Druga młodość

16.06.07, 14:28
W Stanach 21- letniego chłopaka, dziewczynę /dziecko/- odcina się od
pępowiny, jak samo nie chce przegryść.
Idą w świat, tworzą swoje niezależne rodziny...normalka.
Rodzice mają więc czas dla siebie - wolne- na przeżycie drugiej młodości, tym
razem - sami ze sobą.
U nas rosły, np. 40- sto paruletni mężczyzna, odwiedzający swą kochającą mamę
zawsze może liczyć na ciepłe jej zapytanie: "Syneczku...czy już jadłeś
obiadek ? Zastanawiam się, który wzorzec jest lepszy? :D:P
    • gipsygirl Re: Druga młodość 16.06.07, 14:30
      Pomieszkaj w słonecznej Italii - szybko dojdziesz do wniosku, że nasi Mężczyźni
      to samodzielne bytu w wieku lat piętnastu:)
      • no_okki Re: Druga młodość 16.06.07, 14:46
        rozumiem - "Gipsy", że w w. 15- stu lat nasi są już dojrzałymi?
        czy to masz na myśli ?/ :D:P
        • gipsygirl Re: Druga młodość 16.06.07, 15:07
          Ty po jednej - ja po drugiej.. bandzie pojechałam:)
          • no_okki Re: Druga młodość 16.06.07, 15:28
            trzymajmy...choć jednego kierunku.../Szacunek //>
    • grzech_o_1 Re: Druga młodość 16.06.07, 14:35
      We Francji to rzędu 18, 19 lat.

      Uważaj. dostalem cynk. Dzisiaj pożre Cię dinozaur bałtowski. Nie wybieraj się
      do parku.
      • no_okki Re: Druga młodość 16.06.07, 14:44
        cześć; trudno mi sobie tego odmówić, spojrzeć na wspaniały stok narciarski i
        westchnąć: jak to byłoby świetnie, gdyby przeszłej zimy więcej śniegu
        było...zaryzykuję więc ;]:P
        • grzech_o_1 Re: Druga młodość 16.06.07, 15:38
          Z dinozaurem to prawda. Przeież mam ten bałagan pod bokiem.
          A nocy Kupały nie zapomnij spędzić na Łysicy. Też mam cynk. Młoda czarownica
          ostrzy sobie na Ciebie zęby.

          Ale do sedna sprawy.
          O Stanach my mamy pojęcie wyniesione przez kilkadziesiąt lat z filmów. Stany,
          to nie wschodnie ani zachodnie wybrzeże. To ułamek Stanów. A w sumie 300
          milionów ludzi. W Stanach 14 latek z zamożnej rodziny zanim pójdzie do szkoły
          na wrotkach lub rowerze rozwozi po dzielnicy gazety. Ma za to dolara. Co
          tydzień sąsiadom skosi trawnik, też za dolara. Cos tam 3 godziny dziennie robi
          na stacji benzynowej itd.
          Idzie wreszcie do kolledżu. Ile ma lat? I jest oddalony od domu rodzinnego o
          niewiarygodne stetki kilometrów. Mieszka w campusie i musi być samodzielny. na
          palcach mozna policzyć tych, którym rodzice w całości finansują naukę.
          A więc począwszy od kolledżu aż po studia wszyscy zasuwają minimum na rzecz
          uczelni i campusu. W bibliotekach, w stołówkach, roboty gospodarcze, nawet
          głupie mycie probówek itd. To jest przeliczane na godziny razy stawka w $ i
          wliczane w koszt studiów i kosztów zamieszkania w campie.
          Z tego względu W Stanach ogrom młodych ludzi w wieku około 16 lat staje się
          już ludźmi samodzielnymi.
          Ale Stany, to nie jest dobry przykład. Nietypowy. Stany {Australia, RPA], to
          kraj o tradycji typowo pionierskiej, gdzie każdy musiał polegać na sobie i
          radzić sobie sam jak tylko wyrósł z nocnika.
          Czym innym jest Francja. Tam 18, 19 latek opuszcza dom rodzinny. Wynajmuje
          pokoik, mimo że dom rodzinny jest trzy ulice dalej. A źródeł tego można się
          doszukać już w czasach Rewolucji. To była Rewolucja młodych, która zerwała z
          reżimem starego porządku.
          Natomiast kraje południowe, tradycyjnie. ma facet 40 lat i jest synusiem
          mamusi. Nie ma to podłoża ekonomicznego. Jest dalej synusiem mamusi.
          Natomiast w Polsce, jest to podłoże czysto ekonomiczne.
    • wininia Re: Druga młodość 16.06.07, 16:20
      Myślę,że osoby wychowywane w rodzinie wielopokoleniwej są lepszymi ludzmi.
      Niestety ten model zanika.
      A szkołę życia niektórzy przechodzą juz od najmłodszych lat.
      Jak Grzech napisał u nas w kraju to sprawa ekonomiczna.

      Nie potrafiłabym żyć tylko dla siebie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja