Czy tak myślą wszyscy mężczyźni?

08.08.07, 20:23
Miałam romans z facetem, którego kocham. On ma żonę i córkę, ja męża i syna.
Powiedziałam tamtemu facetowi (po rocznym romansie) ze jestem w separacji a on
bardzo się zdziwił. "Jak to?" "Dlaczego?". Wytłumaczyłam, że go kocham i to
jest powód. Na to on znalazł po kilku dniach od rozmowy mnóstwo powodów, dla
których nie może być ze mną i tak:
1. Jego córka, która jest cudowna i kochana potrzebuje obojga rodziców.
- Zdziwiło mnie to, ponieważ jego córka chodzi do szkoły z internatem i
praktycznie przez 10 mieś roku on widzi ją raz na miesiąc w niedzielę.
Przecież nadal mógłby tam jeździć.
Ma rację, jego córka jest kochana i z tym nie ma co polemizować
2. Jego żona nie jest gotowa na to by ją zostawił, ponieważ tym roku zmarli
jej rodzice.
-No dobrze,ale według mnie to wybieg. W tym roku rodzice, w następnym co innego.
3. Ona ( jego żona) zabiłaby jego i zabiłaby mnie
- Powiedziałam, że ja się nie boję. On przyznał, że to on się boi.

Przy tym wszystkim facet twierdzi, że mnie kocha.
I co Wy mężczyźni myślicie? Kocha czy chciał pobzykać a teraz szuka
usprawiedliwień bo nie chce tego przyznać?
    • viviene Re: Czy tak myślą wszyscy mężczyźni? 08.08.07, 20:32
      Bzykac,,,,to są faceci,o meżczyznach przyjdzie nam marzyc dalej...
    • dziadek53 Re: Czy tak myślą wszyscy mężczyźni? 08.08.07, 20:36
      Odpowiedz jest w miare prosta.
      kocha Cie , ale to nie ma nic wspolnego z mozliwoscia rozbicia
      rodziny.
      Rodzina jest poza zasiegiem , jest instytucja , na ktora nawet
      najwspanialsza kobieta [na boku] nie ma zadnego wplywu.
      jesli bedziesz sie upierala z ta separacja , stracisz ten romans.
      • elektroniczna.pomarancza Re: Czy tak myślą wszyscy mężczyźni? 08.08.07, 21:00
        dziadek53 napisał:

        > Odpowiedz jest w miare prosta.
        > kocha Cie , ale to nie ma nic wspolnego z mozliwoscia rozbicia
        > rodziny.
        > Rodzina jest poza zasiegiem , jest instytucja , na ktora nawet
        > najwspanialsza kobieta [na boku] nie ma zadnego wplywu.

        Gdyby tak bylo, to rozwody stanowilyby rzadkosc.
        Tymczasem jest zupelnie inaczej. Trudno dzis spotkac zintegrowana,
        kochajaca sie rodzine. Wiekszosc ludzi z 10-15 letnim stazem
        malzenskim to rozwodnicy.
        • dziadek53 Re: Czy tak myślą wszyscy mężczyźni? 08.08.07, 21:08
          Ja nie twierdze , ze to czeste , ale z opisu sadze , ze tym razem
          tak jest.
          Pozrawiam, "mechabniczna" .
          • elektroniczna.pomarancza Re: Czy tak myślą wszyscy mężczyźni? 08.08.07, 21:11
            dziadek53 napisał:

            > Ja nie twierdze , ze to czeste , ale z opisu sadze , ze tym razem
            > tak jest.
            > Pozrawiam, "mechabniczna" .

            Jednak przypadek nie jest beznadziejny.
            Zawsze pozostaje mozliwosc, ze zona go rzuci.
            Pozdrawiam rowniez.
            • dziadek53 Re: Czy tak myślą wszyscy mężczyźni? 08.08.07, 21:13
              To On ja wtedy znienawidzi obarczajac odpowiedzialnoscia za rozbicie
              jego rodziny. :))
              • elektroniczna.pomarancza Re: Czy tak myślą wszyscy mężczyźni? 08.08.07, 21:15
                dziadek53 napisał:

                > To On ja wtedy znienawidzi obarczajac odpowiedzialnoscia za
                rozbicie
                > jego rodziny. :))

                Nie dramatyzuj.
                No chyba, ze piszesz scenariusze dla telenoweli wenezuelskich.;)
                • dziadek53 Re: Czy tak myślą wszyscy mężczyźni? 08.08.07, 21:23
                  :))
                  pewnikiem masz racje.
                  Zglosze sie do telewizji, moze zarobie na kromke chleba.
                  • elektroniczna.pomarancza Re: Czy tak myślą wszyscy mężczyźni? 08.08.07, 21:24
                    dziadek53 napisał:

                    > :))
                    > pewnikiem masz racje.
                    > Zglosze sie do telewizji, moze zarobie na kromke chleba.

                    Zglos sie.
                    Jestes wyraznie utalentowany.:)
                    • dziadek53 Re: Czy tak myślą wszyscy mężczyźni? 08.08.07, 21:31
                      Jak cos zarobie , to masz u mnie butelke dobrego alkocholu. :))
                      • elektroniczna.pomarancza Re: Czy tak myślą wszyscy mężczyźni? 08.08.07, 21:32
                        Ok, wypije za Twoja dlugowiecznosc i obfity strumien fantazji.;)
      • floo77 kocha ją? hm..ekhm..taa? 08.08.07, 21:23
        > jesli bedziesz sie upierala z ta separacja , stracisz ten romans<<

        kocha ją? W jakim sensie ją kocha? Że wprowadza penisa do jej pochwy
        czy gdzie tam jeszcze? No z tym się zgodzę, w tym sensie ją kocha.
        Ja nic nie wiem o miłości (widzę to w książkach i filmach,
        telewizji), ale powiem - on jej nie kocha, załatwia potrzebę
        fizjologiczną - zabawia się jej ciałem i korzysta też na tym jego
        męskie ego.
        Nie wiem jaki mieli układ, ale jeśli ona mówi, że zostawiła męża z
        miłości do niego, to chyba padały jakieś słowa i deklaracje. Po co
        więc te puste słowa? Trzeba było od razu mówić, że to po prostu
        wagina, bo jedna to dla niego za mało. Niech sprawdzi czy ją
        naprawdę szanuje i czy chciałby żeby jego córka kiedykolwiek była w
        podobnym układzie....
        • dziadek53 Re: kocha ją? hm..ekhm..taa? 08.08.07, 21:30
          Droga Lidio, nie moge z Toba dyskutowac, bo kolezanka Pomarancza
          uswiadomila mi , ze jestem calkowicie oderwany od rzeczywistosci.
          Uznaje jej racje i nie dyskutuje.
          Ale Ciebie serdecznie pozdrawiam. :)0
          • floo77 mamy więc płaszczyznę do dyskusji 08.08.07, 21:34
            bo ja jeszcze bardziej oderwana - wiedza z gazety i telewizora.
            Dyskutuj. Po to jest Forum.
    • marcia710 Re: Czy tak myślą wszyscy mężczyźni? 08.08.07, 20:38
      Myślisz że jego żona jest aż tak niebezpieczna że moglaby Cie
      zabić...? Ten gość coś kręci albo bardzo odpowiada mu dotyczasowy
      układ.
      • viviene Re: Czy tak myślą wszyscy mężczyźni? 08.08.07, 20:39
        odpowiada mu układ,,niebawem poszuka sobie innej,mniej skomplikowanej...
      • magdaraf2 Re: Czy tak myślą wszyscy mężczyźni? 08.08.07, 20:41

        To nie ona jest niebezpieczna tylko on jest tchórzem. Jeśli chodzi o to, że mogę
        stracić ten romans to myślę, że lepiej stracić jeśli facetowi zależy na bzykaniu
        wyłącznie. Jak mnie nie kocha, to szkoda mojej miłości i mojego czasu. Tylko czy
        kocha czy nie kocha?
        • dziadek53 Re: Czy tak myślą wszyscy mężczyźni? 08.08.07, 20:48
          Jesli znam zycie , to kocha , ale to nie znaczy , ze jest gotow
          rozbic rodzine!
          to dwie zupelnie niezalezne od siebie sprawy.
          Bedzie cier[ial gdy odejdziesz a,e z rodziny nie zrezygnuje.
          • marcia710 do "dziadek53" 08.08.07, 21:03
            Zasadniczo to sie pogubiłam...to znaczy ze rodzina nie jest
            generalnie oparta na miłości? to na czym w takim razie jest że się
            tak zapytam? Facet kocha kobiete ale z rodziny nie zrezygnuje, czyli
            lepiej mieć kogoś na boku kogo sie kocha?
            • dziadek53 Re: do "dziadek53" 08.08.07, 21:05
              Tak!
              • marcia710 Re: do "dziadek53" 08.08.07, 21:16
                Krótka i szybka odpowiedź:)
                Ale przecież to hipokryzja. Ile tak mozna życ? Rozumiem że znasz
                przypadki że całe życie...?
                • floo77 Re: do "dziadek53" 08.08.07, 21:37
                  marcio bo dziadek ma takie poglądy, że dla niego zdrada to jak facet
                  przepija wszystko. Natomiast nie wyklucza posiadania kogos na boku -
                  ale on mówi o tym otwarcie, a jego żona o tym wie, no i strona,
                  która wchodzi z nim w układ też wie. Wię cniby wszystko ok.
          • floo77 nie 08.08.07, 21:31
            > Jesli znam zycie , to kocha , ale to nie znaczy , ze jest gotow
            > rozbic rodzine!

            hm.. nie znasz życia. Albo inaczej definiujesz
            słowo "miłość". "Miłość" to w tym wypadku coś co sprawia
            przyjkemnośc, jest nieskomplikowane i w żadnym razie nie wiąże się z
            wyrzucaniem śmieci - to egoizm w gruncie rzeczy, jemu jest po prostu
            tak wygodnie i nie można mylić uczucia zadowolenia z miłością, która
            zakłada jakieś.. oddanie i lojalność...

            > to dwie zupelnie niezalezne od siebie sprawy.
            > Bedzie cier[ial gdy odejdziesz a,e z rodziny nie zrezygnuje.

            A teraz jeszcze jedno - zapomniasz o jednej, najwazniejszej sprawie,
            facet z opowieści autorki wątku, nie jest Tobą! Wiadomo jakie Ty
            masz zasady, natomiast on musiał jej wciskać banialuki, skoro
            odeszła od męża. Ty jesteś na swój sposób romantykiem, i co z Tobą
            zrobić, skoro masz zasady jakieś jak z XIX wieku, na który się
            powołujesz. On po prostu chciał mieć kogo na boku, mężatka to
            bezpieczna lokata kapitału - nie będzie wisieć na facecie, nie
            będzie wymagała ciągłego zainteresowania, wszak ma już swoją
            rodzinę, nie strzeli jej do głowy nic głupiego - w sensie, ożeń się
            ze mną - ha! no to się gość zdziwił..

            • dziadek53 Re: nie 08.08.07, 21:48
              dokladnie tak Lidio , zdziwil sie i przestraszyl.
              Nie jest mna , moze jest bardziej swiniowaty ode mnie, ale Jego
              reakcje sa oczywiste!
              abstracguje od tego po co Ja mial , ale na 100% nie odejdzie od
              zony, tacy nigdy nie odchodza.
        • viviene Re: Czy tak myślą wszyscy mężczyźni? 08.08.07, 20:49
          nie dowiesz się napewno,może i kochał jak nie wyjawiłas prawdy,wiesz taka
          odskocznia od pracy ,domu,żony,a teraz jak jestes gotowa poświecic własną
          rodzine to odkocha się napewno,tak,jest tchórzem...
        • marcia710 Re: Czy tak myślą wszyscy mężczyźni? 08.08.07, 20:55
          A weź go po prostu zapytaj:) Z tego co piszesz to jesteś juz tak
          daleko zaangażowana w ten zwiazek, ze masz prawo wiedzieć.
          • viviene Re: Czy tak myślą wszyscy mężczyźni? 08.08.07, 20:59
            co usłyszy? kocham ale inaczej nie moge i jakies inne duperele... ale spytac
            może,,,tylko pocierpi potem..
          • magdaraf2 Re: Czy tak myślą wszyscy mężczyźni? 08.08.07, 21:00
            Pytałam, oczywiście i mówi: "Kocham cię, ale to nie ma przyszłości". Powiedział
            nawet coś lepszego a mianowicie "Zapomnij o mnie i pomyśl o swojej rodzinie". Po
            roku czasu mi to mówi? To po co to zaczynał? Dla zabawy? Ja nie robię sobie
            zabaw z seksu i jeśli coś zaczynam to oznacza moje zaangażowanie. Tak wygląda
            miłość ze strony mężczyzny?
            • magdaraf2 Re: Czy tak myślą wszyscy mężczyźni? 08.08.07, 21:02
              Właśnie viviene, dokładnie to usłyszałam. Kocham cię i duperele, bo dla mnie to
              jest proste. Jeśli kocham to pragnę być przy tej osobie a jeśli nie to od
              początku jej głowy nie zawracam.
              • dziadek53 Re: Czy tak myślą wszyscy mężczyźni? 08.08.07, 21:06
                rownie dobrze On Tobie zawracal glowe jak Ty Jemu.
                • magdaraf2 Re: Czy tak myślą wszyscy mężczyźni? 08.08.07, 21:09
                  No tak, ale ja nie oparłam tego na seksie. Tu było coś więcej z mojej strony,
                  więc chyba to co innego
                  • dziadek53 Re: Czy tak myślą wszyscy mężczyźni? 08.08.07, 21:18
                    Bo ja wiem?
                    Obydwoje pusciliscie sie na "cienki lod".
                    Moje zdanie :Jesli chcesz go miec ,to tylko n aboku, Twoja separacja
                    jest zagrozeniem dla niego , zostwi Cie, jesli odejdzie od niego
                    zona, znienawidzi Cie.
                    Gdyby dopuszczal mozliwosc zmian w swoim zyciu zrobil by to dawno
                    lub przynajmniej inicjowal jakies ruchy.
                    skoro tego nie robi , Twoje szanse widze marnie.
                    Przykro mi. :(
              • marcia710 Re: Czy tak myślą wszyscy mężczyźni? 08.08.07, 21:11
                A mówi się że to kobiety są pokręcone:)Wygląda na to że niektórzy
                faceci jeszcze bardziej. Jedno wiem, jak ciąg dalszy po "kocham Cie"
                stanowią duperele to szkoda czasu.
            • floo77 Re: Czy tak myślą wszyscy mężczyźni? 08.08.07, 21:40
              no własnie, dla kobiet seks to nie jest po prostu potrzeba
              fizjologiczna, gdyby tak było, nie byłaby potrzeban czasaem naprawde
              dłuuuga gra wstępna.
    • zeberdee24 Re: Czy tak myślą wszyscy mężczyźni? 08.08.07, 21:09
      Nie znam się na skokach w bok, ale znam się na krętaczach. Moim zdaniem to
      kliniczny przypadek.
      • magdaraf2 Re: Czy tak myślą wszyscy mężczyźni? 08.08.07, 21:14
        Więc uciekać? Tylko co zrobić z miłością?
        • suce Re: Czy tak myślą wszyscy mężczyźni? 08.08.07, 21:16
          Przejdzie z czasem.
      • sss_29 Re: Czy tak myślą wszyscy mężczyźni? 08.08.07, 21:18
        Mężczyzni często miewaja sposobność uczestniczenia w takim "wydarzeniu".
        Wydarzenia tego rodzaju są zazwyczaj wyjątkowymi i krótkotrwałymi przeżyciami.
        Przeżyciami które najczęściej kończą sie powrotem do żony ..dzieci ..do Rodziny .

        Pozdrawiam
        • alba.alba Re: Czy tak myślą wszyscy mężczyźni? 08.08.07, 21:41
          sss_29 napisała:

          > Mężczyzni często miewaja sposobność uczestniczenia w takim "wydarzeniu".
          > Wydarzenia tego rodzaju są zazwyczaj wyjątkowymi i krótkotrwałymi przeżyciami.
          > Przeżyciami które najczęściej kończą sie powrotem do żony ..dzieci ..do Rodzi
          > ny .

          "Najczęściej" - ja bym nie powiedziała, że 50% to najczęściej. A tyle małżeństw kończy się rozwodem.
          • sss_29 Re: Czy tak myślą wszyscy mężczyźni? 08.08.07, 21:47
            Nie znam 'danych' :) To tylko skromne obserwacje środowiska w którym żyję:)
            Może w tych 'danych ' są też rozwody z innych powodów .. Pozdrawiam:)
          • dziadek53 Re: Czy tak myślą wszyscy mężczyźni? 08.08.07, 21:56
            ale nie wszystkie z powodu skoku w bok.
        • dziadek53 Re: Czy tak myślą wszyscy mężczyźni? 08.08.07, 21:53
          Dokladnie tak .
          nareszcie znalazl sie ktos kto rozumie ten , zdawaloby sie prosty,
          mechanizm.
          • iza11222 Re: Czy tak myślą wszyscy mężczyźni? 09.08.07, 13:29
            dziadek53 napisał:

            > Dokladnie tak .
            > nareszcie znalazl sie ktos kto rozumie ten , zdawaloby sie prosty,
            > mechanizm.

            Zgadzam sie z dzidkiem53 .Tez tak myślę
            poz
    • floo77 żonaty i mężata bo tak jest łatwiej i bezpieczniej 08.08.07, 21:15
      i wygodniej tak jest. Nieźle go przestraszyłaś - on przecież nie
      szukał miłości, ale seksu na boku i kobiety, która pogłaszcze go po
      głowie i popodziwia, nie każąc mu trzepac dywanów czy wynosić
      śmieci. Byłaś (jesteś?) środkiem na męskie Ego, dowartościowywaczem.

      Heh, ale mu wycięłaś numer, nie ma co, się biedak przestraszył
      (tchórz i substytut mężczyzny...)
      • magdaraf2 Re: żonaty i mężata bo tak jest łatwiej i bezpiec 08.08.07, 21:21
        A może to on sam sobie ten numer wykręcił?! Co on myślał, że ja się dla sportu
        bzykam i że nie mam uczuć? Dla mnie seks powiązany jest z uczuciami i nigdy nie
        zrobiłabym tego dla zaspokojenia jakiegoś tam zwierzęcego instynktu.
        • elektroniczna.pomarancza Re: żonaty i mężata bo tak jest łatwiej i bezpiec 08.08.07, 21:23
          magdaraf2 napisała:

          > A może to on sam sobie ten numer wykręcił?! Co on myślał, że ja
          się dla sportu
          > bzykam i że nie mam uczuć? Dla mnie seks powiązany jest z
          uczuciami i nigdy nie
          > zrobiłabym tego dla zaspokojenia jakiegoś tam zwierzęcego
          instynktu.

          To trzeba bylo je (uczucia) ulokowac w niezonatym chlopie.
        • zeberdee24 Re: żonaty i mężata bo tak jest łatwiej i bezpiec 08.08.07, 21:29
          Jak to mówi pewien znakomy pan Gieniu: "No i co pan mu zrobisz ? Gó.. pan mu
          zrobisz bo pan gó.. możesz ".
        • floo77 Re: żonaty i mężata bo tak jest łatwiej i bezpiec 08.08.07, 21:44
          Co on myślał, że ja się dla sportu
          > bzykam i że nie mam uczuć? <<<<<<<<

          myślał zapewne, że jesteś znudzona w małżeństwie, że mąż Cię nie
          zaspokaja, że potrzebujesz zaplanowanego "szaleństwa", że mąż Cię
          nie rozumie, że CHCESZ SIĘ ZABAWIĆ. Po prostu i tylko tyle.
          Wzajemna wymiana usług, no nie? ;)
          • dziadek53 Re: żonaty i mężata bo tak jest łatwiej i bezpiec 08.08.07, 22:00
            dokladnie Tak!!!
            jeszcze kilka takich postow a zakocham sie "nieszczesliwie".
            • floo77 Re: żonaty i mężata bo tak jest łatwiej i bezpiec 08.08.07, 22:11
              eh.. ale z mojej strony to była.. ironia. To straszne, że tak bywa.
              Bo chciałoby się dać wszystko jednej osobie, a nie być kimś.. na
              boku...
              • ginger43 Re: żonaty i mężata bo tak jest łatwiej i bezpiec 08.08.07, 22:25
                floo77 napisała:

                > eh.. ale z mojej strony to była.. ironia. To straszne, że tak bywa.
                > Bo chciałoby się dać wszystko jednej osobie, a nie być kimś.. na
                > boku...

                Ideał ideałem, a życie życiem. Czasami nie da się wcielić w życie
                wszystkich ideałów :(((
                Mimo wszystkich smutków tego świata życzę Ci radosnych snów Floo :)*
                Gingi
    • yagiennka Przykro mi ale jesteś naiwna a nawet głupia 08.08.07, 21:39
      właściwie. Kiedy wy kobiety zrozumiecie że samiec to jest samiec :) Chce sobie
      wygodnie żyć, nieźle się urządzić, mieć kilka kobitek na boku aby miec kogo
      bzykac. Ty robisz świństwo jego żonie i rodzinie, robisz tez świństwo swojej
      włąsnej rodznie, on robi krzywdę swojej rodzinie i tobie. Wszyscy się taplacie w
      jednym błotku, pogratulować.
      • magdaraf2 Re: Przykro mi ale jesteś naiwna a nawet głupia 08.08.07, 21:40
        Jak samiec to samiec i chce mieć kilka kobitek na boczku to według twojej teorii
        najlepiej wcale rodziny nie zakładać, bo zniszczy sie życie dzieciom.
        • yagiennka Re: Przykro mi ale jesteś naiwna a nawet głupia 08.08.07, 21:49
          Zależy jaki samiec, prymitywny i bez honoru tak, tak postępuje. Inny nie.
        • nom73 Re: Przykro mi ale jesteś naiwna a nawet głupia 08.08.07, 22:00
          Przecież Twój mąż Cię nie zdradził, przynajmniej nic nie napisałaś.
    • paul55 Re: Czy tak myślą wszyscy mężczyźni? 08.08.07, 21:52
      Oj, glupias, Ty, glupias...
      • viviene Re: Czy tak myślą wszyscy mężczyźni? 08.08.07, 21:54
        no...
    • lacido Re: Czy tak myślą wszyscy mężczyźni? 08.08.07, 22:06
      Pytanie po co on wdał się w romans?MA wredną żonę, która go tłamsi, bije,
      poniżą, kłócą sie od rana do wieczora itp? A mozę z nudy? jeśli powodem jest
      nuda to nie wierzę, że tylko dlatego zechce się z nią rozwieść, ma zapewniona
      jakąś stabilizację, bezpieczny porcik a jak mu sie zachce sztormów to zawsze
      jest skok w bok :)
      NIe łudziłabym się na Twoim miejscu jemu jest tak wygodnie.
      • magdaraf2 Re: Czy tak myślą wszyscy mężczyźni? 08.08.07, 22:11
        Fajnie, facet jest cacy a ja wredna. Miło mi bardzo...
        • lacido Re: Czy tak myślą wszyscy mężczyźni? 09.08.07, 23:12
          oj przestań, oczywiscie to oboje namieszaliście dupek zniego itd
          napisałam tylko swoje zdanie o to chyba CI chodziło wg mnie jemu jest wygodnie
          tak jak jest i nie masz co na niego liczyć.
    • andreas3233 Re: Czy tak myślą wszyscy mężczyźni? 08.08.07, 22:10
      Raczej tak. Mial okazje pobzykac sobie, to sobie pobzykal. A zeby
      Tobie bylo przyjemniej dolozyl otoczke 'uczucia i milosci' - na
      ktora tak pewnie czekalas.
      Nie sadze natomiast, aby chcial rozbijac swa rodzine, tak jak Ty to
      robisz. Wszelkie Twoje manewry w kierunku posiadania go 'wylacznie
      dla siebie' - skoncza sie zakonczeniem romansu. Przykre, ale proste.
      • viviene Re: Czy tak myślą wszyscy mężczyźni? 08.08.07, 22:14
        nie jestes wredna,tylko czytaj co pisza faceci-tak własnie postępuja,a Ty nie
        przyjmujesz do wiadomosci...
        • viviene Re: Czy tak myślą wszyscy mężczyźni? 08.08.07, 22:15
          ..i ciagle pytasz czy kocha? gdyby kochał ,dawno juz problem byłby rozwiazany..
      • asiulka74 Re: Czy tak myślą wszyscy mężczyźni? 08.08.07, 22:44
        Ja miałam podobną przygodę...ech jak wspomnę to dziwię się sobie, że
        tak długo taplałam się w tym błotku. Wszystko było pięknie ładnie
        jak również wyznania miłości itd dopóki nie powiedziałam mu, że
        zaangażowałam się w ten "związek". Od tamtej pory zaczął
        najzwyczjniej w świecie jakoś tak unikać kontaktu ze mną, stał się
        jakiś chłodny. Pewnego dnia zakończyłam tą farsę dla własnego dobra,
        miałam dość tej wiecznej niepewności, szarpania się z własnymi
        myślami i życia w fantazji, bo przecież sama sobie coś ubzdurałam,
        że muszę wybierać między mężem a nim. Przecież tamten tak naprawdę
        nie chciał żebym wybierała, dla niego jak najzwyczajniej była to
        tylko przygoda na boku, odskocznia od nudnego życia z nudną żoną .
        Więc żeby było bardziej różowo to opowiadał mi o swojej miłości do
        mnie, och i ach dodając jaka ta jego żona jest zazdrosna o niego i
        wogóle trzeba uważać żeby się nie dowiedziała o niczym, bo by go
        zabiła itd. Dałam sobie z nim spokój i jest mi teraz z tym dobrze,
        czuję się wspaniale, że nie zawracam sobie głowy jakimś
        kretynem.Jakie to żałosne ojej.Historia jakich wiele.....

        Daj sobie kobieto spokój z dupkiem dobrze ci radzę - dla twojego
        dobra i przede wszystkim własnego wewnętrznego spokoju, bo ta cała
        farsa zeżre cię. Uciekaj od niego czym prędzej, pocierpisz,
        popłaczesz ,ale przejdzie ci.
    • mr_maks Re: Czy tak myślą wszyscy mężczyźni? 08.08.07, 22:18
      moze kocha i Ciebie i ja
      i z zadnej z Was nie chce zrezygnowac
      • magdaraf2 Re: Czy tak myślą wszyscy mężczyźni? 08.08.07, 22:38
        No to z takim nie ma co sie dalej zadawać. Szkoda mojego czasu
    • seth.destructor Kochanka domaga się praw żony? 08.08.07, 22:40
      Cha cha cha.
    • saksalainen Macie po prostu różne podejście do Waszego związku 09.08.07, 00:11
      On połączył sie z mężatką i wychodzi z załozenia ze to nie jest cos co ma sie skonczyc wspólnym załozeniem rodziny - tym bardziej ze obie strony juz rodziny mają.

      Mozna byc zakochanym, ale zakochanie moze po paru latach przejsc - a rozbijanie 2 rodzin (zwlaszcza kiedy w obydwu sa dzieci) jest decyzja zmieniajaca całe zycie (i to w Waszym wypadku zycie 6 osób).
      • lllll222 tak myślą Ci co chcą się zabawić na boku .... 09.08.07, 00:26
        n/t
    • tapatik Chciał pobzykać 09.08.07, 08:50
      I nadal chce bzykać bez żadnych zobowiązań.
    • menk.a Re: Czy tak myślą wszyscy mężczyźni? 09.08.07, 09:03
      Nie kocha. A jeśli Ty kochasz to jak najszybciej ściągaj różowe
      okulary. Nie rozstanie się z żoną, by być z Tobą. Nauczyc się żyć
      bez niego i nie umieszczaj go w planach na swoje życie;)
    • vivian.darkbloom głupotą był związek z żonatym 09.08.07, 13:49
      a po co angażowałaś się w związek z żonatym facetem? mieć romans to
      jedno, a rozwieść sie to drugie.
      • magdaraf2 Re: głupotą był związek z żonatym 09.08.07, 23:18
        Chyba tak to się zaczyna. Najpierw romans a potem dopiero rozwód. Rzadko jest
        odwrotnie.
    • izabellaz1 Re: Czy tak myślą wszyscy mężczyźni? 09.08.07, 23:22
      A po co ma stawiać całe życie na głowie? Bo przecież tak by było gdyby
      zdecydował się odejść od żony.
      No i chyba dobrze mu i wygodnie. Tu pobzyka z żoną, kiedy indziej z Tobą.
    • jack79 Re: Czy tak myślą wszyscy mężczyźni? 10.08.07, 07:54
      facet to generalnie leniwe zwierze...
      po co ma burzyć coś dobrze funkcjonuje?
      ma rodzinę, pewnie szczęsliwą, ma Ciebie...uważa że ma wszystko i
      niczego więcej nie chce
      a Ty mu proponujesz reforme która ma zburzyć cały ten porządek,
      spokój i przyjemność
      Ty go kochasz tak bardzo że chcesz być z nim bez przerwy
      on może i kocha, ale na pewno słabiej niż Ty, "rozsądniej" i mu
      wystarczy być z Tobą raz na jakiś czas a nie bez przerwy
      ale tak jak mówiłem na poczatku, facet nie lubi "rewolucji" w życiu
      a Ty mu chcesz taką zafundować
Inne wątki na temat:
Pełna wersja