... płacę za swoją glupotę

31.07.07, 18:41
witam
nurtuje mnie pewna sprawa. mialam swietnego przyjaciela i zaczelo sie dziac
miedzy nami cos wiecej... a ja glupia sie nasmiewalam z tego ze jestesmy
parą. ja jestem nienormalna. on juz teraz chyba niczego ode mnie nie chce:( a
ja tak za nim tesknie, sni mi sie po nocach...
taka jestem na siebie zdenerwowana, zachowalam sie jak glupia dziewuszka, a
swoje lata juz mam, wszystko zepsulam:(
czy moge to jeszcze jakos naprawic, czy juz wszystko stracone?
    • sarna666 Re: ... płacę za swoją glupotę 31.07.07, 18:59
      Nic nie jest stracone.
      Nasmaruj sie miodem i tak do niego idź. Albo keczupem, ja nie wiem co on lubi.
      Zapytaj, co lubi najpierw.
      Powodzenia:)
      S.
      • warszawa_od_tylu Re: ... płacę za swoją glupotę 31.07.07, 19:00
        dzieki za rade Sarno. masz racje, zrobie tak bo to dobry pomysl
        • ola_mk Re: ... płacę za swoją glupotę 31.07.07, 19:07
          idź do Niego,pogadajcie...i nie tylko
          jeszcze nic nie jest stracone
        • sarna666 Re: ... płacę za swoją glupotę 31.07.07, 19:07
          :)
          Nie ma za co.
          A tak serio..skoro był Twoim dobrym przyjacielem..to dlaczego niby masz tego
          nie naprawić? Sądzisz, że zmienił się w wilkołaka, czy co?
          Jak powiedziałaś coś głupiego, to przeproś. Jak jest madry, to da się
          przeprosć. A jak głupi...to sama powiedz, po co Ci głupi facet?
          A potem wysmaruj się czymś...
          S.
          • warszawa_od_tylu Re: ... płacę za swoją glupotę 31.07.07, 19:18
            nie moge mu powiedziec ze mi zalezy, juz chyba lepiej jak wyszlam na taka
            glupkowata panne
            znaczy no nie lepiej, ale chodzi o to ze ja nie potrafie sie przyznac ze on ybl
            dla mnie zawsze taki wazny, a od niedawna o wiele wiele bardziej
            zawsze mi sie wydawalo ze przyjazn sie nigdy nie konczy, ze ewentualnie ludzie
            moga stracic kontakt, rozjechac sie po swiecie, ale ze zawsze to uczucie do
            przyjaciela pozostanie,
            a to nieprawda, bo wiem ze teraz on mnie nienawidzi, ze moglby chciec sie
            zemscic,ze sam by sie zaczal smiac, aby sie podbudowac, to straszne ale on taki
            jest, zreszta mial bardzo przykre doswiadczenia z kobietami.
            bo to tak jest. sa rozne typy ludzi, on jest takim ktory doswiadczony przez
            okrutny los sam staje sie powoli okrutny
            :(
            • sarna666 Re: ... płacę za swoją glupotę 31.07.07, 21:24
              Matko:)
              A może szansę facetowi byś dała, co?
              I kto Ci każe jakieś deklartacje skladać? jak zrobiłaś mu przykroiśc, to
              powiedz i przeproś. Jak Człowiek z godnością do Człowieka z uczuciami.
              Dzizas...
              S.
    • largo_m Re: ... płacę za swoją glupotę 31.07.07, 19:06
      To zależy od Niego .Jak bardzo to ''przeżył'
      Każda sytuacja jest inna bo za nia stoi inny człowiek Próbować jednak zawsze można.
      • warszawa_od_tylu Re: ... płacę za swoją glupotę 31.07.07, 19:19
        moze on wcale tego nie przezyl,moze sie juz uodpornil na takie rzeczy i nie ma
        juz uczuc
        • zeberdee24 Re: ... płacę za swoją glupotę 31.07.07, 19:20
          Nawet Darth Vader miał uczucia:)
          • warszawa_od_tylu Re: ... płacę za swoją glupotę 31.07.07, 19:22
            ale byl paskudny
            • zeberdee24 Re: ... płacę za swoją glupotę 31.07.07, 19:24
              Dopiero na starość
            • poprioniony Re: ... płacę za swoją glupotę 31.07.07, 19:58
              > ale byl paskudny

              Ale sprawnie wladal mieczem.
              • ala276 Re: ... płacę za swoją glupotę 31.07.07, 20:12
                Bo miał CZYM!!
        • largo_m Re: ... płacę za swoją glupotę 31.07.07, 19:23
          warszawa_od_tylu napisała:

          > moze on wcale tego nie przezyl,moze sie juz uodpornil na takie rzeczy i nie ma
          > juz uczuc

          Ja Ci na to nie odpowiem .
          • fajna_20 dziewczyno! Nie pytaj na forum .. 31.07.07, 19:40
            tylklko leć do faceta zanim sie obejrzy za inną!!Pozdrawiam
            • ala276 Re: dziewczyno! Nie pytaj na forum .. 31.07.07, 20:13
              Chyba juz poleciała błagać o względy!Nigdy bym nie zabiegała o faceta!! To
              ponizajace!
              • poprioniony Re: dziewczyno! Nie pytaj na forum .. 31.07.07, 20:20
                Tez bym nigdy sie tak nie spodlil i nie zabiegal o faceta.
                • ej_ty_masz_kal_na_wardze Re: dziewczyno! Nie pytaj na forum .. 31.07.07, 20:29
                  poprioniony napisała:

                  > Tez bym nigdy sie tak nie spodlil i nie zabiegal o faceta.
                  >

                  zabiegać...chłop o chłopa???...to by już była patologia...buhahahaha!
              • ej_ty_masz_kal_na_wardze Re: dziewczyno! Nie pytaj na forum .. 31.07.07, 20:22
                ala276 napisała:

                > Chyba juz poleciała błagać o względy!Nigdy bym nie zabiegała o faceta!! To
                > ponizajace!

                nigdy bym nie zabiegał o babe...to poniżajace...jak by mnie nie chciala, to
                niech spada w podskokach motyka jedna...buhahahaha!
    • lew-salonowy Re: ... płacę za swoją glupotę 31.07.07, 20:36
      Zawsze można starać się naprawić. Wszystko zależy od przewin :)
      • sss_29 Re: ... płacę za swoją glupotę 31.07.07, 21:13
        lew-salonowy napisał:

        > Zawsze można starać się naprawić. Wszystko zależy od przewin :)

        Teoretycznie wszystko można naprawić, ale w praktyce..róznie to bywa:)


        • lew-salonowy Re: ... płacę za swoją glupotę 31.07.07, 21:20
          Wiem, zależy co się przeskrobało i jak wyrozumiały jest partner :)
          • sss_29 Re: ... płacę za swoją glupotę 31.07.07, 21:22
            Podziwiam Mężczyzn..za tę podzielność uwagi między zamartwianiem się i Formułą 1 :)
Pełna wersja