Czy matka ma prawo do zabawy?

20.07.07, 10:52
Witam wszystkich.Mam 28 lat samotnie wychowuje dziecko.Uwazam sie za
troskliwa matke.Nigdy nie bylam mezatka.Zawsze siedzialam w domu.W poprzedni
weekend bylam pierwszy raz w zyciu w discotece i swietnie sie bawilam, cala
noc tanczylam.Teraz dowiaduje sie jako matka nie powinnam nigdzie
chodzic.Dodam,ze dotad nie zostawialam dziecka.(podczas mojej nieobecnosci
dziecko bylo pod troskliwa opieka mojej mamy)Mieszkam w malej miejscowosci i
po tym weekendzie mam same nieprzyjemnosci.O co chodzi?Czy jako matka
naprawde nie powinnam nigdzie wychodzic?Czy wszedzie tak sie na to patrzy?
    • funny_game Re: Czy matka ma prawo do zabawy? 20.07.07, 10:55
      Masz prawo robić, co tylko chcesz i co tylko nie szkodzi dziecku :)
      Przykładem wyluzowanej matki, której nie odbiło i nie stawia macierzyństwu
      niepotrzebnych ołtarzyków jest dla mnie Renata Dancewicz.

      A co to jest: discotece?
      • smerfetkas7 Re: Czy matka ma prawo do zabawy? 20.07.07, 10:59
        no widzisz?nawet nie wiem jak to sie pisze...:):):)
        • funny_game Re: Czy matka ma prawo do zabawy? 20.07.07, 11:02
          Aha.
          W każdym razie: zapytaj siebie samej, jak byłaś mała, czy wolałaś mieć Mamę
          zadowoloną, czy niezadowoloną :)
          • smerfetkas7 Re: Czy matka ma prawo do zabawy? 20.07.07, 11:11
            jek bylam mala to moi rodzice czasem chodzili na jakies balety, ale bardzo
            zadko.Sa do dzis szczesliwym malzenstwem i dopiero traz wiecej imprezuja.Ja
            przez cala ta noc wypilam tylko jedno piwko, bo wiedzialam ze ja wroce to bede
            musiala zajac sie malenstwem.Mysle ze nie zrobilam nic zlego,ale ludzie tymi
            tekstami mnie dobijaja"baletow jej sie zachcialo, a ma dziecko..."
            • funny_game Re: Czy matka ma prawo do zabawy? 20.07.07, 11:18
              Nie słuchaj ich, tylko siebie i dziecka :)
            • dziadek53 Re: Czy matka ma prawo do zabawy? 20.07.07, 11:51
              nie patrz co mowia tylko kto mowi?
              co Cie obchodzi zdanie idiotow?
      • dziadek53 Re: Czy matka ma prawo do zabawy? 20.07.07, 11:49
        Tylko nie siadaj z nia o kart, szczegolnie do brydza.
        • funny_game Re: Czy matka ma prawo do zabawy? 20.07.07, 12:02
          Nooo. Ale dzięki niej poznałam Pelagię :)
          • dziadek53 Re: Czy matka ma prawo do zabawy? 20.07.07, 12:04
            kto to jest pelagia?
            • funny_game Re: Czy matka ma prawo do zabawy? 20.07.07, 13:37
              www.biblionetka.pl/ka.asp?id=1046
        • gipsygirl He! 20.07.07, 13:22
          No właśnie ja bym z Nią zasiadła bardzo chętnie i to pewnie nie raz:):)):)))
          • dziadek53 Re: He! 20.07.07, 16:32
            Gra ostro , ale niezle i nie o byle jakie stawki.
            To sie moze okazac bardzo kosztowne hobby.
    • forumowicz_pospolity Re: Czy matka ma prawo do zabawy? 20.07.07, 11:05
      nie słuchaj tego pieprzenia w bambuko
      baw sie i wychowuj dzieciaczka tak zeby i on sie potem umiał pobawic:)
    • menk.a Re: Z dzieckiem jak najbardziej;) 20.07.07, 11:12
      Siedzieć w domu, budować z klocków wierze i domki, a nie po dyskotekach się
      wyginać;))))
      • menk.a Re: Z dzieckiem jak najbardziej;) 20.07.07, 11:13
        menk.a napisała:

        > Siedzieć w domu, budować z klocków wierze i domki, a nie po dyskotekach się
        > wyginać;))))

        Matulu, WIEŻE ;DDDD
        • smerfetkas7 Re: Z dzieckiem jak najbardziej;) 20.07.07, 11:23
          Nie wiem czy zartujesz,czy mowisz powaznie?24godz na dobe siedzie z dzieckiem w
          domu, piore i prasuje, gotuje obiady.Przez poltora roku karmilam piersia
          wszystkie noce zarwane, bo kolki, pozniej "piciu".Nigdy nie bylam na baletach
          jako mloda dziewczyna.Nic sie dziecku nie stalo.Nie wrocilam pijana, nie bylam
          z zadnym facetem.O co tu biega?
          • floo77 Re: Z dzieckiem jak najbardziej;) 20.07.07, 11:45
            no własnie o to biega, że zburzyłaś bezpieczny schemat, nigdy tego nie robiłaś,
            a tu taka zmiana, kto wie co zrobisz późnie, może... zechcesz wydać 1/10
            otrzymywanych pieniędzy tylko i wyłącznie na siebie.. ;-)

            niektórzy ludzie zawsze będą krytykować albo dawać kazania i to myśląc, że
            robią to dla Twojego dobra, dotyczy to chyba szczególnie modelu - rodzice i
            dzieci już dorosłe, a dalej mieszkające razem, czyli jest coś takiego - że oni
            są gospodarzami głównymi, więc wydaje im się, że mają prawo ingerować w Twoje
            życie. Może mają rację.. skoro się z nimi mieszka.. ale nie o tym teraz.

            nie wiem co możesz zrobić. niby mogłabyś próbować rozmawiać, ale sama oceń czy
            ma to sens, czy nie będzie to czasem kolejny pretekst do stwiedzenia, że
            poprzewracało Ci się w głowie od tej dyskoteki i się teraz kłócisz z matką
            (nawet jeśli będziesz racjonalnie i spokojnie przedstawiać swoje racje).

            Jestem ciekawa czy kiedy prowadziłaś "osiadły" tryb życia to Twoja mam ateż
            narzekała, że niegdzie się nie ruszasz?

            tak czy inaczej trzymaj się.
            • dziadek53 Re: Z dzieckiem jak najbardziej;) 20.07.07, 11:55
              Ja zrozumialem , ze mama byla "za", nawet z dzieckiem zostala , tylko jakies
              poboczne siurki kwekaja.
              Pozdrawiam.
          • menk.a Re: Z dzieckiem jak najbardziej;) 20.07.07, 11:50
            smerfetkas7 napisała:
            > Nie wrocilam pijana, nie bylam z zadnym facetem.O co tu biega?

            Nawet gdybys wróciła ubzdryngolona i byłabyś z kimś... to co z tego? Dziury w
            niebie nie będzie. ;)
          • dziadek53 Re: Z dzieckiem jak najbardziej;) 20.07.07, 11:52
            Ona zawsze zartuje.
            A to , ze nie bylas z facetem , to blad! :)))
    • ginger43 Re: Czy matka ma prawo do zabawy? 20.07.07, 11:54
      Czym Ty się przejmujesz, jak zapewniłaś dziecku należytą opiekę? Ja to jestem
      wyrodna matka do ukamienowania ino, bo z moją małą dziewczynką, jak miała 3
      lata, chodziłam na urlopie na tańce, gdy nie było jej z kim zostawić. Już nie
      wspomnę, że to Ona mnie wyciągała jak tylko usłyszała muzykę i jakoś jej to nie
      zaszkodziło w niczym :)))
      • dziadek53 Re: Czy matka ma prawo do zabawy? 20.07.07, 11:57
        jesli jestes do ukamienowania to znaczy , ze bylas niewierna. :)))
        ukamienowanie w/g szarijatu jest kara za niewiernosc, lub niezaplacenie za nia.
        • ginger43 Re: Czy matka ma prawo do zabawy? 20.07.07, 12:02
          dziadek53 napisał:

          > jesli jestes do ukamienowania to znaczy , ze bylas niewierna. :)))
          > ukamienowanie w/g szarijatu jest kara za niewiernosc, lub niezaplacenie za
          nia.
          Nigdy jeszcze mi się nie zdarzyło być niewierną. Ale taki tłum dewotek to może
          ukamienować kobietę za cokolwiek, nie sądzisz chyba, że będą się zastanawiać co
          to znaczy w/g szrijatu. Dzięki za poszerzenie horyzontów, miłego dnia
          Piotrze :)))))
          • dziadek53 Re: Czy matka ma prawo do zabawy? 20.07.07, 12:10
            Szarijat to prawo koraniczne.
            Ukamienowac mozna za niwiernosc , zarowno kobiete jak i mezczyzne.
            Jednak mezczyzna moze wykupic sie od kary , wyplacajac rodzinie zhanbionej
            kobiety , odszkodowanie [przewaznie rowne posagowi].
            tez zycze milego dnia, malpa slabo cos zre, ale dzis ja uwolnie. :))
            • ginger43 Re: Czy matka ma prawo do zabawy? 20.07.07, 12:14
              Dzięki za więcej ciekawych rzeczy, może się wygodniej rozsiądę i z
              przyjemnością posłucham całego wykładu, a nie szczątkowych informacji, tylko
              muszę zrobić kolejną kawę. Nie zaczynaj aż nie wrócę z kuchni :)
              • dziadek53 Re: Czy matka ma prawo do zabawy? 20.07.07, 12:20
                musze zniknac na pare godzin, smacznego.
                • ginger43 Re: Czy matka ma prawo do zabawy? 20.07.07, 12:25
                  Dziękuję, do miłego ...
    • lacido Re: Czy matka ma prawo do zabawy? 20.07.07, 12:19
      jestem dokładnie w takiej samej sytuacji jak Ty, od niedawna postanowiłam zacząć
      bywać, wkurza mnie takie gadanie zeby sobie jakoś jeszcze życie ułozyć a jak
      cz-k sobie gdzieś pójdzie na piwko to wielke zgorszenie. Uważam że bardzo dobrze
      zrobiłąś i jeśli mama nie miałą nic przeciwko to nie masz się co przejmować
      gadaniem innych. Trzeba wyjsć do ludzi a nie zamykaś się w skorupie
      macierzyństwa, dziecko urośnie a Ty zostaniesz sama bez znajomych i życia
      towarzyskiego.Nie mówiac już o tym zę przydałoby się przeciez jakiegoś faceta
      poznać no nie :)))
      • suce Re: Czy matka ma prawo do zabawy? 20.07.07, 12:25
        Ja tez jestem w takiej sytuacji.
        Ale ja sie nie oszczedzam ;) Wczoraj wybrałam sie z dzieciakiem na rolki, ex
        przyjechal je odebrac. Umyl, nakarmil, polozyl. A ja z koleznakami do ogrodka
        piwnego i dzis mam kaca.
        aaaa, wrocilam o 22.30, dziecko juz spalo.
        I co sasiedzi powiedza?:)))
        • menk.a Re: Czy matka ma prawo do zabawy? 20.07.07, 12:30
          suce napisała:
          > aaaa, wrocilam o 22.30, dziecko juz spalo.
          > I co sasiedzi powiedza?:)))

          Wzorowa latawica;)
        • lacido Re: Czy matka ma prawo do zabawy? 20.07.07, 13:13
          od dziś jesteś moją idolką, zazdroszcze eksa który kąpie uzypia o w wogóle
          odbębnia choć cześć czarnej roboty :D
          • kraszan34 Re: Czy matka ma prawo do zabawy? 20.07.07, 19:32
            lacido ( do Suce) napisała:

            > od dziś jesteś moją idolką,
            moją też;)


            zazdroszcze eksa który kąpie uzypia o w wogóle
            > odbębnia choć cześć czarnej roboty :D

            porządny chłop być musi;)

      • ginger43 Re: Czy matka ma prawo do zabawy? 20.07.07, 12:31
        Trzeba chodzić i powiem więcej, jak to tylko możliwe z dzieckiem (oczywiście,
        że w granicach rozsądku, wiadomo że nie do klubu nocnego). Dla mojej córki nie
        jest niczym dziwnym pójście ze mną na piwo na wakacjach, czy do urzędu, gdzie
        trzeba siedzieć cicho, bo mama załatwia ważne sprawy. Ostatnio wytrzymała
        godzinę na koncercie muzyki poważnej bo od małego jest do takich sytuacji
        przyzwyczajona. Niektórzy traktują dziecko jak jakąś przeszkodę w normalnym
        życiu nie bardzo mogę to zrozumieć.
        • lacido Re: Czy matka ma prawo do zabawy? 20.07.07, 13:15
          to jest ten plus, ja tez z amały wszędzie łaze bo po prortu nie mam go z kim
          zostawić, niestety nie usiedzi na jednym mijescu więć ogródek odpada ale urzędy,
          banki. biblioteki ok. Tylko trochce tak niezręcznie umówić się na pierwszą
          randkę i przyjsć z dzieckiem ;-/
          • ginger43 Re: Czy matka ma prawo do zabawy? 20.07.07, 13:17
            Może trochę niezręcznie, a może to dobry test. Jak się facet nie przestraszy
            odpowiedzialności to wiadomo, że warto mu swój czas poświęcać :)))
            • lacido Re: Czy matka ma prawo do zabawy? 20.07.07, 13:24
              no wiesz test testem ale można spłoszyć ptaszynę, wg mojej mamy to na spacerach
              z małym to ja się po prostu obijał zamast łowić na prawo i lewo facetów a potem
              mi sie zachciewa wychodzić na piwko jakbym nie mogła poderwać kogoś w bialy
              dzień :DDD Swoją droga to gdybym była na miejscy tego faceta i poznała takie
              dziecko jak moje to bym sp...ała tylko dym :D
              • ginger43 Re: Czy matka ma prawo do zabawy? 20.07.07, 13:44
                Jak się ma znaleźć to co byś nie robiła to wpadniesz na NIEGO, nic na siłę,
                tylko młotkiem. Żyj normalnie wśród ludzi i nie czuj się wyobcowana z powodu
                posiadania dziecka i będzie dobrze. Są faceci, którzy lubią takie małe potwory
                (myślę od dzieciach, nie o Tobie, bo i tak jesteś większa ode mnie). Pozdrawiam
                Kasia
                • lacido Re: Czy matka ma prawo do zabawy? 20.07.07, 13:52
                  Normalnie? Kasiula ja niedługo zmyszły postradam przez mojego małego trola i
                  innych, większych facetów, no już nie wiem kóry jest gorszy z zanym nie moge
                  dojść do ładu, moze orientację zmienie :)
                  Chciałabym zobaczyć faceta ktory da radę mojemu małemu :D to potworostwo to on
                  chyba ma niestety po mnie :)
                  JEstem większa do Ciebie? Nie wierzę :DDD
                  • ginger43 Re: Czy matka ma prawo do zabawy? 20.07.07, 14:20
                    lacido napisała:

                    > Normalnie? Kasiula ja niedługo zmyszły postradam przez mojego małego trola i
                    > innych, większych facetów, no już nie wiem kóry jest gorszy z zanym nie moge
                    > dojść do ładu, moze orientację zmienie :)
                    Też chwilami stwierdzam, że z kobietą łatwiej by się było porozumieć, ale tylko
                    czasami. Zawsze miałam więcej dobrych przyjaciół wśród mężczyzn, ale to relacje
                    na innej płaszczyźnie. Nawet ostatnio mój znajomy powiedział, że fajnie, że
                    wróciłam, bo wreszcie ma z kim pogadać, bo ze swoimi babami w domu nie może
                    wytrzymać. Co do małego Trolla, to podstawą jest nieugięta konsekwencja. Ja
                    jestem do bólu konsekwentna i mam dobre wyniki, a dziewczynka ma charakterek
                    (po mamusi!). Niestety ta konsekwencja całkowitego spokoju nie gwarantuje, bo
                    te cwane bestie próbują za każdym razem przeforsować swoje racje. Znasz metodę
                    liczenia do 3? To działa na wszystkie dzieci jakie znam. Ile ten Potwór ma lat?
                    Moja 5.
                    > JEstem większa do Ciebie? Nie wierzę :DDD
                    Jakieś 2 cm, może nawet więcej, bo na stare lata człowiek się kurczy, a dawno
                    się nie mierzyłam :(((
                    • lacido Re: Czy matka ma prawo do zabawy? 20.07.07, 14:28
                      ginger43 napisała:

                      >
                      > Zawsze miałam więcej dobrych przyjaciół wśród mężczyzn, ale to relacje
                      >
                      > na innej płaszczyźnie. Nawet ostatnio mój znajomy powiedział, że fajnie, że
                      > wróciłam, bo wreszcie ma z kim pogadać, bo ze swoimi babami w domu nie może
                      > wytrzymać.
                      i tu masz rację na płąszczyźnie koleżeńskiej dogaduje się super

                      Co do małego Trolla, to podstawą jest nieugięta konsekwencja. Ja
                      > jestem do bólu konsekwentna i mam dobre wyniki, a dziewczynka ma charakterek
                      > (po mamusi!). Niestety ta konsekwencja całkowitego spokoju nie gwarantuje, bo
                      > te cwane bestie próbują za każdym razem przeforsować swoje racje. Znasz metodę
                      > liczenia do 3? To działa na wszystkie dzieci jakie znam. Ile ten Potwór ma lat?
                      mój ma półtora roku wiec póki co jeszcze sie uczy, też jestem konsekwentna ale
                      czasem nie da rady robić 3 rzeczy na raz i w konsekwencji trzeba sprzatać ziemię
                      na balkonie, wycierać wodę w łązience i łowić utopione autko w kibelku ;D
                      a o co cchodzi z tym liczeniem do 3? ja stosowałam do 10 przy zmienie pieluchy :)

                      > Jakieś 2 cm, może nawet więcej, bo na stare lata człowiek się kurczy, a dawno
                      > się nie mierzyłam :(((
                      dziś się mierzyłam u lekarza 159/160 czyli póki co jeszcze się nie kurczę :)
                      Zaraz mi się skończy forumowanie bo trol się obudzi :)
                      MIłego dnia :)
                      • ginger43 Re: Czy matka ma prawo do zabawy? 20.07.07, 15:27
                        lacido napisała:

                        > mój ma półtora roku wiec póki co jeszcze sie uczy, też jestem konsekwentna
                        ale czasem nie da rady robić 3 rzeczy na raz i w konsekwencji trzeba sprzatać
                        ziemię na balkonie, wycierać wodę w łązience i łowić utopione autko w
                        kibelku ;D
                        Pierwszy błąd! Dlaczego Ty sprzątasz - dziecko też człowiek, bozia rączki dała
                        i rozum też. Takiego 1,5 rocznego malucha można spokojnie już uczyć, że jak się
                        napsociło, to trzeba ponieść tego konsekwencje czyli posprzątać. Oczywiście
                        wszystko w granicach zdrowego rozsądku. Oczywiście nigdy nie należy przy nim
                        poprawiać nawet jak tylko rozpaprze tym sprzątaniem jeszcze gorzej, wiesz jaki
                        będzie dumny z pochwał! Spróbuj, zamiast hodować kolejnego faceta, któremu
                        trzeba później usługiwać (bez obrazy). Mam świetną książkę "Język dwulatka"
                        polecam bardzo - dużo mądrych prostych rad, które się sprawdzają w życiu.
                        > a o co cchodzi z tym liczeniem do 3?
                        Prosisz o coś, reakcji oczywiście brak, powtarzasz jeszcze raz i mówisz, że
                        liczysz do 3, a później zastosujesz restrykcje. U mnie było to wynoszenie (jak
                        jeszcze nie chodziła)do jej pokoju. Bardzo szybko sama reagowała i albo robiła
                        o co prosiłam, a jak upór był nie do złamania sama wypełzała do swojego pokoju
                        rycząc, po czym, jak minąła jej złość robiła to o co prosiłam. Teraz jak tylko
                        zaczynam liczyć, jest ogromny warzask: mamusiu, tylko nie licz, już robię! Nie
                        potrzeba krzyczeć czy robić innych rzeczy. Zaraz nas pogonią za te pogaduchy o
                        wychowaniu dzieci, niech tylko się zjawi Jasiek Ątroba... Jak chcesz zawsze
                        możesz przysłać mi @.
                        Pozdrawiam i nie daj się zdominować maluchowi :)))
    • gipsygirl Re: Czy matka ma prawo do zabawy? 20.07.07, 13:18
      Szczęśliwa Mama, to szczęśliwe Dziecko.. tyle na temat. A spełniona samotna
      Mama, pod każdym względem spełniona (też i relaksu i własnych zainteresowań,
      Znajomości), to mniejsze prawdopodobieństwo nadopiekuńczości i wtrącania się w
      sprawy, już później dojrzewającego i dorosłego wreszcie, Dziecka.. a Ludzie
      pogadać sobie lubią, by się poczuć "jestem lepszy", więc się nie przejmuj:):)))
      Jeśli nie zaniedbujesz potrzeb Dziecka i dbasz, by miało sprawdzoną opiekę, gdy
      Ciebie nie ma, to.. jest oki:):))

      Pozdrawiam:)
    • kakarakamuchen Re: Czy matka ma prawo do zabawy? 20.07.07, 14:02
      Jako panna z dzieckiem, samotna matka itp. niestety, musisz pogodzić sie ze
      smutnym faktem, że kazda rzecz zrobiona przez ciebie dla siebie jest krzywdą
      wyrzadzona twojemu dziecku. jako samotna matka, panna z dzieckiem ostatnio
      dowiedziałam się, że brakiem szacunku dla siebie samej, a tym krzywdą dla
      dziecka, jest seks Z MĘŻCZYZNĄ, w moim własnym łóżku, w moim włsnym domu.
      Przypuszczalnie jest to wieksza zbrodnia wobec moralności, niż zdrady. Na nią
      oczy społeczne zostały przymknięte.
      pozdrawiam i rób swoje.
      • lacido Re: Czy matka ma prawo do zabawy? 20.07.07, 14:05
        coś czuję że ja dowiem się tego samego jak sprawa się rypnie.
        Też pozdrawiam i rób swoje :)
        • agnieszka283 Re: Czy matka ma prawo do zabawy? 20.07.07, 14:40
          Jak sie jest mama to nie koniec zycia!! Ja mam 9miesieczna coreczke, i tez z
          mezem wychodzimy wieczorami, spotykamy sie z przyjaciolmi(jasne ze nie
          codzienie ale raz na dwa tygodnie i wtedy tak pozadnie) a tak to sie spotykamy
          z znajomymi w domu, i dziecko spi, a jak wychodze to dziadki uwazaja na mala!!

          Nie sluchaj innych sama wisz co dobre dla ciebie i dla dziecka!!

          pozdrowka
      • agnieszka283 Re: Czy matka ma prawo do zabawy? 20.07.07, 14:42
        kakarakamuchen napisała:

        > Jako panna z dzieckiem, samotna matka itp. niestety, musisz pogodzić sie ze
        > smutnym faktem, że kazda rzecz zrobiona przez ciebie dla siebie jest krzywdą
        > wyrzadzona twojemu dziecku. jako samotna matka, panna z dzieckiem ostatnio
        > dowiedziałam się, że brakiem szacunku dla siebie samej, a tym krzywdą dla
        > dziecka, jest seks Z MĘŻCZYZNĄ, w moim własnym łóżku, w moim włsnym domu.
        > Przypuszczalnie jest to wieksza zbrodnia wobec moralności, niż zdrady. Na nią
        > oczy społeczne zostały przymknięte.
        > pozdrawiam i rób swoje.


        hej, mam pytanko jestes z monachium??
        Chetnie bym poznala (polki)mamy w münchen!!
        odezwij sie!!gg7051030

        pozdrawiam


      • dziadek53 Re: Czy matka ma prawo do zabawy? 20.07.07, 16:44
        Ciekawe co za debil naopowiadal Ci takich bzdur?
        • kakarakamuchen Re: Czy matka ma prawo do zabawy? 20.07.07, 17:50
          jak to? moja matka.
          • dziadek53 Re: Czy matka ma prawo do zabawy? 20.07.07, 17:55
            Musilas cos pokrecic. :))
            Przezylem 53 lata i nie spotkalem kogos tak glupiego.
            jestes madra kobita , na pewno nikt z Twojej rodziny nie opowiadal takich bzdur.
            • kakarakamuchen Re: Czy matka ma prawo do zabawy? 20.07.07, 17:57
              W takim razie moje matka przezyła w durnocie 58 lat. co potwierdza moją tezę, że
              nawet kretyn może byc kimś.
              • dziadek53 Re: Czy matka ma prawo do zabawy? 20.07.07, 18:12
                No coz , nie umiem Cie wyprowadzic z bledu , mysle jednak , ze takie
                przekonanie o wlasnej nieomylnosci moze byc kosztowne, i to nie tylko w
                wymiarze finansowym.
                • kakarakamuchen Re: Czy matka ma prawo do zabawy? 20.07.07, 18:35
                  khm. to był sarkazm.
                  • dziadek53 Re: Czy matka ma prawo do zabawy? 20.07.07, 18:40
                    khm , naprawde???
                    No popatrz , nigdy bym na to nie wpadl.
    • domdom11 Re: Czy matka ma prawo do zabawy? 20.07.07, 17:01
      nie przejmuj się głupim gadaniem ludzi!!! każdy ma prawo do chwili odpoczynku,
      releksu bez względu czy jest zamężny/żonaty!!! czy ma dziecko/dzieci czy nie!!!
      Może te osoby nie umieją się bawić i Ci zazdroszczą???
      Głowa do góry !!!
    • mar.was Re: Czy matka ma prawo do zabawy? 20.07.07, 17:31
      A co Cię obchodzi zdanie innych? Skoro dziecko jest pod opieką Twojej matki, Ty
      również masz prawo do zabawy, wyjścia gdzieś i rozerwania się - a zdaniem
      ciemnogrodu się nie przejmuj, pewnie najlepiej byłoby gdyby każdy należał do
      klasztoru i cierpiętniczo spędzał swoje życie.
      pzdr
      ---
      I umieć nie spaść, kiedy piersi pęd rozpiera
      A spadłszy, szepnąć jeszcze — equus polonus sum!
Pełna wersja