ustaliłem ojcostwo ;-(

IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 03.06.03, 15:55
A własciewie powinienem powiedzic,ze dowiedziałem się,ze moj syn nie jest
moim synem.Ojciec znany tylko matce.
Syn ma 12 lat i od zawsze miałem wątpliwości czy to moje dziecko.
Jestm 4 lata po rozwodzie i w koncu zdecydowalem się zrobić badania
genetyczne-oczywiscie nie te oficjalne ,bo była zona nie zgodziłaby się na
nie.
Wynik przyszedł dziś-nie jestem ojcem tego dziecka.
I sam teraz nie wiem co z tym fantem zrobić.
Oczywiście nie chcę tu ranic syna,chce jakos załatwić tę sprawę z nią-
skompromitować, oddac sprawę do sądu,rozliczyć z tego swinstwa.Co powinienem
zrobic?
    • Gość: KEVIN Re: ustaliłem ojcostwo ;-( IP: *.ub.uni-duesseldorf.de 03.06.03, 16:20
      zalezy to od tego jakimi kategoriami myslisz
      1. twój interes
      2. interes chlopca

      1. jezeli myslisz o sobie, co tez jest w tym wypadku normalne, musisz dac wniosek o sadowne zbadanie ojcostwa,
      wtedy sprawa nabierze charakteru urzedowego, przestajesz placic,
      dziwka - czyli twoja byla zona zostaje skompromitowana.
      Przepraszam ze tak pisze, ale wspólzyla ona równoczesnie z dwoma mezczyznami. Podczas okresu dala sie
      zaplodnic kochankowi.
      Rezultatem jest niewinne dziecko, które dowiaduje sie w okresie swojego dojrzewania, ze matka pouscila sie z
      kochankiem, i ze jest ono synem kochanka, a nie tatusia.

      2.Jezeli chlopca kochasz i zalezy ci na nim, musisz milczec.

      3. Sprawdz czy jestes sam plodny- bo z postu nie wynika ze masz drugie dziecko.







      Gość portalu: Tadeusz napisał(a):

      > A własciewie powinienem powiedzic,ze dowiedziałem się,ze moj syn nie jest
      > moim synem.Ojciec znany tylko matce.
      > Syn ma 12 lat i od zawsze miałem wątpliwości czy to moje dziecko.
      > Jestm 4 lata po rozwodzie i w koncu zdecydowalem się zrobić badania
      > genetyczne-oczywiscie nie te oficjalne ,bo była zona nie zgodziłaby się na
      > nie.
      > Wynik przyszedł dziś-nie jestem ojcem tego dziecka.
      > I sam teraz nie wiem co z tym fantem zrobić.
      > Oczywiście nie chcę tu ranic syna,chce jakos załatwić tę sprawę z nią-
      > skompromitować, oddac sprawę do sądu,rozliczyć z tego swinstwa.Co powinienem
      > zrobic?
      • Gość: ruby Re: ustaliłem ojcostwo ;-( IP: *.acn.waw.pl 03.06.03, 23:26
        Gość portalu: KEVIN napisał(a):
        P
        > odczas okresu dala sie
        > zaplodnic kochankowi.


        male sprostowanie KEVIN jabys nie wiedzial, to kiedy kobieta ma okres, to nie
        jest plodna
    • Gość: Tadeusz Re: ustaliłem ojcostwo ;-( IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 03.06.03, 16:46
      mam z nią jeszcze 2 starszych dzieci,ale tak do mnie podobnych,ze są moje z
      pewnością
      nie zalezy mi na krzywdzeniu kogokolwiek,ale nie moge tej sprawy tak odpuscic
      przeciez to jest wielkie swinstwo
      alimenty płacę na nieswoje dziecko!moge mu pomagac ,ale jak sam tego bedę chciał
      • Gość: anyaw73 Re: ustaliłem ojcostwo ;-( IP: 208.10.47.* 03.06.03, 20:47
        Mysle ze jesli kochasz syna a wydaje mi sie ze po 12 latach bycia ojcem raczej
        tak to plac alimety nadal ale przedewszystkim porozmawiaj o tym z eks zona. Nie
        wiem jaka byla sytuacja miedzy wami 12 late temu ale istnieje
        prawdopodobienistwo ze ona sama nie wie tak naprawde kto jest ojcem i moze caly
        czas sie nad tym zastanawia. Moze rozmowa z eks bedzie ulga dla niej samej i
        jesli jest to w miare normalna kobieta to sama bedzie widziala co robic dalej
        no i napwno gwarantuje ze bedzie to straszna kompromitacja dla niej. Ogolnie
        ciezka sytuacja, bo chodzi tu glownie o tego 12 letniego czlowieka i jego
        przyszlosc,
    • norepinefryna Re: ustaliłem ojcostwo ;-( 04.06.03, 09:17
      Gość portalu: Tadeusz napisał(a):

      > A własciewie powinienem powiedzic,ze dowiedziałem
      się,ze moj syn nie jest
      > moim synem.Ojciec znany tylko matce.
      > Syn ma 12 lat i od zawsze miałem wątpliwości czy to
      moje dziecko.
      > Jestm 4 lata po rozwodzie i w koncu zdecydowalem się
      zrobić badania
      > genetyczne-oczywiscie nie te oficjalne ,bo była zona
      nie zgodziłaby się na
      > nie.
      > Wynik przyszedł dziś-nie jestem ojcem tego dziecka.
      > I sam teraz nie wiem co z tym fantem zrobić.
      > Oczywiście nie chcę tu ranic syna,chce jakos załatwić
      tę sprawę z nią-
      > skompromitować, oddac sprawę do sądu,rozliczyć z tego
      swinstwa.Co powinienem
      > zrobic?

      Z tym wynikiem w kazdym razie nie mozesz isc do sadu.
      Musialoby byc oficjalne badanie, za zgoda rowniez jej.
      Najlepiej pogadaj z jakims prawnikiem, ktory zna sie na
      kodeksie rodzinnym i nieletnich. Malego szkoda - uwazaj
      zeby go nie skrzywdzic. Nie ten ojciec, ktory splodzil,
      ale ten ktory wychowal.
      • Gość: tADZIO Re: ustaliłem ojcostwo ;-( IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 04.06.03, 10:17
        norepinefryna napisał:

        > Gość portalu: Tadeusz napisał(a):
        >
        > > A własciewie powinienem powiedzic,ze dowiedziałem
        > się,ze moj syn nie jest
        > > moim synem.Ojciec znany tylko matce.
        > > Syn ma 12 lat i od zawsze miałem wątpliwości czy to
        > moje dziecko.
        > > Jestm 4 lata po rozwodzie i w koncu zdecydowalem się
        > zrobić badania
        > > genetyczne-oczywiscie nie te oficjalne ,bo była zona
        > nie zgodziłaby się na
        > > nie.
        > > Wynik przyszedł dziś-nie jestem ojcem tego dziecka.
        > > I sam teraz nie wiem co z tym fantem zrobić.
        > > Oczywiście nie chcę tu ranic syna,chce jakos załatwić
        > tę sprawę z nią-
        > > skompromitować, oddac sprawę do sądu,rozliczyć z tego
        > swinstwa.Co powinienem
        > > zrobic?
        >
        > Z tym wynikiem w kazdym razie nie mozesz isc do sadu.
        > Musialoby byc oficjalne badanie, za zgoda rowniez jej.
        > Najlepiej pogadaj z jakims prawnikiem, ktory zna sie na
        > kodeksie rodzinnym i nieletnich. Malego szkoda - uwazaj
        > zeby go nie skrzywdzic. Nie ten ojciec, ktory splodzil,
        > ale ten ktory wychowal.
        A RACZEJ TEN KTORY MUSI PŁACIC NA TO DZIECKO
        • gacus2 Re: ustaliłem ojcostwo ;-( 04.06.03, 12:55
          Moze poczekaj az syn sie usamodzielni...tyle ze to conajmniej 6-8 lat... albo
          kiedy zrozumie, ze to nie przeciw jemu wystepujesz a przeciw jego matce.
          Porozmawiaj z nia rowniez i powiedz ze Ty wiesz....i co zrobisz za iles tam
          lat...
    • chlost1 Re: ustaliłem ojcostwo ;-( 12.06.03, 18:12
      Gość portalu: Tadeusz napisał(a):

