Kobieta odchodzi bo ma prawo,facet bo jest dupek:)

29.07.07, 13:24
Kobiet zawsze potrafia siebie wytlumaczyc kiedy zdradza, odejda lub
wykorzystaja faceta. Ale gdy ktos zrobi to im, to wtedy juz takie wyrozumiale
nie sa. Czy to nie jest czyste zaklamanie? Pytanie retoryczne oczywiscie :)

Faceci przynajmniej nie zaprzeczaja ze zostawili kobiete bo im sie znudzila.
Od kobiety tego nigdy nie uslyszysz, najgorsza zdzira zawsze zrobi z siebie
meczenniczke.

    • forumowicz_pospolity Re: Kobieta odchodzi bo ma prawo,facet bo jest du 29.07.07, 13:27
      no Waldi, jedziesz dzis po całości
      pozazdrościc weny:))
      • polska_potega_swiatowa Re: Kobieta odchodzi bo ma prawo,facet bo jest du 29.07.07, 13:30
        forumowicz_pospolity napisał:

        > no Waldi, jedziesz dzis po całości pozazdrościc weny:))

        Kobiety sa tak zaklamane, ze sa calkiem dobrym wyzwaniem. Nie dlatego ze trudno
        je przekonac, bo to wiedza choc nie przyjmuja do wiadomosci publicznie.
    • kakarakamuchen Re: Kobieta odchodzi bo ma prawo,facet bo jest du 29.07.07, 13:41
      no popatrz jaki ten świat podły!
    • kakarakamuchen Re: Kobieta odchodzi bo ma prawo,facet bo jest du 29.07.07, 13:55
      jako kobieta: znudziłeś mnie i przypuszczam, że nie tylko mnie.
      • polska_potega_swiatowa Re: Kobieta odchodzi bo ma prawo,facet bo jest du 30.07.07, 06:42
        kakarakamuchen napisała:

        > jako kobieta: znudziłeś mnie i przypuszczam, że nie tylko mnie.

        Takie teksty slyszy sie czesto od typowych "ksiezniczek" ktorym wydaje sie ze
        facet istnieje tylko po to zeby je zabawiac i dostarczac innych atrakcji :)
        • kakarakamuchen Re: Kobieta odchodzi bo ma prawo,facet bo jest du 30.07.07, 07:23
          m arównież myć okna, nosić zakupy, utrzymywać mnie i czasem robić mi dobrze. Ale
          ostatnie pod warunkiem, że nie tworzę z nim związku.
          • polska_potega_swiatowa Re: Kobieta odchodzi bo ma prawo,facet bo jest du 30.07.07, 11:25
            teraz to z koleji Ty jestes nudna. Gdyby kobiet nie bylo 3 miliardy, tylko 3
            miliony na calym swiecie, to moze i by tak bylo.

            Gdy mam do wyboru pelno pieknych, inteligentnych oraz sympatcznych kobiet, to
            dlaczego mam wybrac zadufana w sobie, watpliwej inteligencji i nie wiadomo czy
            choc w polowie ladnej... :)
            • kakarakamuchen Re: Kobieta odchodzi bo ma prawo,facet bo jest du 30.07.07, 11:33
              to teraz mnie zaskoczyłeś. a na cholere mi taki frędzel jak ty?
              • polska_potega_swiatowa Re: Kobieta odchodzi bo ma prawo,facet bo jest du 30.07.07, 12:53
                z jakiej dokladnie jestes prowincji Kakuracza? :)
                • kakarakamuchen Re: Kobieta odchodzi bo ma prawo,facet bo jest du 30.07.07, 14:44
                  i widzisz? oto różnica między nami. poszukaj 1966 teatr telewizji, kobiela,
                  mieszczanin szlachcicem.
        • piekielnica1 Re: Kobieta odchodzi bo ma prawo,facet bo jest du 02.08.07, 13:06
          > facet istnieje tylko po to zeby je zabawiac i dostarczac innych atrakcji :)


          Maszs rację, zwłaszcza innych atrakcji
    • kookardka Re: Kobieta odchodzi bo ma prawo,facet bo jest du 29.07.07, 17:49
      Walduś, a Tobie co dziś się stało, hę ??? :)))
      • ala276 Re: Kobieta odchodzi bo ma prawo,facet bo jest du 30.07.07, 15:19
        Walduś miał ciężką bezsenną noc:)
        • kookardka Re: Kobieta odchodzi bo ma prawo,facet bo jest du 30.07.07, 15:39
          Biedny jest, ciagle ta Junko mu po głowie biega :(
    • lacido Re: Kobieta odchodzi bo ma prawo,facet bo jest du 29.07.07, 18:15
      g..o prawda
      są tez tacy faceci i co z tego nie znaczy że cała męska populacja jest do
      niczego - proszę nie pozbawiaj mnie złudzeń
      • monnia3 Re: Kobieta odchodzi bo ma prawo,facet bo jest du 29.07.07, 18:18
        Odnosze wrażenie ze niektorzy chyba oglądali ,,Testosteron,, niedawno;)
        nieco szowinistyczny filmik o tym jak niby mężczyżni postrzegają kobiety;)
        chć przyznam ze ogladalam ten film 3 razy...bawi mnie za każdym razem;)P
    • kolorowa_diablica Re: Kobieta odchodzi bo ma prawo,facet bo jest du 29.07.07, 19:43
      chyba mnie długo nie było, Waldi zmienił nick? :))
      • kookardka Re: Kobieta odchodzi bo ma prawo,facet bo jest du 30.07.07, 15:40
        :))) on niedawno się pojawił pod nowym.
    • demonii Re: Kobieta odchodzi bo ma prawo,facet bo jest du 30.07.07, 08:36
      A Kominek to Twój idol?
      • dr.rocco Re: Kobieta odchodzi bo ma prawo,facet bo jest du 01.08.07, 14:47
        Dobry temat , troche wstydliwy :)
        Tylko juz jakos nikt nie chce go ciagnac :)
    • tengoku77 Re: Kobieta odchodzi bo ma prawo,facet bo jest du 01.08.07, 20:39
      polska_potega_swiatowa napisał:

      > Kobiet zawsze potrafia siebie wytlumaczyc kiedy zdradza, odejda lub
      > wykorzystaja faceta. Ale gdy ktos zrobi to im, to wtedy juz takie wyrozumiale
      > nie sa. Czy to nie jest czyste zaklamanie? Pytanie retoryczne oczywiscie :)
      > Faceci przynajmniej nie zaprzeczaja ze zostawili kobiete bo im sie znudzila.
      > Od kobiety tego nigdy nie uslyszysz, najgorsza zdzira zawsze zrobi z siebie
      > meczenniczke.

      A to ciekawe.. Który Facet przyzna się z jakiego powodu odchodzi? Jesli Kobieta
      Go złapie, to tak.. w przeciwnym wypadku ZAWSZE będzie kręcił..
      • ulka_42 Re: Kobieta odchodzi bo ma prawo,facet bo jest du 01.08.07, 20:42
        tengoku77 napisała:
        .
        >
        > A to ciekawe.. Który Facet przyzna się z jakiego powodu odchodzi? Jesli Kobieta
        >
        > Go złapie, to tak.. w przeciwnym wypadku ZAWSZE będzie kręcił..

        Tak męska natura jest tengoku.
        • tengoku77 Re: Kobieta odchodzi bo ma prawo,facet bo jest du 02.08.07, 13:34
          ulka_42 napisała:
          > Tak męska natura jest tengoku.

          Na to wygląda, choć.. kobiety świete nie są..
      • polska_potega_swiatowa Re: Kobieta odchodzi bo ma prawo,facet bo jest du 02.08.07, 08:08
        tengoku77 napisała:

        > A to ciekawe.. Który Facet przyzna się z jakiego powodu odchodzi? Jesli
        > Kobieta Go złapie, to tak.. w przeciwnym wypadku ZAWSZE będzie kręcił..

        Moja droga, taki stan rzeczy bierze sie z tad ze kobieta nie przyjmuje do
        wiadomosci prawdy. Jesli facet powie jej ze odchodzi bo nie jest w jego typie
        to dziewczyna sie zalamie, i powie szczeremu facetowi ze jest najwiekszym
        chamem ze z nia spal i teraz mowi jej ze jest brzydka.

        Gdyby kobiety nie byly takie rozklejone, to mozna by powiedziec w prost takiej
        co sie o niej mysli. Zreszta gdy ja powiedzialem Junko co o niej mysle to sie
        obrazila, bo wolala by slyszec nieprawde, ze jest cudowna itd, ale to nie ma
        juz znaczenia :)
        • tengoku77 Re: Kobieta odchodzi bo ma prawo,facet bo jest du 02.08.07, 13:29
          polska_potega_swiatowa napisał:

          > Moja droga, taki stan rzeczy bierze sie z tad ze kobieta nie przyjmuje do
          > wiadomosci prawdy. Jesli facet powie jej ze odchodzi bo nie jest w jego typie
          > to dziewczyna sie zalamie, i powie szczeremu facetowi ze jest najwiekszym
          > chamem ze z nia spal i teraz mowi jej ze jest brzydka.

          Ale ale! Po co facet idzie do łóżka z kobietą, którą uznaje za brzydką i nie w
          jego typie i wie, że z nią nie będzie? Dla podniesienia 'statystyki'? Rany!
          Przecież to jest straszne!

          > Gdyby kobiety nie byly takie rozklejone, to mozna by powiedziec w prost
          takiej
          > co sie o niej mysli. Zreszta gdy ja powiedzialem Junko co o niej mysle to sie
          > obrazila, bo wolala by slyszec nieprawde, ze jest cudowna itd, ale to nie ma
          > juz znaczenia :)

          Co to znaczy 'rozklejone'??? :> :)) Kobiety są bardziej emocjonalne niż
          mężczyźni i to nie koniec różnic. Chyba nie bez powodu mówi się, że kobiety są
          z Wenus a Mężczyźni z Marsa? :)
          A Junko.. to przeszłosć.. Masz dla kogo żyć itd itd. :))
          • polska_potega_swiatowa Re: Kobieta odchodzi bo ma prawo,facet bo jest du 03.08.07, 06:49
            tengoku77 napisała:

            > Co to znaczy 'rozklejone'??? :> :)) Kobiety są bardziej emocjonalne niż
            > mężczyźni i to nie koniec różnic. Chyba nie bez powodu mówi się, że kobiety
            > są z Wenus a Mężczyźni z Marsa? :)

            Wlasnie dlatego uzywa sie slowa "emocjonalne" co nie znaczy ze emocje dodycza
            je bardziej niz mezczyzn, wiec slowo "rozklejone" jest jak najbardziej na
            miejscu.

            Np ja sluzylem w desancie morskim, bardzo wymagajacym pod wzgledem fizycznym i
            psychologicznym, a jednak nikt nie dal mi tak w dupe jak jedna moja ex. Ale
            taka panienka oczywiscie powie ze to ona taka slabiutka, i ze to co ona robi
            jest tylko po to zeby przetrwac a jednak swoimi czynami czesto bardzo krzywdzi
            faceta.
            • tengoku77 Re: Kobieta odchodzi bo ma prawo,facet bo jest du 03.08.07, 19:46
              polska_potega_swiatowa napisał:
              >
              > Wlasnie dlatego uzywa sie slowa "emocjonalne" co nie znaczy ze emocje dodycza
              > je bardziej niz mezczyzn, wiec slowo "rozklejone" jest jak najbardziej na
              > miejscu.

              No.. ale co ono znaczy? Że 'uderzają w rynnę' (płaczą :D), gdy coś jest nie tak
              w ich odczuciu? Że mają słabszą psychikę od mężczyzn (nie wszystkie)? Że
              bardziej okazują swoje emocje?

              > Np ja sluzylem w desancie morskim, bardzo wymagajacym pod wzgledem fizycznym
              i
              > psychologicznym, a jednak nikt nie dal mi tak w dupe jak jedna moja ex. Ale
              > taka panienka oczywiscie powie ze to ona taka slabiutka, i ze to co ona robi
              > jest tylko po to zeby przetrwac a jednak swoimi czynami czesto bardzo
              krzywdzi
              > faceta.

              Wiem W. gdzie służyłeś.. I wiem o kim piszesz (chyba) ;).. Widzisz.. co innego
              służba.. co innego, gdy w grę wchodzą uczucia.. Różnica jest ogromna. W
              desancie dostałeś po tyłku fizycznie, psychika też przez to była męczona.. ale
              gdy w grę wchodzi uczucie.. TAKIE.. to boli 100 razy bardziej..
              No.. I nie odpisałeś mi :P
              • polska_potega_swiatowa Re: Kobieta odchodzi bo ma prawo,facet bo jest du 04.08.07, 06:09
                tengoku77 napisała:

                > No.. ale co ono znaczy? Że 'uderzają w rynnę' (płaczą :D), gdy coś jest nie
                > tak w ich odczuciu? Że mają słabszą psychikę od mężczyzn (nie wszystkie)? Że
                > bardziej okazują swoje emocje?

                > Wiem W. gdzie służyłeś.. I wiem o kim piszesz (chyba) ;).. Widzisz.. co
                > innego służba.. co innego, gdy w grę wchodzą uczucia.. Różnica jest ogromna.

                Oczywiscie, ale kobietka jest "slabiutka istotka" z przyslowiowa siekiera za
                plecami :)


                > W desancie dostałeś po tyłku fizycznie, psychika też przez to była męczona..


                Czyli jednak nie do konca rozumiesz istoty Marines, ale nie moge ciebie
                specjalnie o to winic, ale chyba dlatego Polska nie jest potega militarna tylko
                USA, bo jakby to powiedziec wojny nie zdobywa sie jedynie poprzez wysilek
                fizyczny,bardziej liczy sie psychica i na tym bazuje armia USA. No ale
                oczywiscie Polska teraz jest w nielubiacej USA...Uni Europejskie i ty
                oczywiscie wiesz lepiej, ze Polska Armia jest gora, dlatego bo "nasza" :)


                > ale gdy w grę wchodzi uczucie.. TAKIE.. to boli 100 razy bardziej..
                > No.. I nie odpisałeś mi :P

                Jesli chodzi o kobiety to lepiej zostawic w spokoju problemowa kobiete, bo ona
                wie co jest najlepsze dla zwiazku (czytaj: dla kobiety) :) Tak wiec
                zawsze "najlepsze dla zwiazku" sa jej plany, jej priorytety, bo ona taka slaba
                istotka, wiec w imie rownouprawnienia wypada zupelnie zignorowac plany i
                marzenia faceta, bo przeciez on "jest brutal" wiec jego potrzeby mozna
                ignorowac. Wogle jakie potrzeby? Przeciez jak juz powiedzialas facet nie ma
                emocji nie ma nerwow, wszystko znosci bezproblemowo bo ma twardy tylek :)

                Sprobuje tknac sie twojego listu bo bardzo doceniam twoja empatie w stosunku
                do nie. Do uslyszenia! :) I z goru przeprawszam.
                • tengoku77 Re: Kobieta odchodzi bo ma prawo,facet bo jest du 04.08.07, 12:40
                  polska_potega_swiatowa napisał:

                  > Oczywiscie, ale kobietka jest "slabiutka istotka" z przyslowiowa siekiera za
                  > plecami :)

                  Wredniak :P

                  > Czyli jednak nie do konca rozumiesz istoty Marines, ale nie moge ciebie
                  > specjalnie o to winic, ale chyba dlatego Polska nie jest potega militarna
                  tylko
                  >
                  > USA, bo jakby to powiedziec wojny nie zdobywa sie jedynie poprzez wysilek
                  > fizyczny,bardziej liczy sie psychica i na tym bazuje armia USA. No ale
                  > oczywiscie Polska teraz jest w nielubiacej USA...Uni Europejskie i ty
                  > oczywiscie wiesz lepiej, ze Polska Armia jest gora, dlatego bo "nasza" :)

                  No no! Ty sobie uważaj! :) Może i nie rozumiem do końca jak to jest być
                  Marine.. Wiem, że tam silna psychika to podstawa, ale i fizycznie trzeba byc
                  sprawnym.. A jak coś, to oświeć mnie.. Napisz więcej na ten temat.. i ile
                  możesz (a wątpię)..
                  >
                  > > ale gdy w grę wchodzi uczucie.. TAKIE.. to boli 100 razy bardziej..
                  > > No.. I nie odpisałeś mi :P
                  >
                  > Jesli chodzi o kobiety to lepiej zostawic w spokoju problemowa kobiete, bo
                  ona
                  > wie co jest najlepsze dla zwiazku (czytaj: dla kobiety) :) Tak wiec
                  > zawsze "najlepsze dla zwiazku" sa jej plany, jej priorytety, bo ona taka
                  slaba
                  > istotka, wiec w imie rownouprawnienia wypada zupelnie zignorowac plany i
                  > marzenia faceta, bo przeciez on "jest brutal" wiec jego potrzeby mozna
                  > ignorowac. Wogle jakie potrzeby? Przeciez jak juz powiedzialas facet nie ma
                  > emocji nie ma nerwow, wszystko znosci bezproblemowo bo ma twardy tylek :)

                  No nie! Gdzie ja napisałam, że faceci nie mają potrzeb, marzeń, problemów? No
                  gdzie? Faceci są bardziej nerwowi niż kobiety, to fakt :) Czy to wynika z tego,
                  że ich potrzeby są ignorowane? Eee raczej nie do końca z tego.
                  Nie rozumiem jednego.. Dlaczego w związku często każda ze 'stron' chce ta drugą
                  przeciągnąć na swoją stronę? Przecież związek to 'gra zespołowa'..
                  Nie jestem feministką, a raczej zwolenniczką zrozumienia siebie wzajemnie.. ale
                  przez obydwie 'strony'. Oczywistym jest, że nikt nie ma gotowego przepisu na
                  udany związek, ale.. nigdy nie powinno się stawiać na swoim za wszelką cenę..

                  > Sprobuje tknac sie twojego listu bo bardzo doceniam twoja empatie w stosunku
                  > do nie. Do uslyszenia! :) I z goru przeprawszam.

                  Dziękuję :))) A już myślałam, że mnie znielubiłeś czy coś :) Zaleta jest taka,
                  że wróciłam na forum i czasem zaglądam :)


                  • polska_potega_swiatowa Re: Kobieta odchodzi bo ma prawo,facet bo jest du 04.08.07, 13:10
                    tengoku77 napisała:

                    > polska_potega_swiatowa napisał:
                    >
                    > > Oczywiscie, ale kobietka jest "slabiutka istotka" z przyslowiowa siekiera
                    > za
                    > > plecami :)
                    >
                    > Wredniak :P

                    No nie mow mi ze nie masz a zanadrzu ukrytej tajnej broni tak w razie czego?
                    jakos nie moge uwierzyc w to ze jako kobieta jestes bezbronna, no moze
                    oficjalnie :)

                    > No no! Ty sobie uważaj! :) Może i nie rozumiem do końca jak to jest być
                    > Marine.. Wiem, że tam silna psychika to podstawa, ale i fizycznie trzeba byc
                    > sprawnym.. A jak coś, to oświeć mnie.. Napisz więcej na ten temat.. i ile
                    > możesz (a wątpię)..


                    Wczesniej napisalas cos zupelnie innego, ze "twarda psychika jest wynikiem
                    trudnosci fizycznej" cos w tym stylu, wiec nie moglem sie z tym zgodzic. Jakby
                    to napisac ze podczas gdy w Wojsku Polkim daja w dupe poborowym za pomocy
                    miotly i kubla, w US Army, Marine Corp, Navy, Air Force itd liczy sie taktyka,
                    sila psychiczna. Poza tym powiem ci jedno, mitem jest to ze Amerykanie sa
                    mieccy, moze Polacy myla ich z Zachodnia Europa a tymczasem Amerykanie to narod
                    pionierski, stale na rubierzach, tam gdzie stoi dom w ktorym mieszkam jeszcze 5
                    lat temu byla kukurydza a obok preria nietknieta przez czlowieka.


                    > No nie! Gdzie ja napisałam, że faceci nie mają potrzeb, marzeń, problemów? No
                    > gdzie? Faceci są bardziej nerwowi niż kobiety, to fakt :) Czy to wynika z
                    > tego, że ich potrzeby są ignorowane? Eee raczej nie do końca z tego.

                    Znowu oceniasz mezczyzn wedlug kobiecej miary. Mezczyzna jest czlowiekiem
                    czynu, nie jest nerwowy tylko po prostu reaguje czynem, jest problem to trzeba
                    go naprawic od reki, podczas gdy kobiety reaguja zwykle monologiem,
                    narzekaniem, placzem itd.


                    > Nie rozumiem jednego.. Dlaczego w związku często każda ze 'stron' chce ta
                    > drugą przeciągnąć na swoją stronę? Przecież związek to 'gra zespołowa'..
                    > Nie jestem feministką, a raczej zwolenniczką zrozumienia siebie wzajemnie..
                    > ale przez obydwie 'strony'. Oczywistym jest, że nikt nie ma gotowego przepisu
                    > na udany związek, ale.. nigdy nie powinno się stawiać na swoim za wszelką
                    > cenę..

                    Wlasnie, recepta na powodzenie w zwiazku dwojga ludzi polega na wzajemnym
                    rozumieniu swoich potrzeb. Mysle ze nie jest tak zle, bo w wiekszosci
                    przypadkow ludzie dojrzali potrafia sie zrozumiec nawzajem, ale zdarzaja sie
                    tez odwieczni egoisci. Moze wydawac sie ze stale walcze tylko o "prawa
                    mezczyzn" ale moja pasja to walka o sprawiedliwosc, owszem sa dziedziny zycia w
                    ktorych kobiety sa dyskryminowane, ale rowniez sa takie w ktorych mezczyzni sa
                    dyskryminowani, rzecz w tym ze kobiety sa dobrymi publicystami, potrafia
                    naglosnic swoje problemy, a mezczyzni wola czyni niz slowa. I dlatego to wydaje
                    sie tobie ze jestesmy mniej emocjonalni, jestesmy ale czesto nie mowimy o tym.


                    > Dziękuję :))) A już myślałam, że mnie znielubiłeś czy coś :) Zaleta jest
                    taka,
                    > że wróciłam na forum i czasem zaglądam :)
                    >
                    >
                    • tengoku77 Re: Kobieta odchodzi bo ma prawo,facet bo jest du 04.08.07, 13:41
                      polska_potega_swiatowa napisał:

                      > No nie mow mi ze nie masz a zanadrzu ukrytej tajnej broni tak w razie czego?
                      > jakos nie moge uwierzyc w to ze jako kobieta jestes bezbronna, no moze
                      > oficjalnie :)

                      Tajna broń? Nie mam takowej. Prędzej usunę się, ucieknę (dosłownie), nim zrobię
                      coś, czego będę żałować..

                      > Wczesniej napisalas cos zupelnie innego, ze "twarda psychika jest wynikiem
                      > trudnosci fizycznej" cos w tym stylu, wiec nie moglem sie z tym zgodzic.

                      Źle się wyraziłam.. Psychika i siła fizyczna muszą iść ze sobą w parze.. TAM..
                      Marines itd. to elita, prawda? Tak jak w Polsce GROM.. Zobacz jak jest w
                      Polsce.. Tutaj nawet taka policja boi się reagować.. No może nie wszyscy, ale..
                      Ci najniżej w hierarchii.. Do 'mundurówki' idzie się teraz po to,
                      żeby 'odpękać' 15 lat i przejść na emeryturę.. Są chwalebne wyjątki.. tak jak w
                      każdym innym zawodzie, gdzie w grę wchodzi zaangażowanie i pasja.. ale to
                      wyjątki.

                      Jakby
                      > to napisac ze podczas gdy w Wojsku Polkim daja w dupe poborowym za pomocy
                      > miotly i kubla, w US Army, Marine Corp, Navy, Air Force itd liczy sie
                      taktyka,
                      > sila psychiczna. Poza tym powiem ci jedno, mitem jest to ze Amerykanie sa
                      > mieccy, (..)

                      Mięccy? Kto tak twierdzi? Nie zgodzę się z tym!

                      > moze Polacy myla ich z Zachodnia Europa a tymczasem Amerykanie to narod
                      >
                      > pionierski, stale na rubierzach, tam gdzie stoi dom w ktorym mieszkam jeszcze
                      5
                      >
                      > lat temu byla kukurydza a obok preria nietknieta przez czlowieka.

                      :)) Panie Pionierze zaimponowałeś mi :)) Twardziel z Ciebie..

                      > Znowu oceniasz mezczyzn wedlug kobiecej miary.

                      Ja nie chcę oceniać.. Unikam tego.. Nerwy mężczyzny to fakt.. Wynik dużej
                      ilości testosteronu + wiecznej presji otoczenia.

                      >Mezczyzna jest czlowiekiem
                      > czynu, nie jest nerwowy tylko po prostu reaguje czynem, jest problem to
                      trzeba
                      > go naprawic od reki, podczas gdy kobiety reaguja zwykle monologiem,
                      > narzekaniem, placzem itd.

                      Mężczyzni nie są nerwowi? Niewielu potrafi kontrolować swoje emocje.. Ty może
                      jesteś inny.. Reakcja mężczyzn i kobiet różni się znacząco.. Trzeba zrozumieć,
                      że my róznimy się od siebie.. nie tylko fizycznie.. ;)

                      > Wlasnie, recepta na powodzenie w zwiazku dwojga ludzi polega na wzajemnym
                      > rozumieniu swoich potrzeb. Mysle ze nie jest tak zle, bo w wiekszosci
                      > przypadkow ludzie dojrzali potrafia sie zrozumiec nawzajem, ale zdarzaja sie
                      > tez odwieczni egoisci. Moze wydawac sie ze stale walcze tylko o "prawa
                      > mezczyzn" ale moja pasja to walka o sprawiedliwosc, owszem sa dziedziny zycia
                      w
                      >
                      > ktorych kobiety sa dyskryminowane, ale rowniez sa takie w ktorych mezczyzni
                      sa
                      > dyskryminowani, rzecz w tym ze kobiety sa dobrymi publicystami, potrafia
                      > naglosnic swoje problemy, a mezczyzni wola czyni niz slowa. I dlatego to
                      wydaje
                      >
                      > sie tobie ze jestesmy mniej emocjonalni, jestesmy ale czesto nie mowimy o tym.

                      Dojrzali ludzie.. Czasem wydaje się, że dojrzały jest ktoś w stosownym wieku..
                      a to nie do końca prawda. Dojrzałość to chyba wynik własnych przeżyć,
                      doświadczeń, obserwacji.. Tak jak i egoizm.. Chyba nikt nie jest egoistą z
                      natury. Tego trzeba się nauczyć.. To albo kwestia wychowania, albo otoczenia, w
                      którym się przebywa. Jak dla mnie to nie do zaakceptowania.
                      A Mężczyźni, ich emocje.. Ja się ciągle Was uczę :)
                      • polska_potega_swiatowa Re: Kobieta odchodzi bo ma prawo,facet bo jest du 05.08.07, 06:20
                        tengoku77 napisała:

                        > Tajna broń? Nie mam takowej. Prędzej usunę się, ucieknę (dosłownie), nim
                        > zrobię coś, czego będę żałować..

                        Alez oczywiscie jak kobieta zrobi facetowi krzywde, to sladu po niej nie
                        zobaczysz, wszak kobiety do odpowiedzialnosci nigdy nie zdolasz pociagnoc. Wy
                        myslice ze kobiety jako slabsza plec ma prawo grac nieczysto, i to jest ta
                        wasza tajna bron.


                        > Mężczyzni nie są nerwowi? Niewielu potrafi kontrolować swoje emocje.. Ty może
                        > jesteś inny.. Reakcja mężczyzn i kobiet różni się znacząco.. Trzeba
                        > zrozumieć, że my róznimy się od siebie.. nie tylko fizycznie.. ;)

                        "Faceci reaguja...." Pomysl co to znaczy? Otoz to ze ich ostra reakcja jest
                        spowodowana ostra akcja kobiety, fakt ktory ty juz wolalas przemilczec.

                        Baba nabroji to ...winny jest facet ze na nia krzyczy, a nigdy baba :) Wasze
                        manipulacje maja krotkie nozki i udezaja w was bezposrednio.
                        • tengoku77 Re: Kobieta odchodzi bo ma prawo,facet bo jest du 05.08.07, 09:20
                          polska_potega_swiatowa napisał:

                          > Alez oczywiscie jak kobieta zrobi facetowi krzywde, to sladu po niej nie
                          > zobaczysz, wszak kobiety do odpowiedzialnosci nigdy nie zdolasz pociagnoc. Wy
                          > myslice ze kobiety jako slabsza plec ma prawo grac nieczysto, i to jest ta
                          > wasza tajna bron.

                          Miałam na myśli sytuację, gdyby to mnie wyrządzono krzywdę.. Ja ZAWSZE
                          przyznaję się do błędu, jeśli wiem, że ktoś cierpi przeze mnie.. ZAWSZE.
                          Słowo 'przepraszam' nie jest mi obce.

                          > "Faceci reaguja...." Pomysl co to znaczy? Otoz to ze ich ostra reakcja jest
                          > spowodowana ostra akcja kobiety, fakt ktory ty juz wolalas przemilczec.
                          >
                          > Baba nabroji to ...winny jest facet ze na nia krzyczy, a nigdy baba :) Wasze
                          > manipulacje maja krotkie nozki i udezaja w was bezposrednio.

                          .... no comment.. poza jednym.. Nie znasz mnie..
          • corgan1 Re: Kobieta odchodzi bo ma prawo,facet bo jest du 04.08.07, 10:14
            > Ale ale! Po co facet idzie do łóżka z kobietą, którą uznaje za brzydką i nie
            > w jego typie i wie, że z nią nie będzie? Dla podniesienia 'statystyki'? Rany!
            > Przecież to jest straszne!

            Przecież tego nie wie się od razu. Na pocz. jest zauroczenie, moze nawet miłość
            która przemija. I np. wtedy dostrzega się wady w 2 osobie. I albo one nie są
            akceptowane albo są jeśli ilośc plusów przeważa nad minusami.

            > > Gdyby kobiety nie byly takie rozklejone, to mozna by powiedziec wprost
            > > takiej co sie o niej mysli.

            > Co to znaczy 'rozklejone'??? :> :)) Kobiety są bardziej emocjonalne niż
            > mężczyźni i to nie koniec różnic

            To że kobiety muszą to przegadać i obgadać. Na forum "kobieta" co rusz pojawia
            się wątek w stylu "odszedł bez słowa". Tak jakby "odejście ze słowem"
            powstrzymało faceta przed odejściem hehe

            "Rozklejone" to znaczy: kiedy kobieta mówi to co myśli, jest bezpośrednia albo
            jak mawiała moja była koleżanka z pracy "nie tlumi w sobie emocji" to znaczy
            że "ma jaja" i jest superbabka. Jak facet jest bezpośredni, mówi to co myśli i
            także nie tłumi w sobie emocji to jest beszczelnym chamem i histerykiem.

            Wot taka różnica.
            • polska_potega_swiatowa Re: Kobieta odchodzi bo ma prawo,facet bo jest du 04.08.07, 10:20
              corgan1 napisał:

              > "Rozklejone" to znaczy: kiedy kobieta mówi to co myśli, jest bezpośrednia
              > albo jak mawiała moja była koleżanka z pracy "nie tlumi w sobie emocji" to
              > znaczy że "ma jaja" i jest superbabka. Jak facet jest bezpośredni, mówi to co
              > myśli i także nie tłumi w sobie emocji to jest beszczelnym chamem i
              > histerykiem. Wot taka różnica.

              Wiec w/g tych kobiecych standartow wychodzi na to ze jestem kobieta :)
              • corgan1 Re: Kobieta odchodzi bo ma prawo,facet bo jest du 04.08.07, 11:04
                > Wiec w/g tych kobiecych standartow wychodzi na to ze jestem kobieta :)

                hehe to co napisałem to był kobiecy punkt widzenia. Zresztą chyba innego nie ma
                jak mi się wydaje? Więc nie może być podaważany.

                aha! nie zapominaj że jeśli przypadkiem mówisz co myślisz albo poruszasz jakiś
                problem to jesteś frustratem.

                Frustrat - słowo ukochane ostatnio przez żeńską część populacji. Słowo - klucz
                i etykietka, ktora wyjaśnia wszelkie wątpliwości i problemy.

                Sfrustrowanego faceta się zostawia. Sfrustrowaną kobietę trzeba wspierać
                słowami "trzymaj się Kasia (czy Krysia)! Nie daj się, jesteś piękna, młoda,
                wykształcona i z jajami. Dasz radę"

                albo i nie dasz... >:)))
                • tengoku77 Hahaha :) 04.08.07, 12:56
                  Dwaj żartownisie ;D:D

                  Wiesz Corgan, Kobiety juz w dzieciństwie są 'faszerowane' opowieściami i
                  bajkami o dzielnych rycerzach, szlachetnych i dobrych książetach na białych
                  koniach.. może tu tkwi problem? :) Kobiety są nauczone, że Mężczyźni to Ci
                  silni, zdecydowani i odporni.. podczas gdy one są słabe, często rozchwiane
                  emocjonalnie..
            • tengoku77 Re: Kobieta odchodzi bo ma prawo,facet bo jest du 04.08.07, 12:51
              corgan1 napisał:

              > Przecież tego nie wie się od razu. Na pocz. jest zauroczenie, moze nawet
              miłość
              >
              > która przemija. I np. wtedy dostrzega się wady w 2 osobie. I albo one nie są
              > akceptowane albo są jeśli ilośc plusów przeważa nad minusami.

              Ok.. Wszystko jasne, ale która kobita pójdzie z facetem od razu do łóżka?
              Kobiety zazwyczaj nie są takie skore do seksu z kimś kogo nie znają..
              Zazwyczaj.. Napiszesz, że zauroczenie swoje zrobi.. ale nie do końca się z tym
              zgodzę.. A wad człowieka nie pozna się tak od razu..

              Kwestia 'rozklejenia'..
              > To że kobiety muszą to przegadać i obgadać. Na forum "kobieta" co rusz
              pojawia
              > się wątek w stylu "odszedł bez słowa". Tak jakby "odejście ze słowem"
              > powstrzymało faceta przed odejściem hehe

              No więc sam widzisz.. Kobiety bardziej okazują swoje uczucia, towarzyszące im
              emocje.. Chcą/próbują zrozumieć pewne sprawy.. Forum to jdna z dróg ku temu..

              > "Rozklejone" to znaczy: kiedy kobieta mówi to co myśli, jest bezpośrednia
              albo
              > jak mawiała moja była koleżanka z pracy "nie tlumi w sobie emocji" to znaczy
              > że "ma jaja" i jest superbabka. Jak facet jest bezpośredni, mówi to co myśli
              i
              > także nie tłumi w sobie emocji to jest beszczelnym chamem i histerykiem.
              >
              > Wot taka różnica.

              Hmm.. A ja wolałabym, żeby facet okazywał swoje emocje.. ale nie tylko złość i
              nerwy jak to zazwyczaj bywa.
              • polska_potega_swiatowa Re: Kobieta odchodzi bo ma prawo,facet bo jest du 04.08.07, 13:24
                tengoku77 napisała:

                > Ok.. Wszystko jasne, ale która kobita pójdzie z facetem od razu do łóżka?
                > Kobiety zazwyczaj nie są takie skore do seksu z kimś kogo nie znają..

                nie Junko :)


                > No więc sam widzisz.. Kobiety bardziej okazują swoje uczucia, towarzyszące im
                > emocje.. Chcą/próbują zrozumieć pewne sprawy.. Forum to jdna z dróg ku temu..

                Nie Junko :) no moze probowala zrozumiec rozne sprawy, ale jesli dotyczyly mnie
                a byly jednoczesnie w jej interesie, jak ja cos chcialem a ona nie mogla/ nie
                chciala mi tego dac to jak kamien w wode.

                > Hmm.. A ja wolałabym, żeby facet okazywał swoje emocje..

                Nie Junko :)

                > ale nie tylko złość i nerwy jak to zazwyczaj bywa.

                No widzisz, jak kobiety pokazuja "zlosc i nerwy" to jest wporzadku, maja prawo
                sie wyrzalic na mezczyzn, a gdy mezczyzni sa doprowadzani do ostatecznosci
                przez kobiety, to juz nie jest wina kobiet :) I jak tutaj rozmawiac z
                czlowiekiem ktory ma podwujny standart dla siebie i dla przeciwnej plci?
                • tengoku77 Re: Kobieta odchodzi bo ma prawo,facet bo jest du 04.08.07, 13:54
                  polska_potega_swiatowa napisał:
                  >
                  > > Ok.. Wszystko jasne, ale która kobita pójdzie z facetem od razu do łóżka?
                  >
                  > > Kobiety zazwyczaj nie są takie skore do seksu z kimś kogo nie znają..
                  >
                  > nie Junko :)

                  ;))
                  A może to wyjątki, które nie zrobią tego tak od razu? Hmm..

                  > > No więc sam widzisz.. Kobiety bardziej okazują swoje uczucia, towarzysząc
                  > e im
                  > > emocje.. Chcą/próbują zrozumieć pewne sprawy.. Forum to jdna z dróg ku te
                  > mu..
                  >
                  > Nie Junko :) no moze probowala zrozumiec rozne sprawy, ale jesli dotyczyly
                  mnie
                  >
                  > a byly jednoczesnie w jej interesie, jak ja cos chcialem a ona nie mogla/ nie
                  > chciala mi tego dac to jak kamien w wode.

                  No właśnie.. To poważny błąd.. z Jej strony..
                  Nie toleruję lekceważenia!

                  > > Hmm.. A ja wolałabym, żeby facet okazywał swoje emocje..
                  >
                  > Nie Junko :)

                  Tzn. Ona mogła, Ty nie? Przecież to.. głupie!

                  > > ale nie tylko złość i nerwy jak to zazwyczaj bywa.
                  >
                  > No widzisz, jak kobiety pokazuja "zlosc i nerwy" to jest wporzadku, maja
                  prawo
                  > sie wyrzalic na mezczyzn, a gdy mezczyzni sa doprowadzani do ostatecznosci
                  > przez kobiety, to juz nie jest wina kobiet :) I jak tutaj rozmawiac z
                  > czlowiekiem ktory ma podwujny standart dla siebie i dla przeciwnej plci?

                  Nie zrozumiałeś.. Napisałam wyraźnie.. że chcę, żeby Mężczyźni okazywali swoje
                  emocje.. WSZYSTKIE.. a nie tak jak to zazwyczaj bywa, że tylko złość.. Te
                  inne.. Wstydzą się czy co?
                  A wina.. jest praktycznie zawsze obsutronna.. ale po co nerwy, krzyki? Co to
                  zmieni?
                  • polska_potega_swiatowa Re: Kobieta odchodzi bo ma prawo,facet bo jest du 05.08.07, 06:14
                    tengoku77 napisała:

                    > Nie zrozumiałeś.. Napisałam wyraźnie.. że chcę, żeby Mężczyźni okazywali
                    > swoje emocje.. WSZYSTKIE.. a nie tak jak to zazwyczaj bywa, że tylko złość..


                    Ok, sprubuje to co napisalas przetlumaczyc z kobieceko na jezyk polski:
                    "Chcesz zeby faceci okazywali emocje takie jak milosc do niej (jesli kobieta
                    tego oczekuje) ale nie chcesz zeby okazywali zlosc do kobiety, bo kobieta nie
                    lubi gdy ktos osmiela kwestionowac jej czyny".

                    Zlosc na kobiete ktora jest zdzira, oszustka, egoistka to rowniez emocje...



                    > A wina.. jest praktycznie zawsze obsutronna.. ale po co nerwy, krzyki? Co to
                    > zmieni?


                    (czytaj; nic nie zmieni kobiety, bo przeciez chodzi o interes kobiety, a nie o
                    mezczyzny prawda? :)
                    • tengoku77 Re: Kobieta odchodzi bo ma prawo,facet bo jest du 05.08.07, 09:29
                      polska_potega_swiatowa napisał:

                      > Ok, sprubuje to co napisalas przetlumaczyc z kobieceko na jezyk polski:
                      > "Chcesz zeby faceci okazywali emocje takie jak milosc do niej (jesli kobieta
                      > tego oczekuje) ale nie chcesz zeby okazywali zlosc do kobiety, bo kobieta nie
                      > lubi gdy ktos osmiela kwestionowac jej czyny".
                      >
                      > Zlosc na kobiete ktora jest zdzira, oszustka, egoistka to rowniez emocje...

                      Nie! Nie! Nie! Złe tłumaczenie :) OK! Napiszę po polsku ;):) Chcę, żeby
                      Mężczyźni okazywali złość, nerwy, radość, miłość etc. etc. WSZYSTKIE uczucia,
                      emocje.. Pełną kolekcję. Tęcza ma siedem kolorów, nie dwa ;)
                      Widzę, że większość Mężczyzn nie ma problemu z okazaniem nerwów,
                      niezadowolenia, ale np. radość z czegoś, miłość i inne pozytywne odczucia..
                      ojjj.. Ciemność widzę ;)
                      Taka miłość.. Mężczyźni (nie wszyscy) myślą, że wystarczy raz
                      powiedzieć 'kocham Cię'.. A kobiety niestety są takie, że chcą częściej to
                      słyszeć.. I dla Ukochanego mówić te słowa też..


                      > > A wina.. jest praktycznie zawsze obsutronna.. ale po co nerwy, krzyki? Co
                      > to
                      > > zmieni?
                      >
                      >
                      > (czytaj; nic nie zmieni kobiety, bo przeciez chodzi o interes kobiety, a nie
                      o
                      > mezczyzny prawda? :)

                      Nie! Interesy to w firmie.. W związku nie ma interesów.. Tu działają inne
                      zasady. Tu idzie o dobre WSPÓLNE, nie ma JA+TY, tylko MY..
                      • dziadek53 Re: Kobieta odchodzi bo ma prawo,facet bo jest du 05.08.07, 09:35
                        Nie czytalem tego watku a teraz zaluje.
                        Jade teraz na miasto , ale jak wroce to go przeczytam , bo zainteresowaly mnie
                        ostatnie Twoje wypowiedzi.
                        Pozdrawiam, zycze milego dnia. :))
                        • tengoku77 Re: Kobieta odchodzi bo ma prawo,facet bo jest du 05.08.07, 09:45
                          Witaj :)) Ja również życzę Tobie miłego dnia i.. miłej lektury 'potężnych'
                          postów :))
                      • polska_potega_swiatowa Re: Kobieta odchodzi bo ma prawo,facet bo jest du 05.08.07, 10:19
                        tengoku77 napisała:

                        > Nie! Nie! Nie! Złe tłumaczenie :) OK! Napiszę po polsku ;):) Chcę, żeby
                        > Mężczyźni okazywali złość, nerwy, radość, miłość etc. etc. WSZYSTKIE uczucia,
                        > emocje.. Pełną kolekcję. Tęcza ma siedem kolorów, nie dwa ;)
                        > Widzę, że większość Mężczyzn nie ma problemu z okazaniem nerwów,
                        > niezadowolenia, ale np. radość z czegoś, miłość i inne pozytywne odczucia..
                        > ojjj.. Ciemność widzę ;)


                        Moze zmien srodowisko...Moze obracasz sie wokol muskularnych wygolonych
                        pal..Uwierz mi takie zachowanie NIE jest standartem na calym swiecie, moze
                        wyjrzyj poza swoje podworko.

                        > Taka miłość.. Mężczyźni (nie wszyscy) myślą, że wystarczy raz
                        > powiedzieć 'kocham Cię'.. A kobiety niestety są takie, że chcą częściej to
                        > słyszeć.. I dla Ukochanego mówić te słowa też..

                        Moim najwiekszym bledem bylo ze powiedzialem; "I love you" Junko pierwszy, od
                        tego czasu traktowala mnie jak swojego faceta, ale ogolnie ...ignorujaco. Nie
                        wiem skad bierzesz te swoje statystyki.

                        > Nie! Interesy to w firmie.. W związku nie ma interesów.. Tu działają inne
                        > zasady. Tu idzie o dobre WSPÓLNE, nie ma JA+TY, tylko MY..

                        Zeby tylko bylo tak jak mowisz to swiat bylby cudownym miejscem. Niestety "My"
                        sklada sie z dwoch osobnych istot i one oprocz wspolnych potrzeb maja rowniez
                        swoje wlasne potrzeby. Mysle ze mylisz zbierznosc interesow, i wygode z
                        gornolotnie brzmiacym slowem "MY".

                        Napisze o tym w nowym watku :)
                        • tengoku77 Re: Kobieta odchodzi bo ma prawo,facet bo jest du 05.08.07, 18:15
                          polska_potega_swiatowa napisał:

                          > Moze zmien srodowisko...Moze obracasz sie wokol muskularnych wygolonych
                          > pal..Uwierz mi takie zachowanie NIE jest standartem na calym swiecie, moze
                          > wyjrzyj poza swoje podworko.

                          Ja i muskularne wygolone pały hahaha :))) Rany boskie!
                          Ok! Tym razem to ja za bardzo uogólniłam i to dotyczy całego komentarza.
                          Stereotypem 'pojechałam'.. Wybacz..

                          > Moim najwiekszym bledem bylo ze powiedzialem; "I love you" Junko pierwszy, od
                          > tego czasu traktowala mnie jak swojego faceta, ale ogolnie ...ignorujaco. Nie
                          > wiem skad bierzesz te swoje statystyki.

                          To nie są statystyki :) Dobra.. Tu też uogólniłam..
                          A Junko.. Widzisz, Ona to inna bajka.. Dosłownie i w przenośni.. Od początku
                          nie podobało mi się to, co robiła.. Ty Ją kochałeś i niestety, ale te uczucie
                          zamydliło Tobie oczy.. Z tego co widzę, dopiero po czasie, 'przebudziłeś się'..

                          > Zeby tylko bylo tak jak mowisz to swiat bylby cudownym miejscem.
                          Niestety "My"
                          > sklada sie z dwoch osobnych istot i one oprocz wspolnych potrzeb maja rowniez
                          > swoje wlasne potrzeby. Mysle ze mylisz zbierznosc interesow, i wygode z
                          > gornolotnie brzmiacym slowem "MY".

                          A żebyś wiedział.. Gdyby każdy w związku myślał o sobie nawzajem, byłoby
                          pięknie. Niestety problem w tym, że dwie osoby w związku często mocują się ze
                          sobą.. Znasz na pewno zabawę z liną, gdzie drużyny przeciagają się, i słabsza
                          wpada w kałużę/błoto.. Tak czesto jest w związkach. Nigdy nie wiadomo, czy
                          osoba, z którą się jest będzie tą jedyną.. do końca.. Nie oznacza to jednak, że
                          nie ma co próbować stworzyć związku opartego na miłości, zaufaniu itd. Trzeba
                          pamiętać, że związek to sztuka kompromisów. A kwestia potrzeb.. Pewnie, że
                          obydwie osoby tworzące związek mają swoje potrzeby, marzenia itd. Czy to
                          oznacza, że będąc w związku mają realizować tylko te wspólne? Nie! Każda z osób
                          w związku powinna mieć możliwość realizacji swoich potrzeb. I tu znowu kłania
                          się sztuka kompromisu. Wiem, że to wszystko brzmi jak idealistyczne dyrdymały,
                          ale czy naprawdę tak trudno pomyśleć o tej drugiej osobie w związku, a nie
                          tylko o sobie? Pomijam kwestie, gdy para jest zwyczajnie niedobrana i nie ma
                          możliwości porozumienia, bo jedyne co łączyło dwoje ludzi to namiętność.

                          Sorry.. Rozpisałam się..
                        • tengoku77 Re: Kobieta odchodzi bo ma prawo,facet bo jest du 05.08.07, 18:35
                          polska_potega_swiatowa napisał:

                          > Napisze o tym w nowym watku :)

                          Miło, że niechcący dostarczam Tobie pomysłów na posty ;)))
Pełna wersja