prawie 30latka mieszka z rodzicami-stracona?

01.07.07, 13:58
Mam taka kumpele,ma 29 lat-ladna,sympatyczna inteligentna dziewczyna.Niestety
mieszka nadal z rodzicami,bo nie stac ja na mieszkanie.Mam wrazenie,ze
facetom to przeszkadza i ma przez to przechlapane,ona tez to tak odbiera..
Czy to prawda ?
    • bogo2 Re: prawie 30latka mieszka z rodzicami-stracona? 01.07.07, 14:01
      to czemu sie nie wyprowadzi i cos wynajmie bez rodzicow...?

      warsawia napisała:

      > Mam taka kumpele,ma 29 lat-ladna,sympatyczna inteligentna dziewczyna.Niestety
      > mieszka nadal z rodzicami,bo nie stac ja na mieszkanie.Mam wrazenie,ze
      > facetom to przeszkadza i ma przez to przechlapane,ona tez to tak odbiera..
      > Czy to prawda ?
      • floo77 Re: prawie 30latka mieszka z rodzicami-stracona? 01.07.07, 14:41
        > to czemu sie nie wyprowadzi i cos wynajmie bez rodzicow...?
        >

        zapewne też jej na to nie stać...
        • bogo2 Re: prawie 30latka mieszka z rodzicami-stracona? 01.07.07, 14:47
          no to niech wynajmnie cos na spolke z kims , kto ma ten sam problem...

          floo77 napisała:
          >
          > zapewne też jej na to nie stać...
          • warsawia Re: prawie 30latka mieszka z rodzicami-stracona? 01.07.07, 14:51
            Zgadza sie,nie stac ja na to.A naprawde mam wrazenie,ze faceci 30-letni,tacy w
            jej wieku patrza na to. Jej jest strasznie glupio z tego powodu,ale przeciez
            nie jest przez to kims mniej wartosciowym..Slyszalam nawet kiedys opinie
            kumpla,ze nie umowilby sie z dziewczyna w tym wieku,ktora mieszka z
            rodzicami,bo pomyslalby ze cos z nia jest nie tak... Bogo2 widze,ze to
            potwierdzasz skoro piszesz,zeby sie wyprowadzila... Czy to naprawde taki wielki
            problem,ze kogos skreslacie z tego powodu ?
            • floo77 Re: prawie 30latka mieszka z rodzicami-stracona? 01.07.07, 14:58
              >ale przeciez nie jest przez to kims mniej wartosciowym.<<<<<

              ale tak się czuje. i trudno coś poradzić na to. spytałam kiedyś znajomej jak
              się usamodzielnić, a ta mi rzuciła - "facet". dla mnie to porażka, żeby odejść
              spod skrzydeł rodziców pod skrzydła faceta, zero samodzielności, zero życia na
              własny rachunek.

              ktoś napisał wyżej, że można wynająć coś z kimś kto jest w podobnej sytuacji.
              Ale osoba 30letnia będzie chyba miała problem znaleźć kogoś takiego - w
              podobnym wieku. Boprzeważnie na spółke wynajmują sobie mieszkanie studenci, a
              30latka już jakby trochę wypada z takiego studenckiego życia i obiegu...

              teraz jeszcze w sumie zależy do czego ona dąży - może mieszka póki co z
              rodzicami, żeby oszczędić sobie coś na wynajęcie czegoś samej, może rozgląda
              się za jakimś współlokatorem? fajnie, że jesteś obok niej i ją wspierasz.
            • bogo2 Re: prawie 30latka mieszka z rodzicami-stracona? 01.07.07, 15:40
              mezczyzna , ktory chce sie przespac z 30-letnia kobieta, nie pyta o to, czy ta
              mieszka z rodzicami....
              30-letnia kobieta, ktora chce sie przespac z mezczyzna , ne powie mu... wiesz
              pojdziemy do moich rodzicow.....

              warsawia napisała:
              (...)
              > Bogo2 widze,ze to potwierdzasz skoro piszesz,zeby sie wyprowadzila...
              > Czy to naprawde taki wielki problem,ze kogos skreslacie z tego powodu ?
              • mahadeva Re: prawie 30latka mieszka z rodzicami-stracona? 01.07.07, 17:36
                moga przeciez sie spotykac u niego... ja tez nie zapraszam facetow do siebie,
                bo mam syf
                • dziadek53 Re: prawie 30latka mieszka z rodzicami-stracona? 02.07.07, 08:48
                  Ja nie jestem kobieta ale tez nikogo nie zapraszam do odmu , bo nie lubie, i
                  nie lubie tez chodzic do cudzych mieszkan.
                  zdecydowanie wole spotykac sie na miescie.
                  A syf tez mam! Powiniene m remontowac chałupe ale juz mi sie nie chce bo mam
                  zamiar sie w tym roku wyprowadziac.
                  Cały ten tema jest wydumany.
                  Pozdrawiam Maha.
                • grzech_o_1 Re: prawie 30latka mieszka z rodzicami-stracona? 02.07.07, 09:20
                  Panie z firmy sprzątającej wyglancują Ci mieszkanie za parę groszy.
                  Witanko Maha.:)))
              • buszmen33 Re: prawie 30latka mieszka z rodzicami-stracona? 02.07.07, 09:11
                Facet który chce się przespać z 30 latką bierze Ją do siebie .
                • dziadek53 Re: prawie 30latka mieszka z rodzicami-stracona? 02.07.07, 09:20
                  Ja wole hotel. :))
                  Koniecznie z duza lazienka.
                  • grzech_o_1 Re: prawie 30latka mieszka z rodzicami-stracona? 02.07.07, 09:22
                    A letnią porą pod gwiazdami?
                    Albo o czwartej rano na bałtyckiej plaży?
                    • dziadek53 Re: prawie 30latka mieszka z rodzicami-stracona? 02.07.07, 09:27
                      Nigdy nawet nie probowalem , jestem wygodnicki. :))
                      Dobry hotel , czysta posciel , ogromna łazienka z wielka wanna.
                      To jest to co lubilem.
                      Pozdrawiam.
                      Usmiałem sie z tych kurek zbieranych noca!
                      Nawet odpisałem do Mahy ale juz watku nie było.
                      • grzech_o_1 Re: prawie 30latka mieszka z rodzicami-stracona? 02.07.07, 09:32
                        Przed ślubem tak żeśmy sobie pozwalali. Bo nie było gdzie. A o hotelu, to sobie
                        można było pomarzyć.

                        Nie pamiętam na którym to było wątku. Dwa usunąłem. Za bardzo 'towarzystwo'
                        zaczęło głupieć.
                        • dziadek53 Re: prawie 30latka mieszka z rodzicami-stracona? 02.07.07, 09:41
                          Tez nie pamietam , ale Maha jest fajna, strasznie lubie ja czytac.
                          Zawsze soe usmieję.
                          Przypominami "jasia smietane" z onetu.
            • mahadeva Re: prawie 30latka mieszka z rodzicami-stracona? 01.07.07, 17:34
              on jej nie skresla, tylko radzi
              czas chyba sie usamodzielnic, znalezc prace, mysle, ze 2k netto juz wystarcza,
              zeby wynajac z kims na spolke mieszkanie i sie utrzymac...
              byc moze cos naprawde jest z nia nie tak...
              ja jestem leniem i odmiencem, ale byloby mnie stac na wyprowadzenie sie
            • klaranyc Re: prawie 30latka mieszka z rodzicami-stracona? 08.07.07, 15:14
              Każdego stać na część mieszkania, jeśli tylko pracuje. Przecież nie musi mieć
              od razu luksusu. Facetom się nie dziwię, że jej nie chcą. Sama nie chciałabym
              faceta, który waletuje u rodziców. Zakładam, że nie chce bądź nie potrafi żyć
              dorosłym życiem, a nianią być nie zamierzam.
    • tarnopolis Re: prawie 30latka mieszka z rodzicami-stracona? 01.07.07, 14:52
      stracona.
    • dziadek53 Re: prawie 30latka mieszka z rodzicami-stracona? 01.07.07, 16:21
      Dopuki nie przeczytałem tego wątku , nawet mi przez mysl nie przeszło , ze to
      moze stanowic jakikolwiek problem.
      Nie widze zadnego zwiazku miedzy atrakcyjnoscia kobiety a tym z kim , czy
      gdzie , mieszka.
      Udziwnione to jakos strasznie.
    • mahadeva Hehe, co za glupota :) Mam kolegow, ktorzy 01.07.07, 17:28
      mieszkaja z rodzicami w moim wieku i im to nie przeszkadza :)
      Przeciez to nie przeszkadza w spotykaniu sie z facetami, moze nocowac u nich :)
      Z drugiej strony to sie dziwie, ze ona nie postara sie o usamodzielnienie...
      Moi nie zyja, ale nie wiem, gdzie bym mieszkala, gdyby zyli...
    • wesmar Re: prawie 30latka mieszka z rodzicami-stracona? 02.07.07, 03:54
      Jeśli jest przyzwoitym człowiekiem nie powinno mieć żadnego znaczenia.
      Mieszkamy w 1/3 bogatszej części globu. Osobiście uważam, że jest wręcz
      odwrotnie. Moi kumple unikają kobiet "wydr" co wszystko załatwią,
      karierowiczek, pracocholiczek, wypachnionych brylujących pań
    • menk.a Re: ......-stracona? co znaczy stracona? 02.07.07, 08:37
      30 to coś magicznego? bo jeszcze nie wiem. 21 wiek a ludy wierzą w jakąś magię
      30, 40, 50...;)
      • grzech_o_1 Re: ......-stracona? co znaczy stracona? 02.07.07, 09:00
        Zawsze sobie coś uroją.
        Od zarania wierzyli w jakieś siedem krów tłustych, siedem chudych, w plagi
        egipskie i magiczne czterdzieści i cztery.
        Trzydziestolatka. By się podobać facetom to ma mieszkać pod mostem. Idiotyzm.
    • buszmen33 Re: prawie 30latka mieszka z rodzicami-stracona? 02.07.07, 09:15
      Nie widze w tym nic strasznego że mieszka z rodzicami. Znam 40 letnie
      małżeństwa co mieszkaja z rodzicami bo ich nie stać na własne lokum. Co ma do
      tego mieszkanie z rodzicami przecież ne musze się spotykać z dziewczyną w jej
      domu jest wiele ciekawszych miejsc zawsze zresztą mogę ją zabrać do siebie.
      • aisog21 Re: prawie 30latka mieszka z rodzicami-stracona? 02.07.07, 15:47
        mam 30 lat i mieszkam z rodzicami,w domu,nie mieszkaniu,nie trawie wawki i nie
        chce tracic kaski jak sie boje i nie lubie jakiegos miasta,wole wydawac na
        ciuchy itd :)
    • saksalainen Troche głupio ze względu na łóżkowe sprawy 03.07.07, 01:51
      Załózmy, ze spotykamy sie i sprawy zmierzaja w kierunku seksu. Normalnie decydujemy sie do kogo isc i spędzamy razem noc. Ale jezeli ona mieszka z rodzicami, to nawet nie w tym rzecz ze musimy isc do mnie (bo zarówno gumy jak i swieżą szczoteczke do zębów zawsze mam), ale jej sytuacja jest krępująca:
      Bo rodzice oczekują ze przyjdzie o tej-i-tej godzinie (tzn. moi tego oczekują, jezeli u nich nocuje i wychodze gdzies poimprezowac). A jak nie przyjdzie, to... cos musi powiedziec.

      W sumie nie da sie uniknac zeby jej rodzice dowiedzieli sie z kim i kiedy spi. Czyli jej sfera prywatna jest mniej prywatna niz kogos kto mieszka sam.
    • mike2005 A 30-latek? 06.07.07, 01:04
      Nie chcę zakładać nowego wątku, dlatego podczepię się pod ten. Co sądzicie o +-
      30-letnich facetach mieszkających z rodzicami? Czy w każdym przypadku muszą to
      być wg was nieudacznicy?
      • bogo2 Re: A 30-latek? 06.07.07, 17:57
        tylko wtedy, kiedy mowia : jezeli sie kochamy, to tylko u ciebie, bo wiesz, ja
        z rodzicami mieszkam....


        mike2005 napisał:

        > Co sądzicie o + -30-letnich facetach mieszkających z rodzicami? Czy w każdym
        > przypadku muszą to być wg was nieudacznicy?
      • klaranyc Re: A 30-latek? 08.07.07, 15:20
        Nieudacznicy, zdecydowanie. Tacy, którzy szukają sobie ściery do podłogi na
        zastępstwo służalczej mamusi. Szczerze radzę - odpuść sobie.
        • kookardka Re: A 30-latek? 08.07.07, 15:26
          Dziwne podejście - nie każdy zarabia kokosy, szczególnie w tak młodym wieku,
          nie każdy ma rodziców z kasą ... czasem nie ma wyjścia - trzeba pomieszkać
          z rodzicami, by np odłożyć sobie na kawałek mieszkania a na resztę wziąc
          kredyt ...
      • kookardka Re: A 30-latek? 08.07.07, 15:23
        EEE tam zaraz nieudacznicy - nie wiem gdzie mieszkasz, ale cena metra
        mieszkania w Wawie jest tak oszałamiająca, że za kilka lat liczba osób
        mieszkających u rodziców poważnie wzrośnie ... nieudacznikiem jest leń,
        który nie pracuje, nie myśli o przyszłości, nie rozwija się i żeruje na
        garnuszku rodziców, lub szuka kobiety, która będzie miała kasę .

        Teraz takie czasy, że wspólnie trzeba do czegoś dojść a nie liczyć
        na mannę z nieba ;)

        • mike2005 Re: A 30-latek? 09.07.07, 02:06
          kookardka napisała:

          > nieudacznikiem jest leń,
          > który (...) szuka kobiety, która będzie miała kasę .

          O tak, z tym się zgadzam w 100 %.
          A co do własnego mieszkania, to jeżeli ma się dobrą pracę, nie ma problemu, żeby
          wziąć kredyt. Trzeba tylko zarabiać na tyle dużo, żeby się nie zarzynać przez
          kredyt, żeby po spłacie miesięcznej raty starczyło na wszelkie dotychczasowe
          przyjemności etc.
    • warsawia Re: prawie 30latka mieszka z rodzicami-stracona? 08.07.07, 18:47
      Nie kazdego stac na mieszkanie.Ja wiem,ze faceci maja takie podejscie
      niektorzy,bo ona zawsze zle sie z tym czuje kiedy musi sie przyznac,ze mieszka
      z rodzicami-u rodzicow. Przewaznie znajomi albo mieszkaja z partnerem i wzieli
      wspolnie kredyt,albo mieszkanie maja po kims z rodziny albo rodzice im
      kupili/dolozyli sie.Moja kumpela faceta nie ma,rodzicow nie stac na pomoc,a i
      nie ma po kim dziedziczyc..
      • aroden To zalezy :))) 09.07.07, 00:38
        Gdy jakis chetny facet tez mieszka z rodzicami - to przeszkadza, gdyz nie maja
        sie oboje gdzie popiescic (pominawszy lawke w parku, latem).

        Ale gdy chetny mieszka samodzielnie, to chyba nie przeszkadza, co?
    • nom73 Re: prawie 30latka mieszka z rodzicami-stracona? 08.07.07, 22:31
      warsawia napisała:

      > Czy to prawda ?

      Nie prawda, mi to zupełnie nie przeszkadza, nawet lepiej, bo to zawsze ja
      jeździłem do dziewczyn a teraz ona mogłaby przyjeżdżać do mnie, chata wolna. :-)
      Na starość leniwy się zrobiłem. :D
      • miss_e 30latka mieszka z rodzicami- nie widze problemu!!! 10.07.07, 18:30
        mieszkam za granica ale w polsce mam kolezanke- przesliczna- jest fotomodelka.
        i ma okolo 30 i mieszka z rodzicami. Bardzo fajna dziewczyna, dobrze zarabia
        ale ona nie chce mieszkac sama bo nie lubi samotnosci. Nie ma chlopaka (jak
        miala to z nim mieszkala, placili na spole) ale teraz jest znowu sama wiec po
        co ma sama mieszkac sama? Ma swietnych rodzicow, wesolo w domu- uwazam, ze
        temat tego watku jest bez sensu bo nikt nie wie tak naprawde co jest przyczyna
        tego, ze 30-latka mieszka z rodzicami.Ladna, inteligentna, zaradna.. Nie kazdy
        ma szczescie spotkac milosc swego zycia i od razu z nim zamieszkac.Naprawde
        tego niektorzy ie rozumieja ? ;)
        • tunrida81 Re: 30latka mieszka z rodzicami- nie widze proble 10.07.07, 20:21
          a ja znam przypadkek taki on i ona pobrali się: on zarabia 2500 zł, ona 200 zł.
          Nie mają dzieci i mieszkają z rodzicami. Rodzice płacą komorne, mamusia gotuje
          im i sprząta, a oni tylko tv oglądają cały dzień po pracy. To jest dopiero
          patologia.
          • tunrida81 Re: 30latka mieszka z rodzicami- nie widze proble 10.07.07, 20:22
            tunrida81 napisała:

            > a ja znam przypadkek taki on i ona pobrali się: on zarabia 2500 zł, ona 200 zł.
            > Nie mają dzieci i mieszkają z rodzicami. Rodzice płacą komorne, mamusia gotuje
            > im i sprząta, a oni tylko tv oglądają cały dzień po pracy. To jest dopiero
            > patologia.

            sorry miało być ona 2000 zł zarabia
Pełna wersja