Toksyczna kobieta, czyli jak się uwolnić od ...

24.05.07, 10:23
Witajcie !

Mam problem i prosił bym o rady jak go rozwiązać

Otóż, pewnego zimowego dnia spotkałem samotną dziewczynę którą rzucił przed chwilą jej facet. Pogadaliśmy chwilę, wymieniliśmy się telefonami i w zasadzie zapowiadało się nie źle : kobieta jest ładna, odważna i inteligentna. Żyć nie umierać.

Po krótkim jednak czasie kobieta zaczęła się wlewać do mojego życia jak woda do zatapianego statku. Był wszędzie i nie było można się jej pozbyć. Dziennie miałem od niej przynajmniej z 5 sms’ów i kilka telefonów. A spróbował bym nie odpowiedzieć chociaż na jeden to od razu dzwoniła z płaczem i obrażonym tonem.

Pomyślałem sobie, spoko. Poczekaj aż dostaniesz rachunek, wtedy Ci się znudzi. Niestety okazało się że moja Toksyczna Pani jest obeznana w gsm'owskim świecie i teraz może do mnie dzwonić i pisać za darmo ile chce i kiedy chce

Na dodatek ubzdurała sobie że mnie kocha i wie że jesteśmy sobie przeznaczeni - ogólnie gotowa jest już do ślubu. Na nic zdaję się moje tłumaczenia że nie chcę z nią być i żebyśmy byli tylko i wyłącznie przyjaciółmi. Nawet kiedy zgodzi się ze mną po paru dniach z jej ust wydobywa się temat np. wspólnego zamieszkania (SIC!)

Kobieta jest jak jakaś choroba, nie można się jej w żaden sposób pozbyć a do tego zaczynam się jej poważnie bać. Raz powiedziała że zrobi mi coś - w imię naszej miłości (SIC!) - co mnie aż ku.. przeraziło, powiedziałem jej że ma chyba coś z głową i jeżeli się do mnie zbliży to wezwę policję. Nie wiem czy do niej to dotarło ale po paru dniach znowu zaczęła do mnie wydzwaniać i rzucać epitetami w stylu "mój kochanie".

Nawet kiedy jej powiem wprost by do mnie nie dzwoniła ona potrafi zadzwonić o pierwszej w nocy tylko po to żeby przez godzinę czasu opowiadać Ci o tym że więcej do Ciebie dzwonić nie będzie.

Ku.., od czterech miesięcy nie mogę się jej pozbyć !!

Macie może jakieś pomysły jak dotrzeć do tej kobiety by dała mi spokój?

Zarówno uleganie jej jak i całkowita olewka nie pomogła. Metoda zdartej płyty także nie, gdyż kobieta słyszy tylko to co chce usłyszeć.

Raz pomyślałem że znajdę jej faceta przez którego zapomni o mnie - nie poskutkowało - ona się z nim zaprzyjaźniła a on z nią - i teraz mamy wspólnych znajomych (SIC!)

Jak reagować na jej szantaże emocjonalne w stylu "masz jutro wolne, możemy przecież dzisiaj dłużej porozmawiać prawda? Nie jak to nie?" ?

Jak ją do siebie zniechęcić?

JAK SIĘ OD NIEJ UWOLNIĆ???
    • literka102 Re: Toksyczna kobieta, czyli jak się uwolnić od . 24.05.07, 10:26
      Zmień numer telefonu.
    • kookardka Re: Toksyczna kobieta, czyli jak się uwolnić od . 24.05.07, 10:35
      Powiedz jej, że jej nie kochasz i że nie możecie się już więcej widywać.
      Musisz urwać ten kontakt i nie bawić się w żadne przyjaźnie, bo może po
      rozmowie o tym, że razem nie będziecie nieświadomie robisz coś co daje jej
      nadzieję ... urwij ten kontakt póki Cię jeszcze nie zadźgała ...

      Jej ... się przeraziłam ... mam nadzieję, że mnie tak żaden facet
      nie postrzega ... cholera ...
      • kookardka Re: Toksyczna kobieta, czyli jak się uwolnić od . 24.05.07, 10:40
        Musisz być ostry i stanowczy, bez żadnych pierdół typu przykro mi,
        jak Ci mogę pomóc, bądźmy przyjaciółmi, będę Cię miło wspominał ...
        to może dawać nadzieję, że jednak coś do niej poczujesz za czas jakiś...
        ona musi wiedzieć, że nie pokochasz jej NIGDY ... mówię Ci, krótko i ostro,
        w taki sposób, żeby nie poczuła, że wahasz się albo nie jesteś pewny tego
        co robisz.
        • literka102 Re: Toksyczna kobieta, czyli jak się uwolnić od . 24.05.07, 10:43
          Ja to bym ja jej własną bronią dobiła - po 20 smsów dziennie, co chwila
          telefon, domagania się obiadku jej cudowności rączkami przygotowanego(z dwóch
          dań plus deserek).Po tygodniu zwieje!I jeszcze do tego cały czas bym jej
          świergotała, że ma ślicznie wyglądać jak z uśmiechem piwo podaje.
          • kookardka Re: Toksyczna kobieta, czyli jak się uwolnić od . 24.05.07, 10:47
            głupiaś ? niegdy nie byłaś zakochana ? przecież ona to odbierze
            jako zaangażowanie z jego strony... tym sposobem w życiu się
            od niej nie uwolni ... tak jak i unikami ... tu trzeba stanowczo
            i zdecydowanie powiedzieć nic z tego i nie rób sobie nadziei ...
            • literka102 Re: Toksyczna kobieta, czyli jak się uwolnić od . 24.05.07, 10:48
              Z wariatami trzeba na spokojnie i wbrew wszelkim zasadom - czytałaś przecież,
              że do niej słowo mówione nie dociera.Sposobem ją trza, nie logiką;0)
              • kookardka Re: Toksyczna kobieta, czyli jak się uwolnić od . 24.05.07, 11:10
                moim zdaniem wszystkie ciepłe słowa, gesty, zainteresowanie,
                dyplomatyczne wymijające uniki odbierze jako zaangażowanie
                i tylko utwierdzi się w tym, że on coś do niej czuje ...

                takie toskyczne relacje trzeba uciąć stanowczo i konsekwentnie.
                • puszka_pandory1 Re: Toksyczna kobieta, czyli jak się uwolnić od . 28.05.07, 10:21
                  Zgadzam się z kookardką w stu procentach; uważam, że propozycja literki
                  odniesie skutek odwrotny do zamierzonego. Tylko lodowaty prysznic na głowę może
                  ostudzić jej zapędy! Ja ewentualnie do tej stanowczej, ostrej rozmowy dodałabym
                  jeszcze, że jestem "zajęta" i w niedalekiej perspektywie zmieniam stan cywilny.

                  Boże drogi, skąd się biorą tacy ludzie...Mam nadzieję, że męskie wersje tej
                  wariatki to rzadkość nad rzadkościami...
    • dzikoozka Re: Toksyczna kobieta, czyli jak się uwolnić od . 24.05.07, 11:15
      Kiedyś czytałam fajny artykuł o nękaczach, niestey nie pamiętam gdzie to było.
      Ogólna rada wynikajaca z niego: stanowcze NIE i odmawianie kontaktu,
      ignorowanie zaczepek, nieodpowiadanie, w najgorszym razie zmiana nr tel i
      urwanie kontaktu. Ale niestety jej przejdzie dopiero jak znajdzie inny obiekt
      nękania.
    • funny_game Re: Toksyczna kobieta, czyli jak się uwolnić od . 24.05.07, 12:02
      Masz przyjaciółkę lub dobrą kumpelę lub siostrę? Pogadaj z Nią, zrób
      przekierowanie na jej telefon i gdy Nękaczka będzie dzwonić, usłyszy głos
      Znajomej: "Niestety, Misiaczek właśnie bierze prysznic, a później idziemy do
      łóżka, czy coś przekazać?".
    • smutas27 Re: Toksyczna kobieta, czyli jak się uwolnić od . 24.05.07, 12:04
      Opowiedz to sam o dzielnicowemu.
      To powinno ja otrzeźwic.
      • kookardka Re: Toksyczna kobieta, czyli jak się uwolnić od . 24.05.07, 12:09
        Po co dzielnicowemu ? nasyłanie policji czy grożenie założeniem sprawy
        o nękanie moim zdaniem nic nie pomoże, bo ona będzie twierdzić,
        że to z miłości robi a nie dlatego, że chce skrzywdzić ...
        potem wyjaśnieniom końca nie będzie ...
        • smutas27 Re: Toksyczna kobieta, czyli jak się uwolnić od . 24.05.07, 12:39
          Mylisz sie .
          To nie jest sprawa skomplikowana.
          • kookardka Re: Toksyczna kobieta, czyli jak się uwolnić od . 24.05.07, 13:31
            a jaki Ty widzisz finał tej sprawy ?
    • beata34 Zmienić telefon 24.05.07, 12:34
      Zmienić telefon - mówię to z autopsji. Miałam byłego, który uwielbiał raz na
      jakiś czas nocami wysyłać smsy, a nwet dzwonić, mimo że był z kimś innym. Nawet
      postraszenie policją nie pomogło. Zmieniłam telefon i od tej pory mam święty
      spokój
      • lfgirl Re: Zmienić telefon 24.05.07, 12:47
        Zdecydowanie zmien numer telefonu. Przestan odpisywac na smsy, niech sobie
        placze, szlocha, krzyczy...robi co chce. Nie spotykaj sie z nia, w zadnym
        wypadku. Zadnych "na chwile", zepsul mi sie samochod, czy cokolwiek innego. To
        wariatka! Jesli wie gdzie mieszkasz i pracujesz, to masz niestety problem. A
        jak problem jest az tak wielki to po prostu zglosc to na policje! Ja tak
        zrobilam, ale mieszkalam wtedy w USA, gdzie do takich spraw na szczescie
        podchodza powaznie. Dzialaj szybko, ale bardzo rozwaznie. Bo ona glupia sie nie
        wydaje...zeby Ci problemow nie narobila!
    • jszhc Re: Toksyczna kobieta, czyli jak się uwolnić od . 24.05.07, 13:05
      Byc moze taka jest i juz, ale mozliwe, ze to zachowanie wystapilo po nieudanym
      zwiazku z poprzednim partnerem. Teraz na sile i jak najszybciej chce juz sobie
      zaplanowac zycie, miec pewnosc i czuc bezpieczenstwo. Ty na pocztaku dales jej
      jakies sygnaly, ktore ona od razu zinterpretowala tak a nie inaczej i....
    • kakarakamuchen Re: Toksyczna kobieta, czyli jak się uwolnić od . 24.05.07, 14:17
      Pokaż jej hemoroidy. Jak nie poskutkuje, to ją stuknij. Jak hemoroidy nie
      pomogą, to tylko stuczka.
      • literka102 Re: Toksyczna kobieta, czyli jak się uwolnić od . 24.05.07, 17:52
        Brutalne rozwiązanie proponujesz, ale kto wie!Jest w tym jakaś logika;0)))))
        • malaniunia861 Re: .zmień numer telefonu 24.05.07, 18:00
          hihi
    • izabellaz1 Re: Toksyczna kobieta, czyli jak się uwolnić od . 24.05.07, 18:05
      Też popieram pomysł zmiany numeru telefonu.

      A swoją drogą to niesamowite, że istnieją tacy ludzie:D
      • literka102 Re: Toksyczna kobieta, czyli jak się uwolnić od . 24.05.07, 18:06
        Obawiam się, że on sobie to wymyślił - ni razu się nie odezwał, post -
        podpucha;0)
        • izabellaz1 Re: Toksyczna kobieta, czyli jak się uwolnić od . 24.05.07, 18:09
          literka102 napisała:

          > Obawiam się, że on sobie to wymyślił - ni razu się nie odezwał, post -
          > podpucha;0)

          Mejbi:)
          Ale taka dziwna podpucha...całkiem prawdopodobna:D:D:D
        • volume81 Re: Toksyczna kobieta, czyli jak się uwolnić od . 24.05.07, 19:21
          Literka, to nie jest podpucha, po prostu liczę na to że ktoś rzuci jakąś dobrą radą która pozwoli mi się uwolnić od tej kobiety.
          • poprioniona Re: Toksyczna kobieta, czyli jak się uwolnić od . 24.05.07, 19:26
            Zapłać jakiemuś Kolesiowi, żeby zalał Ją takim samym "uwielelbieniem":)
            • lew-salonowy Re: Toksyczna kobieta, czyli jak się uwolnić od . 24.05.07, 19:30
              Tak "strzepać" sprawę? ;) Przynajmniej nie narzekasz na brak zainteresowania :).
              • poprioniona Re: Toksyczna kobieta, czyli jak się uwolnić od . 24.05.07, 19:32
                Podejrzewam, że On narzeka na brak tlenu:D:D
                • lew-salonowy Re: Toksyczna kobieta, czyli jak się uwolnić od . 24.05.07, 19:37
                  Ciekawe jaki jest jego próg tolerancji na jego brak?
                  Może nie działa mu już automatyka? ;))
                  • poprioniona Re: Toksyczna kobieta, czyli jak się uwolnić od . 24.05.07, 19:40
                    Coś Mu najwidoczniej nie działa, skoro nadal ma ten sam nr telefonu:)))
                    • lew-salonowy Re: Toksyczna kobieta, czyli jak się uwolnić od . 24.05.07, 19:48
                      Hmm, mnie ciekawi co/kogo on ma na tapecie. No bo jak ta Pani tak reaguje na
                      brak smsa, to równie dobrze może obstawać za swoim wizerunkiem na tejże.

                      A powietrze "rzadzieje" ... ;)
                      • poprioniona Re: Toksyczna kobieta, czyli jak się uwolnić od . 24.05.07, 19:51
                        Ty!:) Co to za PAJAC ten od wątku powyżej?:)))) "lanssieliczy" w kolejnej fazie
                        rozwoju misyjnego?:D:D
                        • lew-salonowy Re: Toksyczna kobieta, czyli jak się uwolnić od . 24.05.07, 19:53
                          Ten samyj chyba ;)
                          • poprioniona Re: Toksyczna kobieta, czyli jak się uwolnić od . 24.05.07, 19:56
                            Chyba też cierpi na niedotlenienie tego i owego;)))))
                            • lew-salonowy Re: Toksyczna kobieta, czyli jak się uwolnić od . 24.05.07, 19:58
                              Ciśnienie zmienia się proporcjonalnie wraz z wysokością.
                              Jak wysoko już jesteśmy? :)
                              • poprioniona Re: Toksyczna kobieta, czyli jak się uwolnić od . 24.05.07, 20:00
                                Nie uściśliłeś, czy wprost, czy odwrotnie;)))
    • mahadeva Re: Toksyczna kobieta, czyli jak się uwolnić od . 24.05.07, 20:42
      calkowita olewka i czekac az jej przejdzie
      w koncu zrozumie, ze nie jestescie dla siebie stworzeni
    • anxiety3 Re: Toksyczna kobieta, czyli jak się uwolnić od . 24.05.07, 20:54
      Po pierwsze, wiedzialam, ze to będzie długi post.

      Po drugie, w związku z powyższym go nie przeczytałam.

      Po trzecie, nie probuj niemożliwego, pogódź się z tym, kochaj ją, a w razie
      kłótni tylko przyznawaj rację i będzie dobrze ;D

      ;-)))
    • pendula Re: Toksyczna kobieta, czyli jak się uwolnić od . 24.05.07, 20:58
      Jak się pozbyć? Bardzo prosto. Poafiszuj się z jakąś inna dziewczyną.
      • poprioniona Re: Toksyczna kobieta, czyli jak się uwolnić od . 24.05.07, 21:02
        Ja bym nie narażała zdrowia i życia postronnej Kobiety;))
        • pendula Re: Toksyczna kobieta, czyli jak się uwolnić od . 24.05.07, 21:12
          Aż tak? Też bym nie chciała być narażona;) Więc cóż pozostaje ? Nich zmieni
          oprócz numeru swój image. Fryzurę, facjatę, gabaryty. Niech wyjedzie za granicę.
          I czapie niewidkę założy. Albo... niech popełni morderstwo i udaje wariata.
          • poprioniona Re: Toksyczna kobieta, czyli jak się uwolnić od . 24.05.07, 21:14
            Niech namówi Kolegę, żeby zalał Ją tożsamą adoracją;))) Tego na własnej skórze
            trzeba zasmakować:)
            • pendula Re: Toksyczna kobieta, czyli jak się uwolnić od . 24.05.07, 21:24
              Będzie miała kolejne tematy do rozmów z Wolume :)
              • poprioniona Re: Toksyczna kobieta, czyli jak się uwolnić od . 24.05.07, 21:26
                Nie strasz Chłopa... i tak Mu powietrza brak:)
    • ma_gala Re: Toksyczna kobieta, czyli jak się uwolnić od . 24.05.07, 21:30
      wybacz, ale poza przypadkiem choroby psychicznej zadna normalna kobieta
      po "wyłożeniu kawy na ławę" tak by się nie zachowywała!! Najwidoczniej karmisz
      ją jakimiś półsłówkami, rozmowami, swoich zachowaniem, wysyłasz sprzeczne
      sygnały, które ona interpretuje na swoją korzyść! Tak to prawada, ze ślepo
      zakochana kobieta słyszy to, co chce słyszeć (tak samo zresztą jak ślepo
      zakochany mężczyzna), ale naprawdę wystarczy potraktować jak człowieka,
      wyjaśnić szczerze do bólu, ze po prostu nie kochasz, nie zależy Ci na niej jako
      na kobiecie, nie widzisz wspólnego życia razem i cokoliwek ona nie zrobi to to
      się nie zmieni. Powiedz jej to RAZ, prosto w oczy, dobitnie, tak, aby ona miała
      świadomość, ze nawet jezeli stanie na rzęsach to i tak z nią nie będziesz. Nie
      tłumacz się, nie umawiaj się na kolejne rozmowy zeby wyjaśnić, nie spotykaj się
      z nią "po przyjacielsku", w ogóle się z nią nie spotykaj, nie prowokuj też
      spotkać ze wspólnymi znajomymi. Myślę, ze przy takim potraktowaniu chamskie
      zachowanie w stylu: "odchodzę bez słowa, niech sobie myśli co chce, zmieniam nr
      telefonu, miejsce pracy, zamieszkania itp." można sobie podarować. I
      najważniesze - bądź konsekwentny!
      Swoją drogą - czasami mnie to bawi, jak facet, który "karmi" dziewczynę jakimiś
      tekstami, utrzymuje z nią STAŁY KONTAKT Z PODTEKSTAMI jest zdiwiony, ze ona się
      narzuca, wkracza do jego życia i czemu nie chce się odczepić! :-)
      bo... te Wasze spotkania to tak całkiem platoniczne nie były, prawda??



      • poprioniony Re: Toksyczna kobieta, czyli jak się uwolnić od . 24.05.07, 22:05
        > wybacz, ale poza przypadkiem choroby psychicznej zadna normalna kobieta
        > po "wyłożeniu kawy na ławę" tak by się nie zachowywała!! Najwidoczniej karmisz
        > ją jakimiś półsłówkami, rozmowami, swoich zachowaniem, wysyłasz sprzeczne
        > sygnały, które ona interpretuje na swoją korzyść!