      > A własciewie powinienem powiedzic,ze dowiedziałem się,ze moj syn nie jest
      > moim synem.Ojciec znany tylko matce.
      > Syn ma 12 lat i od zawsze miałem wątpliwości czy to moje dziecko.
      > Jestm 4 lata po rozwodzie i w koncu zdecydowalem się zrobić badania
      > genetyczne-oczywiscie nie te oficjalne ,bo była zona nie zgodziłaby się na
      > nie.
      > Wynik przyszedł dziś-nie jestem ojcem tego dziecka.
      > I sam teraz nie wiem co z tym fantem zrobić.
      > Oczywiście nie chcę tu ranic syna,chce jakos załatwić tę sprawę z nią-
      > skompromitować, oddac sprawę do sądu,rozliczyć z tego swinstwa.Co powinienem
      > zrobic?
      Nie rób nic, milcz do końca życia, zrób to dla tego dziecka.
      Pozdrawiam
      • Gość: a to ja Re: ustaliłem ojcostwo ;-( IP: *.gryfsat.pl / 192.168.1.* 12.06.03, 23:59
        Dzieciak stracil ojca obok siebie - ojciec jest gdzieś tam i tylko płaci ,
        teraz się dowie ze nie ma ojca, bo ten który nim 12 lat był traktuje
        go jak rzecz - dowód niewierności "kochanej" żony machając świstkiem
        przed jej oczami i ciesząc się że zaoszczędzi na dzieciaku parę stów!
        Znienawidzi też matkę za to co mu zrobiła puszczając się jak dziwka
        z byle kim - teraz będzie inny , obcy , odrzucony... bez oparcia - bez osób
        bliskich. Taki problem w tym wieku?! Tylko się rzucić z 10 piętra!
        Ale to nic! tatuś się będzie jeszcze bardziej cieszył , bo teraz
        to juz nikt nie zmusi go do płacenia, przeciez nie ma na kogo!
        Moja drobna rada Tadzio , wsadź sobie ten papier w dupę egoistyczna,
        bezlitosna szmato!
        • Gość: dusia Re: ustaliłem ojcostwo ;-( IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 13.06.03, 10:44
          Gość portalu: a to ja napisał(a):

          > Dzieciak stracil ojca obok siebie - ojciec jest gdzieś tam i tylko płaci ,
          > teraz się dowie ze nie ma ojca, bo ten który nim 12 lat był traktuje
          > go jak rzecz - dowód niewierności "kochanej" żony machając świstkiem
          > przed jej oczami i ciesząc się że zaoszczędzi na dzieciaku parę stów!
          > Znienawidzi też matkę za to co mu zrobiła puszczając się jak dziwka
          > z byle kim - teraz będzie inny , obcy , odrzucony... bez oparcia - bez osób
          > bliskich. Taki problem w tym wieku?! Tylko się rzucić z 10 piętra!
          > Ale to nic! tatuś się będzie jeszcze bardziej cieszył , bo teraz
          > to juz nikt nie zmusi go do płacenia, przeciez nie ma na kogo!
          > Moja drobna rada Tadzio , wsadź sobie ten papier w dupę egoistyczna,
          > bezlitosna szmato!

          A dlaczego nazywasz go szmatą?To zona była szmatą,jej się nalezy jeszcze gorsze
          okrslenie.Nie wydaje mi sie ze tu chodzi o pieniądze.Przeczytaj co napisał
          tadeusz.Dla tego chłopca to moze jest taka sama tragedia jak i dla
          Tadeusza.Dlaczego nie bierzemy pod uwage jego uczuc?Czy ojciec nie jest
          człowiekiem czującym-tylko matka i dziecko mają większe prawa?
          Ojciec to tylko do płacenia?
          Zastanowcie się zanimgo tak okrutnie osądzicie.Jego i innych ojców.
          Matki,które w ten sposób oszukują i swoich męzów i swoje dziecie(a robia to ze
          starchu i swojej własnej wygody,bo prawo na to pozwala)powinnym ponosic
          konsekwencje np w postaci odszkodowania za straty morlane.Alebo soc w tym
          stylu.Dla mnie to jest zwykłe dranstwo-puscic sie w czasie trwania małzeństwa i
          wmowic męzowi dziecko-a co z biologicznym ojcem?Jemu nie nalezy się tka
          informacja,ze będzie miał dziecko?A moze chce to dzicko znac,kochac.Ale nie-
          matce szkoda podizłu majątku,mniejszej kasy itd.Pomyslcie o tym
    • chooligan Re: ustaliłem ojcostwo ;-( 13.06.03, 08:51
      Skoro nie mieszkasz z była zona to w imię czego masz łozyć nie na swoje
      dziecko? Nie wiem jakie masz relacje z tym chłopcem, ale ja bym nie mieszał
      kwestii uczuć z pieniędzmi.Temu dziecku na 100% wisi czy ty płacisz jakies
      alimenty czy nie - to rozrachunki między rodzicami.
    • Gość: Maja Re: ustaliłem ojcostwo ;-( IP: VPN:* / 192.168.0.* 13.06.03, 09:52
      Ja powiem tylko tyle, że obojętne jakie są wyniki badań, dla tego chłopaka to
      Ty jesteś ojcem i zawsze nim bedziesz. Zrobisz krzywdę tylko jemu. Mój mąz też
      dowiedział sie o tym że jego ojczym nie jest jego ojcem w wieku ok 18 lat. Wiem
      tylko że to zmienia czlowieka raz na zawsze, do dziś ma problemy sam ze sobą.
      Nie wiem jak ojczym go traktowal w dzieciństwie, bo ich relacje są raczej dobre
      ale wydaje mi się że zawsze czułi nadal czuje się sie gorszy od siostry (corki
      teścia). Załatw tą sprawę bez rozgłosu z samą matką a jego nadal traktuj tak
      jak do tej pory, jeśli tylko potrafisz, a nie wierzę że nie.
    • lulka7 Re: ustaliłem ojcostwo ;-( 16.06.03, 12:02
      OJ wredne bywaja te baby,wspolczuję ci Tadeuszu.Nie wiem co bym zrobiła na
      Twoim miejscu.Chyba jednak powinienes walczyc o ustalenie prawdziwego
      ojca.Mozesz płacic temu dzieciakowi ,ale w/g swojego uznania i kupowac co
      chcesz a nie byc zmuszamym obligatoryjnie do płacienia.Dusia ma rację,moze
      bilogiczny ojciec nie ma swoich dzieci i ucieszyłby się z syna.Czasem mam
      wrazenia,ze kobiety są gorsze od facetow.Sama sie wstydzę za postępowinie
      niektórych.
      Ja oddałbym sprawę do sądu.Nie musi się to odbywac wcale kosztem dziecka.W
      koncu ono nie przychodzi do sądu i nie uczestniczy w rozprawach. A matce przyda
      się trochę wstydu za cudzołostwo.Dobrym sposobem jest tez chya informowanie
      wspolnycj znajomych o takim numerze.
      Trzymaj się!!!
    • Gość: Pirat_roger Re: ustaliłem ojcostwo ;-( IP: *.lubartow.sdi.tpnet.pl 13.08.03, 21:15
      Gość portalu: Tadeusz napisał(a):

