Rozkochać...hmm możliwe?

24.07.07, 10:20
Wiecie co tak sie zastanawiam.Spotkałam się juz kilka raz z tym
sformułowaniem "rozkochać kogoś w sobie"...Rozumiem sens oczywiśćie.Ale czy
jest to możliwe.Czy nie pachnie to troche manipulacją.No bo to nie jest
pokochac i dac szanse komus pokochac siebie, tylko "rozkochać" czyli jakby
świadome działanie nakierowane na cel...uwiedzenia, uzależnienia.Jak myślicie?
    • menk.a Re: Rozkochać...hmm możliwe? 24.07.07, 10:27
      Kwestia definicji;)

      A z drugiej strony co znaczy: 'walczyć o kogoś', wszak czasy pojedynków się
      skończyły;)
      • ginger43 Re: Rozkochać...hmm możliwe? 24.07.07, 10:39
        Tak się właśnie zastanowiłam, czy jak się "walczy" o kogoś, to czy czasami tak
        naprawdę nie "walczy" się o samego siebie?
        • menk.a Re: Rozkochać...hmm możliwe? 24.07.07, 10:44
          Bo niektórym trudno się przyznać do egoizmu.;)
          • ginger43 Re: Rozkochać...hmm możliwe? 24.07.07, 11:21
            Jestem cholerną egoistką i się do tego przyznaję przed sobą, a teraz nawet
            przed całym światem, ta szczrość do bólu może chyba kogoś kiedyś zabić (ale nie
            chcę, żeby mnie za to zapuszkowano, bo nie lubię mieć ograniczeń)
    • morena_curiosa Re: Rozkochać...hmm możliwe? 24.07.07, 23:05
      hym chcialabym zeby to bylo mozliwe....A co do pytania...Wszystko zależy od tego
      jakie się ma cele...Jeśli chcesz rozkochać po to żeby sobie coś udowodnić, czy
      też pobawić się ludzkimi uczuciami to jest okrutne, i dla mnie niezrozumiałe...
      • rozyczka_justi Re: Rozkochać...hmm możliwe? 25.07.07, 15:00
        Rozkochać kogoś w sobie jest bardzo łatwo..uwierzcie mi,ale są trzy rodzaje
        rozkochiwania: 1)rozkochać kogoś z miłości i być z nim; 2)rozkochać dla zabawy;
        3)rozkochać nieświadomie kogoś w sobie..
        • kozica111 Re: Rozkochać...hmm możliwe? 25.07.07, 15:46
          Powiedz jak.Ja wcale nie uważam że łatwo:)
          • dziewczynaartura Re: Rozkochać...hmm możliwe? 26.07.07, 21:05
            zalezy na jak podatny grunt sie trafi z takim rozkochiwaniem:P
            niektorzy panowie sa w tej materii bardzo wdziecznym materialem:P badan
            a powaznie-pewnie ze sie da,tylko dla mnie to jest z lekka pejoratywne
            okreslenie,jakby z gory zakladalo zabawe uczuciami drugiej strony
    • buhonodozaur Re: Rozkochać...hmm możliwe? 26.07.07, 23:05
      IMHO to jest właśnie nie w ten tego.. Nie zmusisz nigdy do miłości nikogo.A jak
      tak Ci sie wyda to znaczy,że to nie jest miłość.Tak jak piszesz,to byłaby
      manipulacja.Nie używając słowa "zawsze"..ale często bardzo,na dodatek jest
      manipulacją w sumie na samym sobie.Jest tak,ponieważ manipulując
      zmieniasz..siebie.To oczywiste jest ;) A nie o to chodzi..jak myśle.Pozdro!
    • kookardka Re: Rozkochać...hmm możliwe? 27.07.07, 00:16
      Oczywiście, że tak to rozumiem - uwieść, zwodzić, uzależnić od siebie,
      manipulować ... po to by rozkochać drugą osobę ... tylko dlatego,
      by zaspokoić swoje chore pragnienie panowania nad drugim czlowiekiem ...
      to są świadome i ukierunkowane na jeden cel działania, które powodują
      satysfakcję tego kto gra i cierpienie tego kto jest pionkiem w tej grze...
      generalnie obrzydliwe i bardzo podłe zachowanie - ten kto tak działa
      od początku wie, że nie pokocha - wykorzytuje swoje atuty, kreuje swój
      wizerunek - taki powiedziałabym markeing - rozpoznanie potrzeb "klienta",
      czasem kreowanie ich i zaspokajanie, po to by osiągnąć zysk ...
      zyskiem jest dający ciepło i poświęcający uwagę drugi człowiek ...
    • mamba8 Re: Rozkochać...hmm możliwe? 27.07.07, 00:31
      oj tam kto stosuje gierki sam wpada pozniej w bagno. Bycie sobą przynosi
      największe szczęscie....

      Co tu analizować dziewczyny e?
    • sociopata Re: Rozkochać...hmm możliwe? 27.07.07, 07:02

      zadna manipulacja tylko zaspokajanie potrzeb fizjologicznych drugiej osoby. jak
      dochodzi do tego ze facet prosi o wiecej to jest juz 'rozkochany'. stad
      nazwa 'kochanie sie'.
      • kozica111 Re: Rozkochać...hmm możliwe? 27.07.07, 08:25
        Wykochany ;)
    • polska_potega_swiatowa a Ty dalabys sie rozkochac jakiemus brzydalowi? 28.07.07, 06:46
      to jest oczywisice pytanie retoryczne. Czy zauwazylas ton twojego postu, czcesz
      rozkochiwac w sobie kogos kto ci sie podoba itd, nie pytajac sie bezposrednio
      zainteresowanej osoby o zdanie.

      Sprobuj spojrzec na to z drugiej strony, czy takie rozkochiwanie z twojej
      strony dla niego nie byloby zwyklym naprzykrzaniem sie, lub osaczeniem?
      • kozica111 Re: a Ty dalabys sie rozkochac jakiemus brzydalow 31.07.07, 16:10
        Nie wiem, nie praktykowałam :)
    • ej_ty_masz_kal_na_wardze Re: Rozkochać...hmm możliwe? 31.07.07, 16:32
      kozica111 napisała:

      > Wiecie co tak sie zastanawiam.Spotkałam się juz kilka raz z tym
      > sformułowaniem "rozkochać kogoś w sobie"...Rozumiem sens oczywiśćie.Ale czy
      > jest to możliwe.Czy nie pachnie to troche manipulacją.No bo to nie jest
      > pokochac i dac szanse komus pokochac siebie, tylko "rozkochać" czyli jakby
      > świadome działanie nakierowane na cel...uwiedzenia, uzależnienia.Jak myślicie?

      no pewnie ze możesz chłopa rozkochać w sobie...będziesz grać słodką idiotkę,
      bedziesz sie mizdrzyć do niego, okazywać zainteresowanie itp...jezeli będziesz
      atrakcyjną babą to z pewnością rozkochasz w sobie takiego
      nieszczęśnika...później dasz mu kopa w d/pe i będziesz opisywać na
      forach...jakie te chłopy są naiwne i łatwowierne...będziesz mogła się śmiać całą
      gębą...buhahahahaha!
      • kozica111 Re: Rozkochać...hmm możliwe? 01.08.07, 08:51
        Prawdziwy wróżek z Ciebie ;)
Pełna wersja