Sztuka przytulania

21.08.07, 07:06
Moim zdaniem instytucja przytulania znajduje się na niedocenianym, jednak
bardzo wysokim miejscu po potrzebie snu i zaspokajania głodu.
Ostatnio rozmawiałem z koleżanką o sposobach okazywania uczuć, między innymi
właśnie o przytulaniu. Po tej rozmowie dotarło do mnie, że pomimo własnej
potrzeby bliskości (czyt. przytulenia) sam nie potrafię tak to prostu
przytulić bliskich mi osób. Zdałem sobie sprawę, że jest to wierzchołek góry
lodowej, która blokuje we mnie umiejętność mówienia o oczywistych i
codziennych uczuciach. Z trudem na przykład przytulam rodziców, a jeszcze
trudniej przychodzi mi powiedzenie o tym, że Ich kocham.
Te słowa połączone z gestem wychodzą ze mnie w zasadzie tylko w sytuacjach
krytycznych, w których po prostu muszą się pokazać chociaż na małą chwilkę. W
takich właśnie momentach można się przekonać jak wielką siłe mają proste słowa
i gesty, które nic przecież nie kosztują. Niezmiernie ważne jest uzmysłowienie
sobie ile dobrego można dać w tak zwykły sposób. Wydaje mi się, że ludzkie
opory w tej kwestii często biorą się z konieczności zdjęcia maski przybieranej
na potrzeby szarej codzienności. Bo przecież prawie każdy taką maskę posiada,
maskę która filtruje głębsze odczucia by pomimo problemów można się było
skupić na obowiązkach. Zazwyczaj przy zdejmowaniu maski występuje naturalny
strach, ponieważ bez niej jesteśmy odsłonięci, a co za tym idzie bezbronni.
Trzeba zwrócić uwagę, że przecież odsłaniając się mamy też większe szanse na
poczucie tych bardziej pozytywnych bodźców, niezależnie czy jesteśmy
przytulającym, czy przytulanym.
Ja już wiem, kogo dziś spróbuję przytulić, a Ty?
    • tengoku77 Re: Sztuka przytulania 21.08.07, 07:21
      To słowa z Twojego b....... :)
      Przytulanie to naprawdę sztuka.. Nie wiem dlaczego, ale gdy mówi się
      o tym, ludziom na myśl zazwyczaj przychodzi osoba, którą kochają..
      Nie próbują przytulać nikogo innego.. To chyba strach przed
      ośmieszeniem(?), niezrozumieniem intencji.. Na razie tyle.. bo do
      pracy trzeba ;)
      • frustrat_o_optymista Re: Sztuka przytulania 21.08.07, 07:30
        Dotyk zmniejsza dystans, a dla bliskich osób jest sygnałem, że są dla nas bardzo
        ważni.
        Pozdrawiam tegnoku:)
        • viviene Re: Sztuka przytulania 21.08.07, 08:45
          zawsze to robiłam bez wzgl. czy kogos lubie czy nie i o dziwo ludzie najpierw
          troche sztywni,jednak po czasie,bynajmniej w moim srodowisku,przyjęło sie.Z
          uśmiechem przyglagam sie jak sie witaja ,zegnaja,pozdrawiaja,tulac sie do siebie
          i o to chodzi.żaden wstyd w ten sposób okazywac swoja serdecznosc.
        • tengoku77 Re: Sztuka przytulania 21.08.07, 16:25
          frustrat_o_optymista napisał:

          > Dotyk zmniejsza dystans, a dla bliskich osób jest sygnałem, że są
          dla nas bardz
          > o
          > ważni.
          > Pozdrawiam tegnoku:)

          Masz rację :) Tylko.. dlaczego ludziom tak trudno o to w życiu
          codziennym.. w stosunku do najbliższych chociażby..? Ja nie mam tego
          problemu, ale.. WIDZĘ to u wielu.. Sztuczna bariera, dystans, chłód..
          Pozdrawiam Frustracie (?).. Optymisto! (to mi się lepiej kojarzy) :)
    • forumowicz_pospolity Re: Sztuka przytulania 21.08.07, 09:14
      a ja dziś zamierzam przytulić troche kasy którą kumpel mi wisi;))
      • viviene Re: Sztuka przytulania 21.08.07, 09:20
        oj, to cudownie,no,swietny pomysł,tak,przytulac kogos kto ma kasę,sama rozkosz...
        • forumowicz_pospolity Re: Sztuka przytulania 21.08.07, 09:23
          viviene napisała:

          > oj, to cudownie,no,swietny pomysł,tak,przytulac kogos kto ma kasę,sama rozkosz.
          > ..

          to motto kobity powinny wypisac na sztandarach:))))
          • viviene Re: Sztuka przytulania 21.08.07, 09:25
            hahhhahhaaaaa,może i kobity mają jakieś motto ,mnie to przytulanko interesuje
            bardziej ,ale każdy powód jest dobry..
            • forumowicz_pospolity Re: Sztuka przytulania 21.08.07, 09:33
              viviene napisała:

              > hahhhahhaaaaa,może i kobity mają jakieś motto ,mnie to przytulanko interesuje
              > bardziej ,ale każdy powód jest dobry..

              i oto wchodzimy na grząski obszar gdzie kobita stosuje mimikrę ideologiczną i
              próbuje watą słowną przykryć twarde jądro
              swych odwiecznych i ponadczasowych intencji;)))
              • viviene Re: Sztuka przytulania 21.08.07, 09:40
                forumowicz_pospolity napisał:

                > viviene napisała:
                >
                > > hahhhahhaaaaa,może i kobity mają jakieś motto ,mnie to przytulanko intere
                > suje
                > > bardziej ,ale każdy powód jest dobry..
                >
                > i oto wchodzimy na grząski obszar gdzie kobita stosuje mimikrę ideologiczną i
                > próbuje watą słowną przykryć twarde jądro
                > swych odwiecznych i ponadczasowych intencji;)))
                hahhhahahhaa,,jakbys sobie tego nie tłumaczył,przytulac się trzeba a powody
                niech juz sobie kazdy sam wynajduje.
                Pozdrawiam Viviene
                >
      • antonio_ty_draniu Re: Sztuka przytulania 21.08.07, 09:25
        Takie relacje moga zdać egzamin w przypadku układu kobieta-kobieta,
        lub kobieta-mężczyzna. Dwóch mężczyzn przytulających sie
        wyglądałoby...co najmniej dziwnie:)Moim zdaniem to raczej kwestia
        wychowania i późniejszego kształtowania przez środowisko. Tata
        mówi "nie becz synu,jesteś facetem", "nie zachowuj sie jak baba"
        etc..Wiec facet patrzy i obserwuje jak ma sie NIE zachowywać. My
        jestesmy bardziej wrażliwe,jak nam źle to chcemy sie przytulić,
        wypłakać, a takie gesty często wywołują bezradnośc u mężczyzn, bo
        oni w ten sposób nie reagują i czują sie - moim zdaniem - nawet
        niezręcznie. Na dłuższą mete nie wierze w taką przemiane. Kobietom
        zawsze bedzie łatwiej,bo mają większą "swobode" w wyrażaniu swoich
        uczuć - buzi na powitanie nie bedzie uznawane za odmiennośc w
        orientacji.Nikogo rownież nie zdziwi jak widzi dwie dziewczyny idące
        razem do toalety w restauracji:) Tak sie to chyba przyjęło na
        świecie i chęć jakiejkolwiek zmiany bedzie indywidualną kwestią
        każdego faceta. Ale w cuda to ja nie wierze:) Pozdrawiam
        • viviene Re: Sztuka przytulania 21.08.07, 10:16
          zgadza sie to sprawa indywidualnosci-Antonio
        • tygrysio_misio Re: Sztuka przytulania 21.08.07, 15:14
          bo kobiety ide do kibla we dwie zeby sobie torebke potrzymac albo
          wymienic sie pudrem

          a faceci to co mieliby sobie trzymac?
          • kookardka Re: Sztuka przytulania 21.08.07, 16:28
            no mieliby trudne orzeszki do zgryzienia ;)
      • ginger43 Re: Sztuka przytulania 21.08.07, 12:34
        forumowicz_pospolity napisał:

        > a ja dziś zamierzam przytulić troche kasy którą kumpel mi wisi;))

        Oj, zero romantyzmu w Tobie, sam reumatyzm :(((( Materialista się znalazł!
        • viviene Re: Sztuka przytulania 21.08.07, 15:00
          jedni tulą się inni kasę do się,hahhaa
Inne wątki na temat:
Pełna wersja