kwiato-stan29
03.09.07, 02:29
Przeszkadzał mu płacz dziecka
Nie myślałam, że moje życie tak się potoczy. Jak się dowiedziałam, że jestem w
ciąży, oszalałam ze szczęścia.
Wtedy sobie pomyślałam: zostanę mamą. To było i jest coś wspaniałego, w tym
czasie byłam mężatką. Po urodzeniu dziecka, kochanej córeczki blondynki o
błękitnych oczkach i zawziętym charakterku, mąż stwierdził, że mu przeszkadza
płacz dziecka, po czym się wyprowadził z domu.
Myślałam, że moje życie się zawaliło ale od wyprowadzki ojca mojej córki
minęły 2 lata i dajemy sobie obydwie radę. Najważniejsze, że się kochamy
bardzo mocno. Przecież mamy tylko siebie.
Bywają Tacy Mężczyzni ..Tatusiowie .