babsy
23.07.07, 11:27
Coraz mocniejsze żywię przekonanie, że tego, czego pragnę w zyciu może mi dać
tylko mężczyzna sporo starszy, dojrzały, doświadczony, taki między 30 a 36
lat. Chodzi mi głównie o inteligencję, klasę, obycie światowe, życiowe.
Chciałabym, żeby mężczyzna mi imponował, czegoś mnie nauczył, a to
rzeczywiście niełatwe. Nurtuje mnie jednak, czy taki facet niejako z zasady
nie traktuje młodszej partnerki protekcjonalnie, jak 'córeczki', od której
wszystko lepiej wie? A może z góry traktuje taki związek jak 'transakcję
wiązaną' (quasi sponsorską)? Ciekawe jakie sa Wasze opinie na ten temat.