Dodaj do ulubionych

Bywają Tacy Tatusiowie ...

03.09.07, 02:29
Przeszkadzał mu płacz dziecka
Nie myślałam, że moje życie tak się potoczy. Jak się dowiedziałam, że jestem w
ciąży, oszalałam ze szczęścia.
Wtedy sobie pomyślałam: zostanę mamą. To było i jest coś wspaniałego, w tym
czasie byłam mężatką. Po urodzeniu dziecka, kochanej córeczki blondynki o
błękitnych oczkach i zawziętym charakterku, mąż stwierdził, że mu przeszkadza
płacz dziecka, po czym się wyprowadził z domu.

Myślałam, że moje życie się zawaliło ale od wyprowadzki ojca mojej córki
minęły 2 lata i dajemy sobie obydwie radę. Najważniejsze, że się kochamy
bardzo mocno. Przecież mamy tylko siebie.
Bywają Tacy Mężczyzni ..Tatusiowie .
Obserwuj wątek
    • jack79 Re: Bywają Tacy Tatusiowie ... 03.09.07, 08:19
      coś jest z tym płaczem "na rzeczy"
      nie dalej niż kilka dni temu słyszałem podobną historię, lecz pan
      który sie wyprowadził zanim to zrobil potrafił okładać małżonkę
      dlatego że go ten płacz dziecka denerwuje
      strach mieć dzieci, nigdy nie wiadomo co w człowieku siedzi :)
      • viviene Re: Bywają Tacy Tatusiowie ... 03.09.07, 08:53
        większośc facetów boi sie odpowiedziałnosci a tym samym opieki nad własnym
        dzieckiem,wszystko wygląda różowo gdy żona jest tylko dla niego a na pozycji
        ojca czuje się zepchniety na drugi tor.Który mniej rozgarniety,odchodzi.Może i
        lepiej,po co dziecku tchórzowaty ojciec.
        • lambert77 Re: Bywają Tacy Tatusiowie ... 03.09.07, 09:45
          oj przesadzasz ... są faceci i faceci. Jedni od początku mają
          możliwość zaangażować się w opiekę nad dzieckiem i wtedy mimo że
          dziecko potrafi wyprowadzić człowieka z równowagi tak że aż sam się
          siebie boi to radzą sobie. Są faceci, którzy przez mamusi teściowe
          babcie i wszelkie ciotki są izolowani od dziecka i jak mają sobie
          później radzić?? A są i tacy, którzy napatrzyli się na relacja mama -
          tata gdzie to matka zapierdziela powyżej lamperii a dzieci siedzą
          cicho jak najdalej od ojca bo przecież tata pracuje i potrzebuje
          odpoczynku. Takich może później dziecko drażnić.
          To nie jest tak że boimy się odpowiedzialności... często nie pozwala
          nam się być odpowiedzialnym
            • lambert77 Re: Bywają Tacy Tatusiowie ... 03.09.07, 09:58
              Kobiety matkami zostają mężczyźni uczą się roli ojca. Czasami
              wychodzi nam to gorzej ( wtedy się z nich śmieję oglądając
              supernianie :)) a czasami lepiej... od jakiegoś czasu mam wrażenie
              że nie jest z nami już tak najgorzej. Człowiek ma dziecko przez 30
              lat swojego życia nie było niczego co potrafiło wyprowadzić go z
              równowagi. Może nie ideał i nie święty ale zadziwiająco spokojny
              człowiek. Pewnego dnia pojawia się dziecko po roku niedosypiania
              kłopotów drobnych zatargów braku seksu itd kolejny ryk dziecka i
              kopnięcie w trakcie przewijania zaczynasz odbierać bardzo osobiście
              i masz ochotę kogoś udusić ... z przerażeniem odkrywasz w sobie
              mordercze skłonności i nie ma nikogo kto mógłby Ci pomóc.... nie
              tylko kobiety mają depresję po porodową ;)
              • nemo1968 Re: Bywają Tacy Tatusiowie ... 03.09.07, 10:09
                > Kobiety matkami zostają mężczyźni uczą się roli ojca.

                Dokładnie tak jest :). Jak się dowiedziałem, że będę ojcem, to nie
                zrozumiałem o co chodzi :). Oczywiście, ze fajnie, ale, czy to w
                ogóle coś zmienia ? Jak zobaczyłem na USG 12 mm dziecko, to coś do
                mnie dotarło, że coś jest, ale nie miałem pojęcia co z tego dla mnie
                wynika. Tak do 5-6 roku zycia dziecka, to było mi ciężko - nie umiem
                się tak bawić, jak tego oczekują takie małe dzieci. Teraz córka ma 8
                lat, świetnie się rozumiemy, nauczyliśmy się siebie rozumieć.
                Porozumiewamy się w sferze pojęć, słów, zachowań, absurdu i sojuszu,
                momentami taktycznego ;), w swej istocie strategicznego.
                Niestety, dzieci do wieku szkolnego "nie odbieram". Z męskiego
                punktu widzenia trzeba ten czas spokojnie przeczekać. Nie przez
                przypadek małe dzieci więcej czasu spędzają z mamami. Warto, jak
                facet też zajmuję się małym brzdącem, ale przychodzi mu to z
                większym trudem i mierniejszym wynikiem. :)
    • floo77 "tatuś"... 03.09.07, 10:23
      Niedojrzałość.... przerażające... i można być z takim kimś dalej? Do
      czasu aż znowu coś zaczniu mu przeszkadzać, może dziecko będzie się
      jąkąc - baaardzo denerwujące, prawda?

      Płacz dziecka, a co by było gdyby to żona płakała?
      Taka oto historia. Ona jest chora, bardzo. Z bólu dosłownie wyje,
      trudno uśmierzyć ten ból. Jej.. wycie słychać w całej klatce.
      Pytanie: co robi Pan z postu, w sytuacji męża tej kobiety?

      Wolę nie znać odpowiedzi. Temu Panu już dziękujemy. Niech dalej
      ogląda zafałszowaną rzeczywistość rodem z "mody na sukces" czy
      innej "Magdy M." - której nawet ja nie dałam rady oglądać...
    • patrykkiwaczek Re: Bywają Tacy Tatusiowie ... 03.09.07, 16:54
      szok - jak facet mógł się tak zachować - chodząca kur....
      Przepraszam za wyrażenie ale nie jestem wstanie tego zrozumieć, sam
      jestem ojcem ośmiomiesięcznego bobasa i od ośmiu miesięcy nie
      przespałem całej nocy ale nie jestem wstanie wyobrazić sobie
      sytuacji że śpie w innym pokoju bo mały płacze....
      To w końcu kim jestem??? Tatą tego smyka czy ....
      Przecież jest on owocem naszej miłości i tą miłość mamy przelewać
      wspólnie na niego!!! Nie mówiąc o wychowaniu i pokazywaniu mu
      świata, oraz przestrzeganiu pewnych zasad.
      Gość dał piękny przykład :-(

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka