smsy - oceńcie, proszę

18.09.07, 11:51
Co sądzicie o takiej wymianie smsów między moim facetem a jego koleżanką ze
studiów?
ona: ciągle myślę o tej windzie ;)
on: szkoda, że miałaś na sobie spodnie a nie spódnicę.

Przeczytałam, wysłuchałam wyjaśnień, uwierzyłam i wszystko jest w porządku,
jesteśmy w szczęśliwym, 3 letnim związku. Więcej "podejrzanych objawów" nie
znalazłam... Co o tym sądzicie? Czy to mogły być tylko żarty odnośnie jakiejś
sytuacji (tak mi to tłumaczył facet)? wierzę mu, ale czasem gdy myślę o tej
sytuacji ogarnia mnie niepokój, uzasadniony?
    • kozica111 Re: smsy - oceńcie, proszę 18.09.07, 12:03
      Pewnie staneli w windzie.Zapalił sie panel sterowania.Zaczeli
      gasic.Jakby miała spodnice mozna byloby zdjac i zadusic, a tak
      ręcami tylko ręcami gasili....
    • tini_1 Re: smsy - oceńcie, proszę 18.09.07, 12:20
      oboje mysla o niewykorzystanej okazji...:))
      • zielona_sowa Re: smsy - oceńcie, proszę 18.09.07, 12:28
        Czy nikt nie uwierzyłby w tłumaczenie o osobie trzeciej wchodzącej do tej windy
        z "głupią miną", dziwnie się patrzącą? A ta spódnica niby miałaby potęgować
        zażenowanie tej osoby... To właśnie usłyszałam... Dodam, że owa winda znajduje
        się z budynku uczelni, katolickiej w dodatku...jest zatłoczona non stop... a 3.
        osoba miała byś księdzem...
        Czy jestem aż tak naiwna, że w to uwierzyłam... :(
        • ulotne_piekno Re: smsy - oceńcie, proszę 18.09.07, 12:43
          to Ty powinnas znać swojego partnera...nie nam oceniać, czy kłamie. pewnie zaraz
          usłyszysz takie opienie, że przestaniesz mu wierzyć i zaczniesz żałować, że tu w
          ogóle napisałaś
          • grzech_o_1 Re: smsy - oceńcie, proszę 18.09.07, 12:58
            Zobacz Piekna. Taki drobiazg a dziewczyna już w czarnej rozpaczy. Co
            to za tendencja, żeby tak robic widły z igły?:)))
            • tini_1 Re: smsy - oceńcie, proszę 18.09.07, 13:03
              no tak to jest.... jak sie chce dochodzic prawdy...na forum...:(((

              ...tutaj to prawie zawsze zabawa...ale niektorzy o tym zapominaja:(
        • grzech_o_1 Re: smsy - oceńcie, proszę 18.09.07, 12:56
          Słuchaj Pięknej i daj sobie z tym wszystkim spokój.
        • kinemator Re: smsy - oceńcie, proszę 18.09.07, 13:27
          Wytlumaczenie z pozarem lepsze:)
      • grzech_o_1 Re: smsy - oceńcie, proszę 18.09.07, 12:54
        A nie da rady wejść dwa razy do tej samej rzeki.
        Co uciekło, nie wróci. Bo windy nowoczesne rzadko się teraz
        psują.:)))
    • dzikoozka Re: smsy - oceńcie, proszę 18.09.07, 12:28
      hihihi ciekawa jestem, czym sie wyłgał :))
    • jack79 Re: smsy - oceńcie, proszę 18.09.07, 13:28
      > ona: ciągle myślę o tej windzie ;)
      > on: szkoda, że miałaś na sobie spodnie a nie spódnicę.

      dobra wiadomość: do penetracji nie doszło
      zła wiadomość: mogło dojść do macanek, może tak może nie....
      średnia wiadomość: nie wiadomo czy to niezobowiązujący flirt czy
      może oboje myślą o tym jakby tu się w jakiejś windzie zaciąć...
    • mamba8 Re: smsy - oceńcie, proszę 26.09.07, 18:48
      cięzko to ocenić. Musisz polegać na tym jak dobrze go znasz i na
      intuicji. I tak bym się "przypadkiem" stawiła u niego w pracy pod
      jakimś pretekstem i poznała ową koleżankę :P
    • mahadeva Re: smsy - oceńcie, proszę 26.09.07, 18:52
      ciesz sie, ze masz faceta i nie grzeb mu w telefonie
    • grogreg A jakie byly nte wyjasnienia? 26.09.07, 18:55
      Bom ciekaw okrutnie.
    • zawsze_zuberek Re: smsy - oceńcie, proszę 26.09.07, 18:55
      Żenuła.
      • mahadeva Re: smsy - oceńcie, proszę 26.09.07, 18:56
        hehe
    • ryko Re: smsy - oceńcie, proszę 26.09.07, 20:07
      Zielona to i naiwna...

      Przecież to ogólnie znana rzecz...
      Facet - oddycha to znaczy ze ma ochotę na seksik... a na taki w windzie to nawet
      na bezdechu ;)))
    • blackhetera Re: smsy - oceńcie, proszę 27.09.07, 19:32
      Chyba powinnaś mu uwierzyć.gdyby chcieli oboje zrobiliby to w innym
      miejscu.
      • eleni80 Re: smsy - oceńcie, proszę 01.10.07, 23:20
        a może zrobili i jeszcze żałują tej windy
    • nom73 Re: smsy - oceńcie, proszę 27.09.07, 21:19
      Widocznie nie tylko jemu chodzi po głowie szybki seks w windzie. :-)
      Jak byłem młody też miałem takie fantazje, no ale było minęło, nie zrealizowane
      pragnienia. :D
    • lambert77 Re: smsy - oceńcie, proszę 28.09.07, 09:52
      sądzę że rosną ci rogi :) oj rosną
    • eeela Re: smsy - oceńcie, proszę 28.09.07, 15:03
      Facetowi nie grzebie sie w telefonie. Nie ma zadnego 'bo ja przypadkiem'.
      Swiadomie i z premedytacja nalezy unikac jakiegokolwiek 'przypadkowego'
      zagladania do poczty, telefonow, etc. Panom niestety moga dosc czesto zdarzac
      sie rozne male flirty, bezecne zarciki, krotkie fascynacje i inne tego typu
      rzeczy. Dopoki nie wwali sie taki w powazny romans na boku, lepiej nie narazac
      sie na niepotrzebne stresy i omijac wszelkie podejrzeniogenne przedmioty z daleka.
      • kruche_ciacho Re: smsy - oceńcie, proszę 01.10.07, 09:42
        "panom niestety MOGĄ" ... ???!!! kobieto, co ty piszesz? nie, to na
        pewno bezsensowna prowokacja ...
        • grzech_o_1 Re: smsy - oceńcie, proszę 01.10.07, 09:46
          Eeela nie prowokuje, tylko mądrze gada. Pozdro...:)))
          • kasia_x Re: smsy - oceńcie, proszę 01.10.07, 13:55
            Zielona_sowa: Tlumaczenie niestety za bardzo sie nie trzyma kupy. Bo kogo
            dziwia/zawstydzaja 2 osoby w windzie, normalnie sie zachowujace - czyli stojace
            i gadajace ze soba? NIKOGO. I ktokolwiek by tam nie wszedl, ksiadz czy nie
            ksiadz, bylby zazenowany wylacznie w sytuacji, gdyby odniosl
            wrazenie/zobaczyl/uslyszal ze COS TAM SIE PRZED CHWILA DZIALO.

            Jak dla mnie ta wymiana smsow to ewidentny dowod, iz cos sie w tej windzie
            takiego wydarzylo, ze ona ciagle o tym mysli... musialo byc goraco jednym
            slowem. Moze nie przez konkretne czyny, ale przynajmniej przez atmosfere (
            on+ona sami, swiadomosc chwili do wykorzystania?)

            Ze swojej strony proponuje delikatny monitoring znajomosci z w/w kolezanka.
            Nieladnie, ale chyba jedyna opcja zeby dowiedziec sie ew. prawdy, bo skoro facet
            obstaje przy wersji 'ksiedza'- to znaczy, ze jakby cos innego sie dzialo, to i
            tak by sie nie przyznal.
            Bo moze sie okazac, ze to taka zwyczajna uczelniana znajomosc nie jest niestety :(
            Przynajmniej tak mi by podpowiedziala intuicja, a niestety rzadko mnie zawodzi (
            w moich sprawach oczywiscie, wyrocznia nie jestem;)
        • eeela Re: smsy - oceńcie, proszę 01.10.07, 17:40
          > "panom niestety MOGĄ" ... ???!!! kobieto, co ty piszesz? nie, to na
          > pewno bezsensowna prowokacja ...

          Wybacz, rzeczywiscie, powinnam byla napisac: 'panom od czasu do czasu MUSZA sie
          zdarzac...'. Oczywiscie nie twierdze, ze wszyscy panowie zdradzaja. Ale nie
          sadze, zeby jakikolwiek pan, ktory nie jest potworem i zwyrodnialcem, nie mial
          na koncie chocby niewinnego slownego flirtu albo powloczystych spojrzen w strone
          innych kobiet, pozostajac z jedna w zwiazku. Mysle, ze i panie nie sa lepsze.

