warszawa_od_tylu
31.07.07, 18:41
witam
nurtuje mnie pewna sprawa. mialam swietnego przyjaciela i zaczelo sie dziac
miedzy nami cos wiecej... a ja glupia sie nasmiewalam z tego ze jestesmy
parą. ja jestem nienormalna. on juz teraz chyba niczego ode mnie nie chce:( a
ja tak za nim tesknie, sni mi sie po nocach...
taka jestem na siebie zdenerwowana, zachowalam sie jak glupia dziewuszka, a
swoje lata juz mam, wszystko zepsulam:(
czy moge to jeszcze jakos naprawic, czy juz wszystko stracone?