floo77
04.09.07, 13:13
Właśnie przeczytałam wypowiedź ministra edukacji [już nie Giertych
heh]. Pan ten stwierdził, że ma gdzieś edukację seksualną, bo mama i
lekarz wyedukuują młodą damę... [ha..]
Czyli:
1. edukacja seksualna dotyczy tylko dziewczyn i one mają dbać, żeby
nie było niechcianych ciąż
2. uświadamianie to sprawa matki i.. lekarza [tia...]
Pytanie:
czy faktycznie powinno być tak, że edukacja seksualna to sprawa
kobiet? czy mężczyźni nie muszą nic wiedzieć? czy ojcowie nie
rozmawiają z dziećmi?
Jak to jest w Waszym przypadku Panowie? Ktoś was.. uświadamiał? Czy
wy odbędziecie taką rozmowę z synem/córką?
Ja dodam od siebie, że mi nikt nic nie mówił. Ale mojej mamie też
nikt nic nie mówił - mówi czasem, że dziś 12latka wie więcej o życiu
niż ona w dniu ślubu.