Czeka mnie powazna rozmowa

04.09.07, 16:30
mam takie cos w glowie,ze zawsze jak sie spotkam z kims z kim musze
powaznie pogadac to nic z tego nie wychodzi..mowie o samcu
oczywiscie,bo z samicami nie utrzymuje az taich ontaktow

dlatego glownie, ze bardzo dobrze sie przy tym kims czuje i on tez
nie chce chyba psuc spotkania

ogolnie ciezko sie rozmawia na ciezkie tematy ;]

jest cos taiego co sprawia,ze z nim akurat rozmawia mi sie jeszcze
ciezej. Nie potrafie sie na niego zloscic kiedy go widze.

Kiedy sie spotykamy zawsze jest milo i przyjemnie...ale potem to
gdzies pryska

On ma jakas bariere...niechetnie w ogole daje sie namowic na
spotkanie..iedy juz to wymusze to jest super zajebiscie..konczymy
spotkanie z glupim uczuciem,ze jestem najlepsza;]

co prawda ostatnio bylo miedzy nami niemilo...ale to nie jest powod
zeby odpychac sie ode mnie rekoma i nogami , bo przeciez wystarczy
poswiecic mi troche czasu zeby bylo super


taki glupi uklad..niby jest super itpe...ale jednak uparte nie i juz


ja chyba jestem bardziej uczciwa wobec innych i w obec siebie niz
on...jak widze,ze ktos ogo nie chce startuje do mnie to trzymam go z
daleka,zeby nawet nie pomysla,ze cos moze z tego wyjsc...to jest
najlepsze rozwiazania w takim ukladzie a nie bawic sie w przyjazn
itpe
    • sloneczko216 Re: Czeka mnie powazna rozmowa 04.09.07, 16:36
      Nie bardzo wiem o co chodzi. Możęsz konkretniej napisać jaki masz
      problem. Z tego postu nic nie wynika prócz tego, że musisz poważną
      rozmowę przeprowadzić ale na jaki temat........
      • tygrysio_misio Re: Czeka mnie powazna rozmowa 04.09.07, 16:43
        no musze mu wyjasnic czemu jestem taka wredna i jak pomysle o tym co
        bylo wczesniej to zla jestem i wstretna i wysylam mu po nocach smsy
        jak mnie przycisnie zalamanie nerowe

        a jednoczesnie musze mu powiedziec jak ma sie zachowywac coby mnie
        dlaje nie ranic

        a pozatym to musze to zrobic tak coby on zrozumial ze musi sie jasno
        zdecydowac na jakas droge w zyciu bo ja na jego niezdecydowanie
        zycia marnowac nie bede...i ma mi powiedziec jasno i prosto cobym
        nie miala nadziej

        no i bede miala na to godzine czasu zaledwie...i musze sie skupic
        zeby jasno mu to powiedziec..i zeby znow nie przekirowac spotkania
        na mile spotkanie po ktorym on bedzie skolowany, bo przeciez jestem
        taka cudowna a mimo to on z jakis powodow mnie nie chce
        • brak.polskich.liter Wspolczuje temu kolesiowi 04.09.07, 16:57
          Z tego, co piszesz, wynika, ze jestes histeryczna, namolna i ordynarnie
          narzucasz sie facetowi, ktory na Ciebie nie leci, a z jakiegos powodu brak mu
          jaj (czy moze pewnej dozy bezwzglednosci), zeby Ci to powiedziec prosto w twarz.
          W ktoryms momencie jednemu z Was strzeli zylka i znajomosc pojdzie sie pasc.
          Obstawiam, ze predzej jemu, bo narzucania sie, bycia traktowanym jak zlew na
          problemy i trucia doopy to nawet skrajny masochista nie wytrzyma na dluzsza mete.

          • tygrysio_misio Re: Wspolczuje temu kolesiowi 04.09.07, 17:02
            widzisz..nie doczytales do konca bo nie wiesz jak on sie zachowuje w
            obec mnie

            masz racje..jestem histeryczna..iedys taka nie bylam...to po
            znajomosci z nim padlo mi na psychike

            mam sie nie narzucac? gdybym sie nie narzucala do tej pory nie
            zobaczylabym swoich 335zl...jako biednej studentce nie stac mnie
            na "nienarzucanie sie"
            • brak.polskich.liter Re: Wspolczuje temu kolesiowi 04.09.07, 17:07
              tygrysio_misio napisała:

              > widzisz..nie doczytales do konca bo nie wiesz jak on sie zachowuje w
              > obec mnie

              Istotnie, wiem tylko tyle, ile napisalas. A napisalas m.in. to, ze te spotkania
              sa wymuszone przez Ciebie, ze go nekasz sms-ami i ze facet Cie nie chce mimo,
              zes taka cudowna :P

              > masz racje..jestem histeryczna..iedys taka nie bylam...to po
              > znajomosci z nim padlo mi na psychike

              To idz sie leczyc albo panuj nad soba.

              > mam sie nie narzucac? gdybym sie nie narzucala do tej pory nie
              > zobaczylabym swoich 335zl...jako biednej studentce nie stac mnie
              > na "nienarzucanie sie"

              Przyznam, ze tego wtretu o kasie nie rozumiem. Pozyczylas mu forse i on zwleka z
              jej oddaniem, czy o co chodzi?
              • tygrysio_misio Re: Wspolczuje temu kolesiowi 04.09.07, 17:14
                pisalam duzo gdzie indziej;]

                uwazam ze on jest odpowiedzialny za to jak ja sie czuje po tym jak
                on mnie traktowal...nic na to nie poradze,ze czasem jak nie dam rady
                spac to musze mu ponawtykac

                o pieniadze dlugo walczylam...oddawal po trochu ..pierwszy raz oddal
                mi cos po 5 miesiacach...mimo,ze juz wczesniej mial sprzedac filmy
                wlasnie po to zeby mi oddac..wiecznie cos mu wychodzilo,ze byly
                wazniejsze sprawy niz oddac mi pieniadze

                i widzisz..caly problem w tym,ze juz dawno byloby sonczone wszytso
                gdyby nie te pieniadze i gdyby nie to,ze tak milo jest jak sie
                spotkamy
                • brak.polskich.liter Ojapierdykam 04.09.07, 17:21
                  "Jest milo, jak sie spotkacie" - z panem, ktory zwleka z oddaniem Ci zaleglej
                  kasy, ktory ogania sie od Ciebie, jak od upierdliwej muchy i ktory Cie, jak
                  piszesz, zle traktowal.

                  To ja nie mam dalszych pytan.
                  • tygrysio_misio Re: Ojapierdykam 04.09.07, 17:23
                    no wlasnie w tym caly sek,ze jak sie nie widzimy to cos mu
                    odjebuje....a jak sie widzimy to jest o 180 stopni inaczej

                    nie rozumiem tego

                    czasem znow mu odwroci sie i jest milo...a potem cos mu nakreci sie
                    na kolegow itpe i znow ja jestem najgorsza itpe...

                    chory uklad...wiem..ale coz zrobic? nad pewnymi kwestiami nie da sie
                    panowac tylko umyslem
                    • bad_habit Pieniadz jest wrogiem przyjazni... 04.09.07, 17:56
                      i jakiejkolwiek znajomosci miedzy ludzmi...
                      • tygrysio_misio Re: Pieniadz jest wrogiem przyjazni... 04.09.07, 21:51
                        no tak....ja nigdy nie bylam skapa i moglam wydac na niego tyle kasy
                        ile mailam

                        denerwuje mnie tylko to,ze on nie szanuje tego
                    • grzech_o_1 Re: Ojapierdykam 04.09.07, 18:09
                      Tygrysio.
                      Chyba w żaden sposób tego nie rozgryziemy. Więc musimy zacząć od
                      początku.
                      Czyl napisz mi, ile masz lat. I pomału to się rozwikła.
                      • tygrysio_misio Re: Ojapierdykam 04.09.07, 21:50
                        24 w grudniu
                        • grzech_o_1 Re: Ojapierdykam 04.09.07, 22:14
                          Teraz to już wszystko wiem.
                          Trzymka Tygrysio.:)))
                          • tygrysio_misio Re: Ojapierdykam 04.09.07, 22:20
                            no to dawaj ta swoja analize na podstawie 2 cyferek ;]
                            • grzech_o_1 Re: Ojapierdykam 04.09.07, 23:01
                              Wyjdziesz za mąż. Będziecie zyli długo i szczęśliwie. I pięcioro
                              dziateczek. Trzech chłopakow i dwie dziewusie.
                              Tako rzekły karty.
                              :)))
                              • tygrysio_misio Re: Ojapierdykam 04.09.07, 23:03
                                haha

                                skad wiesz? moze on ma 17 lat dopiero;]
    • grzech_o_1 Re: Czeka mnie powazna rozmowa 04.09.07, 18:06
      Też nie bardzo wszystko zrozumiałem.
      Tygrysio, a zrobiłaś mu kiedy herbatę?
      • tygrysio_misio Re: Czeka mnie powazna rozmowa 04.09.07, 21:52
        herbate i nie tylko;] rozniez nabial mrozony ;]

        przeprawasz ale musialam przygnic;]
    • kookardka Re: Czeka mnie powazna rozmowa 04.09.07, 18:38
      Powiem krótko i na temat : szkoda czasu na facetów, którym na nas
      nie zależy ... spalasz się i denerwujesz a koleś ma to najwyraźniej
      gdzieś ... zaakceptuj to i idź w swoją stronę, nie ma sensu walczyć
      pazurami, bo to nic nie da ... poza tym, jeśli jego zachowania są
      dla Ciebie tak irytujące, że nie możesz opanować chęci nawtykania
      mu w nocy , to znaczy, że zanosi się na chorą toksyczną relację,
      po co Ci to ? każdy w relacji z drugim człowiekiem szuka spokoju,
      wyciszenia, azylu a nie szarpania na prawo i lewo ...
      • tygrysio_misio Re: Czeka mnie powazna rozmowa 04.09.07, 21:53
        ja juz zapomnialam..znaczy sie nie dopuszczam do siebie
        rozdrapywania przeszlosci...mysle nawet,ze moglabym sie z nim tylko
        przyjaznic..poprostu trzymam wszytso na dystans..tylko czasem napada
        mnie w nocy i spac nie moge i oczy az bola od placzu...i wtedy nie
        moge odepszec sie zeby nie napisac mu jak potwornie sie czuje

        • kookardka Re: Czeka mnie powazna rozmowa 04.09.07, 22:05
          Obawiam się, że jego to mało obchodzi. Ja wiem, że czujesz się
          skrzywdzona, ale to Ty masz wpływ na to, że tak się czujesz.
          Sama się nakręcasz.
          Popracuj nad swoim nastawieniem do tej sytuacji i zastanów się
          czy człowiek, który powoduje takie zamieszanie w Twoich emocjach
          jest wart tego by za nim płakać. Przecież się męczysz, a tak być
          nie powinno. Nie warto tracić czasu na zamartwianie się, bo wtedy
          uciekają Ci w życiu przyjemne chwile, których nie widzisz przez
          ten żal i pragnienie, które w sobie nosisz.

          Wywal mu raz a porządnie co o nim myślisz, w krótkich żołnierskich
          zdecydowanych ale grzecznych słowach, pozbędziesz się negatywnych
          emocji ... nie daj sobie zrobić wody z mózgu jego tłumaczeniem
          i odwracaniem kota ogonem i zamknij temat ... sama ze sobą zamknij
          temat.
          • tygrysio_misio Re: Czeka mnie powazna rozmowa 04.09.07, 22:09
            no ja sie staram..wychodzi raz lepiej raz gorzej..ale to nie taie
            latwe...ale i tak juz jest lepiej

            • kookardka Re: Czeka mnie powazna rozmowa 05.09.07, 11:02
              utrzymywanie tak na siłę przyjaciwelskich kontaktów, na dłuższa
              metę obraca się przeciwko tej osobie, która ma żal, oczekiwania
              i niespełnione pragnienia ... zawsze byłam i zawsze będę
              zwolennikiem definitywnych rozstań, bo podtrzymywanie znajomości
              powoduje dobijanie samego siebie - to wszystko się przypomina,
              męczy dręczy i sprawia przykrość ... no ale to indywidualna
              sprawa związana z progiem wytrzymałości i wewnętrznej siły.
              • tygrysio_misio Re: Czeka mnie powazna rozmowa 05.09.07, 11:26
                pozyje i popatrze...a jak sie upije to moze wkoncu powiem to co mi
                chodzi po glowie bo na trzezwo nie da rady;]

                a teraz ciach temat bo musze sie obudzic i nie dam rady myslec;]
    • floo77 a może napisz do niego.. list, gdzie wszystko 04.09.07, 19:09
      wyłożysz? albo daj mu linka do Forum ;-]]
      • tygrysio_misio Re: a może napisz do niego.. list, gdzie wszystko 04.09.07, 21:54
        dawalam mu nie raz..pisalam nie rz...mowilam nie raz

    • eleni80 Re: Czeka mnie powazna rozmowa 04.09.07, 19:17
      1. daj sobie z nim spokój
      2. drugie wyjście - obniż poprzeczkę wymagań i zaakceptuj go takim jakim jest,
      jeśli tego nie potrafisz zrobić --> patrz pkt 1
      • tygrysio_misio Re: Czeka mnie powazna rozmowa 04.09.07, 21:55
        akceptuje go niemal calego...nie akceptuje tego,ze on mnie nie
        szanuje..znaczy sie szanuje ale tylko czasami..potem nakreca sie i
        znow sa tylko koledzy i koledzy i interesy itpe
        • kookardka Re: Czeka mnie powazna rozmowa 04.09.07, 22:06
          wykop go ze swojego życia, urwij kontakt, będzie Ci łatwiej.
    • tygrysio_misio Re: Czeka mnie powazna rozmowa 04.09.07, 21:55
      no i dupa wyszla z rozmowy choc napomnelismy o problemie...malo
      czasu bylo
Inne wątki na temat:
Pełna wersja