kozica111
03.08.07, 11:59
ludzi.Wsiadam na 1 stacji - Wilsona, jeszcze szczyt...sporo osob
czeka...Oczywiscie wszyscy usiłuja wsiąść na raz i z obłędem w oczach gnaja
zaklepac miejsce....
Na 2 stacji wsiada kobieta z malym dzieckiem..nie ma juz miejsc siedzących,
panowie obojętnie przelatują po niej wzrokiem, a moze nawet nie obojętnie
jest w nim troche złości...bo "wypadałoby" ustąpić miejsca..nikt sie nie
rusza.Mastępna stacja; wsiada mloda dziewczyna w b.widocznej ciąży, staje z
boku, nie wypina brzucha, siedzaąćy uwaznie studiują swoje stopy i "Metro"
ktore dostali przed wejsciem..Wstaje starsza pani i ustepuje miejsca.Reszta
odetchneła z ulgą...:)))))