brak pomysłu na temat

02.09.07, 13:39
"Jest taka cierpienia granica
za ktora usmiech sie rozpoczyna
i czlowiek tak mija i zapomina
o co mial walczyc i po co"

czujecie czasem sie tak jakbyscie przekroczyli pewna granice upoozen
i bolu emocjonalnego , kiedy juz nie jestescie w stanie wytrzymac
swiecej i jedynym sposobem na przezycie jest zapomnienie o wszytskim
jakby to sie w ogole nie wydazylo?? Kiedy wymazuje sie wszytsko z
pamieci i nie chce nawet o tym myslec


    • floo77 tak, to taka jazda na automacie 02.09.07, 13:41
      najgorsze, że niektórym się to włącza po dość błachych zdarzeniach,
      ktore są niczym w porównaniu z prawdziwymi tragediami [ludzie
      umierają, no nie?...] Ale ziarko do ziarka i ciach.
      • tygrysio_misio Re: tak, to taka jazda na automacie 02.09.07, 13:57
        ja np tak mam teraz z 2 kwestiami

        jedna to polityka..juz nie moge normalnie nawet czytac wiadomosci...
        (a kiedys kazdy dzien zaczynam sie od herbaty i wiadomosci)..teraz
        wlaczam sobie strone i czytam jedno zdanie i nic nie rozumiem...nie
        chce rozumiec


        druga kwestia to moj byly...juz tak sie locilismy,ze wszytsko
        odsuwam od siebie..keidys myalam,ze nigdy mu nie bede w stanie
        wybaczyc tego wszytskiego..a teraz poprostu tamto sie nie liczy i
        nawet nie mam do niego urazy..i nawet chcialabym znow sprobowac
        (tysieczny raz)..tyle,ze juz wiem,ze wtedy wszytsko by mi sie
        przypomnialo..wiec sytuacja jest beznzadziejna...znow chce a wiem,ze
        nie moge
Pełna wersja