czy "Ojciec chrzestny" to typowo "meska" ksiazka??

25.08.07, 15:33
czy to,ze cholernie mi sie podoba jest kolejnym dowodem na to,ze w
glebi duszy jestem facetem??
    • zeberdee24 Re: czy "Ojciec chrzestny" to typowo "meska" ksia 25.08.07, 15:46
      Nie. Książki nie czytałem, ale film to się chyba wszystkim podobał. Najlepszy
      był moment jak Sonny obił mordę mężowi Connie, też bym nie zdzierżył.
      • lacido Re: czy "Ojciec chrzestny" to typowo "meska" ksia 25.08.07, 15:53
        Film to kicha w porównaiu z ksiażką
      • tygrysio_misio Re: czy "Ojciec chrzestny" to typowo "meska" ksia 25.08.07, 15:55
        eeee tam...fajnie jest jak Sonny i Michael Tessio i Clemensa
        obmyslaja plan zabicia Solloza i komendanta policji...no ale ja
        dopiero na 240stronie jestem;]

        a tak nawiasem...Sonny mial lbrzymiego penisa;] - tego w filmie nie
        bylo ;]
    • markus.kembi Re: czy "Ojciec chrzestny" to typowo "meska" ksia 25.08.07, 15:48
      A ja nie czytam w ogóle książek. Ani męskich ani niemęskich. To znaczy, że
      jestem bezpłciowy?
      • tygrysio_misio Re: czy "Ojciec chrzestny" to typowo "meska" ksia 25.08.07, 15:59
        a telefoniczna choc przeczytales?

        ;]
        • markus.kembi Re: czy "Ojciec chrzestny" to typowo "meska" ksia 25.08.07, 16:04
          Nie.

          Jak chodziłem jeszcze do szkoły, to przeczytałem na przerwie jedną lekturę.
          "Nasza szkapa" - chyba coś o chudym koniu.
    • chooligan Re: czy "Ojciec chrzestny" to typowo "meska" ksia 25.08.07, 15:50
      to typowy Harlekin - szczególnie opis wkładania
      palca do piczki - poryczałem się jak bóbr
    • lacido Re: czy "Ojciec chrzestny" to typowo "meska" ksia 25.08.07, 15:52
      nie wiem czy typowo meska
      ale jaą ją uwielbiam do tego stopnia, żę czytałam ją idac po chodniku bo w domu
      nie miałąm czasu :))), czytałam, że wyszła kontynuacja niestety spod innego pióra.
      • tygrysio_misio Re: czy "Ojciec chrzestny" to typowo "meska" ksia 25.08.07, 15:57
        tak?
        a ja czytalam,ze Puzo bral udzial calkiem spory przy przerabianiu
        ksiazki na scenariusz...i ze pisal scenariusz do 2 czesci..i ze 2
        oscary za to otrzymal

        moze kontynuacja jest przerobieniem scenariusza

        pozatym Puzo chyba duzo mafijnych ksiazek napisal na podstawie
        ktorych duzo dobrych filmow wydano..ale moge sie myslic
        • marquez13 Re: czy "Ojciec chrzestny" to typowo "meska" ksia 25.08.07, 16:10
          dlaczego typowo meska? za ciezka do udzwigniecia przez slabe kobiety?
          • tygrysio_misio Re: czy "Ojciec chrzestny" to typowo "meska" ksia 25.08.07, 16:13
            ponoc tam gdzie jest duzo przemocy i krwi to jest "mesosc" choc to
            my kobiety czesciej krwawimy i bardziej na krew jestemy odporne (o
            ile nie udajemy "kobiecych" i piskliwych :)
            • marquez13 Re: czy "Ojciec chrzestny" to typowo "meska" ksia 25.08.07, 16:18
              chyba zemdleje jak mi bedziesz opowiadac takie okropnosci! chcesz mnie miec na
              sumieniu, to mow dalej, ale przynajmniej sie okresl czy zemdlonego ocucisz;]
              • tygrysio_misio Re: czy "Ojciec chrzestny" to typowo "meska" ksia 25.08.07, 16:26
                toz nic wstydliwego nie napislam;]

                krew normalna rzecz..brzydzic sie jej to jak brzydzic sie kazdego cm
                swojego organizmu..bo przeciez w kazdym cm jest krew;]
                • marquez13 Re: czy "Ojciec chrzestny" to typowo "meska" ksia 25.08.07, 16:27
                  a ja nie ze wstydu chce mdlec, tylko po to , bys mnie poratowala;]]]
                • lacido Re: czy "Ojciec chrzestny" to typowo "meska" ksia 25.08.07, 16:34
                  bierz sie za podręcznik udzielania pierwszej pomocy i skup się na metodzie
                  usta-usta :DDD
        • lacido Re: czy "Ojciec chrzestny" to typowo "meska" ksia 25.08.07, 16:18
          w zeszłym tygodniu przegladałąm nowosci wydawnicze, podobno spadkobiercy Puzo
          zgdzili się na napisanie kontynuacji, ciekawa jestem czy dobrze napisane.
          NApisał też bodajzę "Ridzina Borgiów" też prawie jak mafia :) - niestety w domu
          mam tylko dwie ksiażki Puzo a do biblioteki nie mam warunków się wybrać
          • tygrysio_misio Re: czy "Ojciec chrzestny" to typowo "meska" ksia 25.08.07, 16:25
            ja mam cala kolekcje gazety..ta pierwsza z arcydzielami XX
            wieku...jeszcze mi z 20-kilka zostalo..ksiazki byly po 15zl a ja
            jestem jakas dziwna i ludzie czasem wziac siazke do reki coby sobie
            powspominac...wiec musze miec ten egzemplarz ktory przeczytalam;]
            tak wiec wydalam kupe kasy na 33 ksiazki ;]

            niech no policze: przeczytalam 6 i 1 zawiesilam na oniec wakacji
            jest zbyt "trudna" zeby czytac ja w stanie nie pozwalajacym na
            skupienie sie glebsze (za to doskonale teraz wchodza mi ksiazki
            akcji) .... 1 probowalam przeczytac 3 razy i mimo,ze mi sie podobala
            nie moglm przebrnac (chyba jeszcze nie dorolam do niej) no i jedna
            nie podpadla mi (tez chyba nie byl jeszcze czas na nia)

            nie wiem czemu ale musze byc w odpowiednim stanie zeby czytac
            niektore ksiazki..czasem wole akcje a czasem wole ksiazki zadumane
            na czlowiekiem;]

            nie zaluje ani zlotowki wydanej na te ksiazki;]
            • lacido Re: czy "Ojciec chrzestny" to typowo "meska" ksia 25.08.07, 16:33
              ja stwierdziłam, że nie bedę kupować dopóki nie przeczytam tego co mam :)) a
              musze przeczytać zeby wiedzieć co jest warte zostawienie i nie ma co ukrywać
              mijesca mi brakuję. Ostatnio nawet, po 1 w nocy wziełam sie za podręcznik logiki
              :)))
              Moim najwiekszym marzeniem jest to, żebym mogła sobie pozwolić na kupienie tylu
              ksiązęk ile bym chciała :))))))))
              NIe móż że też tak masz, że musisz doczytać zaczętą ksiażke :)))
              Też mam takie fazy, ze czytam np same kryminały teraz wzięłam się za ksiązki z
              cyklu "płaszcza i szpady" :)))
              • tygrysio_misio Re: czy "Ojciec chrzestny" to typowo "meska" ksia 25.08.07, 16:46
                ja teraz skacze...

                doszlam do wniosku ze wstyd miec 24 lata juz niemal i nie
                przeczytac "Roku 1984" ..

                a potem "Paragrafu 22"..

                potem wzielam sie za "Wilka stepowego" ale przes tydzien przebrnelam
                przez 50 stron..nie moglam sie skupic bo myslam o czyms innym...

                wzielam "Utracona czesc Katarzyny Blum" o 22 i czytalam do 3 w nocy
                az skonczylam - tak mnie pochlonela...

                teraz jest "Ojciec chrzestny"

                a jeszcze bardzo chce polknac "Sniadanie u Tiffaniego" (zapewne
                jeden wieczor mi starczy) i "Konstrukcje z betonu sprezonego"
                (egzamin mam niedlugo z tego u pana z ktorym sie liclam wiec musze
                perfekcyjnie umiec) :)

                "Wilka stepowego musze przeczytac bo cos mnie tknelo w nim ale
                czytanie po 10 stron nie jest najlepsze dla zadumania sie nas samym
                soba;]

                ksiazke musze polnac w calosci..musze miec czas zajmowac sie tylko
                nia...nie moge nagle zostawic jej i myslec o projektach czy
                kolokwiach.wiec w ciagu roku nie czytam prawie nic

                teraz np nie dam rady nic napisac na forum bo mysle tylko o "Ojcu
                chrzestnym" i komu sie da opowiadam o nim;]

                co do doczytywania..do tej pory mialam tak,ze jak cos mnie juz od
                zacztej ksiazki odcignelo to nie moglam sie skupic..tam kiedys
                odciagnal mnie byly facet od "Anny Kareniny" (do konca zycia mu nie
                wybacze)....nie moglam wrocic do niej kiedy juz nie czulam
                atmosfery..pierwszy az przelamalam to w tym roku kiedy tak mi sie
                nie chcialo robic prjektu,ze postanowilam pojsc na ogrod
                poczytac..musialam niestety po 2 godzinach wrocic i robic...ale
                postanowilam sie,ze nie dam sie i wrocilam 7 sierpnia...

                do "Anny Kareniny" tez chce wrocic ale to juz musze przeczytac od
                poczatku..ale jeszcze podrecze sie bo mam duzo siaze....upie sobie i
                przeczytam jak skoncze te co mam.. a stanelam akurat jak ona rzucila
                meza i powiedzial Wronskiemu,ze jest w ciazy...fak w takim momencie
                no!!
                • lacido Re: czy "Ojciec chrzestny" to typowo "meska" ksia 25.08.07, 16:53
                  2 pierwsze mam zaliczone, dodałabym jeszcze "Stąd do wiecznosci"
                  To ja "Anne Karenine" odkryłam karmąc syna piersią :)) za pierwszym razem mi nie
                  podeszła a za drugim - bomba, do tej pory jestem zakochana :)))
                  Niestety też nie bardzo mam czas na czytanie ale staram się, polega to na tym,
                  zę uczę dziecko samodzielnej zabawy a sama ukradkiem podczytuję :) ma to wiecej
                  plusów, mały chetnie oglada książki swoje i moje :)))
                  Poza tym postanowiłam dbać o kondycję a to też mi troche czasu zabiera
              • floo77 płaszcz i szpada :]] 25.08.07, 20:47
                to warto zajrzeć do "klubu dumas" Arturo Pereza-Reverte, fajnie
                pokazuje miłośników takich powieści. W filmie to zostało okrojone na
                rzecz satanistycznego wątku.
                • lacido Re: płaszcz i szpada :]] 25.08.07, 22:28
                  postaram sie zajrzeć, chociaż Dumasy średnio mi podchodzą (nie wiem dlaczego )
          • kakarakamuchen Re: czy "Ojciec chrzestny" to typowo "meska" ksia 28.08.07, 14:50
            Właśnie robię "Zemstę Ojca Chrzestnego" Winegardnera. Cóż. Mario Puzo nie był
            mistrzem biura, ale podobno każdy w zyciu zrobi coś po mistrzowsku. Tak było z
            Ojcem Chrzestnym. Genialny, fakt. Rany, scena z Vito i wnuczkiem w pomidorach!
            Matko!
            A, a kontynuacja ok. Trzeba zważyć, że to już inne czasy a Micheal to nie Vito.
            Ale mocno pokazany Tom Hagen- wybornie! (Moja ulubiona postać)
            Pozdrawiam. "Kurdupel" boski :D
    • floo77 nie. 25.08.07, 20:39
      Ne wydaje mi się, że to męska książka, np. wątek z niedopasowaniem
      mężczyzny z powodu zbyt dużego.. rozmiaru i to jak w końcu znajduje
      odpowiednią kobietę, heh.

      Wyjątkowo, film jest lepszy tym razem od książki.
      • lacido Re: nie. 25.08.07, 22:32
        ja tam przez film zwlekałąm z przeczytaniem ksiażki, bardzo mnie do niej zniechęcił
        Watek o którym piszesz rzeczywiscie był niezły (ogólnie fajne połaczenie
        brutalności i ckilwego romansidła) zwłaszcza to, że przyduży "futerał" okazał
        sie defektem który można było chirurgicznie poprawić :D
    • michalwujo Re: czy "Ojciec chrzestny" to typowo "meska" ksia 28.08.07, 12:48
      nie wiem czy męska, ale na pewno jedna z najlepszych jakich
      czytałem. moze to dlatego że nie widziałem filmu.

      podobno juz każda następna książka Puzo nie była tak dobra jak
      własnie "ojciec.."

      a propo najlepszych fragmentów:

      najlepsze były przemyślenia Hagena po zawarciu pokoju przez rodziny.
      do końca nie rozumiał dlaczego Don tak zrobił ale jednocześnie
      wiedział że bedzie zemsta ("zemsta to potrawa która najlepiej
      smakuje na zimno") - od tego fragmentu przykleiłem się do książki aż
      do końca, a koniec tez miodzio :)

      nooo a tak poza tym tą określam te książke jako literature familijną
      (jeśli w ogóle coś takiego istnieje) :)
      • tygrysio_misio Re: czy "Ojciec chrzestny" to typowo "meska" ksia 28.08.07, 12:53
        ja bym nie powiedziala,ze to jaies arcydzielo bo od arcydziel
        wymagam czegos glebszego siegajacego gdzies dalej w glab...ale jak
        na akcje to byla pierwsza klasa i naprawde jedna z lepszych

        ale mimo to dla mnie siadla po smierci Sonnego...a raczej po tym
        zdarzeniu w kostnicy

        najbardziej podobal mi sie moment kiedy Sonny Hagen i Mike
        rozmyslali jak roztrzygnac sprawe postrzelenia starego. Pewnie
        podobal by sie tez moment w szpitalu gdybym nie ogladala filmu

        ogolnie rozmyslenia Hagena sa bardzo interesujace i wciagajace...co
        innego watek Johnego Fontanne...moim zdaniem to zaniza poziom ksiazki
        • witaj_smutku Re: czy "Ojciec chrzestny" to typowo "meska" ksia 28.08.07, 13:38
          "Za każdą wielką fortuną kryje się zbrodnia"(Balzac)

          Książkę przeczytałam 4 razy, film obejrzałam 2 razy. Był okres w moim życiu,
          kiedy byłam we Włoszech - książkę również miałam ze sobą - czytało się ją
          krócej; kiedy jechałam autostradą, często przypominała mi się scena z książki
          dotycząca Sonniego-adrenalina wówczas sięgała szczytu. Fantastyczne przeżycie.
          Pozdrawiam:)
          • michalwujo Re: czy "Ojciec chrzestny" to typowo "meska" ksia 28.08.07, 14:38
            witaj_smutku napisała:

            > "Za każdą wielką fortuną kryje się zbrodnia"(Balzac)
            >
            > Książkę przeczytałam 4 razy, film obejrzałam 2 razy. Był okres w
            moim życiu,

            ja bardzo żałuje że jej nie przeczytałem wcześniej, kto wie jakby
            sie potoczyło moje życie gdybym ją przeczytał z 10 lat temu ;)
        • michalwujo Re: czy "Ojciec chrzestny" to typowo "meska" ksia 28.08.07, 14:28
          tygrysio_misio napisała:

          > innego watek Johnego Fontanne...moim zdaniem to zaniza poziom
          ksiazki

          zgadza sie,wątek ten był mało gangsterski, i poswiecenie sporej
          częsci książki na to żeby powiedzieć że koleś był dziwkarzem uważam
          również za błąd. moim zdaniem wątek Fontana powinien sie zakończyć
          na końskim łbie w łóżku Woltza.
          zresztą w ogóle Fontane mi sie nie podobał... i bardzo sie
          ucieszyłem gdy sie okazało,że Don go robił w bambuko :D
          • tygrysio_misio Re: czy "Ojciec chrzestny" to typowo "meska" ksia 28.08.07, 14:34
            powtorzyles moje slowa o tym koniu..i teraz bede Cie podejrzewac,ze
            jestes kims innym;]

            masz przechlapane;]

            a watek o Lucy powinien zakonczyc sie na weselu...znaczy sie potem
            powinni tylo wspominac,ze miala romans i koniec
            • michalwujo Re: czy "Ojciec chrzestny" to typowo "meska" ksia 28.08.07, 14:46
              tygrysio_misio napisała:

              > powtorzyles moje slowa o tym koniu..i teraz bede Cie
              podejrzewac,ze
              > jestes kims innym;]
              >
              > masz przechlapane;]
              >

              nie pozostało mi nic innego jak czekać na konsekwencje bycia kimś
              innym ;) bedzie bolało??

              > a watek o Lucy powinien zakonczyc sie na weselu...znaczy sie potem
              > powinni tylo wspominac,ze miala romans i koniec
              >

              zwłaszcza że wątki Johnego i Lucy zbiegły sie na koniec
              • tygrysio_misio Re: czy "Ojciec chrzestny" to typowo "meska" ksia 28.08.07, 14:55
                juz nie bede gryzc...ale zaluj,ze nie byles tym kims wczesniej;]
Inne wątki na temat:
Pełna wersja