Dodaj do ulubionych

wyznanie kobiety...jakie skutki?

17.07.07, 22:25
Kobieta spotyka się z mężczyzną. W pewnym momencie pojawia sie w niej uczucie
milosci do niego,więc mu o tym mowi - wbrew powszechnym opiniom,ze to facet
powinien powiedziec pierwszy,inaczej moze sie wystraszyc,uciec itp.....
Mężczyzna jest zaskoczony,ale pozytywnie - tak mowi kobiecie. Spotykają sie
znowu i wszystko jest bardzo dobrze...pelnia szczescia by sie wydawalo...:)Ale
kolejnego dnia,mężczyzna zachowuje się troche inaczej,nie ukrywa,ze jest
wystraszony. A potem dzien milczenia...Kobieta czuje się
zagubiona,niepewna...Dlaczego On sie nie odzywa,skoro podczas ostatniej
rozmowy powiedzial,ze to zrobi? Gdyby tego nie powiedzial,kobieta sama by
zadzwonila,ale na jego wyraźne stwierdzenie ze on sie odezwie...kobieta po
prostu czeka...pelna obaw:( Czyzby naprawde nie warto bylo mowic o swoich
uczuciach? Czy meżczyźni naprawde tak sie obawiają zakochanej kobiety?
Przeciez zakochana kobieta chce tylko dawac i uczynic meżczyzne
szczesliwym,najszczesliwszym...
Obserwuj wątek
    • pol_krzaka Re: wyznanie kobiety...jakie skutki? 17.07.07, 22:48
      Powszechne opinie zawierają sporo prawdy. Mógł się przestraszyć.
      Ale też jeden dzień milczenia to nie jest zbyt długo. Takie wyznania powodują
      potrzebę zastanowienia się, przemyślenia. Może właśnie przemyśli sobie to co
      trzeba i wszystko wróci do normy. Zacznij się martwić jak się nie odezwie kilka dni.

      > Przeciez zakochana kobieta chce tylko dawac i uczynic meżczyzne
      szczesliwym,najszczesliwszym...

      Czy na pewno czuł się szczęśliwy, najszczęśliwszy?
    • mahadeva Re: wyznanie kobiety...jakie skutki? 17.07.07, 23:39
      to zalezy... czy jesli ktos, na kim Ci nie zalezy i nie chcesz dla niego
      poswiecac swojej wolnosci, wyznal Ci milosc, bylabys zachwycona?

      po co wyznawac milosc? chyba po to, zeby budowac wspolna przyszlosc

      a moze on tego z Toba nie chce? moze chce sie tylko kumpelsko spotykac na seks?
    • yagiennka Re: wyznanie kobiety...jakie skutki? 18.07.07, 00:52
      Moim skromnym zdaniem wyznawanie miłości po kilku spotkanaich jest mocno
      ryzykowne. Po 1 to nie jest żadna miłość tylko zauroczenie. To musi okrzepnąć.
      Miłość przychodzi z czasem i dojrzewa. Wcale się nie dziwię reakcji faceta.
      Można mu powoiedziec że ci na nim zalezy, że się dobrze z nim czujesz, że o nim
      myślisz, no wiele rzeczy i by to wystarczyło. Bo miłość to wielkie słowo :)
    • mesz Re: wyznanie kobiety...jakie skutki? 18.07.07, 08:50
      Po pierwsze - nie bylo to wyznanie po kilku spotkaniach tylko po kilku
      miesiącach spotkań.
      Po drugie - pewnie,ze nie trzeba ubierac wszystkiego w slowa i mozna po prostu
      poddac sie uczuciu,ale...mnie wypelnia takie szczescie,ze chcialam sie z Nim tym
      podzielic,bo to przeciez dzięki Niemu...:)
    • jack79 Re: wyznanie kobiety...jakie skutki? 18.07.07, 09:15
      > Przeciez zakochana kobieta chce tylko dawac i uczynic meżczyzne
      > szczesliwym,najszczesliwszym...

      to nie do końca prawda, gdyby tak było każdy facet zawsze reagował by na to
      pozytywnie skoro tyle dobrego ma od teraz spotykać i to nawet gdyby do kobiety
      nic nie czuł...

      prawda jest taka że kobieta dając to "wszystko" chce mu odebrać coś co
      niektórzy cenią bardzo - "jego czas", oraz często coś co cenią jeszcze
      bardziej - "jego wolność"
    • promyk.rosy Re: wyznanie kobiety...jakie skutki? 18.07.07, 09:41
      mesz napisała:

      >Czyzby naprawde nie warto bylo mowic o swoich
      > uczuciach? Czy meżczyźni naprawde tak sie obawiają zakochanej kobiety?


      Nie warto, dopóki nie upewnisz się, że on czuje to samo. Ne warto, dopóki on nie
      da ci sygnału, że naprawdę mu zależy i że wasza znajomość dla niego to poważny
      związek. W każdym innym przypadku naprawdę NIE WARTO!!!
      Miałam podobną sytuację, miesiącami zabiegał, pisał, dzwonił, twierdził że dla
      niego jestem idealną, wymarzoną kobietą. Zwierzał się z swoich problemów,
      opowiadał o tak intymnych sprawach, o jakich mówi się tylko b. bliskiej osobie.
      Było iskrzenie, fizyczne przyciąganie, było zaufanie i mi się wydawało że jest
      też uczucie. Niestety pomyliłam się. Kiedy pierwszy raz dałam mu do zrozumienia,
      że jest dla mnie kimś więcej i że naprawdę bardzo mi na nim zależy - uciekł.
      Potem kiedy go przycisnęłam wydusił z siebie, że bardzo mu się podobam, że
      jestem super och i ach... ale to wszystko, z jego strony nie ma i nigdy nie było
      żadnych uczuć. Lecz jeśli odpowiada mi taki układ, to tak bez zobowiązań on
      chętnie ze mną będzie się spotykał, jednym słowem fucking friends.
      Wracając do twego przypadku, jeżeli facet po kilku dniach się nie odezwie, to
      przygotuj dużą poduszkę, żebyś miała w co szlochać nocami.
      Trzymaj się

    • pani.misiowa Re: wyznanie kobiety...jakie skutki? 18.07.07, 20:35
      i takie sa skutki pseudo rownouprawnienia

      w tej kwestii wole jednak sie nie wychylac i poczekac az on mi to wyzna
      z moim obecnym lubym dlugo przyszlo mi czekac, introwertyk cholera mi sie
      trafil ;-)
      po pol roku bycia razem uslyszalam 'kochanie'
      ale za to jaka bylam szczesliwa!!
      slowa 'kocham cie' uslyszalam dopiero gdy mi sie oswiadczyl
      ucze go mowienia o uczuciach, ale oporny jest na nowa wiedze, stary byk :)

      dla wiekszosci mezczyzn takie slowa to wielkie wyzwanie, oni troche inaczej
      funkcjonuja niz kobiety
      nie dziw sie wiec, ze jesli niespodziewanie ktos go takim wyznaniem uraczyl to
      sie czuje przytloczony
      on byc moze nawet nie ma zamiaru uciekac od ciebie i mu zalezy na tobie, ale
      ten kaliber go na razie przerasta
      daj mu kilka dni
      potem moze wyslij niezobowiazujacego smska, ale takiego zeby musial odpowiedziec
      np- zapytaj co u niego

      i powodzenia
      a na wszelki wypadek wstrzymaj sie z wyznanniami do czasu az on cos powie
      • aizuz Re: wyznanie kobiety...jakie skutki? 18.07.07, 21:07
        mądry człowiek uczy się na cudzych błędach
        więc jak ktoś chce na moim
        to niech sobie wbije do głowy swojej
        żeby nigdy przenigdy
        nie powiedzieć facetowi że się coś do niego czuje zanim on tego nie powie pierwszy
        (już żeby się tak całkiem nie kompromitować to nie będę opisywać szczegółów)
        choćbyś była nie wiem jak śliczna, inteligentna itd
        naprawdę
        można sobie nawet namalować schemacik typu:
        ojej, Boże nie spodziewałem się, cudownie + te rozświetlenie rozkoszne na twarzy
        muszę się z tym przespać
        koniec wszystkiego

        tak to niestety często bywa
        chociaż pewnie muszą istnieć jakieś cudowne wyjątki od tej reguły (pozazdrosić)

        a może warto zaryzykować
        twardo zagrać otwartą kartą
        bo przecież jakby jemu zależało to by nie było problemu

        może i tak
        ale podejrzewam,
        że nie tylko dla mnie myśli typu
        a co było gdybym troszeczkę zaczekała
        są momentami nie do zniesienia
        • mesz o skutkach... 19.07.07, 09:01
          Czytając Wasze komentarze,a także rozmawiając z przyjaciołką,dochodze do
          wniosku,że to dobrze,że powiedziałam,co czuję. Mimo wszystko. Nie trzeba udawać
          i ukrywać emocji,bo związek powinien byc oparty na szczerosci. No a poza tym
          szczerosc to moja mocna strona,za ktorą wiele osob - łącznie z Nim mnie ceni.
          Jeżeli jest to Ten wlasciwy mężczyzna, to moje wyznanie moglo Go przestraszyc,
          ale...nie odstraszyc. Jezeli Mu na mnie zalezy,to nawet jesli ma obawy,nie
          odejdzie. A jezeli jednak to zrobi,widac nie byl Tym Wymarzonym:)
          A tak poza tym to mysle,ze gdybysmy wszyscy mowili co czujemy,bez gierek
          damsko-męskich, wyrachowania i udawania(najczesciej ze nam nie zalezy),to zycie
          i relacje międzyludzkie bylyby o wiele prostsze.
          Pozdrawiam wszystkich i dziękuję za wyrażenie opinii:)
          • aizuz Re: o skutkach... 19.07.07, 09:43
            ja początkowo też doszłam do takiego wniosku
            i było mi z tym wnioskiem dobrze
            potem były inne mniej przyjemne i mniej rozgrzeszające wnioski
            pewnie dlatego że za dużo rozmyślałam o tym
            no ale co jakiś czas wraca ten pierwszy w miarę przyjemny

            tylko wiesz szczerość a przedwczesna wylewność to są 2 różne sprawy
            tak mi się wydaję teraz
            wtedy tego nie rozróżniałam

            pewnie że życie byłoby prostsze bez tych podchodów
            ale też mniej ciekawe, barwne
      • kasiula677 Re: wyznanie kobiety...jakie skutki? 24.07.21, 20:12
        No ja byłam w podobnej sytuacji z tym że nawet koniec końców nie wyznałam mu nic, bo zorientował się z smsa że pilna rozmowa z nim i coś ważnego to może być właśnie wyznanie. Chciałam powiedzieć tylko ze czuje iskrzenie między nami. Niestety kolega odmowil spotkania i milczał. Faceci są dziwni najpierw sami zabiegają a później ucieczka przy najmniejszej próbie konfrontacji. Ja zrozumiałam że mnie olał to i ja jego olałam. No biegać za nim nie będę. Nie to nie..

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka