Panowie - zapisujecie to?

30.08.07, 20:38
Ona i On, trwa znajomość, dużo rozmawiacie, oprócz tego śmigają smsy
o róznej treści. Zapisujecie je sobie w jakimś osobnym miejscu
[ręcznie w kajeciku albo po prostu w jakimś pliku na kompie]?

A jesli nie, to co myślicie o mężczyźnie, który tak robił? Do dziś
mnie to gryzie...
    • dziadek53 Re: Panowie - zapisujecie to? 30.08.07, 20:48
      Ja pisze z 1000 sms w miesiacu , i tyle mniej wiecej dostaje.
      Nigdzie tego nie zapisuje , praktycznie zaraz jak tylko dostane to
      kasuje.
      Kasuje bo zaraz zapycha mi sie skrzynka i robi sie problem .
      Czasami , przez pewien czas, zachowuje sobie sms kogos [ w danym
      momencie],waznego.
      Zapisywanie sms , wydaje mi sie pretensjonalne , pensjonarskie , tak
      jak i pisanie pamietnika.
      Pozdrawiam.
      • floo77 mi wydało się dziwne i 30.08.07, 21:05
        jakoś przestraszyło. Rozumiem, że czasami chce się pamiętać pewne
        słowa, ale zapisywanie metodycznie sms po smsie... przeraża jakoś.
        Dlatego postawiłam to pytanie, nie jestem do końca obiektywna w tym
        przypadku, mam swoje zdanie, ale ciekawe co inni o tym myślą :]
        • dziadek53 Re: mi wydało się dziwne i 30.08.07, 21:37
          Jak bylem maly to znalem taka żydowska , wielopokoleniowa rodzine .
          Z chlopakiem chodzilem do szkoly , dziewczynka byla mlodsza ode mnie
          o rok.
          Wyjechali w 68 roku .
          Ale wracajac do zapisywania , to ich ojciec, czlowiek stary ,
          zamozny w jarmulce , chalacie zawsze wzbudzal we mnie lek.
          Mial jedna slabosc: zbieral szmoncesy.
          Mial taka wielka ksiege i tam , rowniutenkim pismem [po hebrajsku]
          zapisywal zaslyszane kawaly.
          Jak mu przynioslem jakis nowy szmonces to dawal mi pare zlotych albo
          zapraszal na szabasowa kolacje. Moglem sie najesc do syta.
          Dopiero gdy bylem starszy to zdalem sobie sprawe , ze wszystkie te
          kawaly co ja mu przynosilem to on dawno znal.Gdy sie zegnalismy obu
          lzy kapaly. To byl madry , szlachetny i szalenie odwazny czlowiek .
          szczycil sie swoim pochodzeniem , chociaz sciagalo to na niego
          niechec sasiadow i wladz.
          Nigdy nie znalem nikogo innego kto by robil tego typu zapiski.
          Ale to nie musi byc chorobliwe !
          To , ze czegos nie rozumiemy , nie znaczy , ze jest to zle.
          Dobranoc.

          • floo77 Re: mi wydało się dziwne i 30.08.07, 21:57
            > To , ze czegos nie rozumiemy , nie znaczy , ze jest to zle. <<

