Gość: magda
IP: *.potega.pl
17.06.03, 17:15
Jestem z kims kochamy sie rzadko bo on nie ma ochoty, sily,jest spiacy etc.
na czesciej niz raz w tygodniu. Ale nie to jest problemem chociaz mi seks raz
w tyg w sobotni wieczor niespecjalnie odpowiada... no ale coz trudno
widocznie ma mniejsze libido.
CHodzi mi jednak o cos innego. Chce zapytac facetow czy normalne jest jezeli
zdrowy 27-letni facet nie moze osiagnac orgazmu we mnie (albo osiaga go
baaardzo rzadko) zwykle wyglada to tak ze kochamy sie wszystko jest ok, a w
pewnej chwili po prostu wiotczeje no i musi dokonczyc reka. Tak jest prawie
zawsze. Troche mnie to deprymuje. Czy to sie kwalifikuje juz pod impotencje?
CZy moze to wynikac ze zbyt czestego onanizowania sie i czy w takim razie
masturbacja sprawia mu wieksza przyjemnosc niz kochanie sie ze mna? Od niego
slysze zebym nie robila problemu bo po prostu jest zmeczony i nie bedzie mial
orgazmu we mnie. Ale ile razy moze sie ta sytuacja powtarzac??? Jestesmy ze
soba poltora roku i jest to powazny zwiazek... Mam go juz wysylac do
seksuologa czy nie ma problemu?