Czy facet zrywa ot tak sobie, bo nie kocha

05.09.07, 11:47
mimo, ze między nim a jego dziewczyną jest ok, ale tych miłości już
nie ma... czy po prostu ma kogoś i dlatego zrywa? nie chce mi się
wierzyć, ze facet zrywa bo nie kocha, faceci sa zbyt wygodni, nie
zrywają bo nie kochają tylko jak mają konkretny powód - czyt. inna
pani koło niego się kręci, odświeżona znajomość sprzed lat .. itp ;)
co wy na to>??
    • wesmar Re: Czy facet zrywa ot tak sobie, bo nie kocha 05.09.07, 13:31
      Wlasnie dlatego, ze sa zbyt wygodni i wiekszosc robic co chce. Moze
      Ci uzasadnic brakiem milosci bys nie miala zlych wspomnien, a
      powodem moze byc chocby lenistwo lub czyms go tam odpychasz
      najwidoczniej.
    • mamba8 Re: Czy facet zrywa ot tak sobie, bo nie kocha 05.09.07, 13:44
      chodzi Ci o przyzwyczajenie tak? To zależy jak mi się wydaje od tego
      czy on ma perspektywy na coś lepszego jak ma to woli to lepsze :)
      • papierowa.szklanka Re: Czy facet zrywa ot tak sobie, bo nie kocha 06.09.07, 09:51
        no a jak nie ma, ale juz nie kocha to i tak nie rzuci prawda? bo
        jest zbyt wygodny?
        • sdlghsdghhsidhfg Nie zrywa tak "po prostu" 08.09.07, 20:41
          Mężczyzna, podobnie jak kobieta, nie zrywa tak po prostu, tylko
          dlatego że już nie kocha.
          Czasami próbuje coś zmienić, czasami czeka aż samo się zmieni.
          A jak się nic nie zmienia to tez nie tak od razu odchodzi. Ale
          pewnego dnia przychodzi refleksja i może odejść nawet jak nie ma
          żadnej lepszej perspektywy.

          A i tak wszystko zależy od przypadku...
    • zeberdee24 Re: Czy facet zrywa ot tak sobie, bo nie kocha 08.09.07, 20:53
      Powód istotnie musi być, np. ma dosyć trucia swojej obecnej panny.
    • zozol82 Re: Czy facet zrywa ot tak sobie, bo nie kocha 11.09.07, 23:46
      Tak jakby zerwanie z kobietą było rzeczą trudną. Nudzisz się, to odchodzisz.
    • dobra26 Re: Czy facet zrywa ot tak sobie, bo nie kocha 13.09.07, 09:50
      Prawda jest taka ze NIE znam faceta ktory by zerwal znajomosc z
      kobieta nie bedac juz w nowym zwiazku, albo przynajmniej nie majac
      nowej "zdobyczy" na oku. Tak jak moi poprzednicy pisali, faceci sa
      wygodni. Znam trzydziestoparolatkow, ktory pomimo wielu zwiazkow
      nigdy nie byli sami, nigdy nie mieli okresu przejsciowego zeby pobyc
      samemu ze soba, ciekawe czego sie boja w samotnosci???
Pełna wersja