        Albo, zgodnie z tym, co napisalas w pierwszym zdaniu, klientka jest pierd0lnieta.
      • kookardka Re: Toksyczna kobieta, czyli jak się uwolnić od . 24.05.07, 22:14
        Bywa i tak, że facet chcąc pozostawić po sobie dobre wrażenie,
        dyplomatycznie załatwia sprawę, by nie zranić kobiety w i tak
        mało komfortowej dla niej sytuacji i wykonuje jakieś gesty,
        używa słów - nieświadomie- które pozwalają jej mieć jeszcze
        nadzieję ... to są bardzo trudne sytuacje dla obu stron ...


        jesli ktoś był w takiej sytuacji to chyba wie o czym mowa ...
    • ravny Re: Toksyczna kobieta, czyli jak się uwolnić od . 24.05.07, 22:11
      Dlaczego odbierasz telefony od niej, dlaczego ciągle z nią rozmawiasz, dlaczego
      ciągle sie za nią umawiasz? Chciałbyś ją bzykać bo ładna- ale tylko
      niezobowiązująco?
      Przestań ją mamić i ty sam zerwij kontakt. Potrafisz?

      • poprioniony Re: Toksyczna kobieta, czyli jak się uwolnić od . 24.05.07, 22:23
        > Dlaczego odbierasz telefony od niej, dlaczego ciągle z nią rozmawiasz,

        Widze tu pewna analogie do farsy jaka nam serwuje para tutejszych pieniaczy.
    • lew-salonowy Re: Toksyczna kobieta, czyli jak się uwolnić od . 24.05.07, 22:13
      Czy ja wiem? ;) Liczyłem na dłuższą.
      • poprioniona Re: Toksyczna kobieta, czyli jak się uwolnić od . 24.05.07, 22:22
        Tutaj?:))) Nie żartuj:)))
        • lew-salonowy Re: Toksyczna kobieta, czyli jak się uwolnić od . 24.05.07, 22:25
          Nie znam tutejszych obyczajów :), myślałem, że wszystko jest OK :)
          • poprioniona Re: Toksyczna kobieta, czyli jak się uwolnić od . 24.05.07, 22:27
            Jeśli w temacie postu, to owszem:) Prywatne pogaduchy nie przejdą:)
            • lew-salonowy Re: Toksyczna kobieta, czyli jak się uwolnić od . 24.05.07, 22:36
              To my tak ponad 2 godziny bezprawnie konwersowaliśmy? :)
              • poprioniona Re: Toksyczna kobieta, czyli jak się uwolnić od . 24.05.07, 22:37
                ahaś;)))

                Ja znickam:) Dobranoc:)
                • lew-salonowy Re: Toksyczna kobieta, czyli jak się uwolnić od . 24.05.07, 22:38
                  Dobrej Nocy, Bestio :)
            • rosa.rosa Re: Toksyczna kobieta, czyli jak się uwolnić od . 24.05.07, 22:39
              poprioniona napisała:

              > Jeśli w temacie postu, to owszem:) Prywatne pogaduchy nie przejdą:)

              Od prywatnych pogaduch są privy i GG, ale jeżeli chodzi o osobę Lew-Salonowy to
              radzę uważać. Na f.telewizja i telewizja bez ottka maile tylko śmigają o tym
              jak Lew napastował i nekał jedną z forumowiczek, którą nagle " pokochał przez
              internet". Wiesława[ bo o niej mowa] dostawała od niego setki erotycznych i
              zboczonych maili, na forum nie mogła się poruszyć- bo Lew natychmiast ją
              osaczał. Publicznie dopytywał się jej o makijaż i jakie nosi bluzki, na priva o
              dużo gorsze rzeczy. Wiem z infa z priva, że Wiesława zagroziła w końcu
              złożeniem doniesienia na policję, bo nie była w stanie uwolnić się od natręta.
              Lew-Salonowy na forum podaje się za żonatego dziennikarza, ale istnieje poważne
              podejrzenie, że to kobieta lesbijka, co szuka partnerki i podnieca się flirtami
              w necie z innymi dziewczynami. Wiesława zwierzyła się jednej z forumowiczek z
              bezottka, że pan(i) Lew na privie dopytywała się czy ona wyobraża sobie sex z
              inną kobietą, padały pytania o rozmiar majtek i stanika. Wszystkie dziewczyny z
              f.tv ostrzegają się przed zbokiem.
              • zielonooka_bez_tyja Re: Toksyczna kobieta, czyli jak się uwolnić od . 25.05.07, 08:46
                O Matko:)))) Wiesz, który raz to czytam?? I wiesz, co Ci powiem? Gdyby tak
                było... dawno już zmienił(a)by nick - banalnie prosta sprawa, jeśli chce się
                coś kombinować:)))
                • lew-salonowy Re: Toksyczna kobieta, czyli jak się uwolnić od . 25.05.07, 09:14
                  "dawno już zmienił(a)by nick" ????
                  • zielonooka_bez_tyja Re: Toksyczna kobieta, czyli jak się uwolnić od . 25.05.07, 09:19
                    No gdyby założyć, że jesteś Kobitką o odmiennej orientacji...;)
                    • lew-salonowy Re: Toksyczna kobieta, czyli jak się uwolnić od . 25.05.07, 09:29
                      Przypomniał mi się stalinowski żart - zając ucieka co sił w nogach, jakieś
                      zwierze pyta go dlaczego ucieka, zając odpowiada, że ogłoszono polowanie na
                      wielbłądy. Zwierze zdziwione mówi, że przecież on nie jest wielbłądem, na co
                      zając: "No tak, tylko potem tłumacz się, że nie jesteś wielbłądem" :)
                      • zielonooka_bez_tyja Re: Toksyczna kobieta, czyli jak się uwolnić od . 25.05.07, 09:33
                        Dlatego najlepiej nie tłumaczyć... zwłaszcza, jak nie dociera;)))
                        • lew-salonowy Re: Toksyczna kobieta, czyli jak się uwolnić od . 25.05.07, 09:35
                          :)), będzie Pani wieczorem?
                          • zielonooka_bez_tyja Re: Toksyczna kobieta, czyli jak się uwolnić od . 25.05.07, 09:36
                            Po dwudziestej pewnie:)
                            • lew-salonowy Re: Toksyczna kobieta, czyli jak się uwolnić od . 25.05.07, 09:37
                              Do zobaczenia? :)
      • lansujsie Re: Toksyczna kobieta, czyli jak się uwolnić od . 24.05.07, 22:25
        lew-salonowy napisał:

        > Czy ja wiem? ;) Liczyłem na dłuższą.

        Volume81=Lew
    • napoleo Re: Toksyczna kobieta, czyli jak się uwolnić od . 24.05.07, 22:52
      jakbys naprawdę chciał zerwać z nią kontakt - dawno byś to zrobił.. no ale po
      co, lepiej być w wygodnym dla Ciebie wolnym związku i po "przyjacielsku" ją
      sobie bzykać.. ona się zachowuje normalnie, zaangazowała się emocjonalnie, a Ty
      stwarzając pozory tego, że Ci na niej zależy traktujesz ją jak zabawkę
    • adsa_21 Re: Toksyczna kobieta, czyli jak się uwolnić od . 25.05.07, 15:05
      spotkaj sie z nia i powiedz ze masz hiv.
      • yvonne75 Re: Toksyczna kobieta, czyli jak się uwolnić od . 28.05.07, 15:15
        a ja jestem ciekawa ktorego z tych sposobow probowales i jaki byl efekt?opisz
        koniecznie!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja