Mój facet nie ma pracy

02.08.07, 14:37
Mam 26 lat. Pracuje, jestem samodzielna. Moj
mezczyna , w tym samym wieku, wciaz pracy poszukujacy, mimo ze wyksztalcony i
to nie na byle jakiej uczelni. Mlody, zdolny, ale nie przystosowany do zycia.
Podswiadomie wkurza mnie, ze to ja jestem ta, ktora zarabia, ktora sobie
jakos
w zyciu radzi, a on nie moze znalezc stalej pracy. Ale nie powiem mu tego, bo
mysle sobie, ze trzeba dac mu czas. Bo za bardzo go kocham, by mu wypomniec,
ze
jest leniem. Bo nie wazne sa dla mnie pieniadze. Jednak gdy popatrze na
sparowanych znajomych i ich zwiazki, troche mi zal, ze nie jestem
ksiezniczka,
dla ktorej facet stanie na glowie, by zapewnic wspaniala przyszlosc.
Kolezanki
mowia, ze bede z nim miala zle, bo nie jest przedsiebiorczy. To ja tu pelnie
role mezczyzny, a on zachowuje sie jak baba. To jest problem, mamy juz prawie
30 lat, a on wciaz z glowa nabita idealami. Oddalamy sie przez to, bo czuje,
ze
przeszkadza mu ten stan - ja niezalezna, a on bez pracy. I co ja mam zrobic z
moim facetem?

    • fruttini Re: Mój facet nie ma pracy 02.08.07, 14:39
      długo już jest bez pracy?
      • ramkitata Re: Mój facet nie ma pracy 02.08.07, 14:40
        Jakieś tam prace dorywcze czasem dorwie, ale pieniadze zadne. Od marca nie ma
        stałej...
        • fruttini Re: Mój facet nie ma pracy 02.08.07, 14:49
          jeśli ma z tym problem i staje na głowie żeby pracę znaleźć to ok.... ale jeśli
          dobrze mu z tym że tylko na Tobie jest ciężar zarabiania to słabo...:-(
          Ja bym raczej nie umiała sobie poradzić z tym że facet zarabia mniej ode mnie,
          a już z tym że wcale nie zarabia? to ponad moje siły....
          • silic Re: Mój facet nie ma pracy 02.08.07, 15:13
            > Ja bym raczej nie umiała sobie poradzić z tym że facet zarabia mniej ode mnie,

            A co w tym takiego strasznego ???
    • wesmar Re: Mój facet nie ma pracy 02.08.07, 14:43
      inżynier czy humanista?
      • ramkitata Re: Mój facet nie ma pracy 02.08.07, 15:07
        Humanista... niestety.
        • wesmar Re: Mój facet nie ma pracy 02.08.07, 16:02
          Ciezkie raczej bedziesz miala z nim zycie, ale probuj, zawsze jest szansa, ze
          bedzie jeszcze pracusiem
          powodzenia
    • janwatroba Re: Mój facet nie ma pracy 02.08.07, 14:45
      Po prostu, Halinko, nie ma w posredniaku pracy dla ludzi z jego wyksztalceniem.
      • mar.was Re: Mój facet nie ma pracy 02.08.07, 15:47
        Dobre, he he
        ---
        I umieć nie spaść, kiedy piersi pęd rozpiera
        A spadłszy, szepnąć jeszcze — equus polonus sum!
    • silic Re: Mój facet nie ma pracy 02.08.07, 14:49
      > ja niezalezna,

      i

      >troche mi zal, ze nie jestem ksiezniczka, dla ktorej facet stanie na glowie, by
      >zapewnic wspaniala przyszlosc.

      Zdecyduj się, czy chcesz być niezależną czy utrzymanką.

      > Kolezanki mowia, ze bede z nim miala zle, bo nie jest przedsiebiorczy.

      Poszukaj sobie lepiej przedsiębiorcy a nie chłopaka.

      Na koniec - 26 lat to nie jest "prawie 30" a 3-4 m-ce bez pracy to nic strasznego.
      • janwatroba Re: Mój facet nie ma pracy 02.08.07, 14:52
        Co sie dziwisz? 99% babek ma wilgotno miedzy nogami na widok wypchanego
        portfela. Inne stymulatory nie dzialaja :D
        • fruttini Re: Mój facet nie ma pracy 02.08.07, 14:54
          taaaaaaaaaaa jasne. Najlepiej jak face leży w domu z pilotem a kobieta pracuje,
          sprząta, gotuje i jeszcze podaje piwo.... Wiemy że faceci preferują taki
          model...
          • janwatroba Re: Mój facet nie ma pracy 02.08.07, 14:57
            Widzisz - troche pomyslalas i sama doszlas jaki powinien byc przadek rzeczy :)
            Brawo!
      • ramkitata Re: Mój facet nie ma pracy 02.08.07, 14:52
        A może to mój niedojrzały Piotruś Pan?
        • silic Re: Mój facet nie ma pracy 02.08.07, 14:57
          Do "niedojrzały" dopisze jeszcze : nieudacznik, impotent, palant, dupek, świnia
          oraz pozostałe elementy z zestawu kobiecych zarzutów, gdy mężczyzna okazuje się
          być sobą a nie spełnieniem Kobiecego Marzenia O Panu Doskonałym Nieistniejącym.
          To, że on nie spełnia twoich oczekiwań nie świadczy źle o nim tylko o twoich
          wymaganiach.
          • smok_sielski Re: Mój facet nie ma pracy 02.08.07, 14:59
            > To, że on nie spełnia twoich oczekiwań nie świadczy źle o nim tylko o twoich
            > wymaganiach.

            W dodatku ona zamiast zmienic sobie chlopa na innego, probuje jego zmieniac tak
            zeby pasowal do jej wybrazen.
            smok
          • fruttini Re: Mój facet nie ma pracy 02.08.07, 15:02
            ale tu nie ma mowy o żadnych wymaganiach tylko o podstawowych kwestiach!!!
            Czyli ten mężczyzna jest sobą jak leży i nic nie robi tak? i tak ma zostać? a
            jak się kobiecie nie podoba to jej wina....no rewelacja.
            • smok_sielski Re: Mój facet nie ma pracy 02.08.07, 15:04
              > jak się kobiecie nie podoba to jej wina....no rewelacja.

              Jak sie kobiecie ni epodoba to niech mu da kopa, a nie szuka sposobu "naprawy"
              zepsutego (w jej mniemaniu!) egzemplarza
              smok
              • fruttini Re: Mój facet nie ma pracy 02.08.07, 15:07
                zdecydowanie nie jestem zwolenniczką zmiany mężczyzn na lepszych bo nic dobrego
                z tego nie wychodzi, ale... powiedzmy, że to On jest zepsutym egzemplarzem a
                nie Ona!
                • smok_sielski Re: Mój facet nie ma pracy 02.08.07, 15:09
                  > powiedzmy, że to On jest zepsutym egzemplarzem a nie Ona!

                  Nie - on jest po prostu sobą. Niestety wiele kobiet ma ciagoty, zeby zmieniac
                  facet aby pasowal do jakiegos idealu. Facet jesli mu kobieta nie pasuje, to po
                  prostu szuka takiej, jaka mu odpowiada.
                  smok
      • kobieta.11 Re: Mój facet nie ma pracy 02.08.07, 14:53
        silic napisał
        >
        > Zdecyduj się, czy chcesz być niezależną czy utrzymanką.

        No co Ty??Jak mąz pracuje a zona wychowuje dzieci to tez jest utrzymanką??
        Bywa ,ze często Was nie rozumiem Mezczyzni .
        >
        >
        • silic Re: Mój facet nie ma pracy 02.08.07, 15:00
          Ale oni nie mają dzieci. To ona chce być tą "dla ktorej facet stanie na glowie,
          by zapewnic wspaniala przyszlosc." Najchętniej nie robiła by niczego.
          • fruttini Re: Mój facet nie ma pracy 02.08.07, 15:03
            nieczego takiego nie powiedziała!!! że najchętniej nie robiłaby niczego.
            Napisała tylko tyle że czasem fajnie się poczuć kobietą, a nie wiecznie płacić
            rachunki np w knajpach....
            • smok_sielski Re: Mój facet nie ma pracy 02.08.07, 15:06
              > Napisała tylko tyle że czasem fajnie się poczuć kobietą, a nie wiecznie płacić
              > rachunki np w knajpach....

              O rownouprawnieniu nie slyszala? Aha, jak zwykle rownouprawnienie jest dobre
              kiedy dziala na korzysc kobiet.
              smok
              • fruttini Re: Mój facet nie ma pracy 02.08.07, 15:08
                słyszała i jest zwolenniczką:-) ale raz ja raz On a nie ja, ja, ja i później
                ja. A jak chcę dostać kwiatki to mam mu dać kieszonkowe żeby mi kupił?
                • silic Re: Mój facet nie ma pracy 02.08.07, 15:10
                  >A jak chcę dostać kwiatki to mam mu dać kieszonkowe żeby mi kupił?

                  Jak chcesz kwiatki to sobie kup albo niech on nazrywa badyli z łąki- pora jest
                  odpowiednia.
                  • fruttini Re: Mój facet nie ma pracy 02.08.07, 15:24
                    czyli jak On chce kolację to niech sobie zrobi (produktów najlepiej poszukać na
                    polach bo odpowiednia pora..)???
                    • silic Re: Mój facet nie ma pracy 02.08.07, 15:49
                      Trudno żeby kolację robił mu ktoś inny.
            • silic Re: Mój facet nie ma pracy 02.08.07, 15:08
              Czyli bycie kobietą polega na niepłaceniu za siebie ??... Super.
              Skoro jest taka niezależna jak sama pisze to nie widzę powodu by sama nie
              zadbała o swoje życie.

              A nierobienie niczego jednak ją pociąga - "To ja tu pelnie
              role mezczyzny, a on zachowuje sie jak baba.", "zal, ze nie jestem
              ksiezniczka,dla ktorej facet stanie na glowie, by zapewnic wspaniala przyszlosc. ".
              • fruttini Re: Mój facet nie ma pracy 02.08.07, 15:09
                niech płaci za siebie, ale dlaczego za niego też????
                • smok_sielski Re: Mój facet nie ma pracy 02.08.07, 15:11
                  > niech płaci za siebie, ale dlaczego za niego też????

                  A malo to facetow, ktorzy placa za siebie i za kobiete? i jakos im korona z
                  glowy nie spada i nie robia z tego problemu.
                  smok
                • silic Re: Mój facet nie ma pracy 02.08.07, 15:12
                  Nikt jej nie każe płacić za niego. Może to robić jeśli chce. Może mu pokazać
                  drzwi czy też sama się wynieść. Ma wiele możliwości.
                  • fruttini Re: Mój facet nie ma pracy 02.08.07, 15:25
                    ja bym mu pewnie pokazała drzwi....
                    • silic Re: Mój facet nie ma pracy 02.08.07, 15:50
                      Pewnie tak. W końcu mężczyzna bez pieniędzy jest niczym.
                      • fruttini Re: Mój facet nie ma pracy 02.08.07, 16:29
                        nie zgadzam się... To zbyt daleko idący wniosek. Ale już mężczyzna, który nie
                        ma ambicji, leniwy, mało zaradny - tak.
                        • silic Re: Mój facet nie ma pracy 02.08.07, 16:39
                          Ale owa ambicja, zaradność i pracowitość są potrzebne do posiadania (zarabiania)
                          pieniędzy. Same w sobie nie byłyby wartością.
                          Więc i tak chodzi o stan konta. W końcu od milionerów nikt zaradności i
                          pracowitości nie oczekuje...
                          • fruttini Re: Mój facet nie ma pracy 02.08.07, 16:58
                            ambicja nie jest wartością samą w sobie??? mam zgoła odmienne zdanie.
                            Zaradność służy nie tylko do zarabiania pieniędzy, a pracowitość wcale nie
                            zawsze wiąże się z wysokim stanem konta....
    • smok_sielski Re: Mój facet nie ma pracy 02.08.07, 14:52
      > Bo za bardzo go kocham, by mu wypomniec, ze jest leniem.
      > Bo nie wazne sa dla mnie pieniadze.

      Czyli co - chcesz sie przed kolezankami chwalic, ze masz "menża" na stanowisku?

      > Jednak gdy popatrze na sparowanych znajomych i ich zwiazki,
      > troche mi zal, ze nie jestem ksiezniczka

      To mnie zawsze fascynowalo - niewazne jak samodzielna, niezalezna, silna kobieta
      sie wydaje, jakie sprawia wrazenie, to zawsze pozostaje biedna dziewczynka,
      ktora potrzebuje opieki i bajki o ksieciu na bialym koniu.

      > Kolezanki mowia, ze bede z nim miala zle, bo nie jest przedsiebiorczy

      Widze, ze wolisz rozmawiac z kolezankami, niz ze swoim chlopem

      >a on wciaz z glowa nabita idealami

      Pewnie powinien byc przyziemny i sciagac cie na ziemie z oblokow.

      > I co ja mam zrobic z moim facetem?

      Oddaj go do serwisu
      smok
    • janwatroba Re: Mój facet nie ma pracy 02.08.07, 14:56
      przez ten ch..erny efekt cieplarniany ofert odsniezania jest jak na
      lekarstwo... To jest przyczyna wszystkich nieszczesc... Bush nie podpisal
      protokolu z Kyoto i teraz facet ramkitaty nie ma roboty!
    • mar.was Re: Mój facet nie ma pracy 02.08.07, 15:54
      Powiem jak Cygan z Torunia "Zostaw go w piź..iec" chłopak sobie pewnie i tak
      poradzi; prędzej czy później znajdzie pracę - a Ty przestaniesz narzekać i
      znajdziesz lepszy model, bo ten już zepsuty, nie?
      ---
      I umieć nie spaść, kiedy piersi pęd rozpiera
      A spadłszy, szepnąć jeszcze — equus polonus sum!
      • ramkitata Re: Mój facet nie ma pracy 02.08.07, 15:56
        Dajcie spokoj! Po prostu uwazam, ze gdyby mnie kochal stanalby na rzesach, zeby
        mnie uszczesliwic.
        • smok_sielski Re: Mój facet nie ma pracy 02.08.07, 15:59
          > Dajcie spokoj! Po prostu uwazam, ze gdyby mnie kochal stanalby
          > na rzesach, zeby mnie uszczesliwic.

          Wiec uwazasz, ze cie nie kocha. Pytanie: dlaczego z nim jestes?
          smok
        • mar.was Re: Mój facet nie ma pracy 02.08.07, 16:03
          To pogadaj z nim poważnie i nie tragizuj. Brak pracy od marca to nie wyrok -
          skoro ma problemy to warto mu pomóc, a nie mówić że: "gdyby mnie kochal
          stanalby na rzesach, zeby mnie uszczesliwic"

          ---
          I umieć nie spaść, kiedy piersi pęd rozpiera
          A spadłszy, szepnąć jeszcze — equus polonus sum!
    • brak.polskich.liter Re: Mój facet nie ma pracy 02.08.07, 16:33
      amkitata napisała:

      > I co ja mam zrobic z moim facetem?

      Kopnac w zad czym predzej. Szkoda marnowac zycie na nieudacznikow i popaprancow.
      Chyba, ze lubisz sie poswiecac i meczyc i masz ambicje zostac Matka Polka.
    • carmela6 Re: Mój facet nie ma pracy 02.08.07, 16:52
      To ja tu pelnie
      > role mezczyzny, a on zachowuje sie jak baba.

      Chyba sama sobie odpwiedziałaś na postawione pytanie, przekreślasz go, jesteś
      sfrustrowana bo porównujesz go z facetami twoich koleżanek.
      Raczej chleba z tego nie będzie.
    • piekielnica1 Re: Mój facet nie ma pracy 02.08.07, 17:10
      > Oddalamy sie przez to, bo czuje, ze
      > przeszkadza mu ten stan - ja niezalezna, a on bez pracy. I co ja mam zrobic z
      > moim facetem?

      Frustrować faceta to bezduszność. Powinnaś pozbyć się pracy by zapewnić mu
      lepsze, dowartościowujuące go samopoczucie.
      • janwatroba Re: Mój facet nie ma pracy 02.08.07, 17:35
        Bardzo dobra propozycja, towarzyszko!
        Jak juz. nasza autorka postu, pozbedzie sie pracy, powinna pozbyc sie
        wszystkich dobr doczesnych, ktore ograniczaja ja w postrzeganiu piekna tego
        swiata. nastepnie, razem ze swym lubym powinni wybrac sie autostopem do Neapolu
        (cieplo caly rok) i zamieszkac w hippisowskiej albo alterglobalistycznej
        komunie!
        Hough.
    • ramkitata Re: Mój facet nie ma pracy 02.08.07, 18:08
      Tak juz jest, ze wychowalismy sie na bajkach, w ktorych to ON jest ksieciem, a
      ONA ksiezniczka. I tkwia te schematy gleboko w naszej podswiadomosci.
      Napisalam - oddalamy sie od siebie. On nie ma dla mnie czasu. Wciaz w biegu,
      szuka roboty. Chcialbym mu pomoc, ale jest zbyt dumny i nie lubi, gdy sie mu
      robi za mamuske. Za co go kocham? Jest piekielnie inteligentny, ma śliczne
      oczy ;-), lubie rozmowy z nim, ma to "cos". Zakochalam sie w nim od pierwszego
      wejrzenia. "Wzielam" go z bagazem wad i zalet.
    • mike2005 Re: Mój facet nie ma pracy 02.08.07, 20:20
      Piszesz, że humanista, ale zapodaj jakieś konkrety. Bo jakoś nie chce mi się
      wierzyć, żeby młody, wykształcony facet nie mógł znaleźć żadnej roboty.
      I jeszcze jedno. Jeżeli planujesz z nim przyszłość, to pamiętaj, że nie
      wystarczy, żeby miał byle jaką pracę. Ma mieć DOBRĄ, żeby zapewnić wam byt na
      godziwym poziomie (chyba że odpowiada ci zapychanie wszędzie autobusem,
      spędzanie wakacji w domu itp.).
      • ramkitata Re: Mój facet nie ma pracy 02.08.07, 21:07
        Wiem juz. Jest po prostu niedojrzalym leniem, który nie będzie dobrym mezem i
        ojcem, tylko obibokiem. A na cholere mi taki dzieciuch.
        • izabellaz1 Re: Mój facet nie ma pracy 02.08.07, 22:47
          ramkitata napisała:

          > Wiem juz. Jest po prostu niedojrzalym leniem, który nie będzie dobrym mezem i
          > ojcem, tylko obibokiem. A na cholere mi taki dzieciuch.

          Ty to się zdecyduj dziewczyno. PMSa masz czy co? Post wyżej piszesz, że Go
          "kochasz, i że wzięłaś Go z bagażem wad i zalet" itd.
          • karolina5011 moim zdaniem 03.08.07, 10:02
            Jestes mloda, atrakcyjna i napewno zaradna dziewczyna. Milosc!! Jesli twoj facet
            juz teraz ma problemy z praca to ja bym nie liczyla na wielkie zmiany. Jak
            zobaczy ze swietnie sobie dajesz rade to przywyczaisz go do takiej sytuacji i
            bedziesz pracowala a on bedzie udawal, ze ma poprostu pecha. Jesli planujecie
            przyszlosc to uwierz, ze sama milosc nie wystarczy. Potem coraz bardziej bedzie
            sie denerwowala, ze to Ty go utrzymujesz a on jest niby wyksztalcony i
            nieszczesliwy. Ja bym az tak nie patrzyla na uczucia bo to one kiedys stana sie
            dla Ciebie czyms drugorzednym. Facet, ktory nie ma pracy dla mnie jest malo
            wartosciowy. Moze zarabiac 1 tys ale ma zajecie, jest wsrod ludzi, rozwija sie.
            Pieniadze nie sa wazne jakie zarabia ale wazne ze ma inne zwiazne z tym
            swiadczenia typu ubezpieczenie itd. Wspolczuje Ci bo wiem, ze to jest dla Ciebie
            meczace. Kochasz go ale zobaczysz, ze problem braku pracy tylko bedzie sie
            nawarstwial i zawsze budzil nieporozumienia miedzy wami.
            • sick_of_it_all Re: moim zdaniem 03.08.07, 15:19
              karolina5011 napisała:

              > Jestes mloda, atrakcyjna i napewno zaradna dziewczyna. Milosc!! Jesli twoj facet
              > juz teraz ma problemy z praca to ja bym nie liczyla na wielkie zmiany. Jak
              > zobaczy ze swietnie sobie dajesz rade to przywyczaisz go do takiej sytuacji i
              > bedziesz pracowala a on bedzie udawal, ze ma poprostu pecha. Jesli planujecie
              > przyszlosc to uwierz, ze sama milosc nie wystarczy. Potem coraz bardziej bedzie
              > sie denerwowala, ze to Ty go utrzymujesz a on jest niby wyksztalcony i
              > nieszczesliwy. Ja bym az tak nie patrzyla na uczucia bo to one kiedys stana
              sie dla Ciebie czyms drugorzednym. Facet, ktory nie ma pracy dla mnie jest malo
              > wartosciowy. Moze zarabiac 1 tys ale ma zajecie, jest wsrod ludzi, rozwija sie.
              > Pieniadze nie sa wazne jakie zarabia ale wazne ze ma inne zwiazne z tym
              > swiadczenia typu ubezpieczenie itd. (...)

              Powiedz od razu, że chodzi ci o tzw. emeryturę małżeńską - mąż haruje całe
              życie, a jak się wykończy to zarobione i odłożone przez niego pieniądze przejmie
              żonka.
              • mike2005 Re: moim zdaniem 04.08.07, 00:01
                sick_of_it_all napisał:
                >
                > Powiedz od razu, że chodzi ci o tzw. emeryturę małżeńską - mąż haruje całe
                > życie, a jak się wykończy to zarobione i odłożone przez niego pieniądze przejmie
                > żonka.

                Ej! A co w tym złego, że kobieta oczekuje od faceta jakiegoś zabezpieczenia
                finansowego?
                • siostra.magdalena Re: moim zdaniem 06.08.07, 21:29
                  rzuć go jak najszybciej albo zatrudnij do prac domowych na cały
                  etat: codziennie śniadnaie do łózka, obiad i kolacja, sprzatanie,
                  pranie, prasowanie
                  • pablo.war Re: moim zdaniem 06.08.07, 23:00
                    Twoj problem to taki ,że nie jesteś księżniczką.
                    Nigdy nia nie bedziesz. To niemozliwe - z tym trzeba sie urodzic!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja