a444444
07.08.07, 20:37
Napiszę wam moją starą historię. Pijana troche jestem właśnie...
Pociąg dalekobieżny. Jestem zmęczona, świta. Jadę już ponad 12
godzin, a w podrózy jestem 2 dzień. Drzemię w fotelu w pozycji
prawie horyzontalnej. Na przeciw siedzi młody facet. W przedziale
starsze panie. A on zaczyna dotykac mnie kolanem, pierw w udo, potem
wyżej. Jest mi niesamowicie dobrze. Zmieniam lekko pozycję, by było
mi przyjemniej... W przedziale pełno osób, udają, że nie widzą... A
on tak delikatnie wodzi kolanem po moim udzie, uciska miedzy
nogami... Wszystko spokojnie, jakby mimochodem...
Nie poszłabym z byle kim do łóżka, nie jestem "łatwa". Nie mam
pojęcia co mi wtedy strzeliło do głowy. Jak dziwka się zachowałam,
ale takiego "seksu" już nigdy więcej nie zaznałam...