Problem.Czy ktoś z was by się tak zachował?

29.07.07, 21:42
Historia jest krótka(no dobra....nie jest,ale da sie streścić);zakochałam się
na zabój w pewnej intrygującej osobie imieniem A******.trochę to
trwało.Pewnego dnia poszłam zapalić na klatkę i usłyszałam, jak on,palący dwa
piętra niżej, opowiada koledze ściszonym głosem,co do mnie czuje.Wstrząsnęło
mną to, ale -zamiast porozmawiać w vztery oczy-zadzwoniłam( gwoli ścisłości-
chodziło na pewno o mnie).Zapytałam, czy chce się spotkać.Po minucie ciszy
powiedział,że nie. ja(po minucie ciszy) pożegnałam się, on (po minucie ciszy),
również się pożegnał.Czy ktoś może mi powiedzieć, co mam o tym myśleć?
wiem...uogólnienia...na nieśmiałego nigdy nie wyglądał i..czuję się jak
idiotka.to takie małe upokorzenie, a ja go codziennie mijam na klatce.Nie
wiem, o co chodzi, bo ydaje mi się,że gdyby z jego strony nic nie było ( a
słyszałam jego słowa, coś w stylu,że nie wie, jak się do mnie odezwać), to
chyba przystałby na propozycję zobaczenia się, z czystej ciekawości.Wiem, jak
to śmiesznie brzmi, ale jestem brdzo zakochana ( to nie za duże słowo) i czuje
się okropnie....
    • mamba8 Re: Problem.Czy ktoś z was by się tak zachował? 29.07.07, 21:45
      przejęłaś inicjatywę a on się przestraszył? (przewracam oczami) :D
    • ppp_777 Re: Problem.Czy ktoś z was by się tak zachował? 29.07.07, 21:45
      chodzi mi oczywiście o zwykłe stwierdzenie- czy nawet nieśmiała osoba ( można
      tak przypuścić) by się tak mogła zachować? Czy odstrszyła go moja inicjatywa (
      ale mamy w końcu XXI wiek...:()?
    • aizuz Re: Problem.Czy ktoś z was by się tak zachował? 29.07.07, 21:47
      próbuj dalej
      lepiej żałować że się coś zrobiło (nawet jeśli byś się skompromitowała) niż że
      się czegoś nie zrobiło
      najlepiej to mu powiedz że wszystko słyszałaś
      wytniesz w ten sposób z filmu pt. życie odcinki w stylu telenoweli brazylijskiej
      pozdrawiam
      odwagi :)
      • ppp_777 Re: Problem.Czy ktoś z was by się tak zachował? 29.07.07, 21:54
        tak, oczywiście,że lepiej coś zrobić, niż pluć sobie w brodę do końca życia,że
        się nie spróbowało.ale żal pozostaje.Do odpowiedzi poniżej- wiem,że to brzmi
        śmiesznie,sama się kiedyś w duchu uśmiechałam, kiedy ktoś mnie prosił o poradę
        przy czymś, co dla mnie było banalne.Ale kiedy widzę u kogoś w oczach
        zainteresowanie , potym słyszę coś więcej i próbuję coś z tego wyciągnąć i się
        nie udaje, to nie wiem, czy mieć pretensje do siebie,że coś sp***łam, czy do
        niego,że jest chamem ( ew. tchórzem), niezdolnym do zmiay kilku zdań....wkażdym
        bądź razie każda odpowiedź się dla mnie liczy
        • aizuz Re: Problem.Czy ktoś z was by się tak zachował? 30.07.07, 13:27
          oczywiście że żal pozostaje
          tylko teraz masz właściwie 2 wyjścia:
          żałować, że sie pospieszyłaś (w końcu nie żyjemy we Francji tylko w pięknym
          nadwiślańskim kraju gdzie ludzie ukrywają uczucia nawet całe życie bo to
          przecież jest takie romantyczne a kobieta nie powinna mówić nic tylko czekać aż
          książę z bajki łaskawie zaproponuje randez vous)
          albo próbować dalej
          tylko bez spontanu
          wszystko sobie przemyśl
          i powiedz wszystko co masz do powiedzenia
          życzę powodzenia

    • kochanica2 Re: Problem.Czy ktoś z was by się tak zachował? 29.07.07, 21:48
      Takie problemy to najlepiej rozwiązują w kąciku porad 'Bravo Girl'
      • aizuz Re: Problem.Czy ktoś z was by się tak zachował? 29.07.07, 21:50
        wbrew pozorom problem nie jest błahy lecz życiowy
        więcej zrozumienia dla nielogicznych mechanizmów obronnych u ludzi ;)
        • kochanica2 Re: Problem.Czy ktoś z was by się tak zachował? 29.07.07, 21:53
          aizuz napisała:

          > wbrew pozorom problem nie jest błahy lecz życiowy
          > więcej zrozumienia dla nielogicznych mechanizmów obronnych u ludzi ;)

          Tam są same życiowe problemy, więc w sam raz do rubryki ten pasuje ;))))
          • aizuz Re: Problem.Czy ktoś z was by się tak zachował? 30.07.07, 13:31
            wszystkie problemy są śmieszne dopóki nie trafia się nam
            a tak naprawdę to nie ma błahych problemów
            jak byłam dzieckiem to zgubiłam zeszyt i to był dla mnie problem
            a gdyby go nie zgubiła to pewnie trudno byłoby mi zrozumieć że można się czymś
            takim przejmować
    • menk.a Re: Problem.Czy ktoś z was by się tak zachował? 30.07.07, 13:42
      Niedobrze jt podsłuchiwać, bo można usłyszeć coś na własny temat.;)
    • chicot Re: Problem.Czy ktoś z was by się tak zachował? 30.07.07, 13:47
      Palenie zabija.
      • ola_mk Re: Problem.Czy ktoś z was by się tak zachował? 30.07.07, 14:28
        A skąd pewność,że mówił o Tobie?
        Może się pomyliłaś i nie o Ciebie chodzi.
        • jack79 Re: Problem.Czy ktoś z was by się tak zachował? 30.07.07, 14:32
          ola_mk napisała:

          > A skąd pewność,że mówił o Tobie?
          > Może się pomyliłaś i nie o Ciebie chodzi.

          niestety to sie wydaje dośc prawdopodobne
          czasem jeśli człowiek ma nadzieje coś usłyszeć to słyszy to co chce a nie to co
          powiedziano
          • chicot Re: Problem.Czy ktoś z was by się tak zachował? 30.07.07, 15:10
            Miałby święty spokój, gdyby nie palił, przynajmniej po klatkach.
    • smok_sielski Re: Problem.Czy ktoś z was by się tak zachował? 31.07.07, 09:29
      > Po minucie ciszy powiedział,że nie. ja(po minucie ciszy)
      > pożegnałam się, on (po minucie ciszy), również się pożegnał.
      > Czy ktoś może mi powiedzieć, co mam o tym myśleć?

      > czuję się jak idiotka

      To co czujesz jest szczere i prawdziwe
      smok
Inne wątki na temat:
Pełna wersja