wawak1
14.05.07, 22:03
a tu...
"Krystyna C. i jej przyjaciel Jacek K. wspólnie przygotowywali w piątkowy
wieczór kolację. Gdy zjedli, pan Jacek próbował objąć i pocałować panią
Krystynę. Zamiast całusa dostał od niej nożem. Mężczyzna nie przejął się raną
i poszedł spać. W sobotę gdy rana zaczęła dokuczać, zgłosił sie do Szpitala
Bielańskiego. Stan mężczyzny zaczął gwałtownie się pogarszać. Mimo reanimacji
wieczorem zmarł (...) [kobieta] nie potrafiła wytłumaczyć dlaczego sięgnęła po
nóż."