Jeśli nie ma seksu..

15.06.07, 14:30
..to oznacza to, że przestał kochać?
Przecież podobno Wy zawsze macie ochotę

Nie reaguje na 'grzeszne' smsy..
Nie próbuje zerwać ręcznika gdy jesteśmy razem w łzience..
ech..

chyba zrozumiałam pod jednym względem mężczyzn, jak to boli gdy kobieta
odmawia a w nich krew się burzy
    • jszhc Re: Jeśli nie ma seksu.. 15.06.07, 14:36
      porywy namietnosci towarzysza zazwyczaj tylko na poczatku zwiazku....potem,
      jesli pielegnujemy zwiazek, zdarzaja sie....ale to juz nie dokladnie to samo,
      co przez peirwsze 2-4 lata;p....co nie oznacza, ze juz nie kocha
    • janwatroba Re: Jeśli nie ma seksu.. 15.06.07, 14:37
      > Przecież podobno Wy zawsze macie ochotę
      Typowa babska logika. Facet ma byc zawsze "stand by" a jak nie jest to "juz nie
      kocha"... A najwiecej pretensji maja dupencje-niezadowolencje co calymi dniami
      nic nie robia a facet na nie charuje... Jak w pracy stres/zmeczenie/zdrowie
      szwankuje to ochoty na seks nie ma.

      > chyba zrozumiałam pod jednym względem mężczyzn, jak to boli gdy kobieta
      > odmawia a w nich krew się burzy
      Przypomnialo mi sie powiedzenie/madrosc ludowa:-) "kobieta czuje sie
      najbardziej dotknieta gdy nie jest dotykana".
      • fioletowa33 Re: Jeśli nie ma seksu.. 15.06.07, 14:54
        janwatroba napisał:

        > > Przecież podobno Wy zawsze macie ochotę
        > Typowa babska logika. Facet ma byc zawsze "stand by" a jak nie jest to "juz
        nie
        >
        > kocha"... A najwiecej pretensji maja dupencje-niezadowolencje co calymi
        dniami
        > nic nie robia a facet na nie charuje... Jak w pracy stres/zmeczenie/zdrowie
        > szwankuje to ochoty na seks nie ma.

        Nie uważam, ze zawsze ma być gotowy, ale jeśli mija 1,5 m-ca bez.. to się
        zaczynam martwić, proste
        Taką dupencją o której piszesz - nie jestem
        >
        > > chyba zrozumiałam pod jednym względem mężczyzn, jak to boli gdy kobieta
        > > odmawia a w nich krew się burzy
        > Przypomnialo mi sie powiedzenie/madrosc ludowa:-) "kobieta czuje sie
        > najbardziej dotknieta gdy nie jest dotykana".

        I się pod tym podpiszę, tak jest i myslę, że w drugą stronę też to działa

        • janwatroba Re: Jeśli nie ma seksu.. 15.06.07, 14:58
          Zgodze sie, ze gdybym nie wyobracal zony ani razu przez poltora niecha (co jo
          godom - przez 2 tygodnie) to sama by mnie pewnie zgwalcila...
    • eeela Re: Jeśli nie ma seksu.. 15.06.07, 14:38
      Sama z niego pozrywaj recznik. Jak chlop normalny, tylko sie ucieszy :-)
      • fioletowa33 Re: Jeśli nie ma seksu.. 15.06.07, 14:50
        Co prawda nie zrobiłam tego, ale wątpie, że się ucieszy... :/

        Ciągle zmęczony.
        Co robić ?
        I co ze mną, moimi potrzebami
        • eeela Re: Jeśli nie ma seksu.. 15.06.07, 15:13
          Najpierw sprobuj pare razy.
          A jak nic, zajrzyj tu:

          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=15128

          Przejrzyj archiwum, pogadaj z ludzmi. Wielu jest tam takich, co sobie z tego
          typu problemami poradzili.
          • fioletowa33 Re: Jeśli nie ma seksu.. 15.06.07, 15:16
            Dzięki.. :)

