jakie kontakty mam tolerować?

15.05.07, 11:06
Witam. Jestem w związku z facetem, którego kocham. Plany, perspektywy, daty
etc. - wszystko to jest, ale jest też ciemna strona - odległość. Ja mieszkam i
pracuję "tu", on "tam", widujemy się 3-4 razy w roku. Niszczą mnie
wyobrażenia, że mój facet w każdej chwili może spotkać wstrząsająco atrakcyjną
kobitkę i...
Wiem jednak, że spotyka.. ulice, kluby, znajome znajomych.. Jak każdy, jak ja!
Mam pytanie - co w takim związku jest normalne z punktu widzenia mężczyzny i
nie świadczy o tym, że przestaje kochać tę, której nie ma w ręku, bo jest daleko?
Na ile zazwyczaj pozwala sobie mężczyzna w kontaktach z innymi?
Bardzo liczę na szczere odpowiedzi...
    • menk.a Re: Nie wierzę w związki na odległość 15.05.07, 11:10
      Im większa odległość, rzadszy kontakt fizyczny, tym słabsza więź.
      A pozwolić sobie może na wiele. Tak jak Ty. Czego oczy nie widzą..;)
      • buszmen33 Re: Nie wierzę w związki na odległość 15.05.07, 11:14
        No włąsnie..może być różnie.To naprawde zależy jakim uczuciem Cie dazy .Ale
        wiadomo taki związek ma trudniej przetrwać ale skoro macie plany to życzę ich
        zrealizowania
      • tygrysek27 Re: Nie wierzę w związki na odległość 15.05.07, 17:45
        m-ka:
        za trzy miesiące bierzemy slub po prawie dwóch latach kochania się na odległość

        więc lepiej uwierz .... ;)
    • pio1973 Re: jakie kontakty mam tolerować? 15.05.07, 11:13
      Skoro kogoś kochasz pomimo "ciemnej strony" to chyba odległość nie jest
      przeszkodą?Pod warunkiem że te 3 razy w roku,nie przerodzą się w
      rutynę.powodzenia:)
    • ryko Re: jakie kontakty mam tolerować? 15.05.07, 11:15
      Salsa

      Związek na odległość to prawie mrzonka... tylko nielicznym się udaje...

      Drugiej osoby, bliskości, czułości i SEKSU potrzebujemy na co dzień. Wszyscy
      możemy się wstrzymywać i jakoś przecierpieć przez czas jakiś - pytanie tylko jaki ??

      Jeżeli Twój stan trwa już lata i nie zanosi się na szybką zmianę - TO NIE LICZ
      na optymistyczne zakończenie.

      Trzeba się na coś zdecydować albo praca (kariera) albo związek. Trzymanie dwóch
      srok za ogon to trudna sztuka...
      Wasza postawa świadczy o dosyć dużej nieufności wzajemnej (a może was związek
      nie jest aż tak zaawansowany jak Ci się wydaje...) albo o egoiźmie...

      Niemniej zdanie sobie sprawy z sytuacji to juz połowa sukcesu.
      Najlepszego :D
    • salsa Re: jakie kontakty mam tolerować? 15.05.07, 12:20
      Dziękuję Wam, każda wypowiedź ma dla mnie znaczenie. A szczególnie Ty, ryko -
      zwróciłeś uwagę na potrzeby, które przecież każde z nas odczuwa.
      To właśnie mnie "zjada". Chciałabym chyba usłyszeć, że mężczyzna - nawet jeśli
      flirtuje, bawi się, rozsyła uśmieszki czy bałamuci - to NIE MUSI być groźne.
      Może takie myślenie jest jedynie wynikiem stereotypów, że WY oddzielacie seks od
      uczucia. Ale co jest w takiej sytuacji akceptowalne?
      Konkretne plany już mamy, chcemy się związać jeszcze w tym roku i.. pal licho
      dotychczasowe kariery; już razem przyjrzymy się nowym możliwościom.
      • ryko Re: jakie kontakty mam tolerować? 15.05.07, 15:41
        Salsa,

        Tak - to nie musi być groźne.
        Tylko są dwa aspekty sprawy - jeden to pokusy, flirt, które mogą przerodzić się
        w konkret (ach nie ma to jak konkurencja !!!), a drugi to to że NIC nie trwa
        wiecznie i zauroczenie, miłość (chemia) po jakimś czasie wygasa (2-3 latach,
        szczególnie jak nic innego was nie łączy...).

        Kuj żelazo póki gorące :DDD
    • kochanica2 Re: jakie kontakty mam tolerować? 15.05.07, 17:57
      Jeśli Ty 'potrafisz' być wierna na odległość to ja gratuluję :)
      • smutas27 Re: jakie kontakty mam tolerować? 15.05.07, 18:32
        Rozumiem , ze Ty nie potrafisz! :)
        Tak myslalem.
      • grzech_o_1 Re: jakie kontakty mam tolerować? 15.05.07, 19:18
        Pati.
        A jaka jest ta maksymalna odległość?
        Bo coś mi się kroi. Tylko teraz nie wiem, czy odległość nie za duża.
        Zamącilaś mi Patka w głowie. :))))))))
        • smutas27 Re: jakie kontakty mam tolerować? 15.05.07, 19:20
          Ona mieszka 300m , jeden przystanek tramwajowy , ode mnie i mnie straszy , że
          tu wparuje! :)
          • grzech_o_1 Re: jakie kontakty mam tolerować? 15.05.07, 19:25
            Jeden przystanek. To jeszcze do przeżycia.
            Nie zdradzi Zmora jedna.
            Ale pięć przystanków?
            Pójdzie w tango jak nic!

            I żegnaj stary,
            nie kręć gitary.
            • kochanica2 Re: jakie kontakty mam tolerować? 15.05.07, 19:33
              grzech_o_1 napisał:

              > Jeden przystanek. To jeszcze do przeżycia.
              > Nie zdradzi Zmora jedna.
              > Ale pięć przystanków?
              > Pójdzie w tango jak nic!
              >
              > I żegnaj stary,
              > nie kręć gitary.

              A co tu zdradzać, i tak wszyscy wiedzą :D Woronicza Street :PPP
          • kochanica2 Re: jakie kontakty mam tolerować? 15.05.07, 19:32
            smutas27 napisał:

            > Ona mieszka 300m , jeden przystanek tramwajowy , ode mnie i mnie straszy , że
            > tu wparuje! :)

            I jeszcze zeby powybijam :))))
            • pendula Re: jakie kontakty mam tolerować? 15.05.07, 19:39
              Niech się zastanowi jeden z drugim, czy sztuczna szczęka ma wzięcie.
              • funny_game Re: jakie kontakty mam tolerować? 15.05.07, 19:43
                Przeczytałam: czy sztuczna szczęka ma wzdęcie...
                Już mię zupełnie odbija?
                • smutas27 Re: jakie kontakty mam tolerować? 15.05.07, 19:47
                  To nam , nie Tobie.
                  Pozdrowienia dla szalonego kota.
                  • funny_game Re: jakie kontakty mam tolerować? 15.05.07, 19:48
                    Śpi jeden z drugim.
                    Jeden pod kocykiem, a drugi na gazetach. Może zabiorę chociaż te gazety, bo mu
                    się TK zacznie po nocach śnić?
              • kochanica2 Re: jakie kontakty mam tolerować? 15.05.07, 19:44
                pendula napisała:

                > Niech się zastanowi jeden z drugim, czy sztuczna szczęka ma wzięcie.

                Będę musiała mu kupić nową, jak starą połamię :DDD
              • smutas27 Re: jakie kontakty mam tolerować? 15.05.07, 19:45
                Ona wie , ze mam sztuczne :)
                • kochanica2 Re: jakie kontakty mam tolerować? 15.05.07, 19:52
                  smutas27 napisał:

                  > Ona wie , ze mam sztuczne :)

                  Nie tylko to wiem :D
                  • pendula Re: jakie kontakty mam tolerować? 15.05.07, 22:03
                    Sztuczne..nie sztuczne... grunt, że się nie zacina :)
        • kochanica2 Re: jakie kontakty mam tolerować? 15.05.07, 19:32
          grzech_o_1 napisał:

          > Pati.
          > A jaka jest ta maksymalna odległość?
          > Bo coś mi się kroi. Tylko teraz nie wiem, czy odległość nie za duża.
          > Zamącilaś mi Patka w głowie. :))))))))

          Odległość mniej ważna od częstotliwości spotkań, bo jak ktoś mi ciągle tylko
          obiecuje, że przywlecze ten swój tyłek do mnie i wielkie g... z tego to niech
          teraz nie narzeka, że się puszczam :DDD
          • smutas27 Re: jakie kontakty mam tolerować? 15.05.07, 19:41
            Nikt nie ma prawa mnie zmuszac bym zostal bohaterem! :)
            Cmentarze sa pelne bohaterow ):
            • kochanica2 Re: jakie kontakty mam tolerować? 15.05.07, 19:46
              smutas27 napisał:

              > Nikt nie ma prawa mnie zmuszac bym zostal bohaterem! :)
              > Cmentarze sa pelne bohaterow ):

              Ja nie zmuszam, ja tylko stwierdzam fakty, ale już niedługo :DDD
    • andreas3233 Re: jakie kontakty mam tolerować? 15.05.07, 23:51
      Sadze, ze moze sobie pozwolic na bardzo wiele, nie jest chyba z drewna, a wie,
      ze Ty go kochasz. Nie ma tu granic!:))))
    • kakarakamuchen Re: jakie kontakty mam tolerować? 16.05.07, 07:12
      swego czasu na topie były kontakty osobowe. Ja mam paskudny kontak w ścianie.
      Muszę gniazdko wymienic, bo rozdzielacz nie pasuje. A uparłam się, by w jednym
      kontakcie mieć i telefon i net. Cholera, zachciało mi się piekno nad prozę życia
      przedkładać!
    • bombalska Re: jakie kontakty mam tolerować? 17.05.07, 22:00
      Wszystko to kwestia zaufania. Ufasz mu? Czujesz sie kochana? Jesli tak, to nie zaprzataj sobie mysli schizo-domyslami. Czy w Twoim otoczeniu sa samotni mezczyzni, ktorych zony mieszkaja daleko? I co, puszczaja sie co noc? Zarywaja inne babki, zeby zaciagnac je do lozka? Dobrze wiesz, ze puszczalskiego na odleglosc mozna wyczuc.
      Bardziej mnie martwi, czy Wy sie w ogole znacie. Czy mieszkaliscie ze soba i do siebie pasujecie. W zwiazku wirtualnym nie trudno o kreowanie sobie wyobrazen na wlasne potrzeby.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja