Męski wzorzec

04.08.07, 14:07
Jaki wpływ na światopogląd, osobowość, zachowanie, relacje damsko-męskie,
postępowanie we własnej rodzine itd. mieli Wasi ojcowie??
    • tygrysio_misio Re: Męski wzorzec 04.08.07, 14:09
      ogromny..a najwieksza jego zasluga bylo to,ze zostawil mnie sama z najwiekszymi
      wyborami zyciowymi...dzieki temu wszytso doladnie przemyslam i juz we wczesniej
      mlodosci bralam cala odpowiedzialnosc na siebie
    • zeberdee24 Re: Męski wzorzec 05.08.07, 14:08
      To ci dopiero bez sensu temat.
      • lacido Re: Męski wzorzec 05.08.07, 14:19
        e tam bez sensu, nigdy nie myślałeś o tym co zawdzieszasz swojemu ojcu>
        chyba niepotrzebnie przejmuje sie tym ze mój syn takiego wzorca nie ma - no to luz
        • andreas3233 Re: Męski wzorzec 05.08.07, 14:29
          lacido napisała:

          > e tam bez sensu, nigdy nie myślałeś o tym co zawdzieszasz swojemu ojcu>
          > chyba niepotrzebnie przejmuje sie tym ze mój syn takiego wzorca nie ma - no
          to
          > luz

          Masz racje: niepotrzebnie sie przejmujesz; luz.
          • dziadek53 Re: Męski wzorzec 05.08.07, 14:31
            Wzorca to i ja nie mialem , ale mialem za to "punkt odniesienia".
            Choc w negatywnym tego slowa znaczeniu.
          • lacido Re: Męski wzorzec 05.08.07, 14:35
            poważnie tak myślisz? Zaczęłąm się przejmować jak zobaczyłam, że mały wie do
            czego służy kredka do oczu i chciał sie umalować i tak mnie naszło, że nie widzi
            męskiego zachowania tylko kobiece i to mnie tak zaniepokoiło
        • zeberdee24 Re: Męski wzorzec 05.08.07, 14:38
          Ojcu się zawdzięcza(no przynajmniej ja) mnóstwo rzeczy, ale żeby się na nim
          wzorować w swoim zachowaniu... Każdy człowiek jest przecież inny.
          • lacido Re: Męski wzorzec 05.08.07, 14:44
            no nie mów ze to nie od ojca uczyłeś się jak traktować kobiety na przykład?Albo
            jak sie golić czy inne takie tam.
            • zeberdee24 Re: Męski wzorzec 05.08.07, 15:10
              Absolutnie nie:) Nigdy w życiu nie rozmawiałem z ojcem na temat kobiet, chyba
              każdy normalny facet by się spalił z zażenowania odbywając z ojcem taką rozmowę.
              • thelma3333 Re: Męski wzorzec 05.08.07, 15:14
                do tego nie trzeba rozmowy
                wystarczy że widzisz, jak ojciec traktuje matkę
                • lacido Re: Męski wzorzec 05.08.07, 15:28
                  no własnie o takie zachowania mi chodzi, jak dziecko widzi ze tato po przyjsciu
                  z pracy włacza tv albo czyta gazetę czekajac az dostanie obiat to chyba są duze
                  szanse ze taki model powtórzy w swojej rodzinie
                  • tygrysio_misio Re: Męski wzorzec 05.08.07, 15:40
                    tak..dokladnie ja to powtarzam po swoim ojcu ;]
                  • zeberdee24 Re: Męski wzorzec 05.08.07, 16:57
                    No bez przesadyzmu, przecież ludzie mają jeszcze coś takiego jak zdrowy
                    rozsądek(choć czasem w to powątpiewam). Jest chyba rzeczą oczywistą że jak
                    obydwoje małżonkowie wracają po pracy zmęczeni to nie może być tak że facet
                    zalega w fotelu, a babka goni między sklepem, kuchnią i pralką. Sytuacja w
                    której tylko mężczyzna pracuje, a kobieta zagania go jeszcze po robocie do
                    strugania ziemniaków w imię pseudo-partnerstwa, też jest raczej bez sensu.
                    • lacido Re: Męski wzorzec 05.08.07, 21:39
                      wbrew pozorom nie jest to takie oczywiste dla wszystkich
    • dziadek53 Re: Męski wzorzec 05.08.07, 14:29
      Jedyne czego chcialem w zyciu , to byc innym niz moj ojciec.
      Udalo mi sie , jestem inny, niestety nie jestem doskonaly!
      Jest czesc w ktorej jestem inny i lepszy od niego , jest tez niestety i taka ,
      ze jestem inny i zarazem gorszy niz on.
      • lacido Re: Męski wzorzec 05.08.07, 14:33
        no widzisz, miałeś jakiś drogowskaz jakim nie być :-) to też jest coś
      • tygrysio_misio Re: Męski wzorzec 05.08.07, 15:20
        widzisz...a ja walcze z tym zeby nie popelniac bledu mojej mamy i nie ohajtac
        sie z kims taim jak moj ojciec...

        ogolnie chcialabym w tej kwestii nie byc taka jak mama..nie robic wszytsko dla
        jakiegos lachudry tylko i wylacznie ze wzgledu na uczucia nad ktorymi nie
        panuje...niestety nie wychodzi mi...mecze sie z jednym lachudra juz 3 lata
        • lacido Re: Męski wzorzec 05.08.07, 15:29
          tygrysio u mnie podobnie pod względem wysiłków w celu uniknięcia podobieństwa do
          matki :)))
          • tygrysio_misio Re: Męski wzorzec 05.08.07, 15:32
            przez jakie ha sie pisze łachudra?
            • dziadek53 Re: Męski wzorzec 05.08.07, 16:23
              Nie ma roznicy i tak ch mu w d.
        • dziadek53 Re: Męski wzorzec 05.08.07, 17:07
          Kazdy ma swoja trume Tygrysiu_misiu.
          Problem jest w ym , zeby nie "przedobrzyc".
          Ja chyba jednak nie ustrzeglem sie tego bledu.
          Tak chcialem byc inny od ojca , ze jestem inny nawet , w tych sferach zycia w
          ktorych on byl OK. A oznacza to , nie mniej nie wiecej tylko tyle , ze sa sfery
          w ktorych jestem gorszy od niego . :))
          • lllll222 Re: Męski wzorzec 05.08.07, 17:16
            Wzorce pozytywne jak i negatywne najcześciej wlasnie syn przejmuje od
            ojca.Nieświadomie przejmuje sposób byca ,reagowania na świat .
            Jednak wiele ojcow ma trudności w okazywaniu milosci wobes synów, a chlopcom
            jest to bardzo potrzebne bo buduja wtedy swoj obraz jako osoby wyjatkowej
            ,watrosciowej
            • lllll222 Re: Męski wzorzec 05.08.07, 17:17
              dlatego prace nad dzieckiem powinni zacząć od siebie .
            • lacido Re: Męski wzorzec 05.08.07, 21:41
              mozę to przekona niektórych panów ze ojciec ma na coś wpływ
    • saksalainen Na mnie bardzo duzy 05.08.07, 20:53
      Wiele z mojego charakteru odziedziczyłem po tacie - nie wiem ile przez wychowanie a ile w genach, ale w sumie bardzo duzo. To tata był tym kto tłumaczył mi swiat kiedy byłem mały, to on pozniej był bardziej skłonny akceptowac moje rozne dziwne pomysły, bardziej we mnie wierzył. Nie przywiazywal takiej wagi do moich wyników w szkole bo wiedział ze sobie poradze (w sumie i tak miałem łatwo - ale mama czasem wolała zebym przynosił same piatki, a ja nie widziałem sensu).

      Moja pierwsza "prawdziwa" dziewczyna powiedziała ze jestem niesamowicie czuły - pózniej pochwaliłem sie rodzicom, a mama na to "masz po tacie". Mój wzorzec relacji miedzy mezczyzna a kobieta opiera sie na moich rodzicach.

      W sumie moje zycie ułozyło sie bardzo róznie od zycia taty. I mam pewne cechy charakteru (i na plus i na minus), których on nie ma. Ale chciałbym kiedys byc tak dobrym ojcem jak on.
      • dziadek53 Re: Na mnie bardzo duzy 05.08.07, 20:56
        Miales duzo szczescia, gratuluje, a moze nawet troche zazdroszcze.
        Ja ojca nie mialem nigdy , chociaz zyje do dzis.
        • lacido Re: Na mnie bardzo duzy 05.08.07, 21:43
          to przykre, żę s atacy ludzie którzy mają dzieci a nie potrafią być wobec nich
          rodzicami
Inne wątki na temat:
Pełna wersja