            Już tam jestem :/
    • wieloraki Nie. To nie oznacza ze nie kocha. 15.06.07, 14:45
      Wielu mezczyzn moze calkiem niezle dokazywac w lozku bez milosci, wiec to zaden wykladnik. Chyba nie chcesz nam wmawiac, ze kierowcy TIRow zakochuja sie na kazdym zjezdzie z autostrady???
      Twoj po prostu poki co nie ma na Ciebie ochoty. Powodow moze byc cala masa. Moze tak sie dziac z jego, twojej i waszej winy.
      • fioletowa33 Re: Nie. To nie oznacza ze nie kocha. 15.06.07, 14:49
        Oczywiście nic podobnego wmawiac nie zamierzałam. Zdaję sobie sprawę, że - bez
        obrazy - wam motylków nie trzeba by się seksić.

        że nie ma ochoty to zauważam.
        • janwatroba Re: Nie. To nie oznacza ze nie kocha. 15.06.07, 14:55
          a czy on jest fioletowy i ma czerwona torebke...?
          • fioletowa33 Re: Nie. To nie oznacza ze nie kocha. 15.06.07, 14:59
            :)

            a kto go tam wie..
            :/
    • fioletowa33 Re: Jeśli nie ma seksu.. 15.06.07, 14:46
      Hmm..
      Dzięki za opinie.
      Jesteśmy razem od pół roku a od 3 m-cy razem mieszkamy.
      Nie charuje na mnie, sama charuję.
      Drugi etat w domu.
      Dogadzam, robię kanapeczki, prasuję koszule itp
      ..ale jak widać nie tędy droga
      • eeela Re: Jeśli nie ma seksu.. 15.06.07, 15:29
        > Jesteśmy razem od pół roku a od 3 m-cy razem mieszkamy

        Nie chce krakac, ale jesli takie problemy wychodza przy tak krotkim stazu,
        lepiej jest chyba brac nogi za pas niz czekac, az przywiazesz sie do delikwenta
        na tyle, ze juz nie bedziesz potrafila odejsc. I wtedy albo on cie zostawi,
        albo bedziecie sie meczyc razem. Ogiera trzeba sobie poszukac, jak sie ma duzy
        temperament, a nie przy mazgaji palce gryzc ;-)
        • janwatroba Re: Jeśli nie ma seksu.. 15.06.07, 15:33
          eeela napisała:

          Ogiera trzeba sobie poszukac,

          Czlowiek-kon jest juz (niestety albo stety)zonaty ;-) w dodatku reformuje
          edukacje, w zetce sie z niego nabijaja to tez pewnie zestresowany ;-)
          • eeela Re: Jeśli nie ma seksu.. 15.06.07, 15:36
            Ja mowie o ogierach, nie walachach :-/
        • fioletowa33 Re: Jeśli nie ma seksu.. 15.06.07, 15:44
          Obawiam sie, ze to przywiązanie już jest
          a problem seksu - wydawałoby się taki 'zaden'

          ech.. ja ze wszystkiego zdaję sobie sprawę

          na początku chcieliśmy się zjeść, a teraz..
          ale przecież.. co to jest te 6 m-cy..

          oj gryze paluchy gryze :/
          • eeela Re: Jeśli nie ma seksu.. 15.06.07, 16:07
            > Obawiam sie, ze to przywiązanie już jest
            > a problem seksu - wydawałoby się taki 'zaden'

            Zarowno przywiazanie jak i problem beda sie nasilac najprawdopodobniej. Chcesz
            sie na to narazac?
            • fioletowa33 Re: Jeśli nie ma seksu.. 15.06.07, 16:42
              a może naiwnie się łudzę, że to minie.. ? :/
              • eeela Re: Jeśli nie ma seksu.. 15.06.07, 16:49
                Uzylas dobrych slow: 'naiwnie' i 'ludzic sie'.

                Trudno mi sobie wyobrazic cokolwiek, co mogloby wplynac na spadek ochoty na
                seks po zaledwie pol roku zwiazku, a co nie byloby niechybna wrozba tego, ze po
                prostu wam ten zwiazek nie wyjdzie i juz.
                Lepiej szybciej niz pozniej - mozna sobie tym zaoszczedzic pare problemow.

                Powyzsze oczywiscie jest jedynie moja subiektywna i z subiektywnych doswiadczen
                i obserwacji wyplywajaca opinia. Zrobisz, jak uznasz za stosowne.
    • janwatroba Re: Jeśli nie ma seksu.. 15.06.07, 15:07
      Bede jednak dalej bronil tego faceta... A co! Meska soldarnisc musi byc!

      Musi byc przyczyna jego "zmeczenia" a ty na pewno jej nie dojdziesz spedzajac
      czas na forum. Jedynym i najprostszym sposobem jest usiasc i pogadac/ustalic na
      czym stoicie. Hough.
      • fioletowa33 Re: Jeśli nie ma seksu.. 15.06.07, 15:19
        Tak, tak, tak..
        Broń sobie broń
        Moja wina moja wina.. pewnie jakaś jest, a może i ta właśnie, że pytam -
        dlaczego i co się stało/dzieje.. w odpowiedzi słyszę - nic, jestem zmęczony

        howgh
        • janwatroba Re: Jeśli nie ma seksu.. 15.06.07, 15:25
          Nigdzie nie powiedzialem, ze to twoja wina.
          Powiem szczerze: nigdy nie bylem w twojej sytuacji i nie musialem takich rozmow
          przeprowadzac. Wiec nie mam tu zadnych doswiadczen. Wiem jedno: twoje pytanie i
          jego zdawkowa odpowiedz to nie jest zadna rozmowa a pogadac musice, bo inaczej
          wasz zwiazek moze sie rozpasc i nawet nie bedziesz wiedziala co bylo zrodlem
          tego.
          • elka993 Re: Jeśli nie ma seksu.. 15.06.07, 15:46
            zamiast biadolić weź się do roboty: wyciągnij go do kina, na spacer, potem może
            jeczcze jakiś "pikantny"( tylko bez przesady) filmik, do tego winko ( a do tego
            deser czekoladowy- to połączenie jest swietnym afrodyzjakiem, piwko( co tam
            lubicie)no i, moim skromnym zdaniem,powinno podziałać!Powodzenia:)
            • kozica111 Re: Jeśli nie ma seksu.. 15.06.07, 15:48
              A wczesniej byl bardzo namietny? czesto sie kochaliscie? Moze poprostu ma cie
              na codzien, nie ma wysokiego libido i tyle...
              • fioletowa33 Re: Jeśli nie ma seksu.. 15.06.07, 16:42
                ma mnie na co dzień, mieszkamy razem, mamy 1 słownie j e d n o łóżko
                w salonie kanapy - niet !

                kochaliśmy się co wieczór i rano

                i tak o to mam - wspomnienia.........

                uhh !!!!
            • fioletowa33 Re: Jeśli nie ma seksu.. 15.06.07, 16:40
              i o spacerze była mowa i o kinie
              on po przyjściu z pracy marzy jedynie o wyrku i tiwi...ew kompie - o zgrozo

              wiem, że nie jest dobrze
              rozmawialiśmy wiele razy

              nie mam siły - jestem zmęczony

              jak mantra...

              sugestie o winku, piwku hmm fajne - nie lubi alkoholu :)

              dramat co ?
    • gipsygirl Re: Jeśli nie ma seksu.. 15.06.07, 16:52
      Reszty nie skomentuję, bo oczywistą sprawą wydaje się być FAKT, że oraganizm
      ludzki nie jest na baterie, które wystarczy wymienić, kiedy coś szwankuje -
      potrzebuje czasu, jeśli jego kawałek się dezaktywuje z najróżniejszych powodów
      (zarówno wewnętrznych - fizjologicznych, emocjonalnych, czy psychologicznych,
      jak i zewnętrznych - stresu, przepracowania, ect.)

      Ale to mnie "ujęło"...