          Stad wygodniej dla wlasnego samopoczucia nie zaglebiac sie w samonakrecajace sie
          kolo podejrzen, sprawdzan, sledzenia telefonow, etc. Od nadmiernego pilnowania
          zaden facet, ktory zdradza, nie przestanie zdradzac, a nie daj Boze ten, ktory
          nie zdradza, moze od nadmiernego pilnowania zaczac.
          • kasia_x Re: smsy - oceńcie, proszę 01.10.07, 17:51
            eeela: rzecz nie w tym, zeby sie dowiedziec - "bo jak sie dowiem to on
            przestanie", tylko dlatego, zeby moc pogonic oszusta gdzie pieprz rosnie.

            Aha, jeszcze a propos tej spodnicy - moj facet nie raz wyskoczyl do mnie z
            identycznym tekstem, ZAWSZE mialo to podtekst erotyczny- ze akurat mielismy
            chwilke sam na sam, albo zachcialo mu sie np. w kuchni ;)
            • eeela Re: smsy - oceńcie, proszę 01.10.07, 17:55
              > eeela: rzecz nie w tym, zeby sie dowiedziec - "bo jak sie dowiem to on
              > przestanie", tylko dlatego, zeby moc pogonic oszusta gdzie pieprz rosnie.


              Jesli istotnie jest oszustem i naprawde zdradza, tak czy siak sie dowiesz, bez
              sprawdzania telefonu. Od sprawdzania telefonow i poczty mozna za to nabrac
              podejrzen nieslusznych, wpasc w spirale podejrzen i zatruc sobie i jemu zycie.

              Po facecie, ktory zdradza, widac to. Jak widac, a nie chce sie przyznac, prosze
              bardzo - zagladaj do poczty i telefonow ile chcesz. ja uczynilabym to samo. Ale
              dopoki nie mam silnych sygnalow, ze z chlopem jest cos nie tak, nie mam zamiaru
              denerwowac sie jakimis glupimi gadkami z kolezankami z pracy. Ani tez zwierzac
              sie ze swoich glupich gadek z kolegami.
              • p_k_79 Re: smsy - oceńcie, proszę 01.10.07, 17:58
                heh.. no tu się z kolei z Tobą nie zgodzę:) Znam takich, co
                zdradzają latami.. NIC po Nich nie widać:)
                • eeela Re: smsy - oceńcie, proszę 01.10.07, 18:03
                  Skoro nie widac, znaczy, ze ujmy zadnej w pozyciu to nie przynosi. Skoro nie
                  widac, to sie nie wie, a skoro nie wie sie i ujmy w pozyciu nie doswiadcza, to,
                  u licha, trzeba owo dogodne pozycie niszczyc?

                  Ja tam wolalabym zyc w niewiedzy, jakby mialo co do czego przyjsc.
                  • p_k_79 Re: smsy - oceńcie, proszę 01.10.07, 18:05
                    Nie, to zupełnie inaczej.. Po prostu Panie stwierdziły, że seks
                    można odstawić w kąt.. Ani prośby, ani tłumaczenia, nie odniosły
                    skutków. Same sobie zrobiły kuku..
                    • eeela Re: smsy - oceńcie, proszę 01.10.07, 18:10
                      Och, jej, no to rzeczywiscie lekka krotkowzrocznosc, chlopu nie dawac i zarazem
                      wiernosci oczekiwac ;-)
                      • p_k_79 Re: smsy - oceńcie, proszę 01.10.07, 18:11
                        Myślę, że lekka, to słowo - klucz;))
                        • eeela Re: smsy - oceńcie, proszę 01.10.07, 18:20
                          Wiesz, z drugiej strony nie mozna tak lekka - pozostanmy przy kluczu - reka
                          obarczac wina jedynie panie. Bo zdarza sie tez tak czesto, ze panowie w swoich
                          zalach na zafundowany im w malzenskim stadle celibat zupelnie nie biora pod
                          uwage, ze kobiecie do seksu potrzebne sa odpowiednie warunki. Na przyklad
                          serdecznosc i brak klotni - codzienne utarczki maja straszliwy skutek
                          antyseksualny. Na przyklad okazywanie kobiecie czulosci na codzien, a nie na
                          piec minut przed koitacja. Na przyklad zadbanie o jej odpowiednie podniecenie,
                          aby koitacja nie sprawiala jej bolu. Oczywiscie, wszystko dziala w obie strony i
                          obie strony winny unikac klotni, obie strony winny dbac o swa wzajemna
                          satysfakcje. Niestety, zdarza sie i tak, ze kobieta doklada staran, ale
                          znajdujac, ze doklada ich sama, zniecheca sie. A dla niektorych mezczyzn
                          wygodniej jest szukac nowych podniet niz starac sie o utrzymanie ognia z ta
                          jedna - bo to i fatygi wymaga, i fantazji, i cierpliwosci, i oddania. A wielu
                          ludzi wybiera wygodniejsze w ich mniemaniu rozwiazania - jak kochankowie na boku.
                          • p_k_79 Re: smsy - oceńcie, proszę 01.10.07, 18:26
                            Nie mam prawa przytaczać, ale.. powiem tyle, że Panom brakowało
                            głównie ciepła, jeśli o pojęcie "seks" chodzi.. A o utarczki z
                            niemal milczącą Kobietą, mającą świat seriali i Koleżanki do plotek,
                            ciężko.. Co do zachowań w sytuacjach intymnych.. hmm.. delikatnie
                            powiedziawszy Panie z łaski "wystawiają" raz na kilka lat, po
                            błaganiach, kąpielach wśród świec, kolacjach z dobrym winkiem, ect.
                            Pieszczoty uważając za "zbędne przedłużanie" w tym przypadku..
                            dziwisz się, że druga Strona przestała prosić w końcu, będąc tak
                            upokorzona nie raz? Ja bym nie chciała seksu z Kimś, kto się do tego
                            zmusza... To tyle, co wiem o dwóch "przypadkach", Panie się nie
                            kryją, że mają taki stosunek do.. stosunków małżeńskich. Co do
                            reszty się nie wypowiadam, bo znam relację tylko Zdradzających.


                            Poza tematem.. jak doktorat?:)
                            • eeela Re: smsy - oceńcie, proszę 01.10.07, 18:29
                              > Poza tematem.. jak doktorat?:)

                              W danej chwili? lezy i kwiczy, bo sie zanadto produkuje na forum, wiec juz chyba
                              znikam :-)
                              • p_k_79 Re: smsy - oceńcie, proszę 01.10.07, 18:30
                                To go nakarm, bo widać głodny;)

                                Do "zobaczenia":)
            • p_k_79 Re: smsy - oceńcie, proszę 01.10.07, 17:57
              kasia_x napisała:

              > eeela: rzecz nie w tym, zeby sie dowiedziec - "bo jak sie dowiem
              to on
              > przestanie", tylko dlatego, zeby moc pogonic oszusta gdzie pieprz
              rosnie.

              Hmm.. no to nie wróżę stałego związku do grobowej deski, bo gnać
              przyjdzie wielu.. chyba, że się w końcu trafi taki, co umie się kryć
              porządnie z flircikami.. Najczęściej z takich flircików wynika
              głównie to, że nagrzany nieco już Koleś przychodzi do domu i rzuca
              się wygłodniały na SWOJĄ KOBIETĘ:)




              >
              > Aha, jeszcze a propos tej spodnicy - moj facet nie raz wyskoczyl
              do mnie z
              > identycznym tekstem, ZAWSZE mialo to podtekst erotyczny-

              jak każdy flirt.. tyle, że nie każdy jest ze SWOJĄ KOBIETĄ, dlatego
              część pozostaje FLIRTEM, a część przeistacza w czyn.. ze SWOJĄ..
              itd:)



    • p_k_79 Re: smsy - oceńcie, proszę 01.10.07, 17:47
      Oceniamy..

      Nie grzebie się po nieswoich telefonach, to i problemów się potem
      nie ma, sypia się spokojnie i gryzie paznokci.. A jeśli się
      zagląda.. to się za swoją głupotę choćby chwilową potem płaci
      czarnowidztwem i wątpliwościami - niestety..
      • 49-m Re: smsy - oceńcie, proszę 01.10.07, 18:22
        Mnie jakoś tak nigdy nie ciągnęlo do tego ,żeby zaglądać do telefonu partnera
        .Nawet o tym nigdy nie pomyślałam Oceniać Ciebie ,twojego postepowania nie będę
        mimo ,ze o to prosisz Pozdrawiam
      • kruche_ciacho Re: smsy - oceńcie, proszę 02.10.07, 21:52
        gratuluję Panom i Paniom!
        zapętlilismy sie w taki węzeł że "lepiej nie wiedzieć, nie słyszeć
        nie zaglądać" (bo to nieładnie, to nieposzanowanie cudzej
        prywatności!!!) i żyć w farsie. Cudnie związać swoje życie z
        oszustem ktory będzie wykorzystywał nasze poczucie 'przyzwoitości"
        które nie pozwoliło nam zajrzeć kiedy wokoł huczało od plotek :)

        Jak komus to pasuje to kij mu w oko choć większej głupoty nie
        widziałam i wielu na tym "niezaglądaniu" obudziło się po latach w
        sypiącym się związku i ze zdeptanym "ja".
        • eeela Re: smsy - oceńcie, proszę 02.10.07, 21:57
          Nalezy byc uczciwym, nie zas oszukiwac siebie sama/samego.

          Nie nalezy zagladac w nie swoja poczte, i tyle. Chcesz zagladac prewencyjnie,
          kazdego ranka rano po kawie zczytywac mezowskie emaile, coby przypadkiem nie
          ominac, ze w czwartek o poludniu puscil oko do biusciastej blondynki z czwartego
          pietra, prosze bardzo, sprawdzaj. Niech ci sie z tym zyje blogo.

          Prawdziwa zdrade, to znaczy zdrade dlugotrwala i emocjonalna, ktora miala swoj
          final w lozku raz nie jeden i nie dwa, wyczytuje sie z zachowania, nie z
          osobistej poczty.
        • p_k_79 Re: smsy - oceńcie, proszę 02.10.07, 22:12
          Odwróć sytuację.. wtedy ja Ci pogratuluję życia pod kontrolą, jak
          małe dziecko, przestępca bądź Człowiek kompletnie niegodny zaufania -
          bo takich Ludzi się kontroluje.
          Osobiście.. powiedziałabym Zaglądaczowi "do widzenia", choć nie
          znalazłby nic - nie ufa mi, droga wolna:) Albo, znając mój
          charrakterrek, celowo zrobiłabym Mu przed "do widzenia" jeszcze
          numer, żebym wiedziała, za co mnie tak potraktował:)
          Jeśli coś deklarujemy i obiecujemy to po to, by samemu siebie
          pilnować, bo.. inaczej Nikt nas nie upilnuje. A jeśli mamy żyć pod
          ciągłą kontrolą, to.. po kiego deklarować i obiecywać? Przecież i
          tak będziemy sprawdzani...
          Jeśli będę miała ochotę na życie jako Holmes w spódnicy, to się
          najmę na prywatnego detektywa:) W codzienności z kochaną Osobą
          rajcuje mnie przede wszystkim to, że sobie.. ufamy wzajemnie:) Że
          ktoś CHCE mi być wierny, a nie MUSI - wiedząc, że Go sprawdzam.. to
          byłaby moja porażka, nie Jego. Zawiedzie mnie, to się pożegnamy -
          proste:)
          • kruche_ciacho Re: smsy - oceńcie, proszę 07.10.07, 11:04
            piszesz wciąż o ciągłej kontroli, permanentnej inwigilacji osób o
            zaburzonym poczuciu własnej wartości - to choroba

            a ja piszę o sytuacji kiedy intuicja, znajomi, zachowanie mówi nam
            że coś jest nie tak - pytamy zainteresowanego, probujemy uzyskac
            jakies wyjasnienia, potwierdzenie, zaprzeczenie a delikwent nie mówi
            nam prawdy
            i tak to trwa rok, dwa bo kochamy, jak odejść przecież to może mi
            się wydaje, wszystkim się wydaje....? tracimy czas, życie i siebie

            wtedy dowód pomaga odejść i zapobiega dalszym kłamstwom ze strony
            oszusta - i to oszust ma się wstydzić a nie osoba która sprawdziła
            • p_k_79 Re: smsy - oceńcie, proszę 07.10.07, 11:29
              Tyle, że nasza intuicja, to często jedynie nasza fantazja i.. coś na
              kształt cienia rzucanego pppprzez małego kogucika na wieczorną
              ścianę - drobny flircik widzimy jako romans, bo chcemy. Dlatego
              leppiej nie gmerać i wyolbrzymiać pewnych spraw. A jeśli idzie o
              Znajomych życzliwych, to.. wybacz, całkowita porazka:)))
            • p_k_79 Re: smsy - oceńcie, proszę 07.10.07, 11:30
              sorry, "p" mi się zacina:))))
    • eleni80 Re: smsy - oceńcie, proszę 01.10.07, 23:18
      jakaś ciapa z niego, bo spodnie były przeszkodą, żeby się do niej dobrać ;PPPP
      olałabym takiego ciapę... jest do kitu
Pełna wersja