jak to jest byc mezczyzna?

05.10.07, 18:07
:)
    • pol_krzaka Re: jak to jest byc mezczyzna? 05.10.07, 18:11
      Całkiem przyjemnie. :)
    • lupus76 Re: jak to jest byc mezczyzna? 05.10.07, 18:42
      stokrotka000 napisała:

      > :)

      Czasem spokojnie, czasem burzliwie. Czasem miło, czasem paskudnie.
      Czasem wesoło, czasem smutno. Czasem twórczo, czasem drętwo.
      Entuzjastycznie, lub nudno... Czyli całkiem zwsyczajnie. Po prostu
      zyj się tak, jak połowa ludzkości...
      • stokrotka000 Re: jak to jest byc mezczyzna? 05.10.07, 19:33
        na pewno zyje sie inaczej niz kobieta...jestem kobieta a chcialabym
        na dzien na chwile zobaczyc jak to jest byc mezczyzna...myslec czuc
        patrzec na swiat jak wy...
    • silic Re: jak to jest byc mezczyzna? 06.10.07, 01:40
      Różnie bywa.
      Na "minus" - żyjesz krócej, dłużej musisz pracować, łysiejesz, nie możesz
      podniecać się na plaży.
      Na "plus" - nie przejmujesz się kolorem firanek, seks z kimś kogo nie lubisz
      może być świetny, fryzjer strzyże cię w 15 minut i za 1/5 tego co kobietę, nie
      płaczesz z byle powodu w pewne dni miesiąca.
      • floo77 i zawsze masz orgazm 06.10.07, 10:33
        tak słyszałam...
      • stokrotka000 Re: jak to jest byc mezczyzna? 06.10.07, 10:33
        niestety my kobiety bywamy nadwrazliewe...a szczegolnie w te pewne
        dni miesiaca, w ktorych nie panujemy nad swoimi emocjami...mezczyzni
        sa skryci, wszystkie zale problemy dusza w sobie...a kobiety zawsze
        uzewnetrzniaja sie...
        • rotman69 Re: jak to jest byc mezczyzna? 06.10.07, 10:45
          i to nas do siebie przyciąga
          • stokrotka000 Re: jak to jest byc mezczyzna? 06.10.07, 11:05
            przyciaga niesamowicie...bo tajemnica bywa bardzo pociagajaca...a
            tak na marginesie...jak trudno czasami sie zrozumiec, gdy mezczyzna
            chodzi naburmuszony zly zamyslony i twierdzi ze nic sie nie
            stalo...a tymczasem wiem ze ma jakis problem...ale woli go rozwiazac
            sam w sobie...
            • rotman69 Re: jak to jest byc mezczyzna? 06.10.07, 11:07
              bo tacy są mężczyźni tak nas ukształtowała nasza kultura czyli facet
              nie może okazywać słabości
              • stokrotka000 Re: jak to jest byc mezczyzna? 06.10.07, 11:10
                i to bywa chyba bardzo meczace dla obu stron...w sumie to nawet nie
                slabosc...bo jestesmy ludzmi, miewamy problemy...gorsze dni,
                nastroje smutne, watpliwosci...czasami mozna wyczuc domyslic sie co
                jest nie tak...a czasami niestety nie i wtedy rodza sie czarne
                mysli.... Ale jak kloce sie z mezczyzna on tez woli sie zamknac w
                sobie, wychodzi z domu...lub z pokoju...ehhh, zrozumiec mezczyzne;)
                • rotman69 Re: jak to jest byc mezczyzna? 06.10.07, 11:14
                  ale my odczuwamy to samo co opisałaś
                  jak można zrozumieć takie postępowanie 20 lat temu faect nie podlał
                  kwiatków i wy to wyciągacie przy każdej okazji
                  • stokrotka000 Re: jak to jest byc mezczyzna? 06.10.07, 11:51
                    zapewne nie o kwiatki chodzi...ale o cos innego o to ze nie czujemy
                    sie wystarczajaco kochane, ze czujemy sie zanidbane...a kwiatki to
                    taki symbol...
                    mezczyzni tez maja swoje fochy humorki nastroje...tez zdarza sie wam
                    ranic nas slowami bezsensownymi oskarzeniami...
      • mahadeva Re: jak to jest byc mezczyzna? 07.10.07, 00:24
        ja tez mam fajny seks z kumplem, za ktorym nie przepadam...
    • potworski stań pod drzewem... 07.10.07, 00:04
      ...i oddaj mocz na stojąco, to się przekonasz.
      • stokrotka000 Re: stań pod drzewem... 07.10.07, 11:41
        jezeli twoja meskosc wyraza sie w oddawaniu moczu na stojaco...to
        wspolczuje
        • potworski Re: stań pod drzewem... 07.10.07, 12:01
          Twoje wyrazy współczucia właśnie włożyłem do kartonowego pudełka i
          odesłałem ci z powrotem DHL-em. Zachowaj dla kogoś potrzebującego.
          • yagiennka Re: stań pod drzewem... 07.10.07, 14:45
            DHL zwrócił tobie z powodu braku adresata :)) Ona ma rację, żałosna ta "męskość".
          • stokrotka000 Re: stań pod drzewem... 08.10.07, 23:04
            jak mam to rozumiec? obciales sobie malego i odsylasz go na biegun
            polnocny...? az tak bardzo nie lubisz swojej meskosci, sa inne
            sposoby mniej brutalne...;)
            • potworski Re: stań pod drzewem... 09.10.07, 19:20
              > jak mam to rozumiec?

              Skoro ty tak to rozumiesz, to widzę, że nawet historyjka obrazkowa z
              gumy Donald nie byłaby ci w stanie tego właściwie przetłumaczyć.
              • stokrotka000 Re: stań pod drzewem... 10.10.07, 17:51
                ja nieczego nie wysylalam, wiec nie ma czego odsylac...historie
                obrazkowe gumy donald sa na zbyt wysokim poziomie aby znizac sie do
                pokazywania zalosnej meskosci...sztuka dla sztuki nie potrzebuje nic
                udowadniac...ta domena nalezy do niepewnych siebie, czytaj swojej
                meskosci mezczyzn...
                lepiej popracuj nad poczuciem wlasnej wartosci, uwierz mi swiat jest
                wspanialy i kobiety to madre i piekne istoty, gdy to zrozumiesz
                latwiej bedzie ci zyc...i lzej na sercu.
    • facettt Raczej marnie :))) 10.10.07, 18:13
      Trzeba sie nabiegac za kobitkami, tracac czas i zasoby,
      a rezultat tego bywa rozny :)))

      Lepiej juz byc kobieta, siedziec przy barze popijajac drinka i
      wybierac sobie co leszych z pojawiajacych sie zalotnikow...

      PS. sytuacja odwraca sie dopiero w okolicach emerytury, do ktorej
      wielu mezczyzn (zmozonych papierosami i alkoholem) nie dociaga.

      Duza nadwyzka kobiet w tym przedziale wiekowym Pozwala panom
      wreszcie bez trudu wybierac sobie , co bardzej atrakcyjne
      (podstarzale) Panienki :)))
Pełna wersja