Czy żona może mieć przyjaciela? Jak myślicie?

03.07.07, 10:30
Tak się zastanawiam.Moja żona ma przyjaciela poznała go jakiś czas po tym jak
poznała mnie.W sumie nie czuje że może mnie zdradzać czy coś w tym stylu. Ten
jej znajomy jest bardzo chory i mówiła że może pozostało mu rok albo dwa lata
życia. I tak sobie często rozmawiają na gg.
Ostatnio gdy miała włączone gg, a nie było jej na kompie to przeczytałem jej
rozmowę z tym jej przyjacielem ,i w tej rozmowie zapytała go kiedy mogą się
razem umówić na niezobowiązujący seks.
W sumie zabrzmiało to dla mnie takie po prostu zabawne i śmieszne i mówiąc
szczerze nie pomyślałem że może mnie zdradzić.Raczej sobie tak pisze z nim
czasem. Ten jej przyjaciel jest chory i myślę że gdyby był zdrowy to oni razem
by byli tzn wzieli by ślub.
Jestem pół roku po ślubie i nie wiem co myśleć o tym. I tak pytam może ktoś
wie.Może to nic takiego,a ja jestem przewrażliwiony.
Pozdrawiam
    • iga_251 Re: Czy żona może mieć przyjaciela? Jak myślicie? 03.07.07, 11:11
      Prawde zna tylko Twoja zona .Porozmawiaj z Nia
    • dziadek53 Re: Czy żona może mieć przyjaciela? Jak myślicie? 03.07.07, 11:30
      Nie wiem jak jest u ?Ciebnie, ale moja zona miala przyjaciela około 2lat.
      Powiem Ci , ze byly to dwa najlepsze dla mnie lata .
      Była dla mnie taaaaka wyrozumiała :))
      moglem robic co chce.
      W kazdej sytuacji mozna znalezc lepsze strony. :))
      Pozdrawiam zazdrosnika.
      A tak powaznie , to po prostu nie zagladaj do cudzej korespondencji , nie
      bedziesz mial takich rozterek.
    • janwatroba Re: Czy żona może mieć przyjaciela? Jak myślicie? 03.07.07, 11:36
      albo jestes baba udajaca chlopa i wymyslajaca problemy na potrzeby dyskusjo na
      tym forum albo ktos ci jaja ucial...

      Gdyby moja zona miala takiego "przyjaciela" i proponowala mu "niezobowiazujacy
      seks" to bym ja na kopach z domu wypier... albo sam sie wyprowadzil, po drodze
      zahaczajac o sad w celu zlozenia pozwu.
      • nikon74 Re: Czy żona może mieć przyjaciela? Jak myślicie? 03.07.07, 11:39
        Nie jestem zazdrosny , a na gg wszedłem jakoś tak .Stało się.
        Nie wymyślam też problemów.Moja żona mnie kocha.Po prostu nie wiem co myśleć o tym.
      • kraszan1 Re: Czy żona może mieć przyjaciela? Jak myślicie? 04.07.07, 10:11
        Święta racja Panie Janie!!!

        Jest nawet specjalny algorytm postępowania w takich przypadkach:
        noga-->dupa-->drzwi

        pzdr
        -K
      • kinia72 Re: Czy żona może mieć przyjaciela? Jak myślicie? 07.07.07, 18:27
        przyjaciel to przyjaciel
        nie musi i nie powinien byc kochankiem - nawet na niezobowiazujacy seks
        kochanek zas nie jest przyjacielem a jezeli nim jest to juz cos wiecej niz
        tylko kochanek - to prawie zwiazek
        czyz nie?
        jezeli ma przyjaciela i do tego chorego to nie jest to zle - ma do tego prawo
        ale nie musi sie z nim pieprzyc - bo to juz chyba cos wiecej niz tylko przyjazn
        zas slowo przyjazn jest tu w ogole nie na miejscu
        wiele kobiet i wielu facetow swoimi przyjaciolmi nazywa swoich kochankow a tak
        naprade nie ma to nic wspolnego ani z przyjaznia ani z byciem dobrym
        kochankiem/kochanka

        skoro by z nim byla gdyby nie umieral to niech z nim bedzie - skad ta pewnosc
        ze umrze za rok albo za dwa - tego nikt nie wie - moze byc tak ze przezyje nas
        wszystkich i tego mu zycze oczywiscie
        wiec jezeli cie nie kocha to niech laska idzie swoja droga i takie jest moje
        zdanie
        a ty lepiej poszukaj sobie kobiety ktora z toba bedzie sie umawaiala na seks na
        gadu i stukala w klawiature calymi dniami
    • angela_07 Re: A mąż może mieć przyjaciółkę? 03.07.07, 11:53
      nikon74 napisała:

      >
      ... I tak sobie często rozmawiają na gg.
      >

      W moim przypadku jest tak samo z tą różnicą, że to mój ukochany mężczyzna ma
      przyjaciółkę w 100% zdrowa kobieta, której zaczął poświęcać więcej uwagi niż
      naszej córce o sobie nie wspomnę :-(. Wymienili się numerami telefonu wysyłają
      sobie eski (jakby gg było im mało...)i ONA miała śmiałość do niego zadzwonić a
      on na skrzydełkach poleciał do kompa żeby z nią poklikać..Muszę przyznać,że
      trochę mnie to drażni
      Zwykła znajomość? zwykła koleżanka zadawała by sobie tyle trudu żeby wysyłać
      eski 2-3 razy dziennie i jeszcze do tego dzwonić do żonatego faceta? Co takiego
      taka przyjaciółka ma do powiedzenia koledze poza gg liter jej zabrakło na
      klawiaturze? Panowie jak to z wami jest?? To tylko przyjaciółka? czy rywalka
      Pozdrowionka
      • janwatroba Re: A mąż może mieć przyjaciółkę? 03.07.07, 12:15
        > Zwykła znajomość?
        buahahaha

        Podobna sytuacja - albo rodzina albo wykopac takiego chlopa z domu do tej
        kolezanki. Na odchodnym daj mu koperte z pozwem, zeby po drodze wyslalal
        polecony do sadu...
      • survived Re: A mąż może mieć przyjaciółkę? 03.07.07, 12:38
        Z doświadczenia wiem, że zazrośnik zawsze przegra. Zawsze.
        Nawet jak uda mu się wygrać bitwę, przegra wojnę.
        Pozamałżeńskie znajomości mają różne przyczyny. Niekiedy oczywiste, niekiedy
        mniej oczywiste.
        Tak to już jest, że zycie, a tak naprawdę nasze ego, boli, gdy ktoś zabiera nam
        JEGO/JĄ.
        Co wtedy?
        Można dac upust żalowi i reagować agresywnie, czyli: inwigilować,
        przesłuchiwać, wrzeszczeć, bić, z domu wywalać. Można też zabić. Ciało lub
        duszę.Swoją lub Jego/jej.
        Można wspólnie nawrócić się, wybrać wyznanie głoszące surową monogamię.
        Można też...choć to boli cholernie..odpuścić. Zdaje się, że tacy wygrywają. Po
        jakimś czasie. Ale to najtrudniejsze jest, bo zaklada bierność, gdy wszystko w
        środku wrzeszczy: Oszukał/a! Ukarać! Krwiiiii!!!!!
        S.
      • kinia72 Re: A mąż może mieć przyjaciółkę? 07.07.07, 18:31
        moim zdaniem twoj maz powinien poswiecac czas tobie i corce
        a jezeli ty akceptujesz to ze z jakas laska gada calymi dniami przy tobie to
        bedziesz potem miala problem

        przeciez mamy przyjaciol w swoim zyciu ale nie gadamy z nimi codziennie, nie
        wysylamy 100 smsow dziennie = owszem moze sie tak zdarzyc ze przez jakis czas
        tak bedzie - tydzien miesiac ale potem sprawa wraca do rownowagi i wiemy ze
        mamy przyjaciela/przyjaciolke i mozemy liczyc w trudnych chwilach ale nie
        gadamy z nimi kosztem innych osob ktore sa nam bliskie czy nie poswiecamy im
        tyle czasu co sobie
        skad wiesz co twoj maz jej powiedzial tak naprawde o waszym zwiazku?
        moze udaje nieszczesliwego ze zla zona i szukajacego pomocnej dloni??
    • jack79 Re: Czy żona może mieć przyjaciela? Jak myślicie? 03.07.07, 12:23
      znajdź sobie przyjaciółkę
      to rozwiąże Twój problem
    • brak.polskich.liter Podejdz, facet, do lustra 03.07.07, 12:30
      i obejrzyj wlasne poroze.
      Twoja zona ma romans. Ze nieskonsumowany (jeszcze), to tylko kwestia czasu.
      I to by bylo na tyle.
      • niezorientowany1 Re: Podejdz, facet, do lustra 03.07.07, 14:08
        brak.polskich.liter napisała:

        > i obejrzyj wlasne poroze.
        > Twoja zona ma romans. Ze nieskonsumowany (jeszcze), to tylko kwestia czasu.
        > I to by bylo na tyle.
        **Chyba nie podejdzie, bo sufit porysuje :(
        NN
        • rolymo przyjazn?? 03.07.07, 19:18
          ja mam takiego przyjaciela i na dzien dzisiejszy jest dla mnie ważniejszy od
          męża . nigdy do niczego między nami nie doszło ale tylko dlatego , że on
          niczego nigdy nie probował zrobić. wiem jak to brzmi ale po prostu chcę być
          szczera.
          ja męża już nie kocham, tak sobie trwamy od jakiegoś czasu teraz za tydzień
          wyprowadzam się w koooońcu , kończe takie życie zakłamane. moim głównym
          problemem jest ,że zakochałam się (zauroczyłam ) w moim przyjacielu . spotykamy
          się bardzo często , jest dla mnie bardzo dobry ale boję się , że nie będzie
          mnie chciał:(
          piszę ci to po to żebyś zareagował poki masz mozliwosc ,bo szukanie takich
          znajomosci poza zwiazkiem oznacza zazwyczaj ze kobiecie czegos brakuje -
          zrozumienia, zabawy, seksu nie wiem czego brakuje akurat twojej zonie.
          acha i pretensje miej tylko do niej - facet po prostu jest ....
          • nikon74 Re: przyjazn?? 03.07.07, 23:13
            Sam się zastanawiam co się dzieje. W jednej z rozmów napisała temu swojemu
            przyjacielowi że tylko jego ma, i że ze mną wzieła ślub gdyż nie miała innych
            kandydatów na męża.
            Ale chyba faktycznie jej czegoś brakuje.Tak jak rolymo napisała.
            • survived Re: przyjazn?? 04.07.07, 08:32
              :)
              A pisałeś wcześniej, że PRZYPADKOWO natknąłeś się na rozmowę.
              ;)
              More dignity, please.
              S.
              • adellante1 Re: przyjazn?? 04.07.07, 08:48
                na poczatku przypadkowo. teraz pewnie facet ryje w archiwum systematycznie.
                Dobrze ze sa tacy goście jak on.
                Lubie mężatki. Przy takich gościach jak on sa takim fajnym łatwym celem, nawet
                wysilać się nie trzeba.
                • nikon74 Re: przyjazn?? 04.07.07, 09:47
                  adellante1 więc jesteś widzę kimś takim jak ten przyjaciel mojej żony.
                  Próbuj więcej mężatek podrywać.Nie wszyscy faceci są tacy jak ty.
                • kraszan1 Re: przyjazn?? 04.07.07, 10:05
                  adellante1 napisał:


                  > Lubie mężatki. Przy takich gościach jak on sa takim fajnym łatwym celem, nawet
                  > wysilać się nie trzeba.

                  Wishful thinking...
                • sarna666 Re: przyjazn?? 05.07.07, 11:49
                  Masz stuprocentową rację.
                  S.
                  • sarna666 Re: przyjazn?? 05.07.07, 11:54
                    To było do Adellante.
                    Rycie w archiwum, robienie kopii z maili, czytanie esów...to wszystko jest
                    czytelnym komunikatem..o słabości...to żałosne.
                    Partner po czymś takim może i wróci..zostanie..z litości..
                    To może i jest jakieś rozwiązanie. No, bo co za różnica czy myje się gary i
                    takie tam z litości..czy z innych powodów:)
                    S.
                    • kinia72 Re: przyjazn?? 07.07.07, 18:38
                      sarna666 napisała:

                      > To było do Adellante.
                      > Rycie w archiwum, robienie kopii z maili, czytanie esów...to wszystko jest
                      > czytelnym komunikatem..o słabości...to żałosne.
                      > Partner po czymś takim może i wróci..zostanie..z litości..
                      > To może i jest jakieś rozwiązanie. No, bo co za różnica czy myje się gary i
                      > takie tam z litości..czy z innych powodów:)
                      > S.
                    • kinia72 Re: przyjazn?? 07.07.07, 18:40
                      tak np. dla kasy sie wroci czy dla poczucia ze sie jest mezatka
                      słabosci?: ktos kto kocha jest slaby i moze byc zdolny do roznych rzeczy
                      to ze przeczytal gadu to co z tego?
                      stalo sie czy z przypadku czy nie - jakie to ma znaczenie
                      wazne ze to co bylo tak napisane bylo napisane
                      i tyle
                • kinia72 Re: przyjazn?? 07.07.07, 18:37
                  adellante1 napisał:

                  > na poczatku przypadkowo. teraz pewnie facet ryje w archiwum systematycznie.
                  > Dobrze ze sa tacy goście jak on.
                  > Lubie mężatki. Przy takich gościach jak on sa takim fajnym łatwym celem, nawet
                  > wysilać się nie trzeba.
              • kraszan1 Re: przyjazn?? 04.07.07, 10:14
                Rozumiem, że więcej godności reprezentowałby sobą wtedy, gdyby udawał, że nie
                widzi, jak żona się nadstawia innemu?
                • sarna666 Re: przyjazn?? 05.07.07, 11:47
                  Tak. Dokładnie tak.
                  Obserwował i czekał.
                  Jednocześnie pracując nad podjęciem decyzji. Czy wybaczyć i dac szansę, czy nie.
                  S.
                  • nikon74 Re: przyjazn?? 05.07.07, 23:06
                    sarna666 napisała:

                    > Tak. Dokładnie tak.
                    > Obserwował i czekał.
                    > Jednocześnie pracując nad podjęciem decyzji. Czy wybaczyć i dac szansę, czy nie
                    > .
                    >

                    No przecież obserwuję i czekam. Żona powiedziała mi że w sobotę mają się
                    spotkać.Ten jej przyjaciel ma jej coś dać prezent jaki kupił gdy był
                    Hiszpanii. Moja żona powiedziała mi że chciałaby abyśmy się spotkali i
                    poznali.Ja jednak nie mam ochoty. Żona powiedziała mi że jej przyjaciel jest
                    chory i może pozostało mu 2 lata życia. I po ślubie ze mną nie zerwie z nim
                    kontaktów.

                    I zastanawiam się.Myślę po prostu.Nie wiem jeszcze co zrobię.A na jej gg już nie
                    wchodzę. Wystarczyło mi to co przeczytałem.Poczty nie sprawdzam .Nie chcę.
                    Po prostu czekam na razie. Zobaczę co się wydarzy.
                  • kinia72 Re: przyjazn?? 07.07.07, 18:41
                    ale on wlasnie obserwuje
                    a czekal na co?
                    chyba na kopniecie je w dupe
              • brak.polskich.liter Re: przyjazn?? 04.07.07, 18:28
                Zartujesz, prawda? Zona Nikona wali go rowno po rogach, nawet specjalnie sie nie
                kryjac, a Ty gadasz o godnosci... Proszszsz.
                IMO facet i tak jest super spokojny, kulturalny i opanowany, czy wrecz
                prezentujacy lekki stupor. Na jego miejscu spytalabym malzonke, czy aby nie
                zgubila piatej klepki i wie, co robi. Po czym zaproponowalabym albo
                natychmiastowe zakonczenie znajomosci z tym panem, albo wypad z domu, rowniez
                natychmiastowy. I uwierz mi, w malo cenzuralnych slowach bym to uczynila...
                • sarna666 Re: przyjazn?? 05.07.07, 11:42
                  >>Na jego miejscu spytalabym malzonke, czy aby nie
                  > zgubila piatej klepki i wie, co robi. Po czym zaproponowalabym albo
                  > natychmiastowe zakonczenie znajomosci z tym panem, albo wypad z domu, rowniez
                  > natychmiastowy. I uwierz mi, w malo cenzuralnych slowach bym to uczynila...<<

                  A ona zalałaby się rzewnymi łzami skruchy i od tej pory zyliby długo i
                  szczęśliwie.
                  albo...
                  Nie zalałaby się rzewnymi łzami skruchy.
                  S.
                  • kinia72 Re: przyjazn?? 07.07.07, 18:43
                    zalalaby sie bo nalezy do takich kobiet
                    za duzo ma do stracenia
                • kinia72 Re: przyjazn?? 07.07.07, 18:42
                  poza tym skad wiesz ze zostalo mu tyle zycia
                  moze jej tak powiedzial zeby ja wziac na litosc
                  i przeleciez przed smiercia?
                  oczywiscie zycze mu zdrowia
            • kinia72 Re: przyjazn?? 07.07.07, 18:34
              nikon74 napisała:

              > Sam się zastanawiam co się dzieje. W jednej z rozmów napisała temu swojemu
              > przyjacielowi że tylko jego ma, i że ze mną wzieła ślub gdyż nie miała innych
              > kandydatów na męża.
              > Ale chyba faktycznie jej czegoś brakuje.Tak jak rolymo napisała.
            • kinia72 Re: przyjazn?? 07.07.07, 18:37
              nikon74 napisała:

              > Sam się zastanawiam co się dzieje. W jednej z rozmów napisała temu swojemu
              > przyjacielowi że tylko jego ma, i że ze mną wzieła ślub gdyż nie miała innych
              > kandydatów na męża.
              > Ale chyba faktycznie jej czegoś brakuje.Tak jak rolymo napisała.

              i to jest sedno sprawy!! - biedaczka - nie miala innych kandydatow na meza
              i ty sie jeszcze zastanawiasz nad tym?
              czy ona cie kocha?
              kobiety biora slub bo maja kompleks starej panny - zalosne istoty a potem takie
              rogacze jak ty koncza na tym forum opowiadajac jak to zona ich kocha
              na twoim miejscu skopiowalabym sobie archiwum gg do worda i wylala babe z domu -
              niech sobie szuka nowego kandydata na meza i tobie da spokoj to sobie ulozyc
              zycie z inna ktora bedzie cie przynajmniej kochac
              po skopiowaniu zarzadalabym rozwodu - bo widocznie jest jej za dobrze - i
              pokazala to gadu - niech sobie sama poczyta i niech nie probuje sie tlumaczyc
              ze to tylko takie tam slowa ktore nic nie znacza
    • tengoku77 Re: Czy żona może mieć przyjaciela? Jak myślicie? 04.07.07, 14:10
      W sumie to trochę niepokojąco brzmi to, co piszesz. Ja uważam, że Żona może
      mieć Przyjaciela, ma do tego pełne prawo, ale ów Przyjaciel musi mieć szacunek
      dla Waszego małżeństwa. Nie może być tak, że się prześpią ze sobą, bo co to za
      przyjaźń? To nie jest przyjaźń. Przyjaciel to Ktoś z kim można pogadać tak
      szczerze i od serca, a nie kochanek..
      Może żyję w świecie ideałów.. Nie wiem..
      Pozdrawiam:)

      PS. Posłuchaj Dziadka:) Nie czytaj więcej Jej gg... Obserwuj..

      • dziadek53 Re: Czy żona może mieć przyjaciela? Jak myślicie? 04.07.07, 18:33
        Witaj !
        pamietam Cie:))
        Pozdrawiam.
        • tengoku77 Re: Czy żona może mieć przyjaciela? Jak myślicie? 04.07.07, 19:16
          Witam serdecznie :D
          A wiesz.. ja Ciebie też pamiętam! Niesamowite! :))))
          Mam nadzieję, że tym razem nie odezwałam się do kogoś do kogo nie powinnam? :P
          Pozdrawiam wesoło :))
      • sarna666 Re: Czy żona może mieć przyjaciela? Jak myślicie? 05.07.07, 11:45
        >>W sumie to trochę niepokojąco brzmi to, co piszesz. Ja uważam, że Żona może
        > mieć Przyjaciela, ma do tego pełne prawo, ale ów Przyjaciel musi mieć
        szacunek
        > dla Waszego małżeństwa<<

        Życie już takie jest, że nikt nic nie musi.
        Przynajmniej w tej sytuacji.
        Niestety.
        S.
        • tengoku77 Re: Czy żona może mieć przyjaciela? Jak myślicie? 05.07.07, 13:03
          sarna666 napisała:

          > Życie już takie jest, że nikt nic nie musi.
          > Przynajmniej w tej sytuacji.
          > Niestety.
          > S.

