po trzydziestce

20.08.07, 11:21
Czy w ogóle istnieją normalni, wolni faceci po trzydziestce?
Normalni to znaczy ze środka skali: nie tacy, którzy szukają tylko
seksu, najlepiej nie znając imienia pani, ale i nie tacy, którzy
płaczą z miłości i na trzeciej randce chcą się żenić...
Są jacyś normalni czy może powinnam się poddać i dać sobie spokój z
szukaniem?
    • smok_sielski Re: po trzydziestce 20.08.07, 11:24
      Melduje sie. Co prawda chwilowo zajety, ale nigdy nie wiadomo jak dlugo to potrwa :)
      smok
      ps. Pewnie potrwa do czasu, az wymusi ze mnie zeznanie, ze nie chce sie zenic :)
      • forumowicz_pospolity Re: po trzydziestce 20.08.07, 11:45
        smok_sielski napisał:

        > Melduje sie. Co prawda chwilowo zajety, ale nigdy nie wiadomo jak dlugo to potr
        > wa :)
        > smok
        > ps. Pewnie potrwa do czasu, az wymusi ze mnie zeznanie, ze nie chce sie zenic :
        > )
        >

        haha:))
        nie jesteś normalny , spadaj!;))
        • nula8 Re: po trzydziestce 20.08.07, 11:47
          Nie jest wolny, normalny pewnie jest.
          Ja też nie chcę się żenić, więc mi nie zależy. Tzn. na ślubie samej
          mi nie zależy, bo na zaangażowaniu jak najbardziej.
          • forumowicz_pospolity Re: po trzydziestce 20.08.07, 11:51
            nula8 napisała:

            > Nie jest wolny, normalny pewnie jest.
            > Ja też nie chcę się żenić, więc mi nie zależy. Tzn. na ślubie samej
            > mi nie zależy, bo na zaangażowaniu jak najbardziej.

            et
            patati
            et
            patata
            jak mawiają żabojady:))
          • smok_sielski Re: po trzydziestce 20.08.07, 11:52
            > na ślubie samej mi nie zależy, bo na
            > zaangażowaniu jak najbardziej.

            W pewnym momencie dla kobiety to jest jedno i to samo :)
            smok
            • yagiennka Re: po trzydziestce 20.08.07, 12:08
              Jak to? Do ślubu to trzeba poczynic przygotowania, wydac kasę, sprosić rodzinę,
              kupić suknię i garnitur, i coś podpisać. Do samego zaangażowania tego
              wszystkiego nie trzeba :))
              • mahadeva Re: po trzydziestce 22.08.07, 22:10
                do wesela a nie do slubu :)
        • kika_aa Re: po trzydziestce 20.08.07, 11:48
          myślę, że musisz poszukać w młodszych rocznikach;) szanse na znalezienie
          "normalnego" faceta rosną;)
          • yagiennka Re: po trzydziestce 20.08.07, 12:07
            Przychylam się do opinii :) Co prawda dla kobiety po 30stce to problem, bo
            różnica wieku może być odczuwalna. Ale można sobie znaleźć takiego np 28 latka i
            trochę wychowac w ciągu 2-3 lat, nieco dorośnie ;) Ja z facetami po 30stce mam
            do czynienia od kilku lat i zapewniam cię że dotąd nie spotkałam ŻADNEGO
            normalnego.
            • smok_sielski [...] 20.08.07, 12:13
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • yagiennka Re: po trzydziestce 20.08.07, 12:23
                No widzisz smok, ty też nie jesteś normalny bo nie możesz napisać normalnie
                tylko musisz używac wulgaryzmów. Musisz? Bo się udusisz?
                Mam wielu znajomych i rodzinę i wszyscy twierdzą że jestem normalna, żaden
                lekarz tez nie skierował mnie do specjalisty od głowy :))
            • lupus76 Re: po trzydziestce 20.08.07, 12:39
              yagiennka napisała:

              Ja z facetami po 30stce mam
              > do czynienia od kilku lat i zapewniam cię że dotąd nie spotkałam
              ŻADNEGO
              > normalnego.

              Znaczy się działa zasada: "trafił swój na swego" :)
              • sottobosco Re: po trzydziestce 20.08.07, 12:45
                Lupus, Ty nawet ugryźć potrafisz ;)
                • lupus76 Re: po trzydziestce 20.08.07, 12:59
                  sottobosco napisała:

                  > Lupus, Ty nawet ugryźć potrafisz ;)
                  >

                  I to bes sempuf :D
                  • sottobosco Re: po trzydziestce 20.08.07, 13:10
                    ej tam nieważna technika, ważne żeby zabolało :)
                    • lupus76 Re: po trzydziestce 20.08.07, 13:28
                      sottobosco napisała:

                      > ej tam nieważna technika, ważne żeby zabolało :)
                      >
                      Technika to jest górnoszczękiem, albo dolnoszczękiem :)
                      Tu było bez zębów, bo protetyk nie nadążył. Ale chyba odniosło
                      skutek :)
                      • yagiennka Re: po trzydziestce 20.08.07, 13:35
                        Jeśłi kogoś to uszczęśliwi to proszę bardzo - tak jestem niennormalna :DDD No i
                        co z tego? Z nienormalnymi nie umiem się dogadac. Widać jest tu jakiś błąd.
              • yagiennka Taaa 20.08.07, 13:33
                No właśnie nie trafił :) Jestescie trasznie nudni w tych komentarzach, wymyślcie
                coś oryginalniejszego. Różne rzeczy mozna mi przypisac ale nie mam problemów
                emocjonalnych, z dojrzałością, samodzielnością, z pogodzeniem się z
                przeszłością, nie jestem śmiertelnie zraniona, nie jestem uzalezniona od mamusi,
                nie wloką się za mną żadne ogony, nie mam byłych żon i dzieci, itp itd.
                • lupus76 Re: Taaa 20.08.07, 13:37
                  yagiennka napisała:

                  > No właśnie nie trafił :) Jestescie trasznie nudni w tych
                  komentarzach, wymyślci
                  > e
                  > coś oryginalniejszego. Różne rzeczy mozna mi przypisac ale nie mam
                  problemów
                  > emocjonalnych, z dojrzałością, samodzielnością, z pogodzeniem się z
                  > przeszłością, nie jestem śmiertelnie zraniona, nie jestem
                  uzalezniona od mamusi
                  > ,
                  > nie wloką się za mną żadne ogony, nie mam byłych żon i dzieci, itp
                  itd.

                  Poczytaj swoje posty. To może być dla Ciebie forma terapii... :D
                  • yagiennka Re: Taaa 20.08.07, 13:39
                    Czytam :)) Nie widzę w nich nic dziwnego ani nienormalnego, jeśłi ty widzisz to
                    proszę o wskazanie z objaśnieniem, terapoii to mogę tobie udzielić, ale
                    musiałbyś słono zapłacić :) Fajnie pisać banialuki bez pokrycia.
                  • sottobosco Re: Taaa 20.08.07, 13:43
                    Y. widuję na forach już od dawna i myślę że to taki żeński odpowiednik K. :)
                    mówisz, mówisz a i tak nie dociera :)
                    • yagiennka Re: Taaa 20.08.07, 13:46
                      Odpowiednik czego? Nigdy się nie wypiuerałam ze bywam na forach więc nie wiem o
                      czym piszesz. I co ma dotrzec, no słucham słucham :))) Jesteście śmieszni,
                      naprawdę :)) Słowa bez treści.
                      • lupus76 Re: Taaa 20.08.07, 13:51
                        yagiennka napisała:

                        > Odpowiednik czego? Nigdy się nie wypiuerałam ze bywam na forach
                        więc nie wiem o
                        > czym piszesz. I co ma dotrzec, no słucham słucham :))) Jesteście
                        śmieszni,
                        > naprawdę :)) Słowa bez treści.

                        Tak jesteśmy smieszni i wypisujemy słowa bez treści. Naśladujemy
                        Ciebie. A jako że jednak zachowujemy troszkę powagi i cokolwiek
                        sensu w wypowiedzi - czynimy to nieudolnie.
                        • yagiennka Re: Taaa 20.08.07, 13:55
                          I znów pustosłowia :))) W czym mnie naśladujesz? No słucham, słucham. Niestety
                          nie potrafisz udowodnić swoich twierdzeń, bardzo mi przykro :)
                        • barakuda25 Re: Taaa 20.08.07, 13:57
                          Nie tylko jesteście śmieszni, ale jesteście żałośni. Nie
                          rozmieniajcie swego dotychczasowego wizerunku na drobne.
                          • lupus76 Re: Taaa 20.08.07, 14:03
                            barakuda25 napisała:

                            > Nie tylko jesteście śmieszni, ale jesteście żałośni. Nie
                            > rozmieniajcie swego dotychczasowego wizerunku na drobne.

                            Szczerze mówiąc - nie dbam o wizerunek :)
                            Ot piszę to, co uwazam za słuszne. I tyle.
                            • barakuda25 Re: Taaa 20.08.07, 14:07
                              Tylko się pisze na temat zawarty w wątku, a nie robi wycieczko
                              osobiste co do osoby forumowicza. A szczególnie nie robi tego facet
                              z klasą.
                              • lupus76 Re: Taaa 20.08.07, 14:12
                                barakuda25 napisała:

                                > Tylko się pisze na temat zawarty w wątku, a nie robi wycieczko
                                > osobiste co do osoby forumowicza. A szczególnie nie robi tego
                                facet
                                > z klasą.

                                Nie jestem nauczycielem.
                              • yagiennka Barakuda 20.08.07, 15:33
                                Dzięki ci za wsparcie niestety nie wiele da :) Z głupkiem nie da się dyskutować,
                                z chamem tym bardziej. On z tego nie wyciagnie żadnych wnioskó na przyszłość.
                                Zeby oni chociaż mogli udowodnić swoje tezy ale nawte tego nie moga :) Bo ich
                                jedynym celem jest sianie zamieszania, jak czyjeś poczucie własnej wartości
                                pełza przy ziemi to dla niego jedynym sposobem podniesienia sobie tego poczucia
                                wartości jest kopać innych.
                    • lupus76 Re: Taaa 20.08.07, 13:49
                      sottobosco napisała:

                      > Y. widuję na forach już od dawna i myślę że to taki żeński
                      odpowiednik K. :)
                      > mówisz, mówisz a i tak nie dociera :)
                      >
                      Mnie się kojarzy z PPS, albo SKJ :)
                      • sottobosco Re: Taaa 20.08.07, 13:52
                        :DDD
                        a to już na @ poproszę rozwinięcie, bo tutaj i tak zaraz nas wytną :D
                    • barakuda25 Re: Taaa 20.08.07, 13:49
                      Piszcie szanowni koledzy do rzeczy a nie od rzeczy.
                      • yagiennka Re: Taaa 20.08.07, 13:56
                        Próżny trud :))) Oni są bez sensu i nie do rzeczy więc i tak samo piszą, a
                        raczej wypluwają z siebie jakieś słowa, dosyć przypadkowe.
                        • lupus76 Re: Taaa 20.08.07, 14:04
                          yagiennka napisała:

                          > Próżny trud :))) Oni są bez sensu i nie do rzeczy więc i tak samo
                          piszą, a
                          > raczej wypluwają z siebie jakieś słowa, dosyć przypadkowe.
                          Poczytaj uważnie swoje wątki, a potem zestaw z tym:
                          pl.wikipedia.org/wiki/Osobowo%C5%9B%C4%87_paranoiczna
                          • yagiennka Re: Taaa 20.08.07, 15:27
                            Zestawiłąm - zgodność zero :)) I co dalej?
                            • lupus76 Re: Taaa 21.08.07, 09:21
                              yagiennka napisała:

                              > Zestawiłąm - zgodność zero :)) I co dalej?

                              Do psychiatry. Szybciutko. Lepszej rady nie jestem Ci w stanie dać.
                              • yagiennka Re: Taaa 22.08.07, 20:40
                                Hm to może siebie wyślij do psychiatry? Od razu ci się lepiej zrobi, gwarantuję :))
                                • lupus76 Re: Taaa 23.08.07, 12:38
                                  yagiennka napisała:

                                  > Hm to może siebie wyślij do psychiatry? Od razu ci się lepiej
                                  zrobi, gwarantuję
                                  > :))
                                  Rozumiem, ze mówisz z perspektywy pacjenta, któremu psychiatra
                                  pomaga? Zmień Go. Nie spisuje sięnależycie z powierzonych zadań.
                                  • yagiennka Re: Taaa 23.08.07, 22:17
                                    Wiesz że jesteś nudny jak flaki z olejem?:) Rzyg.
                                    • lupus76 Re: Taaa 24.08.07, 10:36
                                      yagiennka napisała:

                                      > Wiesz że jesteś nudny jak flaki z olejem?:) Rzyg.
                                      Wiem. I to nas właśnie odróżnia. Również <rzyg>
                                      • yagiennka Re: Taaa 24.08.07, 12:27
                                        Fatycznie odróżnia :) Więc idź zanudzać kogoś innego.
                                        • lupus76 Re: Taaa 24.08.07, 14:20
                                          yagiennka napisała:

                                          > Fatycznie odróżnia :) Więc idź zanudzać kogoś innego.

                                          Powiedzmy, ze mam w sobie coś z Judyma. Chcę Ci pomóc.
    • gomory Re: po trzydziestce 20.08.07, 12:44
      Dorzuc jeszcze, ze ten w srodku skali powinien byc inteligentny, wyksztalcony niegorzej od Ciebie, zyciowo zaradny, z poczuciem humoru, pomyslowy w lozku, sprawny fizycznie, nieobciazony zobowiazaniami i nalogami oraz obdarzony ciekawa osobowoscia.
      Nie poddawaj sie. Mezczyzn jest na swiecie tyle miliardow do wyboru, az tak wybredna chyba nie jestes?
      P.S. Moja kumpela swego czasu zadeklarowana hetero, po nieudanych poszukiwaniach ksiecia z bajki zyje obecnie z kumpela i chwali sobie. Bawia je te same filmy, spacery w romantyczne miejsca, moga wspolnie shoppingowac, miec wielokrotne orgazmy i osiagnac porozumienie dusz. Ale to rozwiazanie to moze zostaw sobie na sam koniec, bo jednak trudniej zaspokoic instynkt macierzynski ;).
    • menk.a Re: po trzydziestce 20.08.07, 13:15
      nula8 napisała:

      > Czy w ogóle istnieją normalni, wolni faceci po trzydziestce?
      > Normalni to znaczy ze środka skali: nie tacy, którzy szukają tylko
      > seksu, najlepiej nie znając imienia pani, ale i nie tacy, którzy
      > płaczą z miłości i na trzeciej randce chcą się żenić...
      > Są jacyś normalni czy może powinnam się poddać i dać sobie spokój
      z szukaniem?

      Dać sobie spokój. Albo pozbyć się norm, wszak to bardzo umowne
      sprawy:P
      • yagiennka Re: po trzydziestce 20.08.07, 13:37
        Jasne :)) Moja przyjaciólka własnie się z jednym nienormalnym rozstała,
        przerabiała już załamanie psychiczne, policję, przemoc w rodzinie i inne cuda.
        Może ejdnak nienormalnych omijac szerokim łukiem, zdrowiej.
        • menk.a Re: po trzydziestce 20.08.07, 14:09
          Oczywiscie. Ale jak taką jednostkę poznać? Ja różdżki nie posiadam,
          ani papierka lakmusowego. Zatem trzeba ryzykować. Ryzyk fizyk, uda
          się albo się nie uda. Będą 2 uda:P
          • yagiennka Re: po trzydziestce 20.08.07, 15:35
            No też fakt. Trzeba chyba po prostu mieć oczy szeroko otwarte, i słuchac co
            mówią ludzie obok: przyjaciele, znajomi, bo oni więcej widzą.
            • menk.a Re: po trzydziestce 22.08.07, 10:38
              yagiennka napisała:
              > No też fakt. Trzeba chyba po prostu mieć oczy szeroko otwarte, i
              słuchac co
              > mówią ludzie obok: przyjaciele, znajomi, bo oni więcej widzą.

              Niekoniecznie więcej.
              Raczej widzą inaczej i wiedzą coś innego. Warto się dowiedzieć co w
              trawie piszczy poza naszym ogródkiem wielkości doniczki;)
              • lupus76 Re: po trzydziestce 22.08.07, 11:07
                menk.a napisała:


                >
                > Niekoniecznie więcej.
                > Raczej widzą inaczej i wiedzą coś innego. Warto się dowiedzieć co
                w
                > trawie piszczy poza naszym ogródkiem wielkości doniczki;)

                O to,to! Sam bym tego lepiej nie ujął :)
                • menk.a Re: po trzydziestce 22.08.07, 12:16
                  lupus76 napisał:
                  > menk.a napisała:
                  > > Niekoniecznie więcej.
                  > > Raczej widzą inaczej i wiedzą coś innego. Warto się dowiedzieć
                  co w trawie piszczy poza naszym ogródkiem wielkości doniczki;)
                  >
                  > O to,to! Sam bym tego lepiej nie ujął :)

                  Możesz mnie cytować, ale tylko z podaniem źródła. ARR ;)))
    • nula8 Re: po trzydziestce 20.08.07, 13:34
      Hej, nie kłóćcie się, nie chciałam mieszać, tylko po prostu
      przygięły ostatnie doświadczenia :). Sama się zastanawiałam, czy to
      może ja jestem nienormalna, a nie oni. Wciąż nie wiem, więc zbieram
      dane.
      Co do ślubu - naprawdę go nie wymagam, ale nie chcę też przez
      dziesięć lat spotykać się wyłącznie na randkach. To nie musi być
      ślub, ale muszę mieć deklarację, że on chce ze mną spędzić życie
      (sprawy majątkowe można przecież uregulować umownie :)). I już.
      Zawsze miałam wrażenie, że taka chęć jest czymś normalnym na pewnym
      etapie związku...
      A jak trafiam na facetów, którzy choć jeszcze nic o mnie nie wiedzą,
      to ŚWIETNIE WIEDZĄ, że zaraz będę chciała obrączki i dzieciaka, to
      sorry, ale wcale mi się nie chce ich przekonywać. Z betonem się nie
      wygrywa, więc szkoda czasu
      • robaczek-parszywek Re: po trzydziestce 20.08.07, 14:54
        To nie musi być
        > ślub, ale muszę mieć deklarację, że on chce ze mną spędzić życie

        a to ty chyba wróżbity szukasz. Poważny facet nie będzie rzucał słów na wiatr, a
        Skad ma wiedziec że następnego dnia po złozonej deklaracji ne spotka ..ej
        panny z wiekszymi cyckami
        • nula8 Re: po trzydziestce 20.08.07, 15:13
          Jako osoba już bardzo dorosła, zdaję sobie sprawę z tego, że
          wszystko może się zmienić z dnia na dzień, i że nie ma na to rady.
          Chodzi mi o otwartość, w odróżnieniu od dwóch postaw:
          - zaangażowanie nie w chodzi w grę,
          - nie śmierdzimy sobie, to się pobierzmy.
          Bo takie postawy najczęściej nowo poznani panowie po trzydziestce
          prezentują. A wiesz - na początku znajomości, ja naprawdę nie mogę
          nikomu zagwarantować ani że będę chciała z nim spędzić życie, ani że
          się w nim nie zakocham...

          PS. Żartujesz, rozumiem :) Jestem jednak zdecydowana nie udać się
          zapędzić w żarty. Dziś.
          • robaczek-parszywek Re: po trzydziestce 20.08.07, 16:25
            jako osoba bardzo dorosła powinnaś wiedziec że faceci po 30 nie sa skorzy do
            angażowania się. Części znudziło się juz gonienie króliczka jest im wszystko
            jedno więc skoro nie śmierdzicie sobie to ...
            Jak chcesz szybkiego i najczęściej niestałego zaangażownaia sie to poszukaj w
            przedziale wiekowym 18-25.
            Nie żartuje.
      • silic Re: po trzydziestce 21.08.07, 10:20
        > Co do ślubu - naprawdę go nie wymagam, ale nie chcę też przez
        > dziesięć lat spotykać się wyłącznie na randkach. To nie musi być
        > ślub, ale muszę mieć deklarację, że on chce ze mną spędzić życie

        Ilość słowa "ale" w dwóch zdaniach pokazuje w wystarczający sposób
        niezdecydowanie i brak jasnych oczekiwań.

        > Zawsze miałam wrażenie, że taka chęć jest czymś normalnym na pewnym
        > etapie związku...

        To tylko twoje wrażenie. Nie ma żadnego powodu by inni je podzielali. I jest to
        jak najbardziej normalne.
      • tapatik Re: po trzydziestce 21.08.07, 12:05
        nula8 napisała:

        > Hej, nie kłóćcie się, nie chciałam mieszać,

        Za późno...

        > tylko po prostu przygięły ostatnie doświadczenia :).

        Zapisz się na siłkę.

        > Sama się zastanawiałam, czy to może ja jestem nienormalna,
        > a nie oni.

        Nikt nie jest normalny. Tylko ja jestem, ale ja zawsze byłem dziwny.

        > Wciąż nie wiem, więc zbieram dane.

        Opublikujesz je?

        > Co do ślubu - naprawdę go nie wymagam, ale nie chcę też przez
        > dziesięć lat spotykać się wyłącznie na randkach.

        No dobra, niech będzie przez 9 lat.

        > To nie musi być ślub, ale muszę mieć deklarację, że on chce
        > ze mną spędzić życie

        Poświadczoną notarialnie?

        > (sprawy majątkowe można przecież uregulować umownie :)). I już.

        Czyli ustnie? Super :*

        > Zawsze miałam wrażenie, że taka chęć jest czymś normalnym na pewnym
        > etapie związku...

        W normalnym związku pewnie jest....

        > A jak trafiam na facetów, którzy choć jeszcze nic o mnie nie
        > wiedzą, to ŚWIETNIE WIEDZĄ, że zaraz będę chciała obrączki
        > i dzieciaka,

        A mnoże być sam dzieciak bez obrączki?

        > to sorry, ale wcale mi się nie chce ich przekonywać.
        > Z betonem się nie wygrywa, więc szkoda czasu

        Ale za to się nadaje na posadzki.
    • ulotne_piekno Re: po trzydziestce 20.08.07, 14:24
      ja znam jednego "normalnego" ale sorry, nie oddam:)
    • robaczek-parszywek Re: po trzydziestce 20.08.07, 14:52
      > Normalni to znaczy ze środka skali: nie tacy, którzy szukają tylko
      > seksu, najlepiej nie znając imienia pani,

      zgodnie z tą definicją to wszyscy są normalni - znajomośc imienia nie będzie nam
      przeszkadzła :)
    • tapatik Daj sobie na spokój. 20.08.07, 14:58
      Niech oni Ciebie szukają :-)))
      • nula8 Re: Daj sobie na spokój. 20.08.07, 15:08
        W ten sposób dotrwałam do trzydziestki dwójki :) bez efektu, chociaż
        nieźle się bawiąc. Tylko wiesz - czasem szkoda, że nie ma z kim po
        prostu pogadać przed snem.
        • tapatik Re: Daj sobie na spokój. 21.08.07, 12:56
          Pogadać, pomartwić się wspólnie, poprzytulać się, pozabierać kołdrę w nocy :-)

          Co jeszcze dopiszesz?
    • spotkanie_z_diablem Re: po trzydziestce 20.08.07, 16:15
      nula8 napisała:

      > Czy w ogóle istnieją normalni, wolni faceci po trzydziestce?

      facet po 30/ce jest raczej dojrzały i ukształtowany, on raczej już się nie
      zmieni, przynajmniej widzisz co bierzesz...tylko że przeważnie są już
      zajęci...gorzej z normalnością jest u niedojrzałych dwudziestolatków, taki
      dopiero się kształtuje...nigdy nie wiadomo jaki będzie za 10 lat...możesz łudzić
      się, ze sobie wychowasz takiego młodzieńca, ale nie każdy da się wychować...nie
      każda potrafi wychować...oczywiście, nie należy tego traktować jako regułę,
      wszędzie zdarzają się wyjątki, paradoxy...
      • tapatik Re: po trzydziestce 21.08.07, 12:47
        Ja się zmieniam. Sam z własnej nie przymuszonej woli.
        Natomiast co innego, jeśli jedna osoba wpływa na inną, aby ją zmienić.
        To sie nie uda.
    • silic Re: po trzydziestce 21.08.07, 10:17
      Każdy mężczyzna jest normalny.
      Nienormalne jest oczekiwanie tylko, że będą takimi jakimi ktoś ich chce a nie
      takimi jakimi są.
      Wypośrodkowane oczekiwanie jakie przedstawiłaś jest tak naprawdę nijakie. Pewnie
      gdyby zacząć analizować twoje zachowanie z "normalności" której oczekujesz od
      innych zostałoby niewiele.
      • kookardka Re: po trzydziestce 21.08.07, 12:03
        Otóz to. Albo się kogoś akceptuje takim jakim jest albo się
        nie akceptuje i odchodzi w swoją stronę. Tak naprawdę, wg mnie
        bliska relacja polega właśnie na zrozumieniu zachowań drugiej
        strony, zrozumieniu systemu wartości jaki wyznaje, poznanie
        różnych mechanizmów, którymi się kieruje w życiu i próba
        zaakceptowania tego ... z różnym skutkiem ... ale trudno powiedzieć,
        że ktoś jest nienormalny albo normalny bo zachowuje się jakoś tam ...
        jest sobą po prostu i nikomu nic do tego dopóki nie krzywdzi ...
        jak zaczyna krzywdzić świadomie lub nie to trzeba uciekać ;)
      • thelma3333 Re: po trzydziestce 21.08.07, 17:23
        >> Każdy mężczyzna jest normalny. >

        tak nie jest.
        co prawda i nie każda kobieta jest normalna, ale wątek jest o mężczyznach
        (za słownikiem pwn:
        normalny
        1. «taki, jaki powinien być»
        2. «najczęściej spotykany»
        3. «zdrowy psychicznie i fizycznie»
        4. «mający wszystkie przypisane sobie cechy, typowy»)
    • el_quatro Re: po trzydziestce 21.08.07, 18:24
      Ciekawe jest to 'powazne zaangazowanie'. Bez slowa o malzenstwie, bo pan i
      wladca moglby sie obrazic
      Nikt normalny nie szuka takich okazji
    • nom73 Re: po trzydziestce 22.08.07, 21:47
      nula8 napisała:

      > Czy w ogóle istnieją normalni, wolni faceci po trzydziestce?

      Tak.
    • krystkaoj Re: po trzydziestce 26.08.07, 14:53
      W necie ich nie ma a tym bardziej na forum.
      • mahadeva Re: po trzydziestce 27.08.07, 21:22
        w necie sa, a tym bardziej na forum :)
        • krystkaoj Re: po trzydziestce 30.08.07, 18:45
          mahadeva napisała:

          > w necie sa, a tym bardziej na forum :)

          To widocznie ich znasz!
Pełna wersja