dziwna meska zazdrosc...

12.10.07, 10:12
dlaczego mezczyzni nie potrafia byc otwarcie zazdrosni...tylko
jakies cyrki i gierki urzadzaja, bo zazdrosc to ujma na
honorze...nie rozumiem mojego mezczyzny...a dzis zjanomy uswiadamia
mnie ze to zwykla zazdrosc...mieszkamy razem, ale ja czasami lubie
sobie wyjsc na babski wieczorek...same kobietki...i on wtedy mowi
jasne kochanie baw sie dobrze a potem jak wracam chodzi naburmuszony
i wmawia mi ze nie dbam o niego bo np. juz mu kanapek nie robie i
inne blache rzeczy podkresla...czego to ja dla niego nie
robie...potem mowi mi ostentacyjnie ze jedzie na ryby z kumplami na
cala noc i beda pili caly czas...ja sie pytam czy beze mnie, on ze
tak...i ze robie mu awantury bo sama moge wychodzic gdzie chce
jezdzic po swiecie a jemu juz zabraniam...
ehhh...chvial cos udowodnic a tylko mnie zdenerwowal i nastroil na
caly dzien na smutno.nie lepiej siasc i pogadac otwarcie?
    • buszmen33 Re: dziwna meska zazdrosc... 12.10.07, 11:09
      A Ty nie czujesz zazdrości? i jak ją okazujesz jeśli czujesz?
      • kookardka Re: dziwna meska zazdrosc... 12.10.07, 11:29
        Ja czuję, czasami ... wtedy mówię otwarcie, że jestem zazdrosna
        i że trzeba mnie uspokoić ... nic skomplikowanego - po prostu
        muszę usłyszeć, że nie ma się czym niepokoić - przecież ufam
        mojemu facetowi, a że wyobraźnia mi czasem idzie w nieznane
        i mroczne zaułki to inna sprawa ;) trzeba mnie z nich za rączkę
        wyprowadzić ... to chyba jedyna sytuacja kiedy potrzebuję pomocy.
        • buszmen33 Re: dziwna meska zazdrosc... 12.10.07, 11:47
          Jeśli to nie jest chorobliwa zazdrość to ok można zawsze za rączkę
          wyprowadzic:):):)
      • julia0001 Re: dziwna meska zazdrosc... 12.10.07, 11:31
        pewnie ze czuje...ale bardzo cenie i szanuje ludzka wolnosc...daje
        prawo do posiadania swojego malego, wlasnego swiata, ufam...bywam
        zazdrosna, ale wtedy tylko czuje dume...ze on sie podoba jakiejs
        kobiecie a jest moj...mnie wybral i kocha...he he :)...
        • buszmen33 Re: dziwna meska zazdrosc... 12.10.07, 11:47
          Czyli nie likwidujesz konkurencji:)
          • julia0001 Re: dziwna meska zazdrosc... 12.10.07, 11:53
            dla mnie nie ma konkurencji :) nie jasne...jak widze realne
            zagrozenie wlacza mi sie czerwona lampka...i wtedy uwazam ;)albo
            staram sie przy niej super sexi wygladac...
        • kookardka Re: dziwna meska zazdrosc... 12.10.07, 11:51
          A jak wybierze inną, to też będziesz umiała uszanować jego wolność ?
          • julia0001 Re: dziwna meska zazdrosc... 12.10.07, 11:54
            pewnie, tak samo jak ja moge wybrac innego...nie mozna kogos zmuszac
            do milosci, pozostawania na sile...byc z kims ze swiadomoscia ze
            kocha inna...nie znioslabym i puscila, jasne ze by bolalo...ale to
            jego wybor...
            • kookardka Re: dziwna meska zazdrosc... 12.10.07, 12:05
              No to znaczy, że podobnie postrzegamy wolność ;)
              • julia0001 Re: dziwna meska zazdrosc... 12.10.07, 12:11
                nikt nie ma gwarancji na zycie wieczne a tymbardziej na wieczna
                milosc...dla mnie czlowiek ktorego kocham, mezczyzna to towarzysz
                zycia...bo jednak mam wrazenie ze czlowiek jednak zawsze jest
                samotny na swiecie.
Pełna wersja