volume81
24.05.07, 10:23
Witajcie !
Mam problem i prosił bym o rady jak go rozwiązać
Otóż, pewnego zimowego dnia spotkałem samotną dziewczynę którą rzucił przed chwilą jej facet. Pogadaliśmy chwilę, wymieniliśmy się telefonami i w zasadzie zapowiadało się nie źle : kobieta jest ładna, odważna i inteligentna. Żyć nie umierać.
Po krótkim jednak czasie kobieta zaczęła się wlewać do mojego życia jak woda do zatapianego statku. Był wszędzie i nie było można się jej pozbyć. Dziennie miałem od niej przynajmniej z 5 sms’ów i kilka telefonów. A spróbował bym nie odpowiedzieć chociaż na jeden to od razu dzwoniła z płaczem i obrażonym tonem.
Pomyślałem sobie, spoko. Poczekaj aż dostaniesz rachunek, wtedy Ci się znudzi. Niestety okazało się że moja Toksyczna Pani jest obeznana w gsm'owskim świecie i teraz może do mnie dzwonić i pisać za darmo ile chce i kiedy chce
Na dodatek ubzdurała sobie że mnie kocha i wie że jesteśmy sobie przeznaczeni - ogólnie gotowa jest już do ślubu. Na nic zdaję się moje tłumaczenia że nie chcę z nią być i żebyśmy byli tylko i wyłącznie przyjaciółmi. Nawet kiedy zgodzi się ze mną po paru dniach z jej ust wydobywa się temat np. wspólnego zamieszkania (SIC!)
Kobieta jest jak jakaś choroba, nie można się jej w żaden sposób pozbyć a do tego zaczynam się jej poważnie bać. Raz powiedziała że zrobi mi coś - w imię naszej miłości (SIC!) - co mnie aż ku.. przeraziło, powiedziałem jej że ma chyba coś z głową i jeżeli się do mnie zbliży to wezwę policję. Nie wiem czy do niej to dotarło ale po paru dniach znowu zaczęła do mnie wydzwaniać i rzucać epitetami w stylu "mój kochanie".
Nawet kiedy jej powiem wprost by do mnie nie dzwoniła ona potrafi zadzwonić o pierwszej w nocy tylko po to żeby przez godzinę czasu opowiadać Ci o tym że więcej do Ciebie dzwonić nie będzie.
Ku.., od czterech miesięcy nie mogę się jej pozbyć !!
Macie może jakieś pomysły jak dotrzeć do tej kobiety by dała mi spokój?
Zarówno uleganie jej jak i całkowita olewka nie pomogła. Metoda zdartej płyty także nie, gdyż kobieta słyszy tylko to co chce usłyszeć.
Raz pomyślałem że znajdę jej faceta przez którego zapomni o mnie - nie poskutkowało - ona się z nim zaprzyjaźniła a on z nią - i teraz mamy wspólnych znajomych (SIC!)
Jak reagować na jej szantaże emocjonalne w stylu "masz jutro wolne, możemy przecież dzisiaj dłużej porozmawiać prawda? Nie jak to nie?" ?
Jak ją do siebie zniechęcić?
JAK SIĘ OD NIEJ UWOLNIĆ???