wredddna
11.10.07, 22:38
Rozpoczynam ten wątek, bo sama moim kobiecym umysłem nie jestem w stanie pojąć zachowania pewnego mężczyzny. Dlaczego facet,który twierdzi, że kocha swoją kobiete, zdradza ją na prawo i lewo. Dlaczego nie ma odwagi z nią zerwać...a może raczej dlaczego tego nie chce?
Dla mnie sytuacja jest prosta- chce bawić się z innymi=nie jestem gotowa na stały związek. Dla większości facetów ta prosta zależność nie istnieje. Dlaczego? Żeby było jasne- nie zostałam zdradzona przez tego o któym pisze...powiedzmy, że raczej dostałam z jego strony pewną propozycje- na szczęście ja nie ładuje się między 2 (chociaż facet jest naprawde fajny...).