Potęga początku związku - tu się wszystko zaczyna

19.06.07, 13:50
Kobieta spotyka mężczyznę. Mężczyzna spotyka kobietę. W powietrzu zanosi się
na szybsze bicie serc. Zaczynają się spotykać. Jest miło i przyjemnie... ale
to nie bajka. Często kreujemy siebie na "lepszych" niż jesteśmy w
rzeczywistości. Tym przyciągamy do siebie płeć przeciwną. Potem klapki z oczu
spadają i trzeba stanąć oko w oko z prawdą o drugim człowieku. Jak nie zepsuć
tego "początku" związku, jak zbudować trwałą więź? Kilka cennych wskazówek od
doświadczonych forumowiczów proszę. :)Podzrawiam
    • grzech_o_1 Re: Potęga początku związku - tu się wszystko zac 19.06.07, 13:55
      Duża Dziewczynka z entuzjazmem zaczyna a Buszmen topi smutki miłosnej porażki w
      alkoholu.
      Ale fajne forum.
      • calkiemduzadziewczynka Re: Potęga początku związku - tu się wszystko zac 19.06.07, 13:58
        Jeszcze niedawno jak Buszmen topiłam smutki miłosnej porażki w czekoladzie i
        batonikach oraz papierosach, których nie palę. Antidotum na nieszczęśliwą
        miłość istnieje - to nowa miłość. Jeśli ktoś od nas odszedł, widać nie był nas
        wart. Ot optymizm wykształcony po latach porażek sercowych :)
    • funny_game Re: Potęga początku związku - tu się wszystko zac 19.06.07, 14:03
      Wskazówek i rad nie udzielam :)
      U mnie sprawdziło się i sprawdza każdego dnia to, że znaliśmy się na długo przed
      tym, nim pokochaliśmy. Tzn. do tego stopnia się dobrze znaliśmy, że teraz myślę,
      że zawsze Go kochałam, tylko o tym nie wiedziałam. I żadne klapki w niczym nie
      przeszkadzały. Czasem tylko klapki przeszkadzają mi w biciu rekordu świata w
      biegu.... do Niego :)))
      • grzech_o_1 Re: Potęga początku związku - tu się wszystko zac 19.06.07, 14:05
        Rozumiem, klapki na ksztłtnych stópkach rozmiar 37.:)))
        • funny_game Re: Potęga początku związku - tu się wszystko zac 19.06.07, 14:10
          Bingo ze zrozumieniem kwestii obuwniczej. I lekkoniebingo w kwestii rozmiaru.
          Mimo niskiego wzrostu noszę czasem 38, w zależności od producenta obuwia ;)
          • grzech_o_1 Re: Potęga początku związku - tu się wszystko zac 19.06.07, 14:16
            Pomyliłem się o 2,63 procenta, tylko, nie widząc kształtnej stópki.
            Spróbuj kiedy na bosaka po porannej rosie. Będziesz gnać niczym wicher.:)))
            • funny_game Re: Potęga początku związku - tu się wszystko zac 19.06.07, 15:28
              Obiecuję, że spróbuję już w sobotę!
              Po powrocie pierwszy się dowiesz jak było... :)
    • eeela Re: Potęga początku związku - tu się wszystko zac 19.06.07, 14:07
      Moze wystarczy na poczatku nie oszukiwac? :-)
    • elein Re: Potęga początku związku - tu się wszystko zac 19.06.07, 14:09
      nie kłamać
      nie kreować się na kogoś kim się nie jest
      rozmawiać, pytać o niego, mówić o sobie
      nie grać
      być sobą.

      - bo jeśli nie, to po opadnięciu klapek z oczu skończy się też związek i
      zostanie tylko niesmak i żal straconego czasu.
      • calkiemduzadziewczynka Re: Potęga początku związku - tu się wszystko zac 19.06.07, 14:13
        Cenne rady. Moja przyjaciółka bowiem nasyciła mnie swoimi mądrościami na temat
        tego, że na początku, zanim złowi się na dobre serce chłopaka, lepiej grać
        słodką pannę i nie wchodzić w utarczki słowne. Zaśmiałam się tylko, bo jestem
        chyba w moim nowym związku za bardzo naturalna. I albo się to jemu spodoba,
        albo nie.
        • elein Re: Potęga początku związku - tu się wszystko zac 19.06.07, 14:17
          :) można byc "inną" żeby złowić partnera, wpaść, ożenić się i... być
          nieszczęśliwą przez resztę życia bo się nie można z współmałzonkiem dogadac:)...
          jak kto lubi.
    • facettt Nie kreowac :))) 19.06.07, 14:25
      siebie na kogos lepszego, niz sie jest.

      - to cala tajemnica.
      • funny_game Re: Nie kreowac :))) 19.06.07, 14:45
        Każdy się pod tym podpisze, ale kto się przed kimś, kto zrobił piorunujące
        wrażenie choć raz nie "popisywał"? No, kto?
        Udawanie, kreacja na dłuższą metę sensu nie ma. Ale pierwsze randki to
        najczęściej nastroszone kolorowe pióra (świat zwierząt tak nawet ma) i tyle :)
        • eeela Re: Nie kreowac :))) 19.06.07, 14:57
          Ja.
          Jestem sama z siebie tak wspaniala, ze niczego nie musze udawac ;-P
          • funny_game Re: Nie kreowac :))) 19.06.07, 15:28
            Dawaj, paznakomimsia :D
            • eeela Re: Nie kreowac :))) 19.06.07, 19:23
              Przeciez juz sie nieco znakomim :-)
    • 1234567890aqq Re: Potęga początku związku - tu się wszystko zac 19.06.07, 16:03
      Jedna z wielu rad.

      Trzeba nauczyć się słuchać ,choć nie będzie łatwo. Baby na ogół są gadatliwe i
      nie lubią jak się im przerywa .Więc słuchać i nie przerywać ,niech gada ,odezwać
      się jak skończy choćby to miało trwało kilka godzin!
      • calkiemduzadziewczynka Re: Potęga początku związku - tu się wszystko zac 19.06.07, 16:13

        Dziewczyny dużo gadają, a chłopcy czasem milkną aż nie do zniesienia.
      • fox_girl Re: Potęga początku związku - tu się wszystko zac 19.06.07, 16:16
        zdecydowanie słuchać wolę :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja