slub = wiezienie w dwuosobowej celi?

12.07.07, 13:32
Tak ku sprawdzeniu upodoban :)

Jako cieple malzenstwo (rok wyroku) zauwazylam, ze jestesmy krytykowani.
Bo nie zachowujemy sie jak Typowo Schematowa Para.
To dziwne zachowanie polega na tym, ze oboje mamy rozne zainteresowania, i
poswiecamy im czas nie targajac jedno drugiego na sile.
I powstaje poploch wsrod ludzi, bo kto to widzial, bym WYPUSZCZALA meza na
browara z kumplami a sama siedziala w domu z ksiazka, albo bym sama wybywala
z domu bez przygotowania kolacji na mecze karciane. Od kiedy do diaska i kto
powiedzial, ze w malzenstwie wszystko trzeba robic z partnerem (partnerka)
przyklejonym (om) do plecow?
Skoro mi facet kart, zakupow, opery czy innych nie lubi , po co ma sie meczyc
i po co mam go ciagac? Tym bardziej ze moze w tym czasie napic sie z kumplami
piwa, pohgadac o dupach (fakt slubu nie zmienia faktu ze jednak Panowie widza
inne kobiety), samochodach, formule1?

Macie cos takiego tez?
    • largo_m Re: slub = wiezienie w dwuosobowej celi? 12.07.07, 13:34
      Nie trzeba zawasze być razem Ale sa tacy co tak zyja i dobrze im z tym .Pozdr
    • jszhc Re: slub = wiezienie w dwuosobowej celi? 12.07.07, 13:38
      Kij ma 2 konce. Jasne, ze partnerzy nie musza byc sobie przyklejeni do plecow,
      ale musz tez miec jakies wpolne zainteresowania, robic cos wpsolnie....
    • zozol71 Re: slub = wiezienie w dwuosobowej celi? 12.07.07, 13:41
      Jasne, chodził z kumplami na piwo, jeździł na zawody sportowe i szkolenia w
      wekendy i to wszystko okazało się dupą na boku. Bo nagle się okazało że za dużo
      nas dzieli. Moje książki, muzyka, dzieci. Niezgodność.
      Nie straszę, ale uważaj
      • exotique Re: slub = wiezienie w dwuosobowej celi? 12.07.07, 13:46
        Ja nie mowie o skrajnosci, ze widzimy sie raz w tygodniu, bo kazde
        robi ''swoje''. Po prostu nie rozumiem postawy sasiadow, znajomych, dla ktorych
        jest nie do zaakceptowania, ze w ogole moglismy pomyslec o tym, by miec swoje
        oddzielne zainteresowania zamiast z nich zrezygnowac i uskuteczniac wspolne
        kanapowe ogladanie telewizjii.i tak dzien w dzien.
        • kakarakamuchen Re: slub = wiezienie w dwuosobowej celi? 12.07.07, 13:57
          wiesz, zdziwienie sąsiadów może mieć nieco inne źródło.
          :)
          • exotique Re: slub = wiezienie w dwuosobowej celi? 12.07.07, 14:01
            buahahah, tzn jakas dlugonoga blondyna z wielkimi oczyma?

            po prostu uwazam za forme ubezwlasnowolnienia rezygnacje ze swoich pasji.
            Szczegolnie gdy maz-zona tego nie oczekuja, ale wypada, bo tak wszyscy robia.
            To jakies bezmyslne powielanie schematow
            • kakarakamuchen Re: slub = wiezienie w dwuosobowej celi? 12.07.07, 14:08
              :) ok :)
        • piekielnica1 Re: slub = wiezienie w dwuosobowej celi? 13.07.07, 17:26
          > Po prostu nie rozumiem postawy sasiadow, znajomych, dla ktorych
          > jest nie do zaakceptowania, ze w ogole moglismy pomyslec o tym, by miec swoje
          > oddzielne zainteresowania.

          A moi sąsiedzi całkowicie akceptują zainteresowania mojego męża, natomiast moje
          wzbudzają w nich wścibstwo i zdziwienie połączone z niedowierzaniem.
    • ginger43 Re: slub = wiezienie w dwuosobowej celi? 12.07.07, 14:20
      Lepiej wcześniej, niż później. Dopiero by się dziwili gdybyście na początku
      wszędzie prowadzali się za rączkę, a za jakiś czas zaczęli chadzać osobno.
      Wtedy by gadali, oj gadali. Pewnie, jakieś wspólne zainteresowania by się
      przydały, ale ciąganie kogoś na siłę tam gdzie nie lubi wcześniej czy później
      znudzi się obu stronom, wierz mi. To wam ma być dobrze, nie jesteście ze sobą
      dla sąsiadów czy znajmych i tego żeby mieli o czym gadać.
      • exotique Re: slub = wiezienie w dwuosobowej celi? 12.07.07, 16:57
        a w ogole to co ich obchodzi :)
        zreszta takie uroki zycia w malych miasteczkach :(
    • tymon99 Re: slub = wiezienie w dwuosobowej celi? 12.07.07, 17:13
      exotique napisała:

      > Tak ku sprawdzeniu upodoban :)
      >

      upodobania
      różne bywają
    • e-milia44 Re: slub = wiezienie w dwuosobowej celi? 13.07.07, 03:10
      Pogratulować związków. Tylko taki sobie wyobrażam z duża ilościa przestrzeni.
      Jak widzę ciasne relacje, dostaję klaustrofobii. Człowiek to zawsze
      indywidualność, a związek to spotkanie, nie splątanie. Ludzie sie boją, bo
      widząć, że można inaczej czują się zagrożeni - opierają relacje na manipulacji
      i lęku - często.
      Powodzenia.
    • chicot Re: slub = wiezienie w dwuosobowej celi? 13.07.07, 10:40
      Nic w tym dziwnego; udzielacie sobie przepustek i przerw w odbywaniu kary.
      Rozumujac dalej tym torem, wasz związek może okazać się widzeniem, czasem
      nawet "mokrym".
    • gipsygirl Re: slub = wiezienie w dwuosobowej celi? 13.07.07, 11:14
      Normalny, dojrzały Związek.. gratuluję:) Tylko bzdetów nie słuchajcie i nie
      wpadnijcie w pułapkę tłumaczenia się z.. normalności:)

      Pozdrawiam:)
      • no_okki Re: slub = wiezienie w dwuosobowej celi? 13.07.07, 11:38
        Uffff...odetknąłem ']
        • gipsygirl Re: slub = wiezienie w dwuosobowej celi? 13.07.07, 12:58
          Na równi Czyjąś i swoją enklawę wolności cenię, wierz mi:)
    • aizuz Re: slub = wiezienie w dwuosobowej celi? 13.07.07, 13:11
      nie ważne co mówią ludzie
      ważne że Wam jest dobrze
      po co robić z tego problem na forum ;)
      ty jesteś zadowolona, on jest zadowolony to się tym cieszcie i już
      • exotique Re: slub = wiezienie w dwuosobowej celi? 22.07.07, 13:20
        i juz mi lepiej, bo jak sie popatrzy na niektore posty na forum kobieta...
        Tak sie zastanawiam, po co chorobliwie zazdrosni ludzie zamiast sie leczyc
        postanawiaja sie ozenic- wyjsc za maz.
        Chyba w ramach terapi :)
Pełna wersja