      > Przecież podobno Wy zawsze macie ochotę

      JAKŻE ZGRABNIE MOŻNA ZARZUTOWI NADAWAĆ RANGĘ MOTYWACJI POZYTYWNEJ, NIEOBECNEJ W
      DANYM PRZYPADKU - A POŻĄDANEJ:)))))
    • grzech_o_1 Re: Jeśli nie ma seksu.. 15.06.07, 16:52
      To pozostają garnki, strzyżenie trawnika, cerowanie skarpetek, robienie
      wieczorami na drutach. To lepsze dla kobiety niż seks.
      Seks jest grzeszny.
      • kookardka Re: Jeśli nie ma seksu.. 15.06.07, 17:06
        To Ty jesteś jeden wielki chodzący sex ;)))
        • grzech_o_1 Re: Jeśli nie ma seksu.. 15.06.07, 18:12
          Kooko.
          A czy to moja wina? Przecież ja byłem czyściutki jak aniołeczek. Nawet nigdy na
          Cię nie spojrzałem pożądliwie, mimo że biegałaś na golaska po raju.
          Ale Ciebie jakiś diabełek kręcił, podszepty do pewnej części Twego ciała
          szeptał. I skusiłaś się Dziewico.
          Dałaś mi jabłko. I diabeł we mnie wstąpił.
          Coś mi się stało, coś stanęło!!!!!!
          No i nie wiem co się stało Babo jedna. Ale Ci się to spodobało. I podoba Ci się
          do dziś.
          No i jakiś Gabryjel nas wygnał, za grzech Twój. I tak się teraz męczymy.
          :))))))))))

          Ps.
          Ale może być Kooko. Nie narzekam. Fajnie jest. Masz jakie jabłko pod ręką?
          Zjadłbym.
          • kookardka Re: Jeśli nie ma seksu.. 15.06.07, 23:59
            jej ... ja naprawdę nie chciałam by serce Ci stanęło ;)
            tak sobie biegałam nieświadoma, że zmęczysz się tak szybko ;)

            ps
            Robaczywe mam, chcesz ? ;)
    • kookardka Re: Jeśli nie ma seksu.. 15.06.07, 16:54
      uuu kochana ... myślisz, że facet to wibrator - wciskasz guziczek i gotowy ?
      przecież ma emocje, uczucia, które w jakiś tam sposób wpływają na to co się
      dzieje z jego psychiką ... to tak jakbys uznała, ze pomiądlenie kobiecych
      piersi, palec włożony tu i tam spowoduje, że kobieta będzie gotowa ...
      a to bardzo skomplikowany proces jest - pogadaj z nim o tym, co się dzieje,
      czego Ci brak, zapytaj o powody - może ma jakieś stresy w pracy, może coś
      między Wami się popsuło - gadać trzeba a nie jęczeć ;)))
      • fioletowa33 Re: Jeśli nie ma seksu.. 15.06.07, 16:59
        nie jęczę.

        jeśli non stop przez 50 dni słyszę to samo, to każdy byłby zaniepokojony. tak
        myślę.

        wiem, ze są emocje wiem czym jest zmęczenie. martwi mnie jedynie to, ze po 1/2
        roku jet tak a nie inaczej.

        dzieki za komentarze.amen.
        • gipsygirl Re: Jeśli nie ma seksu.. 15.06.07, 17:01
          PRZEZ 50 DNI NON STOP???????

          Wiesz, ze to się już wtórne mogło zrobić, skoro Mężczyzna jest pod takim
          ostrzałem???
          • fioletowa33 Re: Jeśli nie ma seksu.. 15.06.07, 17:06
            jakim ostrzałem.

            po rozmowach, próbach 'zagajenia', wyrozumiałości dla jego zmęczenia i
            niechcenia, milczenia, zasypiania z nadzieją, że może jutro, po przejęciu
            wszystkich domowych obowiązków - zeby mial czas dla siebie/odpoczynek po pracy -
            mam prawo być sfrustrowana.

            pozdrawiam i najlepszego
            • gipsygirl Re: Jeśli nie ma seksu.. 15.06.07, 17:08
              Ja Ci tego prawa, absolutnie, nie odmawiam - źle mnie rozumiesz. jedynie
              stwierdzam, że jeśli co chwila wraca wątek rozmów "tematycznych" (czy ich
              próby), to... działa jeszcze gorzej.

              Pozdrawiam.
              • bohumi Re: Jeśli nie ma seksu.. 15.06.07, 23:42
                o jezu, alez wy atakujecie. napisala tylko ze od 50 dni trwa taki stan.
              • braun_f Re: Jeśli nie ma seksu.. 15.06.07, 23:44
                > stwierdzam, że jeśli co chwila wraca wątek rozmów "tematycznych" (czy ich
                > próby), to... działa jeszcze gorzej.

                ta,
                wez glodnemu powiedz, zeby nie prosil o jedzenie
                tylko zaczekal az samo przyjdzie
                toz to q***cy mozna dostac
                prawda fioletowa? ;)
                • ishtarr Re: Jeśli nie ma seksu.. 18.06.07, 19:21
                  dokladnie, syty nigdy nie zrozumie glodnego
                  przeciez dziewczyna nie robi halo z powodu braku sexu 2 razy dziennie, ale z
                  powodu 50 dni bez sexu!!

                  fioletowa- wiesz, moje kondolencje, ja nie wyobrazam sobie takiej sytuacji
                  moja frustracja siegnelaby szczytu
                  ja rozumiem ze facet nie maszynka, nie musi chciec codzien
                  ale jesli mlody mezczyzna nie ma ochoty na sex przez 50 dni, to cos tu smierdzi
            • samotna_magda Re: Jeśli nie ma seksu.. 15.06.07, 20:27
              Nie bierz pod uwage opinii niektorych ludzi ,ze to Ty jestes winna bo to ,bo
              tamoto .Nie zawszepowodem musi byc w tej sytuacji partner( partnerka) Mysle ,ze
              może Twoj partner ma problemy i powinien skorzystac z porady dobrego
              specjalisty z tej dziedziny .Zasugeruj mu to w w delikatny sposob .Moze on
              wstydzi sie mowic o swoim problemie .Zycze powodzenia .Pozdrawiam serdecznie:)
            • kookardka Re: Jeśli nie ma seksu.. 16.06.07, 00:08
              Mam wrażenie, że jestes tą sytuacją umordowana i zniechęcona.

              Najpierw się rozładuj - basen, siłownia, rowerek ... wróci Ci dobry humor
              a skwaszona mina przejdzie do lamusa .. w międzyczasie zrób coś ze sobą,
              bądź pachnąca, wesoła i zajęta sobą, ale nie zapominaj o nim - miło, ciepło
              i serdecznie, ale bez rozmów "kiedy się pobzykamy" - zadbaj o atmosferę,
              w której nie będzie się czuł przyciskany do ściany ... zaurocz go na nowo ;)
              zafascynuj swoją osobowością, opowiedz coś śmiesznego, coś ciekawego ...
              Tym dasz trochę powietrza i sobie i jemu co spowoduje, że on powinien poczuć
              się lepiej w Twoim towarzystwie, a wtedy wrócą stare dobre czasy :))

      • gipsygirl Re: Jeśli nie ma seksu.. 15.06.07, 17:00
        Pomiądlenie, powiadasz...:)))))))
        • kookardka Re: Jeśli nie ma seksu.. 15.06.07, 17:05
          tak... mam na myśli ruchy jak z instrukcji obsługi pilota do telewizora ...
          tu nacisnąć dwa razy a tam trzy i wcisnąć to wystające ;) takie mechaniczne,
          bez uczucia, bez obserwacji jak to wpływa na kobietę i czy sprawia jej
          przyjemność - bo tak napisali w podręczniku ;)
          • gipsygirl Re: Jeśli nie ma seksu.. 15.06.07, 17:22
            No to Playboy, Hustler, i takie tam... awansowały do "podręcznik";))) Raczek
            może czuć swoistą mobilitację;))
            • wiemto1 Re: Jeśli nie ma seksu.. 16.06.07, 00:23
              gipsygirl napisała:

              > No to Playboy, Hustler, i takie tam... awansowały do "podręcznik";))) Raczek
              > może czuć swoistą mobilitację;))

              Znasz Playboya bo tylko ''literatura'' ci zostala nic wiecej buhahahhaha
          • grzech_o_1 Re: Jeśli nie ma seksu.. 15.06.07, 18:24
            Nie w podręczniku tylko w instrukcji obsługi.
            Wszystko na próbę na 2 miesiące. Zwracamy koszty, albo wymieniamy na inny
            model!
            Wedle życzenia Pani.

            Ajest w magazynie do wyboru do koloru. No i rozmiary też.
            Wysoki? Niski?

            Jak zawsze na usługi - firma GRZECH! Full servis.
    • obca1 Re: Jeśli nie ma seksu.. 15.06.07, 17:37
      trudno mi to sobie wyobrazić..śpicie w jednym łóżku..jecie razem miłe romantyczne kolacyjki..spędzacie pewnie jakieś wolne dni na wspólnych wyjazdach..całujecie się..rozmawiacie..

      i w żadnym momencie nie ma tej iskry? tej żądzy? to już nie wypalenie..jemu się coś zepsuło..
      może rzeczywiście ma jakiś stres..no ale to lekka przesada

      jak dla mnie to nie kwestia uczuć ale jakieś fizyczne niedomaganie :/
    • braun_f Re: Jeśli nie ma seksu.. 15.06.07, 23:18
      co za czasy - facet niedomaga...

      nie ma bata, zeby facet wytrzymal 1,5 miecha bez
      przestalas mu sie podobac i tyle
      albo zmiazdzylas jego ego, podlamal sie perspektywa codziennej gimnastyki (rano
      i wieczorem)

      jednak - znudzilas mu sie
      • atanda Re: Jeśli nie ma seksu.. 15.06.07, 23:29
        tak was czytam i ze smiechu okulary mi spadly i poplulem monitor hahahahah Czy
        wy baby jestescie takie naiwne czy niedoinformowane? hahahaha
        Kazdy facet ma ochote na sex o kazdej porze dnia i nocy pod warunkiem ze nie
        bedzie to sex z wlasna zona-partnerka .Kazda obca jest lepsza byle nie ta swoja
        hahahaha!
        Przez 50 dni nie chce sexu? hahaha! Zapoznaj go ze swoja kolezanka a zobaczysz
        jakie z niego wyjdzie zwierze,kolezanka bedzie zachwycona hahahahah!
        gipsy ciekawa fotka za woalka hahahaha wygladasz jak trol na pogrzebie hahahaha
        dobrze ze grzesiek nie wkleil swojej bo by sie na monitorze nie zmiescil hahahahaha!
        Narazie grzesiek zajety jest sciaganiem cytatow z wikipedji ale moze w koncu
        wypnie sie swoim wizerunkiem hahahahaah! zobaczycie resztki rudych wloskow
        przylepione do spoconej glacy hahahahah! Tak wyglada stary kawaler hahahaha
        andrzejek biedak nigdy nie mial smialosci do kobiet,taki jego los hahahahhhhaa!!
        • obca1 Re: Jeśli nie ma seksu.. 16.06.07, 10:20
          > tak was czytam i ze smiechu okulary mi spadly i poplulem monitor hahahahah Czy
          > wy baby jestescie takie naiwne czy niedoinformowane? hahahaha

          > tak was czytam i ze smiechu okulary mi spadly i poplulem monitor hahahahah Czy
          > wy baby jestescie takie naiwne czy niedoinformowane? hahahaha
          > Kazdy facet ma ochote na sex o kazdej porze dnia i nocy pod warunkiem ze nie
          > bedzie to sex z wlasna zona-partnerka .Kazda obca jest lepsza byle nie ta swoja
          > hahahaha!

          jakoś większość lubi sex ze swoją kobietą nie tylko przez pół roku ale przez kilka dobrych lat
          smutne, że tego nie doświadczyłeś :/

        • hihihehei Re: Jeśli nie ma seksu.. 17.06.07, 14:09
          nie chca seksu tylko ze starymi dewotkami takimi jak ZIELONOOKA
          GIPSY!!hehehhehehehe
    • intensse Re: Jeśli nie ma seksu.. 17.06.07, 14:06
      znaczy, ze seksi sie z kims innym...
      • wermut3 Re: Jeśli nie ma seksu.. 18.06.07, 01:20
        150% ma kogoś na boku, albo coś złapał i się leczy nie chce cie zarazić daj mu
        spokój aż wydobrzeje.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja