Musze wyjsc za maz.

18.08.07, 00:27
Nie potrafie parkowac i potrzebuje wlasnego domu z garazem. Do
zakupu potrzebny jest maz. Skad go wziac? :/
    • chooligan Re: Musze wyjsc za maz. 18.08.07, 00:53
      W czarną noc weź czarnego kura i trupa czarnego
      kota zapal czarną świeczkę itp
    • jakub_234 Re: Musze wyjsc za maz. 18.08.07, 00:56
      Czekam na ten dzien jak na dzien sadu, kiedy to mahadeva znadzie
      sobie kogos kto ja naprawde doceni i pokocha. Trzymam kciuki i obys
      znalazla to czego w zyciu szukasz.
      • menk.a Re: Musze wyjsc za maz.... 18.08.07, 16:15
        jakub_234 napisał:
        > Czekam na ten dzien jak na dzien sadu, kiedy to mahadeva znadzie
        > sobie kogos kto ja naprawde doceni i pokocha. Trzymam kciuki i
        obys
        > znalazla to czego w zyciu szukasz.

        Oby stało się to jak najszybciej, bo mam już dosyć tego
        niezdecydowania Pierwszej Prawie Dziewicy FM ;)))
        • mahadeva Re: Musze wyjsc za maz.... 18.08.07, 16:18
          sama mam tego dosc :)
          • menk.a Re: Musze wyjsc za maz.... 18.08.07, 16:30
            No to jt nas 2. Może jeszcze ktoś się przyłączy do chóru tych,
            którzy mają tego dosyć ? W qpie raźniej. I qpy nikt nie ruszy, bo
            zacznie... waniać;))
    • polska_potega_swiatowa Jakas niedzisiejsza jestes... 18.08.07, 06:39
      mahadeva napisała:

      > Musze wyjsc za maz. Nie potrafie parkowac i potrzebuje wlasnego
      > domu z garazem. Do zakupu potrzebny jest maz. Skad go wziac? :/


      A ten maz co z ciebie bedzie mial. Masz jakies zalety?
      • dziadek53 Re: Jakas niedzisiejsza jestes... 18.08.07, 07:54
        Tez pytanie!!
        Nasza Maha to jest jedna , wielka , chodzaca zaleta!!
        Wszyscy o tym wiedza, skad Ty sie wziales?
        Z USA, [bo podobno tam zyja jakies takie dziwne ludzie]? :))
        • morelka_1 Re: Jakas niedzisiejsza jestes... 18.08.07, 08:00
          no przecież wyraźnie pisze że wnosi samochód a mąż całą resztę...To
          chyba sprawiedliwe ;)
          • dziadek53 Re: Jakas niedzisiejsza jestes... 18.08.07, 08:04
            Nie wyobrazam sobie wspanialszej zony niz Maha!
            Nie trzeba poswiecac lat mlodosci na poznawanie wlasnej zony. :))
            Witaj Morelko. :))
      • fajnaret Re: Jakas niedzisiejsza jestes... 18.08.07, 08:13
        polska_potega_swiatowa napisał:

        > mahadeva napisała:
        >
        > > Musze wyjsc za maz. Nie potrafie parkowac i potrzebuje wlasnego
        > > domu z garazem. Do zakupu potrzebny jest maz. Skad go wziac? :/
        >
        >
        > A ten maz co z ciebie bedzie mial. Masz jakies zalety?
        >
        > Bardzo dobra uwaga!!!!
        >
        >
      • mahadeva lista moich zalet :) 18.08.07, 16:17
        juz mowie :)
        po piewsze jestem kulturalna i inteligentna :) nikt nie musi sie bac
        krepujacych pytan, ani atakow z mojej strony :)
        skonczylam 'elitarna' uczelnie, w podstawowce, lo bylam najlepsza
        uczennica, na studiach w czolowce :)
        nie jestem tez zadnym pasztetem, dbam o cialo i lubie sport :)
        do tego mam wszechstronne zainteresowania i jestem tolerancyjna
        nie spieszy mi sie, zeby miec dzieci :)
        nim poznalam bylego wszyscy mnie szanowali, ale zwiazek z nim
        znacznie pogrszyl jakosc mojego zycia - od dwoch lat probuje ja
        odbudowac :)
        wada - nie umiem parkowac, ale za to mam grafitowy samochod :)
        Waldus, przekaz znajomym, ze taka super panna jak ja szuka meza :)
        aha wlosy - blond
        • elektroniczna.pomarancza Re: lista moich zalet :) 18.08.07, 16:36
          Koniecznie napisz cos o cyckach.
          Wiem, ze dla facetow to istotny temat.
          • mahadeva Re: lista moich zalet :) 18.08.07, 16:40
            srednie
            nie jest tak, ze nie mam wcale, ale nie sa to tez pilki do kosza :)
            • elektroniczna.pomarancza Re: lista moich zalet :) 18.08.07, 16:44
              Hmmm....
              Czyli cyckami swiata nie zawojujesz.
              Ale nie trac nadziei, moze tylkiem jakos nadrobisz.;)
              • mahadeva Re: lista moich zalet :) 18.08.07, 16:53
                tylek podobno jest super :)
                zauwaz tez prosze, ze inne panny cyckow nie maja, a mezow mimo to
                tak :)
                zreszta mam duzo propozycji seksu :)
                • elektroniczna.pomarancza Re: lista moich zalet :) 18.08.07, 16:56
                  No wlasnie. Nawet pasztety mezow juz maja, a Ty nie.
                  Zdaje sie, ze rozwiklalam zagadke: masz kiepskiej jakosci feromony.:|
                  • mahadeva Re: lista moich zalet :) 18.08.07, 17:04
                    o scheisse this can be true
                    ale jak wtedy wytlumaczyc propozycje seksu? i jak je zamienic na
                    malzenstwo?
                    • elektroniczna.pomarancza Re: lista moich zalet :) 18.08.07, 17:05
                      Chca Cie przeleciec, by moc potem pojezdzic Twoim nowym samochodem.
                      • elektroniczna.pomarancza Re: lista moich zalet :) 18.08.07, 17:06
                        Nie dawaj takiemu kluczykow do reki, chyba, ze w zamian za obraczke.
                      • mahadeva Re: lista moich zalet :) 18.08.07, 17:12
                        no co Ty :) zauwazam tylko propozycje facetow z lepszymi
                        samochodami :)
                        • elektroniczna.pomarancza Re: lista moich zalet :) 18.08.07, 17:14
                          Ale ci z lepszymi samochodami leca na baby z wiekszymi cyckami.
                          Ot i kolo sie zamyka.
                          • mahadeva Re: lista moich zalet :) 18.08.07, 17:17
                            czyli bede sama cale zycie :/

                            ps. ale mimo, ze maja lepsze samochody chca ze mna seksu :D
                        • elektroniczna.pomarancza Re: lista moich zalet :) 18.08.07, 17:55
                          No przeciez napisalas:

                          mahadeva napisała:

                          > no co Ty :) zauwazam tylko propozycje facetow z lepszymi
                          > samochodami :)
                          • mahadeva Re: lista moich zalet :) 18.08.07, 17:59
                            ale to bylo o propozycjach seksu :)
        • mahadeva dodam jeszcze 18.08.07, 17:57
          dodam jeszcze, ze mam fajne buty od projektanta i mini spodniczke,
          ktore chcialabym wykorzytac idac z nazeczonym na miasto wieczorem :)
          eh widze, ze nikt nie ceni fajnych ubran :/ a moze ktos sie znajdzie
          chetny :)
          • avital84 Re: dodam jeszcze 18.08.07, 18:08
            :D:D:D
            A ja mam fajna nowa bielizne i rowniez mnostwo ciuchow, ktore pasuja
            na wyjscie z mezczyzna na miasto.:)))
    • kakarakamuchen Re: Musze wyjsc za maz. 18.08.07, 08:15
      polecam mojego byłego konkubenta. Dobrze zarabia, nie pije, nie pali, nie
      przeklina, jest całkiem wyjściowy, wierny, uczciwy, poczciwy, inteligentny,
      dowcipny... co mnie podkusiło, żeby go z domu pognać???
      • morelka_1 Re: Musze wyjsc za maz. 18.08.07, 08:38
        no i jeszcze chcesz go oddac.... ;)
      • dziadek53 Re: Musze wyjsc za maz. 18.08.07, 18:43
        Moze zapros go spowrotem jak byl takim idealem :))
    • avital84 Re: Musze wyjsc za maz. 18.08.07, 17:11
      Maha...ale tak szczerze Ty to wszytsko z duzym przymruzeniem oka
      traktujesz? Ten post jest bardzo zabawny, ale w dobrym znaczeniu
      tego slowa. Ale tez jakby pokazuje, ze jednak masz dystans do tego i
      troche sie zgrywasz na forum.:)
      Ja musze wyjsc za maz, bo potrzebuje kierowcy.:) Nie moge zdac
      egzaminu na prawo jazdy.
      • mahadeva Re: Musze wyjsc za maz. 18.08.07, 17:16
        tym sie nie martw :) w koncu zdasz na pewno :)
        ale mowie Ci, wczoraj sie poryczalam na parkingu... to jest koszmar,
        jak nie mozesz sie zmiescic nijak w swoje miejsce... nie ma wtedy
        rozwiazania... do tego niezle mnie obtrabili przy wyjezdzaniu z
        centrum handlowego - jechalam zbyt powoli, ale wszedzie byly jakies
        slupki...
        niestety, ten post po raz pierwszy jest powazny :)
        teraz siedze i sie okropnie nudze... najwyzszy czas na meza :)
        • avital84 Re: Musze wyjsc za maz. 18.08.07, 17:21
          > niestety, ten post po raz pierwszy jest powazny :)

          Wiesz co Maha...super jestes.:D
          I chyba masz poczucie humorum ktorego inni nie rozumieja po prostu.:)
          W Warszawie pada? Moze to przez pogode, moze spadek cisnienia.
          Jak bedzie maz to bedziesz narzekala na brak czasu na nudzenie sie.:)
          Ostatnio stwierdzilam, ze ja tak naprawde chce byc sama. Ale czuje
          sie dziwnie, bo inni kogos maja. Zaczynaja sie zenic. Ale jak
          naprawde chce jeszcze troche pozyc tak jak zyje. troche sie
          wyszales, podrozowac. Jeszcze nie jestem gotowa na zmiany. Pewnie
          dlatego Ty jestes sama. Ale kto wie...moze kolo 30stki postanowimy
          sie ustabilizowac...a moze nie.:)
          Mysle, ze jak sie pojawi ten wlasciwy facet to obei bedziemy
          Wiedzialy czego chcemy.:) Poki sa watpliwosci to chyba znaczy, ze
          nie warto nic zmieniac.
          • mahadeva Re: Musze wyjsc za maz. 18.08.07, 17:28
            ja tez mialam fajne zycie bez meza :) ale jak juz sie zacznie... w
            koncu sie kiedys zdecydowalam na chlopaka, ktory zepsul mi cala
            zabawe :) minely dwa lata i widze, ze moze z mezem byloby lepiej :)
            po prostu to taki standard... inne kobiety nie musza sie np. martwic
            parkowaniem, bo albo maz pomoze, albo kupicie dom z garazem tylko
            dla Ciebie :)
            eh, nie wiem, czy nie zaczne prosic znajomych wolnych facetow o
            slub :D
        • markus.kembi Re: Musze wyjsc za maz. 18.08.07, 18:23
          mahadeva napisała:

          > tym sie nie martw :) w koncu zdasz na pewno :)
          ____________________________________

          Mnie też tak mówili wszyscy znajomi gdy zdawałem egzamin na prawo jazdy.
          Zdawałem razy nie pamiętam już ile, 10 na pewno, wydałem wszystkie pieniądze,
          jakie miałem, a zdać się nie udało. I już się nie uda, bo już zdawał nie będę.
          • mahadeva Re: Musze wyjsc za maz. 18.08.07, 18:24
            nie wyglupiaj sie :) teraz jest latwiej, bo nie ma manewrow na
            placu, nawet ja zdalam :)
            • markus.kembi Re: Musze wyjsc za maz. 18.08.07, 18:29
              Przy mnie oblało około 200 osób, zdała jedna. To tak jak z ruletką - mogłem
              zrezygnować raz na zawsze, albo łudzić się, że kiedyś się uda. Poza tym to
              impreza dla osób naprawdę bogatych, a nie dla kogoś, kogo nie stać na o złotówkę
              droższą wodę mineralną i kupno okularów. Sam nie będę miał nigdy samochodu, to
              po co mi prawo jazdy.
              • mahadeva Re: Musze wyjsc za maz. 18.08.07, 18:34
                przy mnie nie zdaly tylko jednostki... gruba wiekszosc zdala

                to prawda, ze lepiej zdawac, gdy ma sie zamiar miec samochod

                a Ty nie chcesz sobie znalezc pracy? dlaczgeo nie? jestes przeciez
                bystry jak ja :) a ja mam prace, nawet ok...
              • mahadeva Re: Musze wyjsc za maz. 18.08.07, 18:36
                ale za to nikt mnie nie chce
                • markus.kembi Re: Musze wyjsc za maz. 18.08.07, 18:52
                  No właśnie - mnie nikt nie chce przyjąć do pracy, bo nie wiem gdzie tak naprawdę
                  chciałbym pracować - najlepiej gdzieś, gdzie mnie przyjmą, ale nie wiem gdzie to
                  może być. Tak samo Ty nie wiesz tak naprawdę, czy chciałabyś mieć chłopaka,
                  męża, sponsora, przyjaciela "with benefits", czy kochanka (albo kilku kochanków).
                  • mahadeva Re: Musze wyjsc za maz. 18.08.07, 18:57
                    chyba meza, tylko to jest realne w tym swiecie...
                    wez jakakolwiek prace, nie ma idealnej :)
                    • markus.kembi Re: Musze wyjsc za maz. 18.08.07, 19:01
                      "Jakakolwiek" to też nie taka prosta sprawa. Najlepiej być rencistą, żeby
                      pracodawca nie musiał płacić ZUS-u, albo przyjść z czyjegoś polecenia. Nawet na
                      marną, niskopłatną pracę sprzedawcy w gó..anym sklepie z odzieżą jest 200 osób
                      na jedno miejsce.
    • iberia.pl Re: Musze wyjsc za maz. 18.08.07, 17:55
      to masz problem, bo w naszym kraju na razie nie ma przyzwolenia na
      legalizacje zwiazkow homo :-DDDDDD
      • avital84 Re: Musze wyjsc za maz. 18.08.07, 18:06
        Naprawde wszyscy sadzicie, ze Maha jest facetem? :)
        • grzech_o_1 Re: Musze wyjsc za maz. 18.08.07, 18:51
          Kobieta na sto procent.
          Ale że niesamowicie zakręcona? To insza inszość.
          :) Grzech.
          • iberia.pl Re: Musze wyjsc za maz. 18.08.07, 20:03
            grzech_o_1 napisał:

            > Kobieta na sto procent.

            spotkalel ja w realu?

            > Ale że niesamowicie zakręcona?

            raczej nudna do kwadratu :-DDDDD
            • grzech_o_1 Re: Musze wyjsc za maz. 18.08.07, 20:45
              Nie spotkałem. Ale za długo żyję na tym świecie, by mnie ktoś, kto
              napisał setki postów mógł oszukać. Charakter można zakamuflować na
              bardzo krótką metę.

