Panowie ......

20.05.07, 10:58
i Panie :)
Czy ktoś z Was zyje bez seksu a jsli tak to dlaczego ??
Ja zyje z bardzo mala iloscia seksu. Moj partner (od 5 lat) to milosc mojego
zycia i we wszystkich sferach zwiazku uklada nam sie wprost cudownie, totalna
harmonia, jest najmilszym gosciem, jakiego kiedykolwek poznalam. Jednak z
seksem ma cos na bakier. Za soba 20 lat zycia z kobieta (jedyna przede mna),
z ktora bylo bardzo zle we wszystkich sferach zycia, seks nie istnial wile
lat. Odzwyczil sie moze, albo nigdy nie przyzwyczail. A poza tym jest w
ogolnie zyciowej depresji ten moj chlopina i nie w glowei mu seks. Wiem
jednak, ze robi to sam, nie wiem jak czesto. Nasze zblizenia sa coraz zadsze
i krotsze, prawie jak bez. A niby tak sie kochamy i zgadzamy.
    • poprioniony Re: Panowie ...... 20.05.07, 11:05
      Co ma piernik do wiatraka? Jezus wszystkich kochal,
      czy to znaczy, ze mial tez ze wszystkimi sie gzic?
    • izabellaz1 Re: Panowie ...... 20.05.07, 11:10
      lili301 napisała:

      > Moj partner (od 5 lat) to milosc mojego zycia

      > jest w ogolnie zyciowej depresji ten moj chlopina i nie w glowei mu seks.

      Od 5 lat jest w życiowej depresji??? Nie przyszło Wam do głowy, że nie wszystko
      jest w porządku i może czas do psychologa się wybrać?
      • try38 Re: Panowie ...... 20.05.07, 11:24
        mam 38 lata,męża od 11 lat i seks może dla mnie nie istnieć.Nie odczuwam takiej
        potrzeby.Po części winne są temu moje relacje z mężem- to fakt.Nie kochaliśmy
        się chyba już od 8 miesięcy.Czuję się niekochana,niepotrzebna
        itp......ale.....to chyba nie tylko to....zaczynam gardzić facetami.Nie mam
        fantazji erotycznych ani potrzeby masturbowania się.Dziwna jestem co?
        • izabellaz1 Re: Panowie ...... 20.05.07, 11:33
          try38 napisała:

          > mam 38 lata,męża od 11 lat i seks może dla mnie nie istnieć.Nie odczuwam takiej
          >
          > potrzeby.Po części winne są temu moje relacje z mężem- to fakt.Nie kochaliśmy
          > się chyba już od 8 miesięcy.Czuję się niekochana,niepotrzebna
          > itp......ale.....to chyba nie tylko to....zaczynam gardzić facetami.Nie mam
          > fantazji erotycznych ani potrzeby masturbowania się.Dziwna jestem co?

          To zależy czy to Ci przeszkadza. Jeśli Ci przeszkadza to powinnaś podjąć próby
          zmiany stanu rzeczy, który Tobie nie odpowiada. Jeśli zaś nie przeszkadza Ci i
          uważasz, że Ci dobrze to nie zmieniaj nic.

          Temperament ludzie mają różny. Jednym seks jest potrzebny jak powietrze, innym
          wystarczy ale niewiele, dla jeszcze innych seks mógłby nie istnieć. Ale jeśli
          ktoś odczuwa jego brak i czuje się źle powinien to zmienić.
          • try38 Re: Panowie ...... 20.05.07, 11:36
            Jak dotad mi to nie przeszkadza .poz
            • izabellaz1 Re: Panowie ...... 20.05.07, 11:37
              try38 napisała:

              > Jak dotad mi to nie przeszkadza .poz

              Jeśli więc Tobie nie przeszkadza to ok.
              Chociaż piszesz, że czujesz się niekochana itd. Ale...nie moja sprawa.
        • ellw41 Re: Panowie ...... 20.05.07, 12:06
          PRZESTRZEGAM, to nie jest ani zdrowe ani normalne,grozi rozpadem zwiazku lub
          skokami w bok.......MIALAM podobną sytuację która tylko siała pustkę.rozpad
          związku i spokój w domu przywrócily mi rację bytu i cieszenie się z seksu,bez
          smaku którego nie umię sie obejść,chyba nie warto życ bez tej iskry......
        • smutas27 Re: Panowie ...... 22.05.07, 07:51
          Wcale nie jesteś dziwna, wręcz przeciwnie , jestes jak najbardziej normalma i
          do tego "wartosciowa".
          Po prostu "rozleciała Ci się sfera uczuciowa" , a bez uczuc nie ma seksu!
          Tak ma bardzo wiele osób , gdy narodzi się nowe uczucie[lub tylko jego
          namiastka] wróci Ci ochota na seks.
          Znam to z własnego doswiadczenia , a mam spore.
          Pozdrawiam.
    • izabellaz1 Jeszcze jedno... 20.05.07, 11:36
      lili301 napisała:

      > nie w glowei mu seks. Wiem jednak, ze robi to sam, nie wiem jak czesto.

      Jednak mu w głowie. Jeśli się masturbuje to energia seksualna generuje się i
      Twój partner odczuwa potrzebę rozładowania powstałego napięcia.
      Odczuwa, z tego co piszesz wnioskuję, jakieś opory jeśli chodzi o seks z
      partnerką. Moim zdaniem powinniście udać się na jakąś terapię skoro sama nie
      jesteś w stanie mu pomóc.
      • try38 Re: Jeszcze jedno... 20.05.07, 11:38
        Dokladnie .Ja tez tak mysle ,że terapia bylaby wskazana bo sam sie zaspokaja a
        wiec potrzebuje jednak tylko seks z parterka nie zadowala go .
        • zielonooka_bez_tyja Re: Jeszcze jedno... 20.05.07, 12:44
          Masturbacja, to tylko rozładowanie napięcia seksualnego, bądź stresu. Nie ma
          nic wspólnego z seksem łączącym się z poczuciem bliskości i więzi z Żoną.
          • try38 Re: Jeszcze jedno... 20.05.07, 13:19
            zielonooka_bez_tyja napisała:

            > Masturbacja, to tylko rozładowanie napięcia seksualnego, bądź stresu. Nie ma
            > nic wspólnego z seksem łączącym się z poczuciem bliskości i więzi z Żoną.
            Tak?? Mam nieodparte wrażenie ,że jesteś tu po to żeby tłumaczyć takim głupkom
            jak ja co jest czym np.masturbacja :)
            To dobrze ,że masz takie odpowiedzialne zadanie :)
            Pa
            Do widzenia

            • zielonooka_bez_tyja Re: Jeszcze jedno... 20.05.07, 13:21
              Skoro piszesz coś, co świadczy wprost, że nie wiesz, to... co ja Ci na to
              poradzę?:)))
    • mahadeva Re: Panowie ...... 20.05.07, 15:04
      ja zyje bez seksu :) bo czekam na udany zwiazek :)
      a jesli chodzi o Ciebie, to mysle, ze masz prawo go poprosic o seks i wcale nie
      musi to byc penetracja, jest wiele roznych mozliwosci, zeby bylo przyjamnie i
      dlugo :)
      • facettt Re: Panowie ...... 20.05.07, 15:48
        mahadeva napisała:
        > ja zyje bez seksu :) bo czekam na udany zwiazek :)

        sadzac po dobrym humorze, jaki Cie nie opuszcza, to ten seks nie jest Ci
        specjalnie do szczecia potrzebny?
        • mahadeva Re: Panowie ...... 20.05.07, 16:56
          :) to prawda, ze facet bylby przede wszystkim potrzebny do milego spedzania
          czasu :)
          orgazm pochwowy mozna miec od wlasnego paluszka, a wibrator to juz w ogole
          przenosi od razu do nieba :) ale z kims zawsze fajniej :)
          • viviene Re: Panowie ...... 20.05.07, 17:35
            mahadeva napisała:

            > :) to prawda, ze facet bylby przede wszystkim potrzebny do milego spedzania
            > czasu :)
            > orgazm pochwowy mozna miec od wlasnego paluszka, a wibrator to juz w ogole
            > przenosi od razu do nieba :) ale z kims zawsze fajniej :)


            I słusznie,całkiem ładnie i słusznie.Popieram w całości.
            • ona_384 Re: Panowie ...... 22.05.07, 01:19
              Ja zawsze modle sie o sloneczna pogode bo moj moze zyc bez seksu jak pada deszcz!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja