ta jedyna - skąd wiecie

26.07.07, 12:14
Mężczyźni, skąd wiecie, że ta kobieta to właśnie ta jedyna z którą chcecie
się związać i nie wyobrażacie sobie życia bez niej? Wiecie to od razu, po
jakimś czasie, czy na przykład zdarza się, że będąc z tą osobą nie jesteście
tego pewni a dopiero po rozstaniu czujecie, że to było to i wtedy własnie
nabieracie tej pewności? Jak to z Wami jest? I co jest najważniejszym
czynnikiem, jeśli jesteście w stanie takowy wyodrębić, który decyduje o tym,
że to właśnie ta?
    • funny_game Re: ta jedyna - skąd wiecie 26.07.07, 12:20
      Nie jestem facetem, ale wiem, skąd Mój Oblubieniec wiedział, że to ja jestem tą
      jedyną i na całe życie. Bo Mu to zakomunikowałam i tak ma być i będzie, przecież
      On mi nie będzie życia układał, bo ja sama wiem, co dla mnie najlepsze ;)))
      • fox_girl Re: ta jedyna - skąd wiecie 26.07.07, 12:21
        no i bardzo dobrze :) to On z gatunku takich uległych :)))
        • funny_game Re: ta jedyna - skąd wiecie 26.07.07, 12:24
          Nie, ale już się przyzwyczaił do moich głupich żartów i do tego, że na pierwszej
          randce żądam zamku nad Loarą, a później temperatura wzrasta ;)
    • ulotne_piekno Re: ta jedyna - skąd wiecie 26.07.07, 12:29
      co za głupie pytanie...
      • fanka_muzyki Re: ta jedyna - skąd wiecie 26.07.07, 12:31
        dlaczego głupie?
        • ulotne_piekno Re: ta jedyna - skąd wiecie 26.07.07, 12:39
          no proszę Cie, dziewczyno..jeśli to ma być prawdziwa miłość, musi przyjść sama,
          znienacka, zupełnie zaskakując nas swoją siłą . im bardziej planujesz cokolwiek,
          tym mniej z tego wychodzi...a uczuć w ogóle nie można zaplanować, zarówno
          swoich, jak i zainteresowanej(go)...nie ma więc odpowiedzi na Twoje pytanie
          • fanka_muzyki Re: ta jedyna - skąd wiecie 26.07.07, 12:44
            Ale ja się nie pytam, jak sprawić żeby jakiś on uznał właśnie mnie za tę
            jedyną, nie wiem gdzie to wyczytałaś. Nie jestem mężczyzną więc interesuje mnie
            hipotetycznie jak i kiedy oni to odczuwają właśnie tak, i czym się różni milion
            babek, z którymi się spotykają na bzykanko, pomieszkują latami bądź w jakiś
            inny sposób koegzystują od Tej Jedynej, wokół której biegają i bez której nie
            wyobrażają sobie życia. Nie żebym coś planowała, skądże znowu:-) Wiem, że tu
            jak nie ma to nic nie pomoze.
            Jak tenże piorun wygląda? A może to nie piorun nagły tylko powolne dojrzewanie?
            • funny_game Re: ta jedyna - skąd wiecie 26.07.07, 12:46
              A wiesz, że usiądę sobie teraz wygodnie i poczekam na męską, merytoryczną
              wypowiedź w tym temacie? Zaczęło mnie to frapować...
              • fanka_muzyki Re: ta jedyna - skąd wiecie 26.07.07, 12:50
                prawda że może być interesująco?:)
                • funny_game Re: ta jedyna - skąd wiecie 26.07.07, 12:54
                  Ja już się nie odzywam, żeby nie wypłoszyć ;)
                  • ulotne_piekno Re: ta jedyna - skąd wiecie 26.07.07, 12:59
                    nie chciałabym psuć zabawy, ale mogą Wam tyłki do siedzeń przyrosnąc od tego
                    czekania:)
                    facetów nie interesują takie pierdoły...oni przecież przyjmuja rzeczy, bo tak jest
                    nie ma zagłębiania się w sens tego czy owego, po prostu to jest kobieta jego
                    życia i tyle. tylko laski mają tak wielkie problemu natury egzystencjonalnej w
                    stylu, co zrobić, żeby...albo, co by było, gdyby....
                    • funny_game Re: ta jedyna - skąd wiecie 26.07.07, 13:07
                      To umówmy się, że jak któryś napisze ładnie, pięknie, elegancko, to w nagrodę
                      pokażę cycki.
                      • ulotne_piekno Re: ta jedyna - skąd wiecie 26.07.07, 13:20
                        no w takiej sytuacji to i ja się rozsiadam...wezme tylko zapas jedzenia, bo
                        pewnie trochę poczekamy:)
                      • smok_sielski Re: ta jedyna - skąd wiecie 26.07.07, 13:36
                        > Jak któryś napisze ładnie, pięknie, elegancko, to w nagrodę pokażę cycki.

                        Juz widzialem :)
                        smok
                      • barracuda7 Re: ta jedyna - skąd wiecie 26.07.07, 18:20
                        Fanny_game trzymam za cycki, przepraszam: za słowo.
                        A jeżeli ja ci nagle syknę, świsnę i dam nura,
                        Trzasnę plackiem o posadzkę i płomieniem buchnę wzwyż.
                        Zgiełk powstanie, zamieszanie, swąd siarkowy, awantura.
                        Pod podłogą szastnę nogą i już ze mnie szara mysz,
                        Przez piwnicę na ulicę jak piłeczka się potoczę
                        Wtem podskoczę, zawiruję i zakręcę się jak bąk.
                        Nad snem twoim zakołuję, zacałuję, załaskoczę
                        I opadnę kłębkiem czarnym do stulonych twoich rąk.
                        • gipsygirl No to Funka, nie ma przebacz!! 26.07.07, 18:25
                          Dawaj cyca - Pan się wykazał!! :):))))))))
            • ulotne_piekno Re: ta jedyna - skąd wiecie 26.07.07, 12:54
              szukasz złotego środka...a jego nie ma. każdy facet jest inny i kręcą ich różne
              cechy w kobiecie...jeden potrzebuje "pioruna", inny "podlewa pomidorka", żeby
              dojrzał, zatem, ile ludzi, tyle wersji a i tak pewnie większośc do jednorazowego
              użytku
              wygląd pioruna nie ma znaczenia...musisz go poczuć. nie wiem, czy było już Ci to
              dane...może sama jeszcze o tym nie wiesz
              • fanka_muzyki Re: ta jedyna - skąd wiecie 26.07.07, 13:01
                Nie chciałabym być niegrzeczna więc proszę nie odbieraj tego osobiście ale może
                dajmy się wypowiedzieć facetom co? Żeby mieć info z samego źródełka:-) Inaczej
                poszłabym na forum Kobieta:)
                W każdym razie, zeby nie przedłużać, złotego środka nie będzie ale ja tu nie
                pytam o receptę tylko indywidualne doświadczenia. I jednak chciałabym się
                dowiedzieć jak się jakiś pan zechce podzielić, czy piorum ten przybrał jakąś
                konkretną formę (np, bo ona tak cudnie fałszowała przy śpiewaniu) czy też
                wiedział, ale nie wiedział dlaczego.
                Czy też nic w ogóle nie wiedział.
                Ale jak my już wszystko powiemy same, to wyjdzie na to, że wiedział ale nie
                powiedział:)
                Soł, panowie?
    • wesmar Re: ta jedyna - skąd wiecie 26.07.07, 12:33
      kosmos o to zadba, a kluczem jest chemia: oksytocyna, katecholamina, dopamina,
      norephetamina, fenyloetyloamina, w długofalowych związkach zaś endorfiny.
      • fanka_muzyki Re: ta jedyna - skąd wiecie 26.07.07, 12:37
        aha:) nie, no jasne...:)
    • smok_sielski Re: ta jedyna - skąd wiecie 26.07.07, 12:46
      > Mężczyźni, skąd wiecie, że ta kobieta to właśnie ta jedyna z którą chcecie
      > się związać i nie wyobrażacie sobie życia bez niej?

      Ja np. tego nie wiem :) Ale zycie bez niej sobie jak najbardziej wyobrazam.
      smok
    • dzikoozka Re: ta jedyna - skąd wiecie 26.07.07, 14:35
      z reguły nie wiecie ;))
    • pastsimple Re: ta jedyna - skąd wiecie 26.07.07, 14:55
      Tego sie nie wie. po prostu sie z kims jest. w ogole to uwazam, ze
      stwierdzenie "ta jedyna" zostalo stworzone przez tandetnych bajarzy dla
      naiwnych niewiast. moja zona mysli tak samo. zyjemy ze soba 5 lat i nie
      wyobrazamy sobie zycia osobno chociaz nigdy sie nie zarzekalismy, ze "you and
      me forever" czy inne rownie dziecinne przysiegi.
      • nalesnil Re: ta jedyna - skąd wiecie 26.07.07, 19:40
        Hmm.. ja jestem o tym przekonany albo na początku, kiedy sama myśl o spotkaniu,
        spojrzeniu, dotknięciu wywołuje cudowny dreszcz albo na samym końcu kiedy jest
        już po wszystkim, wszystko zostało utracone i każde wspomnienie o spotkaniu,
        spojrzeniu, dotknięciu wywołuje straszliwy ból...

        N
    • andreas3233 Re: ta jedyna - skąd wiecie 26.07.07, 22:02
      Wlasciwie - to nie wiem, bo sie nad tym nie zastanawialem nigdy; lub nie umiem
      tego zwebalizowac. Lecz, jak mysle teraz: obiecujace ksztalty ciala i jakas
      specyficzna wiez intelektualna, tzw. ta sama fala nadawania.
    • mamba8 Re: ta jedyna - skąd wiecie 27.07.07, 00:23
      Przecież sam nikt nie wie skąd to się bierze...czasem miłość to poprostu
      odpowiednik na dobre dna hłehłehłe

      A tak serio miłość to istnieje ale ta braterskawśród przyjaciół.....
    • sociopata Re: ta jedyna - skąd wiecie 27.07.07, 07:02

      jak mnie rozkochala. patrz inny watek.
Pełna wersja