a_wife
24.07.07, 20:28
wszystko zaczęlo sie niewinnie, pomyłkowo wysłałam coś na gg nie do tej
ososby co trzeba i tak się zaczęło..........rozmowy przez dwa lata, smsy,
telefony.....nie byo jakiś kłamst, poprostu super nam sie rozmawia, na każdy
temat, on szcześliwy małżonek ja również szczesliwa w małżenstwie,
przejeźdzal przez moje miasto.....spotkalismy sie, pierwszy raz, kupa nerwów,
nie mogliśmy się nagadac......przegadaliśmy pół nocy. Kiedy wychodził zaczął
mnie całować, nie jak kolega, wyszedł......wysłał smsa ze czuje podniecenie i
chce pieścić moje ciało, że go podniecam, chce wyjazdu na wspólny
weekend............mnie też do niego ciągnie, a całował super, co i
jaodwzajemniłam