dżentelmeni nieistnieją?

31.07.07, 22:40
Zepsuł mi się samochód, żaden z Panów, nawet nie zapytał, czy pomóc...
Zobojętnieli? Pewnie, gdybym wysiadła w swoich wysokich szpilkach znalazło by
się kilku chętnych? Czy tak trudno o trochę życzliwości?

Wyjątkowi niezwykle dziękuję.
    • suce Re: dżentelmeni nieistnieją? 31.07.07, 23:01
      A jak wyglądasz, i jakie masz auto?
      • forumowicz_pospolity Re: dżentelmeni nieistnieją? 31.07.07, 23:02
        dzentelmeni istnieją ale nie musza sie znac na samochodach:)
        • sen01 Re: dżentelmeni nieistnieją? 31.07.07, 23:05
          Nie muszą, ale mogliby zaoferować pomoc... Cóż za dużo wymagam...
          • forumowicz_pospolity Re: dżentelmeni nieistnieją? 31.07.07, 23:06
            sen01 napisała:

            > Nie muszą, ale mogliby zaoferować pomoc... Cóż za dużo wymagam...

            jak moga zaoferowac jak sie nie znaja, w morde jeża:)
            • sen01 Re: dżentelmeni nieistnieją? 31.07.07, 23:09
              Jak to jak, pomóc zjechać z drogi, zapytać, czy mam jak wezwać pomoc drogową itp.?

              • forumowicz_pospolity Re: dżentelmeni nieistnieją? 31.07.07, 23:13
                sen01 napisała:

                > Jak to jak, pomóc zjechać z drogi, zapytać, czy mam jak wezwać pomoc drogową it
                > p.?
                >
                >

                facet miałby wzywac pomoc drogowa do samochodu??
                to by wolał grzebac 6 godzin mimo nieznajomosci materii:)
                no ale jak piszesz ktos tam ci pomógł i był to jednak facet a nie baba
                wiec nie jest tak zle:)
                • sen01 Re: dżentelmeni nieistnieją? 31.07.07, 23:18
                  No tak, łatwiej po prostu wyminąć, przyglądając się ;))

                  Ach Ci faceci :)))

                  Optymistka ze mnie, jeden to już niezły początek ;))
                  pozdrawiam
                  • forumowicz_pospolity Re: dżentelmeni nieistnieją? 31.07.07, 23:23
                    sen01 napisała:

                    > No tak, łatwiej po prostu wyminąć, przyglądając się ;))
                    >
                    > Ach Ci faceci :)))
                    >
                    > Optymistka ze mnie, jeden to już niezły początek ;))
                    > pozdrawiam

                    napij sie piwa
                    dobre na nerwy:)
                    • sen01 Re: dżentelmeni nieistnieją? 31.07.07, 23:29
                      Wolę wino i złość jak zwykle prędko minęła ;)

                      Dzięki forumowiczu_pospolity ;))
                      • forumowicz_pospolity Re: dżentelmeni nieistnieją? 01.08.07, 00:00
                        sen01 napisała:

                        > Wolę wino i złość jak zwykle prędko minęła ;)
                        >
                        > Dzięki forumowiczu_pospolity ;))

                        nie ma za co:)
                        ale pamietaj, jak widze niewiaste stojącą bezradnie przy rozkraczonym aucie to
                        nie pomagam:)
        • lacido Re: dżentelmeni nieistnieją? 01.08.07, 21:44
          zgadzam się pomoż zaoferować mozna nawet nie znając sie na tym
          • forumowicz_pospolity Re: dżentelmeni nieistnieją? 01.08.07, 21:47
            lacido napisała:

            > zgadzam się pomoż zaoferować mozna nawet nie znając sie na tym


            dzentelmen pomaga tylko wtedy kiedy sie zna
            a jak sie nie zna to nie pomaga co nie przeszkadza
            mu byc dzentelmenem zasadniczo:))
            rrrozumiemy się??;))
    • mahadeva NIE istnieja 01.08.07, 00:01
    • silic Re: dżentelmeni nieistnieją? 01.08.07, 01:10
      A czemu nie masz pretensji do kobiet ? One są "zwolnione" z zainteresowania ?...
    • dzikoozka Zaraz zaraz 01.08.07, 09:42
      masz żal o to, że żaden z facetów Ci nie pomógł?
      A dlaczego nie masz żalu do kobiet?
      I w ogóle co to za dyskryminacja?
      Miało być równouprawnienie, to jest i nie ma co płakac, psze pani, trzeba sobie
      samej radzić. Ja tam od żadnego faceta niczego nie chcę, no chyba że namolnie
      chce mi pomóc, to wychodze z załozenia że chce dobry uczynek spełnić.
      • smok_sielski Re: Zaraz zaraz 01.08.07, 09:44
        > Miało być równouprawnienie, to jest i nie ma co płakac

        Kurde chcialem napisac cos w ten desen, ale uznalem, ze nie wypada :>
        smok
        • dzikoozka Re: Zaraz zaraz 01.08.07, 09:47
          widać jesteś dżentelmenem :PPPPPPP tylko ze mnie lady do bani :DD
    • braat1 Re: dżentelmeni nieistnieją? 01.08.07, 12:28
      Jechalem ostanio samochodem i zobaczylem, ze jakiejs kobiecie popsul sie
      samochod. Juz mialem stanac i spytac sie czy jej nie pomoc, ale sie
      zreflektowalem... przeciez zachowalbym sie jak meska szowinistyczna swinia
      zakladajac, ze skoro jest kobieta to nie poradzi sobie z zepsutym samochodem.
      • rudzielec_bez_piegow Re: dżentelmeni nieistnieją? 01.08.07, 14:39
        Naprawdę Panowie to dla Was takie straszne, by pomóc komuś na drodze, nie ważne,
        jakiej płci?
        I wierzycie w te bajki o równouprawnieniu itp.

        • forumowicz_pospolity Re: dżentelmeni nieistnieją? 01.08.07, 14:47
          rudzielec_bez_piegow napisała:

          > Naprawdę Panowie to dla Was takie straszne, by pomóc komuś na drodze, nie ważne
          > ,
          > jakiej płci?
          > I wierzycie w te bajki o równouprawnieniu itp.
          >

          w te bajki oczywiscie nie wierzymy:)
          a powód ze nie pomagali mógł byc taki ze sie spieszyli na mecz lub tez spieszyli
          sie na co innego lub tez sie nie spieszyli ale im sie nie chciało;)
          • rudzielec_bez_piegow Re: dżentelmeni nieistnieją? 01.08.07, 14:51
            Jakiekolwiek nie były te powody to czegoś żal. Świat zwariował, a my z nim?
            • forumowicz_pospolity Re: dżentelmeni nieistnieją? 01.08.07, 14:53
              rudzielec_bez_piegow napisała:

              > Jakiekolwiek nie były te powody to czegoś żal. Świat zwariował, a my z nim?

              żal że przerżnęli ze Steauą;))
              • rudzielec_bez_piegow Re: dżentelmeni nieistnieją? 01.08.07, 14:54
                ;)))
                • forumowicz_pospolity Re: dżentelmeni nieistnieją? 01.08.07, 14:56
                  rudzielec_bez_piegow napisała:

                  > ;)))

                  :(((

                  niech mnie ktoś pogłaszcze i powie że w rewanżu będzie lepiej;)
                  • rudzielec_bez_piegow Re: dżentelmeni nieistnieją? 01.08.07, 14:58
                    Oki, mogę nawet wesprzeć dobrym słowem, jeśli mi powiesz, kim są Ci na S. ;)
                    • forumowicz_pospolity Re: dżentelmeni nieistnieją? 01.08.07, 15:02
                      rudzielec_bez_piegow napisała:

                      > Oki, mogę nawet wesprzeć dobrym słowem, jeśli mi powiesz, kim są Ci na S. ;)

                      Rumuny jedne, naszych ograli wczoraj w piłke
                      Liga Mistrzów sie oddaliła jak co roku o tej porze;)
                      • rudzielec_bez_piegow Re: dżentelmeni nieistnieją? 01.08.07, 15:04
                        I całe życie się dowiadujemy czegoś nowego ;))
                        Jasne, że wygramy, kiedyś musi nam się udać.

                        To już rozumiem tę smutną minę :)
    • lupus76 Re: dżentelmeni nieistnieją? 01.08.07, 12:44
      Dzentelmeni wyginęli - tak samo, jak damy. Jak się zepsuje samochód - należy
      wezwać pomoc drogową i tyle.
      • dr.rocco Re: dżentelmeni nieistnieją? 01.08.07, 14:55
        Pomoc drogowa jest wszedzie , jest fachowa i zawsze pomoze :)
        Moge zareklamowac firme ktora sie tym zajmuje :)
    • iwona334 istnieją? 01.08.07, 14:56
      Tylko ta Panna nie byla w guscie zadnego z nich :)))
    • tasmanski-diabel Re: dżentelmeni nieistnieją? 01.08.07, 14:59
      ja jestem dzentelmenem niestety akurat tamtędy wtedy nie jechałem :)

      p.s
      ciekawe czy za okazaną moją uprzejmość okazała bys sie równie uprzejma w kroku?
      Bo moze ty nie dzentelmena porzebowałaś tylko jelenia :D

      • dr.rocco Re: dżentelmeni nieistnieją? 01.08.07, 15:03
        To pewnie jedna z tych , co to kiedy ma problem ,to liczy na faceta , sa takie
        co to mysla , ze wszystkie nieszczescia i kataklizmy naprawi facet , ot
        takie myslenie.
        • tasmanski-diabel Re: dżentelmeni nieistnieją? 01.08.07, 15:17
          Większosc kobiet tak myśli. Mówią o dyskryminacji kobiet i równouprawnieniu
          dopóki nie pojawią się kłopoty. Gdy są kłopoty, to one chowają sie za spódnicami
          czekając aż faceci rozwiążą problemy by po wszystkim mogły być znowu
          wyemancypowane :D
          • dr.rocco Re: dżentelmeni nieistnieją? 01.08.07, 15:37
            Smutne ale prawdziwe , i jeszcze lubia na nas wieszac psy , zwlaszcza jak sie
            dasz zrobic z siebie niewolnika , uzyteczna rzecz.
            • viviene Re: dżentelmeni nieistnieją? 01.08.07, 15:46
              a znam i takich cudownych,ze jak koleżanka zapiszczy,ze jest jej żle i czuje sie
              taka samotna to rzucają wszystko i pędzą a to komputerek a to zły humorek i
              takie tam inne,,łot co? dzentelmen to tylko dzentelmen i cóz od niego wymagac..
    • znj2 Re: dżentelmeni nieistnieją? 01.08.07, 22:12
      To jak w tym dowcipie. Weszła kobitka z siatkami do tramwaju. Patrzy, wszystkie
      miejsca zajęte i żaden facet nie zamierza ustąpic jej miejsca. Wzdycha i mówi.
      Co za czsy. Nawet genthelmenów już nie ma. Na to odzywa się młody jegomość.
      Genthelmeni są, tylko miejsc nie ma.
    • siostra.magdalena Re: dżentelmeni nieistnieją? 06.08.07, 21:32
      ależ istnieja na APS-ie!!!!!!!zawsze przepuszczają panie przez drzwi
      nie dokuczaja im, anioły:))))))))))))
    • oncou Re: dżentelmeni nieistnieją? 06.08.07, 23:12
      sen01 napisała:
      > gdybym wysiadła...
      ?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja