Nic nie rozumiem, może faceci będą wiedzieli

24.08.07, 10:22
Jak interpretować to zachowanie?
pytam sie chłopa, czy mnie kocha,
a on
Czy ja nie chciałam przypadkiem malowac mieszkania i od czego ma
zacząć, od kuchni czy od salonu?
Qr...
Co mam o nim myśleć?
    • grzech_o_1 Re: Nic nie rozumiem, może faceci będą wiedzieli 24.08.07, 10:27
      Bo po co owijasz w bawełnę? Przecież on doskonale wiedział, że albo
      malowanie, albo drastyczna wymiana bebechów szafy na kolekcję
      jesienną co najmniej w salonach Orsay.:)))
      • dzikoozka Re: Nic nie rozumiem, może faceci będą wiedzieli 24.08.07, 10:32
        Ja nic nie owijam :)))))pytanie było prosto z mostu bo..."zimny drań
        z niego"
        Sama se wymieniam ciuchy za swoje zaskórniaki, jego nie boli moja
        wymiana garderoby :)))
        • grzech_o_1 Re: Nic nie rozumiem, może faceci będą wiedzieli 24.08.07, 10:39
          No to rzeczywiście chodziło o malowanie. Ma Twój gościu nosa.
          To znaczy kocha Cię, bo zawsze wie o co Ci chodzi. To z wielkiej
          miłości. Jak by nie kochał, to by Cię nie wyczuwał.
          Koniec wykładu.:)))))))
        • wystep.goscinny Re: Nic nie rozumiem, może faceci będą wiedzieli 24.08.07, 10:40
          A co ? Wolałabyś, żeby powiedział 'kocham' i nie pomalował
          mieszkania ? ;)
          • dzikoozka Re: Nic nie rozumiem, może faceci będą wiedzieli 24.08.07, 10:49
            wystarczyłoby jakby powiedział "kocham"
            malowanie by też zrobił, później ;))) w ostateczności pomalowałabym
            sama.
            • wystep.goscinny Re: Nic nie rozumiem, może faceci będą wiedzieli 24.08.07, 11:58
              Wolisz słowa niż czyny ? A On o tym wie ? ;)
              • dzikoozka Re: Nic nie rozumiem, może faceci będą wiedzieli 24.08.07, 12:27
                zawsze musi byc albo-albo?
                Słowa i gesty TEZ są ważne. Ty wolałabyś, zeby naprawił wentylator?
                Zamiast przytulić na dobranoc.
    • ginger43 Re: Nic nie rozumiem, może faceci będą wiedzieli 24.08.07, 10:30
      Ja bym to interpretowała jako odpowiedź na pytanie, jako dowód uczucia, o które
      pytałaś :)
      • dzikoozka Re: Nic nie rozumiem, może faceci będą wiedzieli 24.08.07, 10:50
        ale to jakieś takie pokrętne, nie?
        • ginger43 Re: Nic nie rozumiem, może faceci będą wiedzieli 24.08.07, 10:58
          Czy ja wiem? Może on próbuje czytać w Twoich myślach, stara się pokazać, że
          rozumie podteksty. Mój mówi, że kocha, a mieszkanie maluję ja :(
          • ulotne_piekno Re: Nic nie rozumiem, może faceci będą wiedzieli 24.08.07, 12:45
            ginger43 napisała:

            Mój mówi, że kocha, a mieszkanie maluję ja :(

            to zupełnie, jak u mnie...ciekawe, co lepsze?
            • grzech_o_1 Re: Nic nie rozumiem, może faceci będą wiedzieli 24.08.07, 12:49
              Hi, hi, hi... . Już ja widzę, jak Wasze malowania wyglądają.
              Przecież malowanie, to nie robota dla kobiety. Owszem, może wziąć
              pędzel do ręki i zrobić jakąś wykończeniówkę. Pomalować drzwi,
              futryny, ale nie drzyć i skrobać ściany.:)))
              • dzikoozka Re: Nic nie rozumiem, może faceci będą wiedzieli 24.08.07, 12:54
                grzech_o_1 napisał:

                >Owszem, może wziąć
                > pędzel do ręki i zrobić jakąś wykończeniówkę.
                Oooo przepraszam, w tym to akurat mamy wprawę.
              • ulotne_piekno Re: Nic nie rozumiem, może faceci będą wiedzieli 24.08.07, 13:04
                w takim razie przetrzyj oczka, bo ja uwielbiam tworzyć wzory na ścianach...tapet
                nie lubię, więc skrobanie nie wchodzi w grę:)
              • ginger43 Re: Nic nie rozumiem, może faceci będą wiedzieli 24.08.07, 13:15
                To ty mnie Grzechu nie znasz, skrobać ściany, gipsować, szpachlować itp. umiem -
                jestem uniwersalna, acha wiertarką też umiem się posługiwać :)
            • ginger43 Re: Nic nie rozumiem, może faceci będą wiedzieli 24.08.07, 13:14
              Lepsze to żeby nie mówił, a kochał i malował mieszkanie...
              • ulotne_piekno Re: Nic nie rozumiem, może faceci będą wiedzieli 24.08.07, 13:56
                ja tam bałabym sie dać mu chyba takie odpowiedzialne zadanie:)
    • markus.kembi Re: Nic nie rozumiem, może faceci będą wiedzieli 24.08.07, 10:34
      Nie wolno zadawać takich pytań. Takie pytanie ma w podtekście szantaż
      psychologiczny - "jeśli tak, to zrób coś dla mnie" (na przykład pomaluj mieszkanie).
      • dzikoozka Re: Nic nie rozumiem, może faceci będą wiedzieli 24.08.07, 10:50
        Nigdy w życiu nie zadawałam takiego pytania z podtekstem :))
        Masz złe doświadczenia czy co???
    • eeela Re: Nic nie rozumiem, może faceci będą wiedzieli 24.08.07, 13:11
      Niektorzy maja powazny problem z werbalizacja uczuc :-)

      Mnie to jakos straszliwie nie przeszkadza. Mialam poprzednio
      takiego, co deklarowal dozgonna milosc dwa razy dziennie, ale dran
      byl jak ta lala. Teraz mam takiego, ktory wydusil z siebie
      deklaracje raz jeden jedyny, a poza tym nijak z niego slowa o
      uczuciach wyciagnac nie mozna, ale tak dobre i starajace sie i
      troska otaczajace i wrazliwe chlopie, ze w zasadzie po co mi sluchac
      deklaracji, kiedy i tak widze dnia kazdego na wlasne piekne blekitne
      oczy ;-)
    • ginger43 Re: Nic nie rozumiem, może faceci będą wiedzieli 24.08.07, 13:20
      Wyszedł z założenia, że czyny mówią głośniej niż słowa :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja