smok_sielski
23.07.07, 22:40
co rusz kobiety pisza, ze oczekuja od faceta owego "wsparcia". sie zastanawiam
na czym to ma polegac? czy np. jesli moja obecna mi truje jak to u niej w
pracy zle, ze sie "nie spelnia zawodowo", ze sie "nie rozwija", ze "sie dusi"
to wystarczy, ze kiwam glowa i udaje zrozumienie? czy moze jeszcze cos
powinienem zrobic, zeby dobrze wesprzec? bo ja do roboty chodze, zeby zarobic
kase, generalnie jest to zajecie odmozdzajace i nie mam o to do nikogo
pretensji. prosze wiec o dodanie do ponizszej listy wlasnych punktow.
Wspierac mozna poprzez:
- mimike: kiwanie glowa, wytrzeszczanie oczu, mlaskanie
- potakiwanie: "uhm", "rozumiem", "aha", "o!"
- uzalanie sie: "biedactwo", "to okropne" itd
- udawanie ze sie slucha
prosze szanowych forumowiczow i forumowiczki o uzupelnienie w miare mozliwosci
tej listy. dziekuje za uwage
smok :)