... myślę o czymś o czym nie powinnam, a może...

IP: 157.25.164.* 04.12.01, 13:13
... jednak nie ma w tym nic złego aby sie wiazać związkiem bez przyszłości z
duzo starszym facetem. Z którym w przeciwieństwie do mojego stałego,
pprzynajmiej mogę pogadać. Taki seks intelektualny, tego mi teraz trzeba i na
to mam teraz ochotę. Tylko jak to zrobić i co będzie dalej?
    • Gość: Anna27 Re: ... myślę o czymś o czym nie powinnam, a może... IP: *.244.227.178.Dial1.Washington1.Level3.net 04.12.01, 20:57
      Slyszalam juz o sexie analnym, oralnym, dowcipnym, ale o intelektualnym jeszcze
      nie. Moim zdaniem czy inteligent czy burak, to ruchy frykcyjne mniej wiecej te
      same.

      A tak w ogole, to rob co chcesz, to jest Twoje zycie.
      • Gość: Bini Re: ... myślę o czymś o czym nie powinnam, a może... IP: *.hkcable.com.hk 05.12.01, 01:46
        Icha pisze:
        "... jednak nie ma w tym nic złego aby sie wiazać związkiem bez przyszłości z
        duzo starszym facetem. Z którym w przeciwieństwie do mojego stałego,
        pprzynajmiej mogę pogadać. Taki seks intelektualny, tego mi teraz trzeba i na
        to mam teraz ochotę. Tylko jak to zrobić i co będzie dalej?"

        To jeszcze nie masz kandydata? Zadzwon do Domu Starcow....





    • Gość: morido Re: do icha IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 05.12.01, 02:39
      Jest wiele kobiet ktore angazuja sie w takie intelektualne zwiazki jak to
      ladnie nazywasz i w wiekszosci przypadkow sa to osoby pozostajace w zwiazkach
      z kims innym.Szukaja dokladnie tego samego za czym Ty tesknisz.Oczywiscie ta
      gra nie jest dla prymitywnych "panienek" dla ktorych zwiazek mezczyzny i
      kobiety sprowadza sie mowiac wprost do ruchow "wio- prr- nazad" jak w polskim
      dowcipie.(czyz nie tak Anna27 i Bini).Dodam ze jak dlugo bedziesz uzywac forum
      jako jedynej drogi kontaktu (mam na mysli adres) szanse na taki "romans"sa
      mizerne.Powodzenia.
      • Gość: Bini Re: do morido IP: *.hkcable.com.hk 05.12.01, 05:51
        Gość portalu: morido napisał(a):

        > Jest wiele kobiet ktore angazuja sie w takie intelektualne zwiazki jak to
        > ladnie nazywasz i w wiekszosci przypadkow sa to osoby pozostajace w zwiazkach
        > z kims innym.Szukaja dokladnie tego samego za czym Ty tesknisz.Oczywiscie ta
        > gra nie jest dla prymitywnych "panienek" dla ktorych zwiazek mezczyzny i
        > kobiety sprowadza sie mowiac wprost do ruchow "wio- prr- nazad" jak w polskim
        > dowcipie.(czyz nie tak Anna27 i Bini).Dodam ze jak dlugo bedziesz uzywac forum
        > jako jedynej drogi kontaktu (mam na mysli adres) szanse na taki "romans"sa
        > mizerne.Powodzenia.

        Icha pisze o intelektualnym seksie a Ty o intelektualnym zwiazku (drobna roznica).
        A takie zimne planowanie jest wlasnie prymitywne, nie mam nic przeciwko uczuciom,
        ktore zdarzaja sie w kazdym wieku.

        • Gość: morido Re: do Bini IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 05.12.01, 21:19
          Podoba mi sie Twoja spostrzegawczosc.
    • kawal ????????? 05.12.01, 13:02

      Mozna zwariowac! Nastepny anons a la Maleenka???
      • Gość: Anna27 Re: ????????? IP: *.157.61.116.Dial1.Washington1.Level3.net 05.12.01, 20:24
        Dokladnie Bini, intelektualny zwiazek i intelektualny seks to dwie inne
        rzeczy. Jeszcze mi sie nie zdarzylo cytowac Nitschego czy Bergsona podczas
        seksu. A po seksie i przed to owszem dyskusja jest wskazana.

        Czy ja kazalam autorce spac z burakiem, do ktorego nawet stary dziadek w gadce
        jest lepszy? Jak na moj gust to zwiazek z zadnym z w/w panow nie ma
        przyszlosci.
    • Gość: icha Re: ... myślę o czymś o czym nie powinnam, a może... IP: 157.25.164.* 11.12.01, 12:53
      Dawno nie zaglądałam, więc sorry, że dopiero teraz - dziekuję wszystkim za
      słowa różne. Uśmiechnęłam sie mimo, mimo iz dla wiekszości z Was nie to
      podejrzewam było zamiarem. Odpowiadajac na pytania i rozwiewajac watpliwosci:
      1. Kandydata mam - chociaż od ostatniego razu, wydaję sie już mniej atrakcyjny
      intelektualnie, wręcz przeciwnie, zaczynam podejrzewać, że nasza raczkująca
      jeszcze znajomość mana celu raczej zadowolenie Jego a nie mnie i w obu
      wypadkach z intelektem ma raczej niewiele - prócz zalożenia - wspólnego.
      2. Seks intelektualny w moim pojeciu nie polega na onanizowaniu sie z ksiażką,
      cytaty z mędrców tego świata, przed w trakcie właśnie w chwili lub tuz po... To
      raczej taka wstepna gra słowna po której dochodzisz do wniosku, że seks, nawet
      pobożny i skostnialy, bedzie wspaniałym doswiadczeniem. No może przynajmniej
      niezapomnianym, bo jak kochanek okaze sie do niczego to przynajmniej
      wspomnienie tych chwil i rozmów wcześniejszych pozostanie.
      3. Taki seks wbrew pozorom może byc porównywany do związku intelektualnego bo
      dla mnie jedno z drugim sie wiąże. Wychodze po prostu z zalożenia, że wszystko
      jest co robimy z innymi ludźmi jest jakims zwiazkiem z nimi.
      4. Seks / zwiazek intelektualny ma te zaletę, że moralnie nie zdradzasz i
      trudno jest się zarazic jakims świństwem.
      5. dziekuję Morido. Wie o co chodzi i chyba sam jest graczem skoro innych
      wyczuwa ;)
      Ogromne pozdro for all.
Pełna wersja