no_okki 21.07.07, 22:48 Kobieta jednak lubi czuć mores u faceta, bo to lepiej się w tym czuje, radośniej przeżywa sex i wszystko inne / towarzyszące // :D:P Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
ania.downar Re: Mores u faceta 21.07.07, 22:52 suce napisała: > Ja głupia jetem, co to jest mores?:D Prosze: pl.wikipedia.org/wiki/Mores Odpowiedz Link Zgłoś
ania.downar Re: Mores u faceta 21.07.07, 22:55 Nie, to nie. Ale glod wiedzy to przydatna cecha. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
no_okki Re: Mores u faceta 21.07.07, 22:59 'mores' - inaczej bata nad sobą... no moze takiego, co w użyciu nigdy nie będzie; ale nad sobą musi go czuć ;]:P {suce} Odpowiedz Link Zgłoś
no_okki Re: Mores u faceta 21.07.07, 23:04 widzisz... jak wiem - co Ci brakuje...../ :D {suce} Odpowiedz Link Zgłoś
suce Re: Mores u faceta 21.07.07, 23:09 To załuż wizutówke, i zostaniemy przyjciółmi :))))) Odpowiedz Link Zgłoś
suce Re: Mores u faceta 21.07.07, 23:24 Jasność umsyłu opuściła mnie bezporotnie do jutra ! Załuż, załóż okki, p.s. Siedze sama na działce, psy spią, licho czeka, dziecko śpi, boje się. Odpowiedz Link Zgłoś
no_okki Re: co to jest mores? 21.07.07, 22:55 jak nie masz z kim - nie dziwota.../ Odpowiedz Link Zgłoś
forumowicz_pospolity Re: Mores u faceta 21.07.07, 22:53 nie Mores tylko Morus Tomasz Morus pl.wikipedia.org/wiki/Thomas_More :)) Odpowiedz Link Zgłoś
suce Re: Mores u faceta 21.07.07, 22:55 Podałeś link, ktory z tym paszkalem adminem mi sie kojarzy, fuj ! Odpowiedz Link Zgłoś
forumowicz_pospolity Re: Mores u faceta 21.07.07, 22:57 suce napisała: > Podałeś link, ktory z tym paszkalem adminem mi sie kojarzy, fuj ! Morus też był adminem??;))) Odpowiedz Link Zgłoś
suce Re: Mores u faceta 21.07.07, 23:00 Porownaj zdjecie paszteta i tego morusa z wikipedii :) Na wizytwce oczywizda. Odpowiedz Link Zgłoś
forumowicz_pospolity Re: Mores u faceta 21.07.07, 23:04 suce napisała: > Porownaj zdjecie paszteta i tego morusa z wikipedii :) Na wizytwce oczywizda. > zagladanie do wizytówki Pascala przynosi pecha:) Odpowiedz Link Zgłoś
funny_game Re: Mores u faceta 21.07.07, 22:57 Czy ten post można interpretować na ok. 30 sposobów i nadal nie rozumieć? Odpowiedz Link Zgłoś
no_okki Re: Mores u faceta 21.07.07, 23:09 tak...rozszerza przez to krąg możliwych wypowiedzi / celowe pisanie, ale sens jest łatwy do wyłapania przecież 'funny'- nie przesadzaj ;]:P Odpowiedz Link Zgłoś
funny_game Re: Mores u faceta 21.07.07, 23:14 Chodzi Ci o to, że jak facet będzie posłuszny, to mi z nim będzie lepiej w łożnicy i w życiu? Odpowiedz Link Zgłoś
no_okki Re: Mores u faceta 21.07.07, 23:21 akurat odwrotnie - facet ma być hegemonem, w pozytywnym znaczeniu tego słowa. Ona wtedy czuje się 'słabiutką' istotą, jest jej z tym naturalnie dobrze. Ale to mój pogląd na sprawę oczywiście. Uzupełnij swoim :D funn.. Odpowiedz Link Zgłoś
forumowicz_pospolity Re: Mores u faceta 21.07.07, 23:23 no_okki napisał: > akurat odwrotnie - facet ma być hegemonem, w pozytywnym znaczeniu tego słowa. no to tak myslalem w pierwszej wersji ale napisałes tak ze czyta sie to odwrotnie:) > Ona wtedy czuje się 'słabiutką' istotą, jest jej z tym naturalnie dobrze. > Ale to mój pogląd na sprawę oczywiście. Uzupełnij swoim :D funn.. Odpowiedz Link Zgłoś
funny_game Re: Mores u faceta 21.07.07, 23:28 Mój pogląd na sprawę: <lapie_sie_za_glowe_i_krzyczy_o_ku*wa> Odpowiedz Link Zgłoś
forumowicz_pospolity Re: Mores u faceta 21.07.07, 23:00 moze tez chodzic o czucie zapachu Eau de Mauresse Chanel w skrócie i po spolszczeniu: "Mores";))) Odpowiedz Link Zgłoś
funny_game Re: Mores u faceta 21.07.07, 23:01 To 31. interpretacja. Nie pomagasz mi. Odpowiedz Link Zgłoś
forumowicz_pospolity Re: Mores u faceta 21.07.07, 23:02 funny_game napisała: > To 31. interpretacja. Nie pomagasz mi. ja tu nie jestem od pomagania od pomagania tu jest Pascal:)) Odpowiedz Link Zgłoś
funny_game Re: Mores u faceta 21.07.07, 23:04 Dobra, to nie pomagaj, ale już bardziej nie komplikuj, bo ja chyba zaraz zrozumiem i odpowiem merytorycznie. Odpowiedz Link Zgłoś
forumowicz_pospolity Re: Mores u faceta 21.07.07, 23:06 funny_game napisała: > Dobra, to nie pomagaj, ale już bardziej nie komplikuj, bo ja chyba zaraz > zrozumiem i odpowiem merytorycznie. no to czekam czyzby chodziło o czucie rodzaju respektu przed męskością buszującą w łóżku??:) Odpowiedz Link Zgłoś
funny_game Re: Mores u faceta 21.07.07, 23:13 Czyżbym się pogubiła? 30 interpretacji i 70 pytań pomocniczych cisnących się na klawiaturę to trochę za dużo. Odpowiedz Link Zgłoś
forumowicz_pospolity Re: Mores u faceta 21.07.07, 23:17 funny_game napisała: > Czyżbym się pogubiła? > 30 interpretacji i 70 pytań pomocniczych cisnących się na klawiaturę to trochę > za dużo. nie cholera odwrotnie to facet ma być posłuszny i dawać sobą kierować podczas ars amandi:) Odpowiedz Link Zgłoś
funny_game Re: Mores u faceta 21.07.07, 23:19 I to ma być fajne? Być może, jeśli odrobinę da sobą w trakcie figli pokierować, jest ok. Ale tak życiowo posłuszny? O, Boże... Nieeeee! Odpowiedz Link Zgłoś
forumowicz_pospolity Re: Mores u faceta 21.07.07, 23:21 funny_game napisała: > I to ma być fajne? Być może, jeśli odrobinę da sobą w trakcie figli pokierować, > jest ok. Ale tak życiowo posłuszny? O, Boże... Nieeeee! dyskusyjna sprawa:) ale wazne ze udało sie ukształtowac jakas linie interpretacyjną:)) Odpowiedz Link Zgłoś
funny_game Re: Mores u faceta 21.07.07, 23:26 Przede wszytskim dla mnie słowo "mores" zakłada taką wyuczoną dyscyplinę, bezmyślne podporządkowywanie się tej instytucji, którą uznano za autorytet. Jeśli ja mam być tą instytucją, to dziękuję, postoję. Odpowiedzialność też wtedy cała moja, bo decyzje moje, bo zawsze słuszne, niewazne, że podjęte z jednego tylko punktu widzenia? I pogadać nie ma z kim, bo mam rację? I jak mówię: "idziemy na komedię romantyczną", to on już stoi w drzwiach? Myslałam, że w życiu i w łóżku ma być ciekawie i sami za to odpowiadamy... Odpowiedz Link Zgłoś
forumowicz_pospolity Re: Mores u faceta 21.07.07, 23:29 funny_game napisała: > Przede wszytskim dla mnie słowo "mores" zakłada taką wyuczoną dyscyplinę, > bezmyślne podporządkowywanie się tej instytucji, którą uznano za autorytet. > Jeśli ja mam być tą instytucją, to dziękuję, postoję. Odpowiedzialność też wted > y > cała moja, bo decyzje moje, bo zawsze słuszne, niewazne, że podjęte z jednego > tylko punktu widzenia? I pogadać nie ma z kim, bo mam rację? I jak mówię: > "idziemy na komedię romantyczną", to on już stoi w drzwiach? chyba ze stoi po to zeby nawiać;) > Myslałam, że w życiu i w łóżku ma być ciekawie i sami za to odpowiadamy... Odpowiedz Link Zgłoś
funny_game Re: Mores u faceta 21.07.07, 23:33 Jedno wyczytał i się odniósł, a cała reszta wypocin paszła? Odpowiedz Link Zgłoś
forumowicz_pospolity Re: Mores u faceta 21.07.07, 23:35 funny_game napisała: > Jedno wyczytał i się odniósł, a cała reszta wypocin paszła? ja teraz jednym okiem zasadniczo boks lukam:) odniose sie jutro jak bedzie mi sie chciało, ofkors:)) Odpowiedz Link Zgłoś
funny_game Re: Mores u faceta 21.07.07, 23:39 No dobrze, lukaj sobie zasadniczo. Jakbym wiedziała, to bym prała po mordach, a nie rozmawiała. Lubię byc w centrum zainteresowania ;P Odpowiedz Link Zgłoś
forumowicz_pospolity Re: Mores u faceta 21.07.07, 23:40 funny_game napisała: > No dobrze, lukaj sobie zasadniczo. > Jakbym wiedziała, to bym prała po mordach, a nie rozmawiała. Lubię byc w centru > m > zainteresowania ;P złociutka, pranie po mordach to jest podczas bójki w barze:)) tu jest szermierka na pięści:)) sory za to złociutka, hehe:) Odpowiedz Link Zgłoś
funny_game Re: Mores u faceta 21.07.07, 23:45 W boksie też się czasem w mordę trafiają, przecież w klejnoty nie wolno... Nie ma sprawy, kupisz jakąś biżu i zapomnę o tej nieostrożnej odzywce ;) Odpowiedz Link Zgłoś
forumowicz_pospolity Re: Mores u faceta 21.07.07, 23:51 funny_game napisała: > W boksie też się czasem w mordę trafiają, przecież w klejnoty nie wolno... > Nie ma sprawy, kupisz jakąś biżu i zapomnę o tej nieostrożnej odzywce ;) kupienie jakiejś biżu nie mam wpisanej w tym roku budżetowym:) moze bys zapomniała bezinteresownie:) ewentualnie mozesz mnie smagnąć przez plery adekwatnym epitetem:) Odpowiedz Link Zgłoś
funny_game Re: Mores u faceta 21.07.07, 23:58 Harpagon! Zabolało? ;))) Kiedy Ci się kończy rok budżetowy? Jakieś STS-y może by podreperowały sytuację finansową. Moją - zdarzyło się, jak na czuja obstawiałam, bo jak na rozum, wtopa... Dobranoc. Nie histeryzuj, przecież wrócę ;)))) (Zdaje się, że to ostatnie zdanie było gorsze, niż pierwsze) ;)))) Odpowiedz Link Zgłoś