Mężczyźni nie mają problemów emocjonalnych?

08.09.07, 13:08
- Mężczyźni nie mają problemu związanego z tym czy oddać organy czy
nie oddać. Są twardzielami, nie dotyczy ich to.
- Mężczyźni się nie rozwodzą, więc po im statystyki, ostatnie
doniesienia na temat rozwodów. Takie wątki też wylatują.
- Mężczyźni nie mają problemów ze związkami, wszystko to tylko
wymysł kobiet, więc wątek "studia" słusznie wycięto - po linii
przyjętej.

Kto by pomyślał, że pascal i potega_swiatowa w jednym stali domu..
mężczyzn większość tematów nie dotyczy. Gratuluję.
    • smok_sielski Re: Mężczyźni nie mają problemów emocjonalnych? 08.09.07, 13:10
      Administracja!!! Skasujcie ten obraźliwy post!!!
      smok
      • floo77 wyjątek używający wielu wykrzykników 08.09.07, 13:16
        nie przekona mnie, że na tym Forum mężczyźni mają prawo mieć
        problemy emocjonalne - wątki wylatują :-]

        Obrażam mężczyzn czy administrację? ;-]]
    • b.pascal Re: Mężczyźni nie mają problemów emocjonalnych? 08.09.07, 13:42
      Z uporem godnym lepszej sprawy: mężczyzn zapewne dotyczy ponad 99% tematów
      poruszanych na forach portalu Gazeta.pl. Na tej zasadzie można by tutaj pisać o
      wszystkim. Nie wiem, dlaczego tak trudno to pojąć? Może przeszkadza w tym złość
      lub jakieś uprzedzenie? ;)
      • tygrysio_misio Re: Mężczyźni nie mają problemów emocjonalnych? 08.09.07, 13:46
        tak arugmantowac mozna rowniez to,ze forum powinno zniknac

        bo przeciez na te 99% tematow sa inne fora
        • b.pascal Re: Mężczyźni nie mają problemów emocjonalnych? 08.09.07, 13:51
          Ale istnieje. Tylko dzięki chwiejnej równowadze między jednym poglądem, a drugim. :)
          • tygrysio_misio Re: Mężczyźni nie mają problemów emocjonalnych? 08.09.07, 13:53
            a gdzie mamy pisac o oddawaniu organow??
      • floo77 ani złość, ani uprzedzenie. 08.09.07, 14:34
        Nie piszę, żeby sprawiać komuś przykrość, rozmawiamy o zasadach.
        Jeśli widzę co się dzieje, to wyciągam takie wnioski - powiesz, że
        to moja sprawa co sobie myślę, ale to co robisz wpływa na kształ
        Forum.
        Więc nie kieruje mną złość, ani uprzedzenie, ale bezsilność. Zadaję
        pytanie publicznie, bo jestem zdzwiona, że niektóre wątki wypadają.

        Możesz przypisywać moje zapytanie takim negatywnym emocjom, a nawet
        temu, że jestem kobietą, mam macicę, z której ponoć bierze się
        histeria i dziwne zachowania. Ja po prostu jestem zadzwiona i pytam.
        To wszystko.
Pełna wersja