              Dla mnie nie jest nudna. Jest oryginalna, niespotykana.
              Szaraczków, to na tym świecie jest multum.
              Pozdrawiam i miłego wieczoru. :)))Grzech.
              • iberia.pl Re: Musze wyjsc za maz. 18.08.07, 21:38
                grzech_o_1 napisał:

                > Nie spotkałem. Ale za długo żyję na tym świecie, by mnie ktoś, kto
                > napisał setki postów mógł oszukać. Charakter można zakamuflować na
                > bardzo krótką metę.

                taaaa , no coz niby taki dorosly jestes a naiwny jak dziecko :-))

                > Jest oryginalna, niespotykana.

                taaa masz racje, dawno tak oryginalnie monotematycznego bytu
                wirtualnego nie spotkalam :-DDDDDD
                • grzech_o_1 Re: Musze wyjsc za maz. 18.08.07, 22:05
                  Kiedyś to już pewnej, zaprzyjaźnionej Pani na forum pisałem.

                  Napisz sto, dwieście postów. I będę wiedział kim
                  charakterologicznie i jaka jesteś. Z prostej przyczyny. Pod jakimi
                  watkami piszesz, a pod jakimi nie piszesz. Komu odpowiadasz, a komu
                  nie odpowiadasz.
                  To proste.
                  Pozdrawiam.:)))Grzech.
                  A są ludzie przeróżni, nie ma dwojga jednakowych. Nie ma.

                  Maha jest, bo jest. Jest taka jaka jest.
                  • iberia.pl Re: Musze wyjsc za maz. 19.08.07, 10:32
                    wow uwielbiam takich domoroslych psychologow jak ty.Zebys sie kiedys
                    ze swoja ocena wirtualnego bytu nie pomylil, pozory myla i to
                    bardziej niz ci sie wydaje.
      • dziadek53 Re: Musze wyjsc za maz. 18.08.07, 18:46
        Ja stawiam na to , ze jest kobieta, ale prowadzi tu drugi watek jako
        facet.
        Oba sa skrajnie rozne , ale oba ciekawe, jak sie czlowiek w nie
        wczyta.
        Jednego jestem pewien , pisze je bardzo inteligentna osoba, bez
        wzgledu na to czy to kobieta czy facet. :))
        • mahadeva Re: Musze wyjsc za maz. 18.08.07, 18:52
          nie prowadze drugiego watku jako facet :)
          a tearz jestem zupelnie zalamana, jeszcze poprioniony stwierdzil, ze
          mam prze..e
          dlaczego mam prze..e? nie chce tak :(((
          • grzech_o_1 Re: Musze wyjsc za maz. 18.08.07, 18:55
            Maha!
            Bez załamki!
            Popirionego, czy jak mu tam, olewaj.

        • grzech_o_1 Re: Musze wyjsc za maz. 18.08.07, 18:54
          Maha, kobieta na mur.
          Ale nie zauważylem, by pisała jako facet? Może jestem za mało
          spostrzegawczy?
          Jaki nick?
          • dziadek53 Re: Musze wyjsc za maz. 18.08.07, 19:33
            Nie powiem , to moja tajemnica , ale zabawa jest fajna.
    • zeberdee24 Re: Musze wyjsc za maz. 18.08.07, 20:33
      Ja słyszałem że do zakupu domu potrzebne są pieniądze. Można tak dać męża w
      rozliczeniu ? A żony też biorą ?
      • grzech_o_1 Re: Musze wyjsc za maz. 18.08.07, 20:47
        Żonę biorę ja.
        W ciemno, nawet bez oglądania i badania szczegółów.:)))
    • sss_29 Re: Musze wyjsc za maz. 19.08.07, 11:47
      Tego Ci życzę Mahadeva, radosna dziewcyno:)))))))

      Pozdrawiam:)
    • ryko Re: Musze wyjsc za maz. 20.08.07, 02:23
      Kurcze fajny wątek :D

      Na męża się nie nadaję, ale możemy trochę pojeździć i poparkować... Twój problem
      się rozwiąże, a i ja coś z tego będę miał :DDD

      Taki fajny układ będzie... że nikt na to wcześniej nie wpadł :DDD
      Pewnie wszystko to TA pora...
      • mahadeva Re: Musze wyjsc za maz. 20.08.07, 02:52
        Wlasnie wrocilam z eskapady - zamienili mi na razie miejsce na
        szersze, pan wskazywal droge, gdy parkowalam :) Jutro rano jade
        Strucla pierwszy raz do pracy :)
        • ryko Re: Musze wyjsc za maz. 20.08.07, 03:06
          oooooo... to mąż już niepotrzebny... i nauczyciel parkowania :(

          To zapłaczę się przed snem... :(
    • tapatik Re: Musze wyjsc za maz. 22.08.07, 08:32
      Kiedy ostatni raz byłaś na randce?
      • mahadeva Re: Musze wyjsc za maz. 22.08.07, 22:49
        w jakim sensie? :)


        w sensie spotkania z nowym facetem - w niedziele

        w sensie seksu - w lutym ;)
        • tapatik Re: Musze wyjsc za maz. 23.08.07, 11:08
          mahadeva napisała:

          > w jakim sensie? :)
          >
          >
          > w sensie spotkania z nowym facetem - w niedziele
          >
          > w sensie seksu - w lutym ;)

          W tym pierwszym sensie.
          Skoro spotkałaś się z kimś nowym w ostatnią niedzielę, to znaczy, że nie jest źle.
    • buszmen33 Re: Musze wyjsc za maz. 22.08.07, 08:35
      Z dolnej czy z górnej półki chcesz?
      • mahadeva Re: Musze wyjsc za maz. 22.08.07, 22:50
        wole z gornej... ale czy mam wybor?
    • no_okki Re: Musze wyjsc za maz. 22.08.07, 08:41
      już to dawno nalezało zrobić!...teraz coraz gożej i gożej....
      • mahadeva Re: Musze wyjsc za maz. 22.08.07, 22:50
        gorzej :)


        wiem...
        • andreas3233 Re: Musze wyjsc za maz. 23.08.07, 00:23
          naprawde, bardzo Ci wspolczuje..:(((
          • no_okki Re: Musze wyjsc za maz. 23.08.07, 05:18
            ulżył byś jej lepiej - fajny chłopak z Ciebie.../ :P
            • viviene Re: Musze wyjsc za maz. 23.08.07, 11:11
              myslałam,ze juz po zaręczynach:):):)
              • mahadeva Re: Musze wyjsc za maz. 23.08.07, 21:45
                skoro fajny, to go chce :)
              • mahadeva Re: Musze wyjsc za maz. 23.08.07, 21:49
                niestety nie... nie mam z kim :/
      • tapatik Re: Musze wyjsc za maz. 23.08.07, 11:23
        Dlaczego gorzej?
        • mahadeva Re: Musze wyjsc za maz. 23.08.07, 21:47
          no, kiedys mialam chlopaka, szybko go poznalam, po decyzji, ze chce
          miec
          a teraz jakos nie moge...
          • maeve_binchy Re: Musze wyjsc za maz. 25.08.07, 23:06
            jesli nie piszesz tych postow na zarty, to tylko jedno jest pewne: jest tak
            glupia, ze az nie chce mi sie opisywac dlaczego
            czasem pokazuje twoje wypociny znajomym - dobre na nudny dzien w pracy - mozna
            sie posmiac

            z forum kobieta cie wyrzucili, to teraz meczysz FM, wspolczuje stalym bywalcom
            • maeve_binchy errata: jestES tak glupia n/tx 25.08.07, 23:06
              • mahadeva Re: errata: jestES tak glupia n/tx 26.08.07, 01:15
                sama jestes glupia i na pewno masz wysoka kulture osobista przy
                okazji, biegasz jak pies za mna i mnie obrazasz :) mi przynajmniej
                sie to nie zdazylo, nawet cie nie znam :)
            • mahadeva Re: Musze wyjsc za maz. 26.08.07, 01:08
              pokaz im lepiej, co ty piszesz
              rechoczacy margines spoleczny mnie nie interesuje
              ale mozecie mnie uwielbiac bez pytania
Inne wątki na temat:
Pełna wersja