            Wiem. To zawsze w sumie jest moja wina. Nie potrafię zrozumiec wielu
            rzeczy.
            • dziadek53 Re: mi wydało się dziwne i 31.08.07, 07:42
              Ja tez nie rozumiem miliona rzeczy , ale wcale nie uwaqzam zeby byla
              to moja wina.
              Moze mnie to po prostu nie interesi, albo czyjs przekaz jest do
              doopy.
              dlaczego ma to byc akurat moja czy Twoja wina , to tego tez nie
              rozumiem :))
              Pozdrawiam , milego dnia.
              • floo77 bo.. 31.08.07, 09:53
                gdzieś musi być przyczyna. A jeśli pewne rzeczy się powtarzają -
                wchodzi się w ten sam schemat, albo - to raczej schemat Cię w końcu
                i tak dopada, to... dlaczego tak się dzieje?
                • dziadek53 Re: bo.. 31.08.07, 12:34
                  Floo , Ty masz dusze filozofa, a ja nie.
                  Ja tak nie kombinuje, jak czuje ze smierdzi to ogladam buty i
                  patrze czy nie wdepnalem.
                  Ale nie zastanawiam sie nad tym dlaczego z 7 miliardow ludzi , ja
                  musialem wdepnac w to g....
                  Nie obchodzi mnie gdzie jest przyczyna , ze czegos nie rozumiem.
                  To moze byc wina mojej glupoty , zlej szkoly , zlego wychowania w
                  rodzinie, czyjejs glupoty , czyjejs ignorancji , bledu w informacji
                  i miliona innych przyczyn.
                  Jak nie kumama to mam tylko dwa wyjscia ;
                  1 starac sie zrozumiec
                  2 olac.

                  Jestem juz stary i w 95% wybieram olac!!!
                  Ale nigdy nie zastanawiam sie dlaczego nie rozumiem .
                  To juz dla mnie za daleko posunieta "filozofia".
                  Pozdrawiam.
                  • floo77 nie mam duszy. 31.08.07, 13:37
                    > Jak nie kumama to mam tylko dwa wyjscia ;
                    > 1 starac sie zrozumiec
                    > 2 olac.<<

                    Wyjście trzecie: czekać... po prostu. Bo nie można zrozumieć, ale
                    też nie można zignorować. A jak się ignoruje, to już jazda na
                    automacie.
                    No nic. Nieważne.
                    • ginger43 Re: nie mam duszy. 31.08.07, 13:54
                      Ale jak ignorujesz, to też masz szansę, że kiedyś niespodziewanie
                      zrozumiesz. To można to uznać za czekanie (nieświadome, bierne), bo
                      olanie czegoś przecież nie jest jednoznaczne z zamknięciem się na
                      zrozumienie w późniejszym terminie.
                      Sorry, że się wcinam w dyskusję, ale tak sobie pomyślałam po
                      przeczytaniu tego co napisałaś.
                      • floo77 racja. 31.08.07, 14:23
                        takie czekanie podświadome jest lepsze niż trwanie w oczekiwaniu...

                        Fajnie, że się włączasz w dyskusję [nie wcinasz się], im więcej
                        głosów tym lepiej :]
                        • ginger43 Re: racja. 31.08.07, 14:52
                          chyba lepsze, bo jak się człowiek strasznie napina, żeby coś
                          zrozumieć, to czasami nie zauważa rzeczy oczywistych, zbyt wiele
                          analizuje, a odpowiedź często jest banalnie prosta.

                          Pozdrawiam
                          P.S. ja dzisiaj mam taki dzień, że przepraszam, że żyję (każdy chyba
                          tak ma czasami)
                        • dziadek53 Re: racja. 31.08.07, 17:11
                          Tego "trwania w oczekiwaniu" to ja nie rozumiem :))
                          To jest wbrew mojej naturze.
                          Jesli czegos nie rozumiem , to intuicyjnie zakladam , ze cos z dana
                          sprawa jest "nie tak" , no bo przeciez ja jestem "de best"!
                      • dziadek53 Re: nie mam duszy. 31.08.07, 14:30
                        Dokladnie tak!!
                        Czesto jest tak , ze temat raz olany powraca.
                        Powraca w rozny sposob, raz jest to tak , ze dostajemy olsnienia i
                        rozumiemy automatycznie.
                        Bywa tez tak , ze temat ktory kiedys zakwalifikowalismy jako
                        do "olania" , po pewnym czasie postrzegamy inaczej, zaczynamy
                        probowac go zrozumiec.
                        Powody takiej zmiany bywaja bardzo rozne.Nowe info , czyjas rada ,
                        potrzeba wewnetrzna lub merkantylna itd.
                        Mnie tylko chodzi o to , ze samo zastanawianie sie "dlaczego czegos
                        nie rozumiem " wydaje sie jalowe , a obarczanie siebie wina za
                        "nie rozumienie" zle wplywa na psychike a niczego do przodu nie
                        popycha.
                        Pozdrawiam obie panie.
    • andreas3233 Re: Panowie - zapisujecie to? 30.08.07, 23:20
      dosc dziwne; skrupulant; moze byl pracownikiem sluzb specjalnych...
    • grzech_o_1 Re: Panowie - zapisujecie to? 31.08.07, 07:44
      Floo.
      Komórę mam już chyba ze 7 lat. Do dziś nie wysłałem żadnego SMS_a. A
      dostaję tylko jakieś reklamowe.
      Natomiast inna sprawa. Teraz, mając te 60 lat, nie mogę odżałować
      jednej rzeczy. Że mniej więcej od 10 roku życia nie pisałem
      pamiętnika [kroniki?]. A życie miałem ciekawe, burzliwe, szalone i
      przeżyłem ciekawe czasy [post Dziadka53 między innymi].
      Pozdro... Floo.:)))
      • floo77 na to nigdy nie jest za późno 31.08.07, 09:15
        możesz zacząć spisywać wspomnienia :-]
        • grzech_o_1 Re: na to nigdy nie jest za późno 31.08.07, 09:29
          Można Floo. Ale to już nie to. Wiele sie zatarło w pamieci a i
          pamięć wiele też przeinacza. Co innego, jak na bieżąco.
          Dzionka Floo.:)))
          • floo77 ale spróbować warto 31.08.07, 09:32
            Jak zaczniesz wracać do przeszłości, to wpsomnienia wrócą do
            Ciebie ;]] Ale w sumie to chyba zadanie na emeryturę, masz jeszcze
            na to czas :]
            • grzech_o_1 Re: ale spróbować warto 31.08.07, 09:38
              Może zacznę?:)))
              Floo, emerytura już za pasem. Puka do drzwi. I czekam z
              utęsknieniem. To chyba będzie jeden z najszczęśliwszych dni w mym
              życiu.
    • ginger43 Re: Panowie - zapisujecie to? 31.08.07, 08:33
      Dla mnie dziwne, ale niektórzy są np. bardzo drobiazgowi. Może
      chciał zachować coś co było dla niego miłe. Wiadomo pamięć ludzka
      jest zawodna, a skrzynka w komórce ma określoną pojemność. Ale czuła
      bym się chyba trochę nieswojo... Nie prościej było zapytać?
      Pozdrawiam, miłego dnia :)))
      • 49-m Re: Panowie - zapisujecie to? 31.08.07, 09:19
        Mnie nie dziwi .Kazdy ma jakieś swoje hobby .Innych moze dziwic to co my robimy .poz
    • smok_sielski Re: Panowie - zapisujecie to? 31.08.07, 09:19
      Ja kiedys pisalem z wieksza iloscia kobit z cafe gazeta - maile sobie
      segregowalem w osobnych plikach, zeby sie nie pogubic, ktora jest ktora :)
      smok
      • ginger43 Re: Panowie - zapisujecie to? 31.08.07, 09:26
        To co innego, ale nie przepisywałeś ich do kajecika.
        • smok_sielski Re: Panowie - zapisujecie to? 31.08.07, 09:28
          Ale moze powod jest ten sam - gosc ma slaba pamiec (a tak jest w moim
          przypadku). A smsa nie mozna zgrac na komputer (tzn. mozna, ale nie tak prosto)
          smok
          • ginger43 Re: Panowie - zapisujecie to? 31.08.07, 09:30
            Właśnie to sugerowałam w moim wcześniejszym poście, że chce zachować
            wspomnienia, które są ulotne. Może za mało jest takich romantyków i
            przez to wydaje się inny i dziwny ;)
            • floo77 hm... 31.08.07, 09:34
              Romantycy są zwykle skupieni na sobie.
              • grzech_o_1 Re: hm... 31.08.07, 09:40
                Może nie tyle skupieni na sobie. Żyją chyba trochę w innym świecie i
                przez to są często przez otoczenie nierozumiani.:)
            • grzech_o_1 Re: Panowie - zapisujecie to? 31.08.07, 09:44
              Na górze róże na dole fiołki,
              więc się kochajmy jak dwa aniołki.

              W tym stylu się wpisywałem do pamiętników koleżanek w podstawówce.

              Mejle Gingi dawno wykasowane. Ale doskonale pamiętam ich treść. Co
              która napisała nawet 4 lata temu.:)))
              • 49-m Re: Panowie - zapisujecie to? 31.08.07, 10:13
                grzech_o_1 napisał:
                >
                > Mejle Gingi dawno wykasowane. Ale doskonale pamiętam ich treść. Co
                > która napisała nawet 4 lata temu.:)))
                Co do maili ...
                Cos mi sie spalilo w komputerze i wszystko zniknelo Adresy ,maile itp .
                ''Majster' powiedzial ze nie da sie tego odzyskac
                Czy to prawda?
                • smok_sielski Re: Panowie - zapisujecie to? 31.08.07, 10:28
                  > Cos mi sie spalilo w komputerze i wszystko
                  > zniknelo Adresy ,maile itp .
                  > ''Majster' powiedzial ze nie da sie tego
                  > odzyskac. Czy to prawda?

                  Jesli spalil sie dysk, to to prawda. A dla twojej wiadomosci - nie poddaje sie w
                  watpliwosc meskich wyrokow :>
                  smok
                  • 49-m Re: Panowie - zapisujecie to? 31.08.07, 10:32
                    smok_sielski napisał:

                    > > Cos mi sie spalilo w komputerze i wszystko
                    > > zniknelo Adresy ,maile itp .
                    > > ''Majster' powiedzial ze nie da sie tego
                    > > odzyskac. Czy to prawda?
                    >
                    > Jesli spalil sie dysk, to to prawda. A dla twojej wiadomosci - nie poddaje sie
                    > w
                    > watpliwosc meskich wyrokow :>

                    Ze niby ten "Majter" to..no Wyrok????:)

                    Ok Dziekuje .Podobno spalil sie dysk ,dalam mu pieniadze kupil nowy no i dziala
                    :)Ale ''wspomnmienia'' zniknęly:)

                    > smok
                    >
                • grzech_o_1 Re: Panowie - zapisujecie to? 31.08.07, 10:34
                  Nie da.
                  Komp to ryzykowna sprawa. Przykład - zdjęcia.
                  Robimy je cyfrówką i trzymamy w kompie. Komp w każdej chwili może
                  walnąć i mamy po zdjęciach, które robiliśmy furę lat.:)))
                  • tygrysio_misio Re: Panowie - zapisujecie to? 31.08.07, 17:33
                    dlatego co inteligentniejsi zapisuja sobie je na plytkach

                    ja mam zawartosc calego kompa na plytach na wszelki wypade..i
                    niczego sie nie boje
      • floo77 ha - no tak, tak mogło być. 31.08.07, 09:36
        Spisywał, żeby się nie pogubić... ciekawe czy.. je jakoś
        wykorzystywał heh
        • grzech_o_1 Re: ha - no tak, tak mogło być. 31.08.07, 09:48
          No tak. Jak się wyznaje wyznania miłosne w uniesieniu miłosnym, to
          można się pogubić, co do której się wyznało. A to niebezpieczne, bo
          można oberwać kopyścią po głowie. Lepiej mieć zapiski.:)))

          Ja tam jestem bezpieczny.
          • ginger43 Re: ha - no tak, tak mogło być. 31.08.07, 10:32
            A wiesz, na to nie wpadłam w swojej naiwności...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja