salsa
15.05.07, 11:06
Witam. Jestem w związku z facetem, którego kocham. Plany, perspektywy, daty
etc. - wszystko to jest, ale jest też ciemna strona - odległość. Ja mieszkam i
pracuję "tu", on "tam", widujemy się 3-4 razy w roku. Niszczą mnie
wyobrażenia, że mój facet w każdej chwili może spotkać wstrząsająco atrakcyjną
kobitkę i...
Wiem jednak, że spotyka.. ulice, kluby, znajome znajomych.. Jak każdy, jak ja!
Mam pytanie - co w takim związku jest normalne z punktu widzenia mężczyzny i
nie świadczy o tym, że przestaje kochać tę, której nie ma w ręku, bo jest daleko?
Na ile zazwyczaj pozwala sobie mężczyzna w kontaktach z innymi?
Bardzo liczę na szczere odpowiedzi...