kozica111 28.08.07, 10:29 było poł na pól choć akurat nie były to pary, luźni znajomi. Ponieważ robiło sie nudno zaproponowałam Panom zawody "na rękę" - my miałyśmy sekundować. Zaden nie chciał, ach to ego, przegrac na łapę przy paniach to dramat. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
menk.a Re: Wczoraj siedziałam ze znajomymi w knajpie... 28.08.07, 10:40 kozica111 napisała: > Zaden nie chciał, ach to ego, przegrac na łapę przy paniach to > dramat. Dziwisz się?;) Odpowiedz Link Zgłoś
kozica111 Re: Wczoraj siedziałam ze znajomymi w knajpie... 28.08.07, 10:43 Coraz mniej Men.ka, coraz mniej....;-( Odpowiedz Link Zgłoś
smok_sielski Re: Wczoraj siedziałam ze znajomymi w knajpie... 28.08.07, 11:11 Masz sztywnych znajomych - ja bym sie na pewno zgodzil, zreszta wiedzac, ze przegram (jestem chudy jak szczapa i zasuszony jak frankfuterek) :) Po kiego grzyba brac siebie tak na powaznie? smok Odpowiedz Link Zgłoś
kozica111 Re: Wczoraj siedziałam ze znajomymi w knajpie... 28.08.07, 11:22 Tak, sztywniactwo, tzn jezeli chodzi o ich swobode gdy sa zawody miss mokrego podkoszulka to są zdecydowanie odważniejsi...ale jak trzeba samemu sie wykazac to jak sie okazało nie za bardzo ;) Miłość własna. Odpowiedz Link Zgłoś
snegnat Re: Wczoraj siedziałam ze znajomymi w knajpie... 28.08.07, 14:06 Eee tam siłowanie się na rękę. Czemu po prostu nie wszczęłaś jakiejś bójki. Przynajmniej wycofać by się nie mogli :P Odpowiedz Link Zgłoś
kozica111 Re: Wczoraj siedziałam ze znajomymi w knajpie... 28.08.07, 14:09 Moi znajomi to sztywniacy, troche zakompleksieni, ale dzentelmeni tez i nie bija kobiet, chocby dlatego ze nie wiadomo kto by wygrał. Odpowiedz Link Zgłoś
snegnat Re: Wczoraj siedziałam ze znajomymi w knajpie... 30.08.07, 16:21 > Moi znajomi to sztywniacy, troche zakompleksieni, ale dzentelmeni > tez i nie bija kobiet, chocby dlatego ze nie wiadomo kto by wygrał. A Ty zaraz o biciu kobiet. Wystarczyło by namówić kliku znudzonych dresów by zapewnili "rozrywkę" Tobie i Twoim znajomym. Odpowiedz Link Zgłoś
polam5 Re: Wczoraj siedziałam ze znajomymi w knajpie... 30.08.07, 01:27 No gdybys np powiedziala jaka jest nagroda za wygrana to kto wie czy by sie nie silowali... Odpowiedz Link Zgłoś
nairias Re: Wczoraj siedziałam ze znajomymi w knajpie... 30.08.07, 10:53 A zaproponowałaś później taniec brzucha koleżankom? Czy może jakieś sztywniaczki, które się nie umieją bawić, niewolnico? Odpowiedz Link Zgłoś
kozica111 Re: Wczoraj siedziałam ze znajomymi w knajpie... 30.08.07, 12:08 Taniec brzucha to wypas, chodze na zajęcia w Riwierza, a co cos w tym zlego widzisz? Dziewczyny nie widza problemu, ta roznica. Odpowiedz Link Zgłoś
wielorak Re: Wczoraj siedziałam ze znajomymi w knajpie... 30.08.07, 16:34 niekoniecznie, to po prostu dziecinna zabawa- zwłaszcza w knajpie Odpowiedz Link Zgłoś
brak.polskich.liter Re: Wczoraj siedziałam ze znajomymi w knajpie... 30.08.07, 16:38 Przy zalozeniu, ze wszyscy macie wiecej niz 14 lat, reakcja znajomych wydaje mi sie calkowicie zrozumiala. Odpowiedz Link Zgłoś
kozica111 Re: Wczoraj siedziałam ze znajomymi w knajpie... 30.08.07, 16:52 Polska to bardzo "wyluzowany" kraj. Odpowiedz Link Zgłoś
snegnat Re: Wczoraj siedziałam ze znajomymi w knajpie... 30.08.07, 17:24 > Polska to bardzo "wyluzowany" kraj. Z Polskim luzem nie jest tak źle. Nie widziałem nigdzie za granicą by sie w pubach siłowali na ręce, nawet w spelunach. Tak więc myślę, że nie odstajemy od zachodnich standardów :) Odpowiedz Link Zgłoś
paul55 Re: Wczoraj siedziałam ze znajomymi w knajpie... 31.08.07, 20:49 Ales Ty pomyslowa.... Odpowiedz Link Zgłoś
jack79 Re: Wczoraj siedziałam ze znajomymi w knajpie... 03.09.07, 08:13 jak sobie kiedyś siedziałem z koleżankami (żadnych innych mężczyzn nie było) jak się robiło nudno, rozmowa przestawała kleić to w akcie desperacji (uważałem że odpowiadam za zabawienie towarzystwa) wpadłem na pomysł ulepienia kostki do gry z wosku cieknącego po świecy graliśmy tą kostką w "rozbieranego" i zabawa była przednia, oczywiście musiała się skończyć przedwcześnie jako że lokal pełen i dziewczyny uznały że nie zafundują zabawy wszystkim samcom w pubie, no tylko jedna wyciągneła stanik spod bluzki...na tym się niestety skończyło :) Odpowiedz Link Zgłoś