ha! podpowiedzcie prosze.)

11.08.07, 16:17
taak. to by bylo mniej wiecej tak.
przez tzw. kompletny przypadek /jak zwykle zreszta.) poznalam kogos,
kogo chyba po raz pierwszy moge nazwac mezczyzna.
nie facetem, nie chlopcem, chlopaczkiem itp. dziecinady, ale
mezczyzna.
odkrycie cokolwiek szokujace, bo hiperrzadkie.
coz.)
chyba jestem troche.. nie wiem jak to rozwiazac.
mysle, ze oboje jestesmy cokolwiek skrepowani? roznica wieku. mysle,
ze to ok./bo nie dochodzilam dokladnej liczby/ 15-20 lat.
on, w zwiazku z tym, widze broni sie przed ta rozkrecajaca sie
mieta.
ja tez nie jestem bardzo pewna czy to dobry pomysl.
ale, klopot jest taki, ze kreci mnie w tym gosciu wszystko.
nie bede sie rozplywac, ale ja wymiekam.
nawet moj dotychczasowy dramat /czyli moj kolega, ktorego myslalam
juz sie nigdy z glowy nie pozbede, po kilku
klinach .))))))))))))))))))) przestal sie liczyc.

kurcze, powiedzcie, isc za tym?

mam tez klopot z faktem, ze jego corka, z ktora sie calkiem niezle
poznalysmy, jest moja +- rownolatka .?
chyba to troche pokrecone.
jakos
    • dziadek53 Re: ha! podpowiedzcie prosze.) 11.08.07, 16:27
      Temat jest bardzo trudny.
      Znam wiele argumentow zarowno za opcja "jest ok " , jak i za
      przeciwna!
      Moge powiedziec o sobie: nie umialbym zyc w zwiazku z kobieta w
      wieku mojej corki.
      A nie jestem teoretykim z tej sprawie, mam corke ktora jesienia
      skonczy 30lat.
      Pozdrawiam.
      Jestem pewien , ze dokonasz prawidlowego wyboru.
      • nfrv Re: ha! podpowiedzcie prosze.) 11.08.07, 16:41

        Znam wiele argumentow zarowno za opcja "jest ok " , jak i za
        > przeciwna!

        ok. mozesz je przedstawic?




        > Jestem pewien , ze dokonasz prawidlowego wyboru.

        a ja nie.
        • dziadek53 Re: ha! podpowiedzcie prosze.) 11.08.07, 16:48
          Moge, ale beda to same ogolniki.
          Za:
          Doswiadcziny facet jest pewniejszym patrnerem . Przewaznie juz
          ustawiony, z ukladami, "wyszumiany", stabilny w uczuciach.
          Przeciw:
          Zazdrosny, sgiaga przykre uwagi otoczenia, malo podatny na zmiany
          przyzwyczajen, wypalony uczuciowo, ciagna sie za nim "zaszlpsci".
          To tylko kilka przykladowych , tak na predce, mozna przytoczyc
          wiele wiecej.
          • nfrv Re: ha! podpowiedzcie prosze.) 11.08.07, 16:52

            Przeciw:
            > Zazdrosny, sgiaga przykre uwagi otoczenia, malo podatny na zmiany
            > przyzwyczajen, wypalony uczuciowo, ciagna sie za nim "zaszlpsci".
            > To tylko kilka przykladowych , tak na predce, mozna przytoczyc
            > wiele wiecej.

            ok. nie stresuj sie. wszystko moge przeczytac jutro. to czekam .)
      • floo77 ha! wiesz, nie chodzi zwykle o życie z młódką 11.08.07, 17:53
        ale o inne czynności ;-))
    • wininia Re: ha! podpowiedzcie prosze.) 11.08.07, 16:37
      Nie warto.

      • nfrv bo? 11.08.07, 16:41
        • dziadek53 Re: bo? 11.08.07, 16:49
          Bo On juz raz przezyl swoja mlodosc, teraz chce okrasc Ciebie z
          Twojej .
          • nfrv Re: bo? 11.08.07, 16:53
            dziadek53 napisał:

            > Bo On juz raz przezyl swoja mlodosc, teraz chce okrasc Ciebie z
            > Twojej .


            a to co za histeria? .) nie rozumiem tego.
            • wininia Re: bo? 11.08.07, 16:59
              Zrozumiesz kiedy zobaczysz swoją kolezankę z młodym mezczyzną .
              Abo kiedy bedziesz chciała miec dziecko a on nie.
              Znam taki związek.
              Dziewczyna nie jest szczęśliwa.
              Często opowiada o tym pierwszym ,rówieśniku.

            • pendula Re: bo? 11.08.07, 17:32
              Wiele zwariowanych rzeczy robi się w młodym wieku. W starszym też. Ale juz nieco
              inaczej. Róznica wieku jest między Wami spora. Zastanów sie nad nią. Każdy
              człowiek ma swój zasób 'praw', przeżyć, emocji do wykorzystania w zyciu. U
              jednych oczekują na eksplozję
              u innych juz przeminęły. I nie wybuchną z taka siłą jak za pierwszym razem. Ale
              nie rezygnuj, jeśli to Cię ma unieszcześliwić. Spróbuj poznać tego pana w
              róznych sutuacjach a nie tylko na przysłowiowej kawie. Nawet czyjaś popołudniowa
              (zwyczajowo) drzemka, dla innego może stac się przyczyną do prowadzenia wojen.
    • floo77 banał. 11.08.07, 17:52
      Ciekawe ile koleżanek jego córki już się w nim podkochiwało, albo i
      co więcej.
      Jestem trochę.. zgryźliwa, ale.. ostatnio widzę/czytam mężczyzn
      pewno w wieku Twojego potencjalnego przyszłego, którzy pięknie mówią
      i w ogóle, ale dziwnym trafem każdy z nich tak pięknie mówi przy
      22latce, 24 latce 26latce. Bo tak jest łatwiej, bo tak jest prościej
      i od zawsze i zawsze będą takie pary.

      Jasne, wejdź w to, wejdź w schemat stary jak świat, ja też wolę
      starszych.
      Pytanie nr 1 - On kręci Ciebie, ale czy Ty kręcisz jego? Bo chyba
      nie doczytała, ale piszesz o swojej fascynacji i obopólnym
      skepowaniu, ale skąd u niego to skrępowanie?
      Pytanie nr 2 - Dlaczego pytasz na Forum? I tak zrobisz co zechcesz,
      albo co on zechce.

      Wybacz zgorzkniałej starej pannie. Baw się dobrze, podobno lepiej
      przed śmiercią żałować, że się coś zrobiło, niż że się czegoś nie
      zrobiło (zdanie wyczytane w Necie, ale kto autorem nie wiem niestety)
    • ataharika myśl 11.08.07, 17:55
      jesli jego corka jest Twoja rownolatka, to roznica wieku jest na 99,
      9% wieksza niz te 15 lat ktore sobie wyobrazasz. ;)
      Jesli facet jest "dobrze utrzymany" to roznica moxe byc ponad 20
      lat.

      z doswiadczenia w moim otoczeniu mowie ci, nie pakuj sie w to,
      wycofaj sie zanim nie uwiklacie sie w romans nikomu pelni szczescia
      nie dajacy...
    • bastek017 Re: ha! podpowiedzcie prosze.) 16.08.07, 02:32
      prosze zejść na ziemie ... takie uczucie jest tylko na początku... po naprawde
      dobrym poznaniu zaczynają sie "schody"
      .... słyszałem o dwóch takich przypadkach ( w rodzinie i koleżanka) oba
      zakończyły się niepowodzeniem.
      Pozdrawiam!
Pełna wersja