          I tu właśnie jest pies pogrzebany..
          • sarna666 Re: Czy żona może mieć przyjaciela? Jak myślicie? 05.07.07, 14:36
            Tak.
            Pytanie, co z tym psem zrobić?
            Ekshumować?
            S.
            • tengoku77 Re: Czy żona może mieć przyjaciela? Jak myślicie? 05.07.07, 14:41
              Teoretycznie mógłby leżeć, gdzie go pogrzebano, ale.. może da się go
              reanimować.. i wytresować na nowo ;)
              • sarna666 Re: Czy żona może mieć przyjaciela? Jak myślicie? 05.07.07, 22:07
                :)
                Zombie?
                ;)
                S.
                • tengoku77 Re: Czy żona może mieć przyjaciela? Jak myślicie? 05.07.07, 23:00
                  sarna666 napisała:

                  > :)
                  > Zombie?
                  > ;)
                  > S.

                  No cóż.. Skoro nie udało się go uratować za życia... ;D
    • jszhc Re: Czy żona może mieć przyjaciela? Jak myślicie? 05.07.07, 09:44
      mozna, ja mam:)....juz od ponad 10 lat
    • mrsnice Re: Czy żona może mieć przyjaciela? Jak myślicie? 05.07.07, 22:56
      Kochani mężczyźni. My, kobiety nie jesteśmy daleko za wami. No może troszeczkę
      (jeśli o te, erotyczne marzenia chodzi). Bardziej jesteśmy ostrożne. Ale też
      mamy swoje majaki. Ja mimo, że kocham męża, też czasami chciałabym się ponieść
      fantazjom (a jeśliby to było rzeczywiste, pozostało tajemnicą, nigdy się nie
      wydało). Super byłoby tak pokochać się z kimś innym po cichutku. Tak, żeby
      kochany się nie dowiedział. A dla mnie byłaby to słodka tajemnica, tak do
      wspominania, do poduszki, jak stary ogląda mecz...
    • lady284 Re: Czy żona może mieć przyjaciela? Jak myślicie? 06.07.07, 22:26
      Brnie jak ślepa jest zauroczona nim i tyle, no i jeszcze ma ochooootę..:)
      • adellante1 Re: Czy żona może mieć przyjaciela? Jak myślicie? 07.07.07, 00:11
        a gościa głowa swędzi i nawet nie zdaje sobie srawy ze to od rosnacych rogów..
        Głupia sprawa ze mu się zona na boku puszcza ale cóż, w końcu wszystkie mezatki
        ladujące w naszych łóżkach mają gdzieś nieswiadomych mężów rogaczy... :)))
    • zwyklycham moze, pod warunkiem... 07.07.07, 18:07
      ...ze "PRZYJACIEL" jest gejem. nie ma przyjazni miedzy kobieta, a mezczyzna.
      nawet jesli na poczatku nie bedzie to mialo podtekstu seksualnego, z czasem na
      pewno przerodzi sie w cos powazniejszego...

      zycie uczy, ze takie sytuacje trzeba rozwiazywac w miare sprawnie, wiec nie
      czekaj az zawali Ci sie swiat tylko wyeliminuj czasowo z gry swojego przeciwnika
      • nikon74 Re: moze, pod warunkiem... 07.07.07, 18:34
        zwyklycham napisał:

        > ...ze "PRZYJACIEL" jest gejem. nie ma przyjazni miedzy kobieta, a mezczyzna.
        > nawet jesli na poczatku nie bedzie to mialo podtekstu seksualnego, z czasem na
        > pewno przerodzi sie w cos powazniejszego..

        Właśnie. To co napisałeś to coś co mnie zastanowiło.Nie ma przyjaźni między
        kobietą a mężczyzną.Myślę że między nimi jest po prostu jakaś więź
        emocjonalna.Nie wiem jak to określić. Sex raczej nie.Gejem to on nie jest.
        Rozwiązać sytuację chcę tylko nie wiem jak się do tego zabrać.Myślę teraz jak
        rozwiązać tę sytuację.Co raz więcej myślę nad tym aby odejść.Ale to dziwne
        byłoby. Zaledwie 9 miesięcy temu wzieliśmy ślub.
        Dziwnie układa się życie czasem.
        Pozdrawiam
        • kinia72 Re: moze, pod warunkiem... 07.07.07, 18:49
          sam piszesz ze wzieliscie slub
          ona napisala ze wziela bo nie maila kandydatow - owszem jak pisalam wiekszosc
          pan ma kompleks starej panny
          w zwiazku niestety trzeba umiec ustalac priorytety - ona chyba wybrala jego
          jako swoj priorytet a nie ciebie
          a ja uwazam ze powiniens to skonczyc teraz poki jeszcze nie macie dzieci
          zawsze mozesz jej powiedziec ze i tak bedzie miala lepszy status spoleczny niz
          stara panna - bedzie rozwodka
          jezeli raz sie zauroczyla i proponuje mu seks niezobowiazujacy to badz pewien
          ze bedzie jeszcze wiele takich razow i nie wiem czy chcesz sie nad tym
          zastanawaic przez reszte swojego zycia
          i nie wiem czy chcesz jak sie bedzie rodzilo wam dzieciatko zastanawiac sie czy
          to napewno twoje czy moze jakiegos umierajacego przyjaciela
          badz facetem i obudz sie - jest jeszcze wiele innych kobiet - byc moze takich
          dla ktorych ty bedziesz tym calym swiatem a przynajmniej jego polowa
          powodzenia
        • kinia72 Re: moze, pod warunkiem... 07.07.07, 18:52
          a przyjazn miedzy kobieta a mezczyzna jest jak najbardziej ale nie musi ona
          polegac na codziennych telefonach, smsa, gadu, na ciaglym kontakcie, na
          spedzaniu wspolnego czasu itd itp bo to rodzi juz zupelnie inny rodzaj wiezi
          owszem nawet jezeli tak sie dzieje jakis czas - jak pisalam tydzien dwa miesiac
          jak ludzie np. maja wiecej czasu i chca sie poznac spedzic ze soba jakis czas
          to ok ale potem kazdy ma swoje sprawy a zarazem moze byc tak ze sie znaja -
          wiedza o swoich problemach, sprawach i po prostu przyjazni asie na tyle ze moga
          na siebie liczyc w trudnych chwilach - ale nie polega to na gadaniu o milosci ,
          flircie, czy seksie
          ja mam takich przyjaciol facetow - i gdybym miala faceta swojego np. meza nie
          byloby problemu zeby panowie sie poznali i zawiazali jakas nic znajomosci czy
          przynazni meskiej nawet bo absolutnie nie mialabym nic do ukrycia przed swoim
          ani oni nie mieliby ale nie ma tu mowy w ogole o seksie flircie romansie czy
          czymkolwiek takim
          • nikon74 Re: moze, pod warunkiem... 07.07.07, 19:39
            kinia72 dzięki za porady.
            Wiesz.Myślę podobnie jak ty. Dobrze że nie mamy dzieci, to byłby dopiero problem.
            Nie wiem jeszcze kiedy jej powiem o tym wszystkim ale myślę że w ciągu kilku
            najbliższych dni.
            Jeszcze raz dzięki
            • sarna666 Re: moze, pod warunkiem... 08.07.07, 12:39
              >>kinia72 dzięki za porady.
              > Wiesz.Myślę podobnie jak ty. Dobrze że nie mamy dzieci, to byłby dopiero
              proble
              > m.<<

              Dla Kini to czysta teoria.
              Życie jest bardziej skomplikowane.
              S.
              • nikon74 Re: moze, pod warunkiem... 08.07.07, 13:23
                Tak , życie jest bardziej skomplikowane.Wiem o tym.
                Ale już kiedyś raz moja żona powiedziała mi że źle zrobiliśmy biorąc
                ślub.Byliśmy wtedy w łóżku.Jakoś nie za bardzo miałem ochotę na sex, i wtedy to
                powiedziała.
                Jednak jakoś to sobie wyjaśniliśmy.
                No ale teraz to ja się zastanawiam czy dobrze zrobiliśmy decydując się na ślub.
                • sarna666 Re: moze, pod warunkiem... 08.07.07, 14:49
                  To ważne, co napisałeś.
                  Być może nawet bardzo.
                  Zrób coś z tym zatem.
                  Być może oboje pobraliście się z niewłaściwych powodów. Tak też bywa.
                  S.
        • zwyklycham eeee 08.07.07, 09:20
          nie tak szybko kolego..jestes swiezo po slubie, right? chyba nie ozeniles sie z
          nia przez przypadek. musiala cos dla Ciebie znaczyc, gdzie sie to teraz
          podzialo? to chyba wlasnie przez to ona zaczela szukac czegos podobnego u
          innego. do tej pory 2x bylem w takiej sytuacj (choc co prawda bez slubu) za
          pierwszym razem odpuscilem odszedlem zanim poszli razem do lozka.pozniej przez
          rok cierpielismy oboje,ale nie potrafilem juz z nia byc...
          kiedy juz wszystko przemyslalem, tj po 3 latach zycie znow postawilo mnie przed
          identycznym wyborem. tym razem podjalem rekawice, chociaz rywal byl 2x
          powazniejszy i.... do dzis jestem z nia. po czasie sama stwierdzila, ze to
          bylby jej najwiekszy blad gdyby powielila blad moje ex...

          wybor nalezy do Ciebie. pokaz PAZUR! :D
      • gipsygirl Re: moze, pod warunkiem... 07.07.07, 18:50
        heh:) ale bzdura:D
        • zwyklycham Re: moze, pod warunkiem... 08.07.07, 09:37
          witaj w moim swiecie Gipsy
          • gipsygirl Re: moze, pod warunkiem... 08.07.07, 10:38
            Twój światy nie jest światem Wszystkich.. więc stwierdzenia ogólne sobie..
            daruj może?:)

            Z żadnym ze swoich trzech Przyjaciół się nie przespałam i.. sama myśl o tym
            mnie brzydzi:// Jesteśmy jak Rodzeństwo, a mnie kazirodztwo - wybacz - nie
            kręci. Więc i Oni mnie nie pociągają.. a okazje były nie raz i nie raz będą -
            nie unikamy siedzenia nocami we dwójkę, kiedy świat się wali mi, albo.. Jemu..
            któremukolwiek Jemu..

            Jeśli nie potrafisz się przyjaźnić z Kobietą, pomijając Jej płciowość -
            pisz: 'ja nie potrafię'.. będzie zgodnie z prawdą. Bo.. widzisz.. to, że nie
            umiesz grać na harfie, nie znaczy jeszcze, że NIKT na świecie nie opanował tej
            sztuki:)

            Pozdrawiam:)
    • zwyklycham ... i jeszcze jedno 08.07.07, 09:27
      i nie sluchaj "starejbaby72" tylko pilnuj baby, bo nastepna znow ktos Ci zawinie

      zycze wszystkim milego dnia
    • no_okki Re: Czy żona może mieć przyjaciela? Jak myślicie? 08.07.07, 13:41
      Przyjaciela na sex? - przegięcie, legalna zdrada ? :D:P
      • nikon74 Re: Czy żona może mieć przyjaciela? Jak myślicie? 10.07.07, 09:21
        Rozmawiałem ze swoją żoną.Popłakała się i powiedziała że przeprasza.Mówiła że
        ten chłopak to jest impotentem i raczej jej wierzę w to że jest impotentem.Jest
        chory na jakąś poważną chorobę.
        Zapytałem ją dlaczego napisała mu że wyszła za mnie z tego powodu że nie miała
        innych kandydatów.Odpowiedziała że niemożliwe żeby tak mu pisała a później
        powiedziała mi coś w tym stylu < ty też miałeś mnie jedną kandydatkę na żoną , i
        się ze mną ożeniłeś.> Nie zła odpowiedź.Nie ma co.
        Jej ojciec z którym też chwilę rozmawiałem powiedział mi żebym się nie
        przejmował tym gdyż to żarty pewnie.Głupie co prawda ale żarty.
        Zastanawiam się nad tym aby na jakiś czas nie pojechać do siebie do rodziców i
        przemyśleć wszystko w spokoju.
        Pozdrawiam wszystkich.
        • zdezorientowana4 Re: Czy żona może mieć przyjaciela? Jak myślicie? 10.07.07, 11:59
          a skad wie, ze jest impotentem? pewnie jednak sie spotkali na ten
          niezobowiazujacy seks, a ze nie wyszedl, to pech twojej zony, jeszcze wiekszy
          bedzie jesli jednak jej nie wybaczysz..
    • tymon99 Re: Czy żona może mieć przyjaciela? Jak myślicie? 10.07.07, 09:25
      nikon74 napisała:

      > gdy miała włączone gg, a nie było jej na kompie to przeczytałem jej rozmowę

      w takim przypadku myślę, że może mieć przyjaciela. jeśli jeszcze nie ma, to
      powinna sobie poszukać.. gdy się ma męża, który czyta żony prywatne rozmowy (w
      telefonie też jej grzebiesz? i w torebce, gdy wychodzi do toalety?), to
      przyjaciel albo inna życzliwa dusza się przyda..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja