kłamią i brutalnie torują sobie drogę przez
            życie. "

            www.merlin.com.pl/frontend/browse/product/1,476221.html
        • izabellaz1 Re: Psychopaci - mężczyźni pozbawieni skrupułów 11.05.07, 11:17
          kookardka napisała:

          > czasem mam wrażenie, że ludzie idą na psychologię tylko po to by
          > wyleczyć swoje hopsie, bo nijak nie umieją wykorzystać zdobytej
          > wiedzy w praktyce ... albo są tak zauroczeni osobowością psychopaty,
          > że nie chcą wierzyć iż są manipulowani

          Ale o co chodzi dokładnie???
      • kookardka Re: Psychopaci - mężczyźni pozbawieni skrupułów 11.05.07, 10:35
        nie wiem czemu większość wyczytała w moim poście,
        że chodzi jedynie o mężczyzn - to forum dotyczy płci męskiej,
        to i watek pod tym kątem jest ;)

        a słabsza płeć - wydaje mi się, że kobiety w większości przypadków
        bardziej cierpią po spotkaniu faceta psychopaty, niż faceci,
        którzy spotykają na swojej drodze kobiety psychopatki.
        Dlatego, że to kobiety są bardziej rozbudowane jeśli chodzi o emocje
        a psychopacie najłatwiej jeździć po emocjach i wykorzystywać je
        w swoim celu ... to nie ja jestem taka mądra, to wszystko jest w tej
        ciekawej moim zdaniem książce ... zanim ją przeczytałam też reagowałam
        śmiechem i kpiną, gdy ktoś mi mówił, że ma do czynienia z psychopatą ...
        też doszukiwałam się w tej osobie przewrażliwienia i schizy...
        ale takie książki otwierają oczy na wiele spraw :)))
      • izabellaz1 Re: Psychopaci - mężczyźni pozbawieni skrupułów 11.05.07, 11:32
        zielonooka_bez_tyja napisała:

        > Sumiennie obiecuję nie przeczytać, by nie patrzeć na każdego napotkanego
        > Faceta, jak na potencjalnego psychopatę:)))))

        eeee ja to Ci polecę super lekturę. Tak się składa, że psychologia przestępstw,
        zbrodni itd. leży w moich zainteresowaniach.
        Polecam "Seryjni mordercy" Kacpra Gradonia i Arkadiusza Czerwiński:)))
      • kookardka Re: Psychopaci - mężczyźni pozbawieni skrupułów 11.05.07, 11:36
        Szczezrze przyznam, że jesteś jedną z niewielu osób, którym
        życzę tego, by spotkały psychopatę w swoim życiu...
        jak Cię przeczołga to zrozumiesz, że sątematy, z których nabijać się nie
        wypada....Pamiętaj, że masz słabe punkty, a psychopata zrobi wszystko
        by je poznać, on ma do tego intuicję - nie jesteś taka sprytna jak Ci
        się wydaje - nie dla psychopaty. Nie takich jak Ty nabierają...


        • izabellaz1 Re: Psychopaci - mężczyźni pozbawieni skrupułów 11.05.07, 11:41
          kookardka napisała:

          > Szczezrze przyznam, że jesteś jedną z niewielu osób, którym
          > życzę tego, by spotkały psychopatę w swoim życiu...
          > jak Cię przeczołga to zrozumiesz, że sątematy, z których nabijać się nie
          > wypada....Pamiętaj, że masz słabe punkty, a psychopata zrobi wszystko
          > by je poznać, on ma do tego intuicję - nie jesteś taka sprytna jak Ci
          > się wydaje - nie dla psychopaty. Nie takich jak Ty nabierają...

          Wiesz co? Podziwiam Cię. Przeczytałaś jedną książkę. Nie masz szerszych
          wiadomości ani orientacji w temacie a mądrzysz się jakbyś miała ze 3 tytuły
          naukowe w tej dziedzinie i 30 lat doświadczenia i jeszcze życzysz komuś
          doświadczeń z osobowością socjopatyczną. Gratuluję!
          • zielonooka_bez_tyja Re: Psychopaci - mężczyźni pozbawieni skrupułów 11.05.07, 11:53
            Jakoś mnie to nie dziwi:) Czytając jej wypowiedzi dotyczące "zdzir", które
            rozwalają czyjeś sielankowe zapewne:)) życie małżeńskie, "oby ktoś mu kiedyś
            twarzyczkę za to... ale nie jestem mściwa" (jakoś tak to brzmiało) itp., nie
            spodziewałam się innego komentarza:))) A już najzupełniej - nie dotyka:) zawsze
            byłam za samodzielnym myśleniem i analizą i przy tym pozostanę... widać to
            lepszy sposób, skoro nie miewam dziwnych doświadczeń:)
            • izabellaz1 Re: Psychopaci - mężczyźni pozbawieni skrupułów 11.05.07, 11:56
              zielonooka_bez_tyja napisała:

              > zawsze byłam za samodzielnym myśleniem i analizą i przy tym pozostanę... widać
              > to lepszy sposób, skoro nie miewam dziwnych doświadczeń:)

              No zapewne lepszy sposób unikania problemów i radzenia sobie z nimi niż lektura
              jednej książki i wysnuwanie wniosków godnych wieloletniego specjalisty w tej
              dziedzinie;)
              • zielonooka_bez_tyja Re: Psychopaci - mężczyźni pozbawieni skrupułów 11.05.07, 12:00
                Nie, nie... to dobieranie lektur pod Tych psychopatyów, którzy się pojawili na
                drodze:)) Zawsze to miło znaleźć potwierdzenie w fachowej literaturze;)
                Tylko szkoda, że się ktoś taki nie zastanowi, czy Mężczyzna niepsychopatyczny
                (są tacy?;)) będzie sobie głowę zawracał Panią z takim spojrzeniem na męski
                świat - bo innego, dla równowagi, nie przedstawia:)
            • kookardka Re: Psychopaci - mężczyźni pozbawieni skrupułów 11.05.07, 12:14
              > Jakoś mnie to nie dziwi:) Czytając jej wypowiedzi dotyczące "zdzir", które
              > rozwalają czyjeś sielankowe zapewne:)) życie małżeńskie, "oby ktoś mu kiedyś
              > twarzyczkę za to... ale nie jestem mściwa"

              nie dam się wciągnąc w kolejny magiel z Twoim udziałem, a to co
              cytujesz to jakieś wyssane z palca bzdury ... masz tendencję
              do cytowania słów, które nie padły - podaj link to porozmawiamy...
          • kookardka Re: Psychopaci - mężczyźni pozbawieni skrupułów 11.05.07, 12:09
            a dziękuję, nic tak nie uczy jak życie, prawda ?
            Tobie też by się przydało na własnym tyłku poczuć metody psychopaty,
            to przestałabyś byc złośliwa i kpić z tematu ...
            po co te ataki ? podaję tytuł ksiązki, na którą warto zwrócić uwagę,
            i tyle - gdzie się mądrzę jakbym miała trzy tytuły naukowe
            i 30 lat doświadczenia, hę ? a skąd wiesz, że nie mam ?
        • akalsa Re: Psychopaci - mężczyźni pozbawieni skrupułów 11.05.07, 11:49
          No nie Kookardko. Tak nie można. Ja tam życzę wszystkim żeby socjopatów na
          swojej drodze nie spotykali... Żeby żyli sobie w błogiej nieświadomości długo i
          szczęsliwie głosząc swoje nawet najbardziej śmieszne i wydumane poglady -o ile
          nimi innych nie krzywdzą.
          Na zasadzie "nie daj mi boże broń boże skosztować tak zwanej życiowej mądrości"...

          Niech żyją bez zdrad, kłamstw, manipulacji, w swoich enklawach niepoznania
          ciemnych stron życia, niech myślą że tragedia życiowa to wtedy gdy paznokieć
          przed imprezą się złamie.... Ja tego wszystkim życzę:)) I nieśmiało życzyłabym
          sobie też... szkoda, że juz "po ptokach".
          • smutas27 Re: Psychopaci - mężczyźni pozbawieni skrupułów 11.05.07, 22:18
            To dokładnie tak samo jak ja.
            Też jestem 100% psychopata.
            A jak czytałem ksiązkę Starowicz o zboczeniach i dewiacjach to naliczyłem u
            siebie siedem .
            Jestem wiec psychopatyczny zboczony dewiant.
            Więcej książek nie bedę czytał bo sie okaże że jestem żydowskim masjaninem.
            Pozdrawiam drugiego psychopate.
            • sprezyna_a Re: Psychopaci - mężczyźni pozbawieni skrupułów 11.05.07, 22:44
              smutas27 napisał:

              > To dokładnie tak samo jak ja.
              > Też jestem 100% psychopata.
              > A jak czytałem ksiązkę Starowicz o zboczeniach i dewiacjach to naliczyłem u
              > siebie siedem .
              > Jestem wiec psychopatyczny zboczony dewiant.
              > Więcej książek nie bedę czytał bo sie okaże że jestem żydowskim masjaninem.
              > Pozdrawiam drugiego psychopate.

              A ja w przeciwieństwie do Was Drodzy Panowie uważam ,ze nie ma tu nic do śmiechu
              Szkoda tylko ,ze nie wypowie sie tu prawdziwy znawca 'tematu' tylko
              'psychologowie' z Bożej Laski .
              • smutas27 Re: Psychopaci - mężczyźni pozbawieni skrupułów 11.05.07, 23:02
                Ale my tu jestesmy po to aby milo spędzić czas.
                Jesli masz potrzebe prowadzenia poważnych dysput powinienes raczej rozejrzec
                się za jakims kolem dyskusyjnym na uniwersytecie.
                Ja bardzo często biore udział w takich dyskusjach oganizowanuch w WSH w
                pułtusku czy na wydziale nauk politycznych UW.
                A tu odpoczywam czytając to co mnie bawi lub , chwilowo interesuje.
                Pozdrawiam.
                A za psychologa sie nie mam , wole grzebac w swojej osobowości niż w cudzej.
                  • sprezyna_a Re: Psychopaci - mężczyźni pozbawieni skrupułów 11.05.07, 23:09
                    sprezyna_a napisał:

                    > Kookardka zdaje sie pisała poważnie ( albo ja przygłup jestem ) więc i ja
                    > odnosze sie do jej watku powaznie
                    > A żarty również lubie wtedy jak jest 'temat' do zartów :)
                    > Dobranoc

                    I dodam to co pisałem pod watkiem 'wirtualni'

                    ..nie mam zamiaru wchodzenia w umysł psychopaty.
                    Napewno nie trzeba być przerażającym mordercą, aby zasłużyć sobie na miano
                    psychopaty, czy świra. Często w spokojnym z pozoru człowieku, jest coś
                    niepokojącego i wręcz przerażającego.
                    Jeśli Kookardka ma takie 'doświadczenia' może o nich pisać a osoby które tego co
                    Ona nie przeżyły nie powinny negować Jej wypowiedzi ))

                    Tyle na temat wątku Kookardki
                    • kookardka Re: Psychopaci - mężczyźni pozbawieni skrupułów 12.05.07, 06:58
                      > Napewno nie trzeba być przerażającym mordercą, aby zasłużyć sobie na miano
                      > psychopaty, czy świra. Często w spokojnym z pozoru człowieku, jest coś
                      > niepokojącego i wręcz przerażającego.

                      w skrócie mogłąbym powiedzieć - psychiczny sadysta,
                      który wykorzystuje słabe punkty i uderza w nie bez skrupułów ...
                      gdzieś już pisałam, że bardziej miarodajne wypowiedzi pochodzą
                      od osób, które mają wrażenie spotkania takiego człowieka na swojej
                      drodze niż od osób, które teoretyzują i "na pewno" wiedzą, że dałyby
                      sobie radę ... gdyby były takie mocne i twarde jak piszą, to nie bałyby
                      się konfrontacji z takim człowiekiem ... dlatego mam nadzieję, że będą
                      miały okazję zmierzyć swoje siły w praktyce a nie w teorii i tego im
                      serdecznie życzę... tylko, że rekcja twardzielek była jaka była :)))

                      Przygłupem nie jesteś :))) ja pisałam poważnie
                      Pozdrawiam :))
                    • smutas27 Re: Psychopaci - mężczyźni pozbawieni skrupułów 12.05.07, 09:06
                      Mnie nie przeszkadza to co Kokardka pisze o swoich przeżyciach tylko jak
                      polemizuje.
                      Wątkow w ktorych piszą obie z Zielona nie czytam wcale lub czytam wypowiedzi
                      tylko ludzi których lubię.
                      Był czas kiedy to Zielona była strona agresywną , ale to już dośc dadno sie
                      zmienilo . Mnie tez sie ostatnio dwa razy dostalo.
                      Moim skromnym zdaniem , nie mozna "ładować" w swoje wypowiedzi tyle agresji i
                      insynuacji a jednocześnie wymagac dla siebie zrozumienia.
                      Po przekroczeniu pewnej granicy wszystko inne staje sie nieistotne, pozostaje
                      nago agresja .
                      A w tym ja udziału nie chce brać.
                      Szanuje Twoj powód dla ktorego pojawiasz sie na foru, proszę żebys Ty
                      uszanowa(a) mój.
                      Dopuki pod słowami Kokardki nie zniknie ta sygnaturka ktora wczoraj sie
                      pojawiła , nie jest Ona dla mnie partnerem do rozmowy , chociaż bardzo ją
                      lubiłem.
                      A Ciebie pozdrawiam i życzę miłego weekendu.

                      • kookardka Re: Psychopaci - mężczyźni pozbawieni skrupułów 12.05.07, 09:31
                        Od wczoraj od południa nie czytam wpisów zielonej i nie zamierzam
                        odnosić się do jakiejkolwiek jej wypowiedzi, bo to puste gadanie
                        osoby mało stabilnej emocjonalnie, kłamliwej i nastawionej na ataki,
                        wbrew zasadom, o których tak się rozpisuje - jest nieszczera i obłudna
                        a ja z takimi nie zamierzam wchodzić w dyskusje .
                        Nie rozumiem czemu uważasz mnie za osobę agresywną, ale nie muszę rozumieć.
                        Widocznie Twój żal spowodowany moim brakiem akceptacji zdrady i nazywaniem
                        takich czynów po imieniu jest zbyt wielki, byś mógł bezstronnie spojrzeć na
                        sprawę. Nie wymagam tego.

                        Pozrawiam.