      > A własciewie powinienem powiedzic,ze dowiedziałem się,ze moj syn nie jest
      > moim synem.Ojciec znany tylko matce.
      > Syn ma 12 lat i od zawsze miałem wątpliwości czy to moje dziecko.
      > Jestm 4 lata po rozwodzie i w koncu zdecydowalem się zrobić badania
      > genetyczne-oczywiscie nie te oficjalne ,bo była zona nie zgodziłaby się na
      > nie.
      > Wynik przyszedł dziś-nie jestem ojcem tego dziecka.
      > I sam teraz nie wiem co z tym fantem zrobić.
      > Oczywiście nie chcę tu ranic syna,chce jakos załatwić tę sprawę z nią-
      > skompromitować, oddac sprawę do sądu,rozliczyć z tego swinstwa.Co powinienem
      > zrobic?
      ---------------------------------------------
      juz za pozno, ojcem dzecka jest maz matki , chyba ze on maximum do 6 miesiaca
      po urodzeniu sie dzecka wypra sie ojcostwa. Potem jestes dla prawa ojcem i
      koniec gadania. Witaj tatusiu :]
    • Gość: Zosia Re: ustaliłem ojcostwo ;-( IP: *.kutno.mediaclub.pl 14.08.03, 14:05
      Art.63 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego mówi:mąż matki może wytoczyć
      powództwo o zaprzeczenie ojcostwa w ciągu 6 miesięcy od dnia,w którym
      dowiedział się o urodzeniu dziecka przez żonę.
      Niestety alimenty musisz płacić do chwili usamodzielnienia się
      dziecka.Gdybyś o zaprzeczenie ojcostwa zgłosił w sądzie do pół roku
      życia dziecka, miałbyś szansę uwolnic się od alimentów.
      A swoją drogą co należało przedstawić do badania o ustalenie
      ojcostwa,czy wystarczyła ślina,włosy?
    • tristana Re: ustaliłem ojcostwo ;-( 14.08.03, 16:11
      Tadziu, to zalezy, czy BIOLOGICZNE ojcostwo jest dla Ciebie podstawa. Jeśli
      nie, to po prostu masz trojke dzieci, i juz. Nie wiem, na ile te pieniadze sa
      dla Ciebie wazne, a na ile to kwestia honoru, ale ja bym proponowala dac sobie
      spokoj. Przeciez to Twoj syn, Ty mu zmieniales pieluchy i sluchales jak wyje po
      nocach, patrzyles, ja sie pierwszy raz usmiecha i zaczyna chodzic. To jest
      ojcostwo. W koncu dlaczego tylu ludzi adoptuje dzieci?
    • Gość: ppp Re: ustaliłem ojcostwo ;-( IP: 212.160.240.* 14.08.03, 16:14
      Twoj test na ojcostwo nie znaczy nic dla sadu, dalej musisz placic alimenty.
      Dopiero test zlecony przez sad jest wazny. Tym testem korespondencyjnym mozesz
      sie podetrzec.
      Alimenty to nie kara za zostawienie rodziny, ale pomoc dla dziecka.
    • venno Re: ustaliłem ojcostwo ;-( 15.08.03, 12:25
      Dziecku nic nie mow, ale byla zone to bym na Twoim miejscu zmieszal z blotem. I
      staraj sie wzbudzic i pielegnowac w niej poczucie winy i wyrzzuty sumienia, to
      bedzie dobra nauczka.
      • Gość: Zdzichu Re: ustaliłem ojcostwo ;-( IP: *.acn.pl 15.08.03, 18:17
        Trochę późno się ocknąłeś Tadziu. 12 lat temu nie było testów genetycznych,
        można jednak było choćby spróbować (grupy krwi itp.) Spróbuj to załatwić wpierw
        polubownie z matką - jeśli ma milimetr honoru to zrezygnuje z alimentów.
        • mmaly Re: ustaliłem ojcostwo ;-( 16.08.03, 21:52
          Stary, kochasz chłopaka?
          To bądź mu ojcem.
          A babie powiedz po cichu, że wiesz, że jest szmatą. Że wiesz, że się puściła.
          Wychowałeś dzieciaka i nie ma sensu, żeby przez jej jakieś tam amory 12 lat temu stracił teraz ojca. To Ty jesteś tym ojcem, a nie ten, co go zrobił. Zrobić dziecko jest bardzo łatwo. Ty go przez 8 lat (tak by wynikało) nosiłeś na rękach, karmiłeś, przewijałeś pieluchy, zawoziłeś do szkoły itd.
          Ja płacę alimenty na panieńskie dziecko mojej żony. Nie da się tego odkręcić, bo ona po to się ożeniła, żeby te alimenty zdobyć. Odczekała równo rok i prysnęła, a po roku się tego odkręcić nie da.
          Teraz moja była żonka ma mnie w dupie i udaremnia wszelkie kontakty z dzieckiem, a wykłócać się o nie swoje dziecko przed sądem nie myślę. Płacę alimenty i tyle. Ale jak ta czteroletnia dziś dziewczynka przyjedzie kiedyś do mnie, za jakieś powiedzmy piętnaście lat i spyta, czemu nie byłem z nią przez wszystkie te lata, to nie myślę jej odpowiadać "bo miałem Cię w dupie, dziewczyno, bo nie jesteś moim dzieckiem".
          Pewnie, że to inna zupełnie sprawa, zresztą nikt z nas nie wie dokładnie, jak to jest u Ciebie, czemu się rozeszliście itd. Ale - stary - mieć syna to jeden z obowiązków mężczyzny. Ty tego syna masz. To nie jest ważne, kto go zrobił. Jak już matka dziecku namieszała, to chociaż Ty bądź dla niego ojcem jak należy, na ile się da.
          Pozdrawiam,
          • luiza-w-ogrodzie Re: ustaliłem ojcostwo ;-( 20.08.03, 03:57
            Zgadzam sie calkowicie z tym, co napisal mmaly.

            Tadeusz, dla chlopca jestes ojcem, jezeli go uswiadomisz, ze nim (biologicznie)
            nie jestes, on zostanie calkowicie sam - Ty go opusciles, matka oklamala, a
            biologicznego ojca nie ma. W tym wieku to jest zbyt wielkie obciazenie, zeby
            sie to dobrze skonczylo. Nie mow mu nic - zmyj glowe zonie, sprobuj sie
            dowiedziec, kto jest ojcem i czy warto mu powiedziec, ze ma syna. Nie warto
            niszczyc mlodego zycia dla poczucia, ze zemsciles sie na bylej zonie. Jezeli
            nie masz pieniedzy na alimenty - zalatw to z zona, niech podpisze Tobie
            zrzeczenie sie alimentow za syna, mysle ze masz argumenty zeby wywrzec na niej
            presje. Co mowi polskie prawo na ten temat, to osobna sprawa.

            Nie jestes sam. Statystyki amerykanskie i zachodnioeuropejskie mowia ze okolo
            10% dzieci urodzonych w czasie malzenstwa nie sa dziecmi mezow ich matek.

            Pozdrawiam
            Luiza-w-Ogrodzie

            ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·...¸><((((º>¸.
            .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
            • kalifornian Re: ustaliłem ojcostwo ;-( 21.08.03, 01:55
              hau hau szczekaczko glupia
    • Gość: renata Re: ustaliłem ojcostwo ;-( IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 20.08.03, 10:53
      jak wam wszystkim jest łatwo mowic...

      jak się nie jest w takiej sytuacji,to łatwo udzielac rad-problem jest duzo
      większy niz tylko prawdopodobna depresja dziecka,gdy sie dowie
      a co z uczuciami Tadeusza?jego depresja się nie liczy?on nie pisze,ze chce to
      powiedzic dziecku,ale chce zemsty(?) na matce
      i wcale się u nie dziwię,wstydzę się za te baby,ktore wrabiaja facetow w dziecko
      pusciła sie to niech teraz sam je potrafi utrzymac
      dlaczego dzieci są zawsze karta przetargową?umiała ukryc romans,ale nie do
      konca więc głupia była
      skoro tak potrafiła miec fagasa na boku to teraz niechp potrafi poniesc tego
      konsekwencje i nich zapracuje na utrzymanie tego dziecka-albo nich poda o
      alimenty biologicznego ojca
      ja bym na Twoim miejscu Tadziu walczyła i te alimenty,a jak masz jakąs więz z
      tym chłopcem kupuj mu sam od siebie co chcesz
      często alimenty są kolejna rata na autko mamusi lub kolejną parę butow
      dla większego udupienia baby rozgłaszj to wsrod znajomych bo fakt-ty okazałes
      się rogaczem,ale ona kurwą-a to gorsze
    • Gość: patyczako Re: ustaliłem ojcostwo ;-( IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.03, 16:14
      Faktów nie cofniesz...a jakbyś się nie starał i tak syn najbardziej
      oberwie,więc może odpuść sobie...
    • matrek Re: ustaliłem ojcostwo ;-( 21.08.03, 01:06
      Daruj sobie, nie da Ci to satysfakcji na dluzasza mete. Wkrotce, poczujesz
      rozczarowanie ze nie poczules ulgi kiedy rzuciles jej tym w twarz. Chociaz
      przyznaje - jedno z najwiekszych swinstw, jakie mozna zrobic czlowiekowi.
      Kurestwo pierwszej wody.

      Dostarcz jej kopie wyniku badania i pozdrow ja. Mozliwosci krokow prawnych ?
      Nie wiem, nie chce mi sie myslec nad tym, ale jedno moge Ci powiedziec - sprawa
      bylaby bardzo trudna, z prawniczego punktu widzenia ekstra ekscytujaca i z cala
      pewnoscia precedensowa. Tylko, ze aby ja przeprowadzic i co wiecej - wygrac,
      bedziesz potrzebowal albo jakiegos starego wyge procesowego, albo kogos
      mlodego, na poczatku kariery, ktory te sprawe potraktuje prestizowo.
    • gabriellecasey Tadek, jeszcze sie wahasz? 21.08.03, 07:44
      Szmata sie dala wydymac jakiemus lajzie i tobie kaze na tego bekarta lozyc.
      Jako kobieta powiem ci ze to nie jest normalne cokolwiek ci tu ta cnotka co sie
      wali na oczach ludzi przejezdzajacych kolajka obok (poszukaj w jej watkach jak
      nie wierzysz).

      Chcesz placic do konca zycia i? A co zrobisz jak ona ci to zrobi za rok? A
      jeszcze poprawi za 5 lat? Przeciez to jest osoba niezrownowazona i z taka
      kreatura nie ma zycia. Rzuc ten jej kram w cholere a poczujesz ulge.
    • Gość: Cogito Re: ustaliłem ojcostwo ;-( IP: *.tele2.pl 22.08.03, 16:13
      Tu są co najmniej dwie sprawy.
      1. Biedne dziecko, które dowie się, że nie wiadomo kto jest jego ojcem - trzeba
      to rozwiązać tak, żeby nie nie poczuło się odtrącone. Ja bym radził się nim
      zajmować i nawet spróbować odzyskać je dla siebie.
      2. DYSKRYMINACJA OJCÓW. Jednym z jej przejawów, o którym pisze wyżej Zosia,
      jest art. 63 k.r.o. Jeśli miałeś wątpliwości mogłeś działać tylko przez 6
      miesięcy. Matka też ma 6 miesięcy na ew. zaprzeczenie ojcostwa męża. I to ma
      być ta równość. Ona wie i jest pewna lub prawie pewna i najczęściej nie
      zainteresowana działaniem, a ojciec nie wie, tylko ew. podejrzewa. Dzisiaj
      przeczytaj k.r.o. i poradź się prawnika.
Pełna wersja